dawno nikt mnie tak nie wkurzył...

25.10.06, 13:54
była przed chwilą u mnie klientka. bardzo fajna babka. ale przyszła z córką,
która jest młodsza ode mnie - ma moze 19 lat. rany boskie jaka kultura, jakie
oddzywki. poczułam sie tak, jakbym była zwykłą babą od sciery. klient nasz
pan a ja to zwykłe gó... jak mozna byc bezczelnym? nienawidze ludzi, którzy
ponizaja innych. głupia jestem, ze jej nie wywaliłam ze sklepu. a mogłam, bo
to mój salon. jessssuuuu chyba sobie wywiesze dyplom ukończenia studiów
wyzszych, by nie byc poniżana. i to jeszcze przez kogo? przez małolate, która
była wyfarbowana i ubrana w jakies tandetne ciuchy fuuuj
    • sowa_hu_hu Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 13:56
      no ale co sie stało? konkretnie?

      a tak poza tym strój niekoniecznie świadczy o charakterze , kulturze itd smile
      • liwilla1 :) 25.10.06, 14:03
        niestety sowa mylisz sie z tym strojem. doskonale mozna rozpoznac poziom
        intelektualny po ubraniu (zastosowana kolorystyka, fason odpowiedni dla
        wieku/tuszy, preferowane materialy). mozna latwo rozpoznac prostactwo...i nie
        mam na mysli ludzi, ktorzy nie maja pieniedzy i nie chodza w markowych ciuchach,
        wiec sa gorsi, bo to wytarty slogan z czasow mojej podstawowki. teraz nawet jak
        ma sie niewiele pieniazkow mozna sie zgrabnie i ladnie ubrac w lumpeksie.
        • swinka_morska Re: :) 25.10.06, 14:10
          oj, co do kolorystyki i materialow to tak nie do konca sie zgodze - owszem,
          mozna wygladac jak papuga, ale mozna te same rzeczy z tego samego materialu
          zalozyc tak, ze sie wyglda gustownie i z klasa... tyle ze nie wszystko do
          wszystkiego pasuje...
          • masumi2006 Fify nie emocjonuj się 25.10.06, 14:13
            chciałam tylko powiedzieć,że to że zawiesisz sobie dyplom taki czy siaki nie
            zmieni kultury wśród prostaków.A to,że panna zachowała się jak debilka nie jest
            wynikiem jej młodego wieku czy wykształcenia,tylko wychowania.Daj na luz i miej
            w du..pie.Nie pierwsza i nie ostatnia panna/młodzieniec okażą dziś Tobie,jutro
            mnie swoje prostactwo.Kulturalni górąsmile
        • sowa_hu_hu Re: :) 25.10.06, 14:14
          myśle że sie nie myle smile

          napisałam NIEKONIECZNIE
        • kura17 Re: :) 25.10.06, 14:23
          liwilla1 napisała:

          > niestety sowa mylisz sie z tym strojem. doskonale mozna rozpoznac poziom
          > intelektualny po ubraniu (zastosowana kolorystyka, fason odpowiedni dla
          > wieku/tuszy, preferowane materialy). mozna latwo rozpoznac prostactwo...

          bzdura
          na poziom intelektualny w pracy nie narzekam, a ubrania, hmmm, raczej
          prostactwo, wg Twojej definicji...

          ``````````````````
          kurczak: 03.03.05
          • sowa_hu_hu Re: :) 25.10.06, 14:28
            kura sądząc po upierzeniu to faktycznie nieciekawie musi być wink

            u mnie tez nie najlepiej... jakos tak szaro... więc pewnie jestem nijaka smile

            pozdrawiam (my prawie jak rodzina wink
            • kura17 Re: :) 25.10.06, 14:41
              my na pewno jakas rodzina jestesmy!
              w koncu drugie slowo mojego syna (pierwszym bylo, oczywiscie, "nie" smile to
              wlasnie "sowa" (ino po niemiecku, bo my mieszani jestesmy wink))

              ``````````````````
              kurczak: 03.03.05
              • sowa_hu_hu Re: :) 25.10.06, 14:52
                ożesz kurka wodna wink trzeba przejrzeć drzewo genealogiczne...
          • liwilla1 Re: :) 25.10.06, 17:40
            wcale nie bzdura
            nie postawilam zadnej definicji ubioru czlowieka prostego, wydaje mi sie ze
            nadinterpretujesz lub dopowiadasz ukryte znaczenie niektorym postom. lubie ludzi
            ubranych kolorowo, zazdroszcze odwagi w uzywaniu smialych barw i krojow.
            oczywiscie sa chwalebne wyjatki od reguly, ale zazwyczaj styl ubierania, tak
            samo jak rodzaj sluchanej muzyki, czytanych ksiazek czy prenumerowanych
            czasopism swiadczy o czlowieku.
            kura, radze mniej agresji, bo cie tu zjedza w rosole jak bedziesz sie za duzo
            rzucac ;P
            Pozdrawiam
            • sowa_hu_hu kura na rosół a sowa......? 25.10.06, 17:45
              na jaką zupe sie nadaje? smile
              • liwilla1 Re: kura na rosół a sowa......? 25.10.06, 18:02
                sowa jest dobra na gulasz, tylko trzeba dluuugo dusic, bo bywa łykowata big_grin
                • sowa_hu_hu Re: kura na rosół a sowa......? 25.10.06, 18:20
                  iiiieeeee mnie do łykowatości daleko smile rzekłabym iz byłoby to sowie golonko smile
        • pimenta Re: :) 25.10.06, 19:25
          Oj niekoniecznie! mam super kolezanke, po sgh, mozg ekonomiczny, bardzo wysokie
          stanowisko w firmie, bardzo inteligentna, ale gustu to nie ma za grosz.
          • elza78 a Albert.E tez sie super nie ubieral 25.10.06, 20:42
            a i Doda do mensy nalezy... wink
            • liwilla1 Re: a Albert.E tez sie super nie ubieral 25.10.06, 21:33
              ta doda to wlasnie super potwierdzenie mojej teorii smile totalne dno...
          • liwilla1 :PP 25.10.06, 21:33
            nie wiem kto powiedzial, ze ludzie z klasa maja gust. gust to indywidualna
            sprawa. a konczacy sgh jakos nie sa dla mnie jakos zaskakujaco wybitni
            intelektualnie a mam ich troche wsrod znajomych i rodziny. aczkolwiek sa bardzo
            pracowici smile
      • fify Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 14:19
        jasne, ze nie swiadczy. tylko widzisz: przyszła lala ubrana w inne(czytaj:
        rzucajęce sie w oczy, nie standardowe ubranka itp) i mysli, ze jest wielką
        damą. nie jest, po prostu nie jest. sorry, ale nie lubie kobiet, ktore
        przebiora sie i myslą, ze od razu są damami. nie wystarczą ubranka, zeby
        świecić. trzeba miec cos przede wszystkikm w głowie. oceniam ją zatem nie po
        wyglądzie, ale po rozmowie.
        • masumi2006 Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 14:22
          No a co na to jej mamuśka?
          • fify Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 14:26
            no nic. matka naprawde super kobieta. ja chcąc córunie troche ukrócić,
            próbowałam rozmawiac z matką, ledwo przedzierając sie przez słowa córki.
            normalnie przezyłam szok mówie wam
            • masumi2006 Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 14:27
              A nie mogłaś bardzo grzecznie jej wyprosić?
              • fify Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 14:38
                nie moge wypraszac klientów. takie zycie - pozostaje sie usmiechac i z
                zaciśnietymi zębami, zwalniajac tempo rozmowy, na zimno finalizowac transakcje
    • kamyczek_2 Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 13:58
      klient nasz pan ale nie do przesady!!!!!!!Jak coś się nie podoba to won!!!!!Nie
      lubię ludzi bezczelnych i ja powiedziałabym coś tej młodej!!!!!
    • masumi2006 Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 13:59
      Sowa,daj kobiecie ochłonąć.Potem opowie nam resztę wink
      Czy ze studiami czy bez i tak można być chamem...
      • fify Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 14:07
        dzieki za komplement odnosnie studiów.
        przychodzi kobieta - grzeczna, fajna babka. przyprowadza córkę, ktora traktuje
        mnie z wejscia, jakbym byla rzecza. to taki typ człowieka, ktory zamiast
        czekac, az wytłumacze, wylicze, czepia sie wszystkiego, wyrywa mi z reki
        kalkulator, by moc samej sobie obliczyc to, co ja licze (!). o tych ubraniach
        to napisałam tylko na dokładke.
    • bea.bea Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 14:03
      to pewnie zadne pocieszenie...ale wczoraj w banku, pewna zapewne podobnie ubrana
      lalunia...dała popis wielkopańskich manier..ze słownicwem podwórkowym...i tak
      była z siebie dumna, ....żałosna głupia p.......i tyle...
      jestes ponad takie zachowanie...nie ty zrobiłas z siebie palanta..smile)0
    • fify Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 14:32
      kochane moje. naprawde nie chodzi mi o to jak była ubrana. to był dodatek, jak
      juz pisałam. nie lubie oceniac ludzi po wygladzie. przezylam szok po prostu, bo
      nie spotykam aż "takich" osób - aroganckich i patrzących z góry na innych. sama
      ubieram sie troche inaczej niz wszyscy, wybieram starannie ubrania i uwielbiam
      bawic sie modą. ale to nie wystarczy, by kręcic dupą we wszystkie strony i
      udawac damę. no nie wystarczy
    • a.lenard Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 17:51
      fify - a ja bym grzecznie aczkolwiek stanowczo powiedziała paniusi, że teraz ja
      liczę na kalkulatorze i ze właśnie rozmawiam z jej mama , a ona nam w tym
      przeszkadza. Myslę, że by jej szczęka opadła tongue_out
      • beata985 Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 18:02
        a można więcej szczegółow, bo ja to taka ciekawska jestemwink
        ale serio nie wiem do czego sie odnieść-salon Twój a jaka branża? klientką była
        mamusia czy córeczka??? i co ona chciała wyliczyć??
        przy tym wyrwaniu kalkulatora chybabym nie zdzierżyła.wrrr.
        wszystko ma swoje granice-bezczeli sprzedawcy i wredni klienci precz!!!
        • virtual_moth Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 18:36
          Nie mozna "nie zdzierżyć" pracując w sklepie, obsłudze klienta.
        • fify Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 26.10.06, 11:06
          moge rzucic szczegółami, proszę: matka dzwoniła do mnie do sklepu, by umówic
          sie na pomiar okien - czyli to z nia załatwiałam interesy. na drugi dzien
          przyszła po wycenę tych okien i miała zdecydowac, czy zamawia. przyszła z
          córką, która od progu weszła z nastawieniem typu: "to ja dama, twoj klient i
          masz gonic kolo mnie, bo ty to zero totalne" (tak przynajmniej ja to
          odebrałam). zaczełam rozmawiac z matka, a w sumie wtrącała sie córka, co chwila
          rzucając hasłami typu: "wg prawa konsumenckiego moge dostac 10% rabatu..."
          albo "u nas w miescie mozna dostac rabaty, bo wiadomo, jak to miasto, dolicza
          sobie tylko dlatego, ze to miasto..." itd. rany, ilez mozna znieść, pytam. ale
          miłym trzeba być, więc mam przynajmniej satysfakcję, że sie nie dałam
          wyprowadzic z równowagi i nie znizyłam sie do jej poziomu.
    • ineska2 Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 18:59
      jak ktos poniza innych to sam o siebie zle swiadczy, wiec dobrze, ze nie
      odpowiedzialas jej podobnym, po co sie znizac do takiego poziomu ? smile
    • mlodytatus Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 25.10.06, 20:44
      a tipsy i tynku na twarzy tez miala sporo? wink
      • fify Re: dawno nikt mnie tak nie wkurzył... 26.10.06, 10:10
        a skąd wiedziałes?? smile))))). he he he, miała i tynk i tipsy. no ale nie bede
        jej po takich elementach oceniac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja