agysa 28.10.06, 11:13 Pomóżcie mi się zmobilizować (( Dom nie sprzątany cały tydzień a ja siedzę przed kompem i nie mam rzadnego zapału aby się wziąść za porządki. Nawet łóżko nie pościelone....RATUNKU!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
malgra Re: ogarnął mnie leń... 28.10.06, 11:15 zaraz Cię zmobilizują strażniczki ortografii jak wsiądą na Ciebie to odechce Ci się kompa do końca dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
a.lenard Re: ogarnął mnie leń... 28.10.06, 11:15 hehe ja tak wczoraj miałam, dzicie się soba zajmowało a ja lenistwo totalne, forumowanie, no obiadek zrobiłam, ale wyjśc z domu nie wyszłam, a póznym popołudniem zadzwoniłam do teściów zeby mi dowieżli pieluchy bo mi zostały dwie. Oczywiście przywiezli i pieluchy i ciasto do kawy, kochani są a ja zrobiłam kolacyjke w podziękowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
agysa Re: ogarnął mnie leń... 28.10.06, 11:18 Mam takiego lenia, że nawet nie poprawiam literówek bo .....mi się nie chce i już Odpowiedz Link Zgłoś
monias71 Re: ogarnął mnie leń... 28.10.06, 11:17 oj tam! olej to. Ja tez obudzilam sie o 9.00, leze caly czas w lozku i siedze w necie. Caly dzien przed nami zeby ogarnac mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
a.lenard Re: ogarnął mnie leń... 28.10.06, 11:18 jak masz sypialnię to zamknij drzwi, ja tak robię jak łóże nie pościelone, żebym nie musiała na to patrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_266 Re: ogarnął mnie leń... 28.10.06, 11:36 tez mnie czasem tak trzyma,ale dzis byłam stanowcza))zdšżyłam posprzštac zanim mi się odechciałochyba trzeba sobie tłumaczyć ze widocznie organizm potrzebuje odpoczynku no i należy mu to umożliwic!!!!Absolutnie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elejna Re: ogarnął mnie leń... 28.10.06, 11:26 A ja bym z chęcią zostawiła ten bałagan znikła z domu , ruszyła na zakupy ciuchowe zjadla jakis obiad na miescie a tu jestem uziemiona w domu z dzieckiem tachać go po centrach handlowych nie bede bo tego nie znosi. Odpowiedz Link Zgłoś
agysa Re: ogarnął mnie leń... 28.10.06, 14:32 Zmusiłam się do posprzątania a nawet zmusiłam też swojego męża i teraz toczymy wojnę. Mam to gdzieś ja haruję w pracy i potem w domu a On musi odpocząć oczywiście z gazetą. Myślałam, że mnie szlag trafi i pomogło odkurzył mieszkanie i posprzątał kuchnie a teraz gotuje obiad a ja siedzę przed kompem i jestem wściekła i pewnie do końca weekendu mi nie przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś