kakolina25
28.10.06, 23:50
Moze watek nie brzmi zachecajaco ale musze sie wygadac
buuuuuuuuuuuuu...Jestem przerazona bo mimo pieknej pogody za oknem coraz
czesciej dopada mnie czarnowidztwo. Mam pretensje do calego swiata, czuje sie
zmeczona zyciem mimo ze opiekuje sie corka i nie pracuje zawodowo.Pewnie nie
jedna z Was powiedzialaby ta to ma dobrze nie musi chodzic do roboty tylko
dziecko sobie nianczy, a ja mam juz tego powyzej uszu!!! Jestem poza
granicami naszego cudnego kraju, pozbawiona wszelkich znajomych, calymi
dniami zdana tylko na dziecko bo maz oczywiscie w pracy od switu do
nocy.Czuje ze cos mi sie dzieje nie tak pod tym moim beretem.Do tego doklada
sie jeszcze sporo innych rzeczy ale watek nie mialby konca.To chyba nie jest
depresja, zaczynam sobie uzmyslawiac pewne rzeczy i to mnie przeraza bo czas
ucieka a ja mam wrazenie ze cofam sie w ogolnym tego slowa znaczeniu. Jest mi
ciezko na serduchu,pragne wstac rano z usmiechem na twarzy i powiedziec damy
rade...