zgloska
29.10.06, 19:23
Dwa mieszkania dalej mieszka starsza pani która jakiś czas temu straciła
kontakt z rzeczywistością. Wszystkich dookoła oskarża o dziwne rzeczy np.
sąsiadke ostatniego mieszkania oskarżyła o kradzież muszli klozetowej,
dlatego przyniosła jej w siatce własne odchody, wiele sytuacji jest
kłopotliwych. Dzwoniliśmy do opieki społecznej, przyszli, ale starsza pani ich
nie wpuściła więc rozłożyli ręce i wrócili do siebie. Tak naprawde jedyną
osobą, która mogła by coś zrobić jest jej syn, ale on ma wszystko w d....
I pojawia się problem, po za robactwem, którego wszędzie pełno boimy się, że
kiedyś poprostu wylecimy w powietrze, albo spłoniemy.
Może ktoś wie do jakiej instytucji zwrócić się o pomoc?