super niania - to niemożliwe

05.11.06, 17:36
Znowu jest kolejny program z super nianią.

Ja nie oglądam tej serii, tyle co czasem się natknę. Teraz są jakieś
niesamowite bliźniaki... słuchajcie, czy poważnie są takie dzieci???
    • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:40
      najlepsze: dziecko do mamy - ty szmato.
      dzieci plują w twarz matki.
      mama zwraca się do taty : żaba. to i dzieci na tatę wołają żaba!
      niszczą zabawki jakby tornado ich pokój nawiedziło.
      • marghe_72 Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 22:49
        iljana napisała:


        > mama zwraca się do taty : żaba. to i dzieci na tatę wołają żaba!

        a co w tym strasznego?
        co do reszty to włosy deba mi staneły
        >
        >
    • lucerka Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:42
      Dawaj relacje - ja nie mam telewizora.
      • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:47
        lucerka, oglądam od chwili gdy matka jednego zupą karmiła. nie chciał jeść ale
        pod presją straty bajki zjadł, jednak z pełną buzią leciał wypluć do łazienki.
        pokrzyczała na niego i zrezygnował. pomyślałam, problem jak u kazdego, ale
        zaraz zrobił się taki sajgon że i moje chłlopaki zdębiały widząc co robią te 5
        letnie chłopaki.
        • lucerka Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:51
          Ale to sa chyba patologiczne przypadki, co?
    • ania.silenter też oglądam 05.11.06, 17:44
      koszmarsad((
    • e_r_i_n Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:47
      Ten odcinek jest chyba najbardziej, jak dotad, szokujacy. Przede wszystkim
      dlatego, ze nie sa to dwulatki, ktore jeszcze pewnych rzeczy nie wiedza, a
      szesciolatki i dziewieciolatek juz po prostu niewychowane. To, jak odzywaja sie
      do rodzicow (matka szmata, ojciec menel) i jak ich traktuja, zwala z nog.
      • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:48
        patrząc na twarze i miny chłopców mam wrażenie że oni kpią z rodziców. wiecie
        tak świadomie i po chamsku.
        • ania.silenter Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:50
          iljana napisała:

          > patrząc na twarze i miny chłopców mam wrażenie że oni kpią z rodziców. wiecie
          > tak świadomie i po chamsku.

          mam dokładnie to samo odczucie...
        • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:50
          haha jeden to i nianię olałsmile)
          • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:52
            widzicie, nie radzi sobie niania - tzn sposób zawiódł, ciekawi mnie co wymyśli
            nowego. dla lucerki - nastawiła budzik i dała dzieciom 15 min na zjedzenie.
            jeden zjadł, drugi zamoczyl buzię w zupie. skończylo się tym że niania zabrała
            zupę. i do kolacji czeka chłopiec.
        • e_r_i_n Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:50
          Dokladnie tak.
          Kolejna rzecz - dziecko ledwo hamujace odruch wymiotny i mamusia na sile
          karmiaca. Przerwa sie skonczyla, ide ogladac dalej smile
    • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:54
      jeden bliźniak powiedział na ucho ojcu - kocham tatę - to chyba ten
      grzeczniejszy z chłopców. a teraz mówi o ostatecznej karze, gdy wszystko
      zawiedzie.
      • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:55
        starszy- jaki bezczelny gnojek co? i to do niani.
        • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:58
          Starszy -trzeci syn -olal nianię i jej sposob, darł się, bił i szarpał
          wszystkich! to niania- zabieram komputer z twojego pokoju. a Łukasz do niej -
          nie odwazy się Pani/niech Pani spróbuje. Nie wolno.
          Niania ma niezły kłopot. Boże, niczym jak furiat jest ten chłopiec.


          • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 17:59
            łukasz do mamy: nienawidze cię, mama zwariowała

            mama: nie mam siły i wychodzi
            niania: aniu, nie mozesz nie mieć siły

            NO NIE WIEMsad
          • lucerka Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:00
            Zabrala ten komputer? Czy ta niania sobie radzi? Mam wrazenie, ze jest coraz
            bardziej restrykcyjna....
            • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:06
              Wiesz nie wiem czy faktycznie zabrał komputer, mówiła że zabierze bo jest
              niegrzeczny... ale przestał.

              A teraz sprawa wraca do bliźniaków. jakaś histeria i plucie odchodzi z jednym
              bliźniakiem - Kacprem... on chyba zwymiotował na przedpokoju?
    • kruszynka301 Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:01
      moja córeczka (6 lat) ogląda nianię z zapartym tchem i otwartą buzią - "Mama, to dzieci moga się tak zachowywać???? Mamusiu, ale ja jestem od nich grzeczniejsza, prawda???"wink
      • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:03
        moje tez tak oglądają w szoku. ten chłopiec to szatan.
        • marghe_72 Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 22:51
          iljana napisała:

          ten chłopiec to szatan.


          ????
          • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 22:57
            marghe_72 a co się tak na moich wypowiedzich skupiłaś? smile

            Szatan nie w znaczeniu biblijnym, bo chyba o takim pomyślałaś.
            Mówi się czasem "biega jak szatan" lub "to taki szatan mały". Znaczenie -
            nieznośny, nieokiełznany.

            Co tam jeszcze było ? Acha żabo. Nie chodziło mi o zwracanie się w ten sposób
            do taty..bo dzieci tego nie robiły, a o przedrzeźnianie mamy która w ten sposob
            wołała do męża, w określonej sytuacji.
            • marghe_72 Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 14:56
              iljana napisała:

              > marghe_72 a co się tak na moich wypowiedzich skupiłaś? smile
              moze dlatego, że sie z nimi nie do końca zgadzam? wink
    • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:01
      łukasz: ten kto dotknie komputer jest martwy
      ja tu rządzę

      chłopiec ma chyba 10 lat.

      łukasz do niani: nienawidzę pani

      oooo uspokoił się... ale to chyba wycięli trochę programu, bo tak nagle jakoś
    • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:02
      Zaczęło się od bliźniaków - bo to chyba o nich chodziło, a program kręci się
      wokół tego starszego chłopca.
      • zuzia_i_werka Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:07
        Własnie włączyłam-ten z kata to ten najstarszy?
    • alfama_1 Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:05
      Niania do dzieci: "mama sobie z wami nie radzi". O matko!
      Oglądam dalej, zwłaszcza, że pierwszy raz.
    • lucerka Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:08
      Dobra, musze isc - Iliana, dzieki za relacje,, napisz jak sie skonczylo!
    • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:08
      Kacper; mamo naplułem na ścianę!

      a mama : o.. a już byłeś blisko końca, a teraz zaczynasz karę od początku.

      no to się wkurzył.

      Cała ta walka to trwa i trwa.. bo na dole są napisy w stylu: po 40 minutach itp.

      Ooo ujarzmiły go Panie... i niania się pakuje.
      • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:16
        dobre!

        starszy do bliźniaka: Zabiję gnoja.
        starszy do mamy - buch ją w twarz!!
        starszy do mamy: niechcący to było
        a potem
        nienawidzę cię, oddawaj książkę, zabiję gnoja, głupia babo
        --------
        Kacper z pięścią do mamy
        matka: kacper uspokój się bo ci magnez zabiorę.

        Niania wraca i analizuja nagranie z czasu nieobecności niani w domu. Matka się
        popłakała i zamknęła się w łazience. Ojciec dzieci jest cały czas nieobecny.

        Mam wrażenie że umordowała się niania przy tej rodzinie. dużo nam nie pokazano,
        bo chyba cały dzień musielibyśmy przed TV siedziec by minuta po minucie
        wiedzieć jakie tam dokładnie sytuacje miały miejsce i co powodowało zmiany w
        zachowaniu dzieci.
        to jest mój pierwszy program obejrzany w całości... i jeśli z takimi dziecmi
        rodzice mieli doczynienia w poprzednich odcinkach - to zastanawiam się czy jest
        to jakiś szczególny "wycinek" z populacji rodzin z dziećmi, czy też
        autentycznie TO SĄ NASZE DZIECI.
      • zuzia_i_werka Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:16
        Świat oszalał! Syn do matki zaraz Cię trzepnę a ona -Kacperek! Litości! A ten
        duży to psychol za kilka lat ją zabije
        • sowa_hu_hu Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:20
          bez przesady!!! jasne , psychol , debil.. może od razu zamknijmy te dzieci w
          poprawczaku uncertain
        • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:20
          psychol to nie... wiesz on ma jakieś frustracje. moze to jest tak ze przez
          bliźniaków on taki jest. bo to blixniaki dom zawojowały i niedobrocią zwracają
          uwage mamy. a oni są potworni. no to starszy Łukasz by byc lepszym od nich jest
          jak 100 razy koszmarniejszy od braci i dzięki temu przyciąga uwagę matki więcej
          jak bliźniaki.

          Mimo wszystko szkoda mi tych dzieciaków- bo w ich umysłach się źle dzieje.
    • iljana Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:23
      Niania wzięła kwiaty, dała prezenty i uciekłasmile)

      mój sposób na moje dzieciaki - zająć ich czymś. Im więcej im czasu poświęcami i
      organizuję zajęcia takie by się nie nudzili, tym oni są bardziej ułożeni.
    • pandora_ Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:31
      Wyjątkowo obejrzałam, zmuszając męża, żeby zobaczył, co sie dzieje, kiedy
      dziecko nie ma w domu ojca i za grosz autorytetu. Dla mnie najbardziej
      szokujące było to, że ojciec dopiero na laptopie niani obejrzał i zrozumiał, co
      dzieje sie w domu. Koszmar.
      Szkoda mi matki i dzieci, bo ich zachowanie jest wynikiem lat błędów i
      zaniedbania. A mama dzieci powinna dostać medal...
      • redmiss Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 21:29
        >A mama dzieci powinna dostać medal...



        ???? co takiego??? a za co?
        że nie ma siły? że nie ma w domu dyscypliny i porządku? jasnych zasad? kar i
        nagród? że spaliła proces wychowawczy smarkacza?
        poza tym młody sam z siebie taki ni ejest... skądś się dowiedział o szmacie,
        menelu, głupiej babie, zabijaniu, gnojkach...
        pewnie ze szkoły... no tak.
        ale w domu takich słów nie powinien używać, jeżeli mama i tata takie mają
        zasady i sami ich przestrzegają.
        • pandora_ Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 21:48
          Medal za to, że odważyła sie podjąć walkę, choć pewnie sporo w tym było troski
          o własne zdrowie psychiczne. Zaszczute kobiety rzadko sie na to odważają.
          Niania tym razem weszła do rodziny, która w całości potrzebuje porządnej
          terapii - bo nikt tam nie prezentował normalnych zachowań. Ale ona aktywnie
          pdjęła walkę, a ojciec wydawał mi się mocno odseparowany.
          Drugi medal dostanie ode mnie, jak trzepnie mężem i pokaże mu, że jest Kobietą,
          a nie tylko popychadłem. Tyle w temacie.
    • lola211 Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 18:34
      Ci rodzice sa niewydolni wychowawczo, co widac zwlaszcza przy trojce dzieci-
      chaos nie do opisania.

      • aga55jaga a ja proponuję 05.11.06, 18:41
        przyjrzeć się swojemu domowi. I ciekawe ile podobnych sytuacji znajdziecie u siebie?
        • aluc Re: a ja proponuję 05.11.06, 18:43
          z pewnością mnóstwo - o czym zresztą już tutaj pisałam
          różnica leży w tym, czy czujemy się wobec tych sytuacji bezradni, czy jednak
          potrafimy jakoś je opanować bez dzwonienia do telewizora wink
          • aga55jaga Re: a ja proponuję 05.11.06, 18:49
            no właśnie - widziałam dużo takich sytuacji (u moich dzieci także) typu - zabije
            cię, ty głupia matko. Reakcje moje i innych rodziców były skrajnie różne - od
            tych - "ty bachorze już ja ci z głowy wybiję takie słowa" aż po ŚMIECH - "o rany
            on jest taki słodki, kiedy tak mówi (mowa o dziecku ok 2 letnim). NIe jestem
            matką doskonałą ale nigdy nie pozwoliłam sobie na to aby mnie dziecko uderzyło
            lub aby wyzwanie mnie pozostało bezkarne.

            Jednak czytając komentarze oburzonych mam zastanawiam się - ile z nich nie
            dostrzega problemów we własnym domu.
          • aluc Re: a ja proponuję 05.11.06, 18:55
            ale zastrzegam, że mówię raczej o poprzednich odcinkach smile dzisiejszego nie
            widziałam, poza tym mam młodsze dzieci smile

            jednakowoż podtrzymuję wcześniejsze zdanie - to nie jest kwestia dzieci, to
            rodzice pokazani w tym programie są bezradni, i nie chodzi o niepopełnianie
            błędów wychowawczych (kto nie popełnił, niech rzuca kamieniem i to
            natychmiast), ale o podejmowanie jakichkolwiek działań na literę "w"

            mam chyba uogólnioną alergię na "nieradzenie sobie"
            • aga55jaga Re: a ja proponuję 05.11.06, 19:05
              tak - w sumie mamy to samo na myśli - zachowanie dzieci jest brakiem
              konsekwencji naszego (rodziców) działania w konkretnych, mających znaczenie dla
              dziecka, sytuacjach. Skoro 10 miesięczne niemowlę wie, że dla zabawy może sobie
              naparzać mamę po twarzy ku ogólnemu poklaskowi widowni - to dużej wyobraźnie nie
              trzeba mieć, aby wiedzieć, co się będzie działo z jego zachowaniemza kilka lat.
        • lola211 Re: a ja proponuję 05.11.06, 18:45
          A wiesz, ze w trakcie programu tak wlasnie analizowalam i szczerze mowiac nie
          przypominam sobie, by cos takiego zaistnialo przez 8 lat w moim domu.Plucie,
          kopanie, wrzaski, ublizanie rodzicowi? Nic z tych rzeczy.
          Przydałby mi sie natomiast taki minutnik, zeby stale dziecka nie popedzac z
          ubieraniemwink.
          • aga55jaga Re: a ja proponuję 05.11.06, 18:51
            nie chodzi mi o ten konkretny odcinek (chociaż ten zrobił na mnie największe
            wrażenie) lecz o wszystkie. Czy naprawdę wszystkie oburzone emamy mają w swoich
            domach dzieci aniołki a te z superniani traktują jako "wybryki natury" ?
            • lola211 Re: a ja proponuję 05.11.06, 19:08
              To byl pierwszy odcinek jaki widzialam i dla mnie , jak najbardziej, to wybryk
              naturysmile.
            • iljana Re: szczególny odcinek - zdaniem większości 05.11.06, 19:21
              aga55jaga napisała:

              > nie chodzi mi o ten konkretny odcinek (chociaż ten zrobił na mnie największe
              > wrażenie) lecz o wszystkie. Czy naprawdę wszystkie oburzone emamy mają w
              swoich
              > domach dzieci aniołki a te z superniani traktują jako "wybryki natury" ?


              Ja odnoszę się do tego konkretnego odcinka (i o tym odcinku jest wątek), i
              sądzę że większośc mam tu piszących także. Oczywistym jest, że dzieci mają
              lepsze i gorsze dni, a co za tym idzie zachowują się skrajnie odmiennie..
              niemniej jednak nie podejrzewam by były to podobne zachowania do tych z
              dzisiejszej niani.
              • sowa_hu_hu Re: szczególny odcinek - zdaniem większości 05.11.06, 19:22
                a dlaczego nie podejrzewasz?
                • iljana Re: szczególny odcinek - zdaniem większości 05.11.06, 19:39
                  Bo same mamy o tym piszą, choć nie wszystkie. Dają do zrozumienia że dzieci
                  potrafią zachowywać się źle, krzyczeć, nie chcieć jeść, złościć się, itd i itp.
                  Ale nie napisały że moczą buzię w zupie, plują, nazywają szmatami itp.
                  A ty podejrzewasz że te dzieci są takie jak przedstawione w odcinku?
              • aluc Re: szczególny odcinek - zdaniem większości 05.11.06, 19:26
                ale też - jak rozumiem - w tym odcinku były dzieci zdecydowanie starsze niż w
                poprzednich, więc i było więcej czasu na rozwinięcie pewnych "umiejętności" wink

                a słowa o potworkach w ludzkiej skórze pojawiały się też w kontekście
                poprzednich
                • aga55jaga Re: szczególny odcinek - zdaniem większości 05.11.06, 19:30
                  dokładnie - "te dzieci rozwinęły już swoje umiejętności" - jak napisała aluc. A
                  ich umiejętności nie zostały nabyte w ciągu trzech dni lecz w ciągu całego
                  życia. Czyli kiedyś musiał nastąpić początek tego, co dzisiaj mogliśmy podziwiać.
          • redmiss Re: a ja proponuję 05.11.06, 21:32
            > Przydałby mi sie natomiast taki minutnik, zeby stale dziecka nie popedzac z
            > ubieraniemwink.


            podobno minutnik jest znakomity!

            w tej książce, którą juz polecałam gdzieś, doktor Ruth pisze, ze jest
            najlepszym wyjściem wobez leni, guzdrania, itp. smile
            www.mareno.pl/prod/MIDN/83-7311-940-X
            • lola211 Re: a ja proponuję 06.11.06, 15:20
              W lazience mam klepsydre i rzeczywiscie sprawdzila sie, jesli chodzi o mycie ,
              rozebranie do kapieli- tylko daje za malo czasu, minutnik bedzie lepszysmile.
        • monia145 Re: a ja proponuję 05.11.06, 18:49
          No ja się przygladałam swojemu domowi przez cały ten program i stwierdzam, że
          mam superhipermega dobre dzieckosmileUdało mi się nie popełnić takich błędów..a
          może to po prostu taki egzemplarz....hihihismile
        • ania.silenter Re: a ja proponuję 05.11.06, 18:50
          aga55jaga napisała:

          > przyjrzeć się swojemu domowi. I ciekawe ile podobnych sytuacji znajdziecie u
          si
          > ebie?

          Bardzo niewiele, na razie, oczywiście. Moje dzieci nie plują na mnie, nie
          przeklinają, nie biją mnie. Dlatego jestem w takim szoku.
          • aga55jaga Re: a ja proponuję 05.11.06, 18:54
            a w stosunku do innych odcinków ? Zważ, że te dzieci są już duże 10 latek i
            5letnie bliźniaki.Ich zachowanie było już wypracowane przez całe ich życie.
            A na ile pozwalamy wobec siebie małym dzieciom, które już jako
            kilkumiesięczniaki próbują bicia, ciągania za włosy i gryziena?
            • lola211 Re: a ja proponuję 05.11.06, 19:09
              > A na ile pozwalamy wobec siebie małym dzieciom, które już jako
              > kilkumiesięczniaki próbują bicia, ciągania za włosy i gryziena?

              Dla mnie to tez kosmos, no ale ja mam tylko 1 dziecko, w dodatku grzeczne od
              malenkoscismile.
              • sowa_hu_hu Re: a ja proponuję 05.11.06, 19:17
                no własnie,,, mój syn też sie czasami zachowuje jak dzieci z tych filmów ale
                jakby ktoś nazwał go tak jak werka te dzieci to chyba bym zatłukła taką mamuśke!
                • zuzia_i_werka Re: a ja proponuję 05.11.06, 19:39
                  No moje dziecko jest młodsze bo ma niecałe 4 lata ale nigdy mnie nie biło,nie
                  kopało,nie pluło i to wydaje mi się normą.Nie mówi też Ty szmato iwciąz naiwnie
                  wierzę,że nie będzie. Owszem bywa strasznie niegrzeczna,zdarzało się kładzenie
                  na ulicy i histerie ale nigdy nie ma agresji skierowanej w naszą ani z
                  niewielkimi wyjątkami na placu zabaw w stronę innych dzieci.Jest niegrzeczna
                  jak typowe dziecko w tym wieku-dzieci z tego filmu wg mnie takimi nie są i
                  zdania nie zmienię. A wracając to psychola,którego uzyłam muszę przeprosić-
                  faktycznie miałam na myśli nie tyle psychol co psychopatyczne zapędy bo takimi
                  mi się ten amok wydaje a napisałam tak w ramach skrótu myslowego-ok błąd.Debila
                  Sowo wymyśliłaś sama. Co nie zmienia faktu,że to był pierwszy i jedyny odcinek
                  który obejrzałam i więcej nie zamierzam.Tam nie tylko dzieci ale całe rodziny
                  sa do leczenia i nie wierzę,ze po takim pobycie niani(no właśnie ile ona czasu
                  spędza w rodzinie?)nagle wszytko minęło jak po dotknięciu czarodziejskiej
                  różdżki i wszyscy są szczęśliwi jak w raju.Parę dni temu pisali w Onecie o
                  chłopcu z ADHD który mało nie udusił kolegi i pobił nauczyciela a jego mama
                  powiedziała,że został sprowokowany.Rośnie nam społeczeństwo nadpobuliwych
                  agresywnych i nie znających żadnych norm nastolatków i jak oglądam taka nianię
                  to niestety zaczynam rozumieć dlaczego-dlatego,że jak syn zamierza się na matkę
                  pięścią to ona mu mówi Kacperku jak nie przestaniesz to zabiorę Ci magnes sic!
                  • lola211 Re: a ja proponuję 05.11.06, 19:49
                    >to ona mu mówi Kacperku jak nie przestaniesz to zabiorę Ci magnes

                    Przeciez takie byly wskazowki Niani, wiec sie kobieta dostosowala.
                  • nieszki Re: a ja proponuję 05.11.06, 20:10
                    .Rośnie nam społeczeństwo nadpobuliwych
                    > agresywnych i nie znających żadnych norm nastolatków i jak oglądam taka nianię
                    > to niestety zaczynam rozumieć dlaczego-dlatego,że jak syn zamierza się na matkę
                    >
                    > pięścią to ona mu mówi Kacperku jak nie przestaniesz to zabiorę Ci magnes sic!

                    Dlaczego łączycsz nadpobudliwoś z agresją? Poza tym nikt nie powiedzial, ze te
                    dzieci mialy ADHD, one były po prostu najnormalniej w świecie nie wychowane,
                    rodzice kompletnie sobie nie radzą, ale z adhd to nie ma nic wspolnego. Ja mam
                    dziecko z adhd i nigdy, nawet w najgorsZym okresie tak sie nie zachowywalo, bo
                    ZNA normy i zasady. Agresja i adhd to dwie rozne rzeczy, bardzo prosze nie
                    generalizowac.
                    A metoda z magnesami jest dobra, w takich sytuacjach skrajnych tylko tego typu
                    metody żetonowe dzialaja, a ze troche nieudolnie wporwadzane to juz inna sprawa.
                    • zuzia_i_werka Re: a ja proponuję 05.11.06, 20:22
                      Nieszki nie łączę-chodzi mi o to,że coraz częściej się tego terminu nadużywa i
                      twierdzą tak również mądrzy lekarzesad Wiem dobrze,że ADHD i nadpobudliwość nie
                      jest równoznaczne z gresywnymi zachowaniami tylko źle się dzieje,że swoje
                      zaniedbania wychowawcze niektórzy usiłują tak tłumaczyć. W Niani o ADHD nie
                      mówiono tylko w artykule do którego nawiązywałam.
                    • redmiss Re: a ja proponuję 05.11.06, 21:45
                      nieszki napisała:
                      > Dlaczego łączycsz nadpobudliwoś z agresją? Poza tym nikt nie powiedzial, ze te
                      > dzieci mialy ADHD, one były po prostu najnormalniej w świecie nie wychowane,


                      myślę, że źle zrozumiałaś...
                      chodziło Jej o to, że często się tłumaczy agresję, niewychowanie, itp. tym, ze
                      dziecko cierpi na ADHD...
                      przynajmniej ja tak zrozumiałam.
                  • redmiss zuzia z werką ;) 05.11.06, 21:40
                    podpisuję się pod Twoim postem, tym między innymi:

                    Rośnie nam społeczeństwo nadpobuliwych
                    > agresywnych i nie znających żadnych norm nastolatków i jak oglądam taka
                    nianię
                    > to niestety zaczynam rozumieć dlaczego-dlatego,że jak syn zamierza się na
                    matkę
                    >
                    > pięścią to ona mu mówi Kacperku jak nie przestaniesz to zabiorę Ci magnes sic!


                    ale czy to nie to słynne bezstresowe wychowanie?: żadnych zasad, ucz się sam na
                    własnych błędach, itp. ja ciebie, dziecko nie skarzę, nie pokrzycze, nie dam
                    klapsa, bo... taka moda teraz...
                • iljana Re: a ja proponuję 05.11.06, 19:45
                  sowa_hu_hu napisała:

                  > no własnie,,, mój syn też sie czasami zachowuje jak dzieci z tych filmów
                  ale ..

                  Nie wypowiadam się tu o zachowaniach dzieci podobnych do zachowań dzieci z TYCH
                  filmów, tylko z TEGO filmu smile

                  OGÓLNIE dla osób oburzonych szokiem niektórych emam
                  Szok dotyczy zachowania TYCH konkretnych dzieci, i rozmawiamy w większości o
                  TYM odcinku.
                  • sowa_hu_hu Re: a ja proponuję 05.11.06, 19:48
                    nie zauważyłam zeby w tym odcinku dziecko powiedziało do mamy - ty szmato...
                    ale padały teksty - jstes głupia... moje dziecko jak sie wkurza tez tak do mnie
                    mówi , też bije i wrzeszczy jak nie dostaje tego czego chce...
                    • iljana Re: a ja proponuję 05.11.06, 20:05
                      Sowa, dzieci załażą za skórę, i od głupich bab wyzywają. Ale jak już pisałyśmy,
                      kumulacja wszystkiego co najgorsze w tym domu, była porażająca.

                      Mój mały z wściekłości pokazuje język. Ok. rozumiem. Drugi miał tendencje jak
                      był zły mowić głupia kurtka, głupia mama, głupi.. Ok do zaakceptowania.
                      Szarpali się i czasem w szarpaninie było: "zostaw mnie, nie mów do mnie,i
                      przypadkowe uderzenie i kopniecię mające na celu uwolnienie się z mojego
                      uścisku.
                      Ok, to się sporadycznie zdarza w domach.

                      Ale zobacz, że w tej rodzinie w krótkim czasie pokazano wszystko. Każda kąpiel,
                      kładzenie do spania, jedzenie, ubieranie to była walka na noże. Wyzwiska - do
                      siebie- gnoju, do mamy poza głupia było szmato, plucie mamie w buzię, kopanie i
                      bicie mamy, były czymś normalnym w zachowaniu.
                      To jest przegięcie.
                    • mama_kotula Re: a ja proponuję 05.11.06, 20:28
                      sowa_hu_hu napisała:

                      > nie zauważyłam zeby w tym odcinku dziecko powiedziało do mamy - ty szmato...
                      > ale padały teksty - jstes głupia... moje dziecko jak sie wkurza tez tak do
                      mnie mówi , też bije i wrzeszczy jak nie dostaje tego czego chce...

                      Do matki: "ty szmato"
                      Do ojca "ty menelu".
                    • marghe_72 Re: a ja proponuję 05.11.06, 22:55
                      sowa_hu_hu napisała:

                      > nie zauważyłam zeby w tym odcinku dziecko powiedziało do mamy - ty szmato...

                      powiedziało .>
                  • wenus2006 Re: po poprzednim odcinku mówiłyście.... 05.11.06, 19:58
                    że ta nasza edycja programu to idylla w porównaniu z niemiecką czy angielska wersją.
                    A dziś proszę hardcore...
                    Moja córka ma 11 lat i przy tych łobuzach to po prostu anioł!Nigdy nie obraziła
                    mnie, nie pluła i nie lała i nie szarpała.(i nie wydawała mi się w tym jakaś
                    szczególnie boska,po prostu to chyba norma?)
                    Pokazane dziś dzieci to skrajna patologia i chwała rodzicom za ODWAGĘ,że
                    zdecydowali się publicznie przyznać do błędów,bo za parę lat matka dostawałaby
                    od nich niezłe lanie!
                    Jestem w szoku po dzisiejszym odcinku,a z moim 3-latkiem mam tez różne
                    przejścia,ale nawet on wydaje się przy tamtych dzikusach GRZECZNY.
                    • mooh Re: po poprzednim odcinku mówiłyście.... 05.11.06, 20:14
                      wenus2006 napisała:

                      za parę lat matka dostawałaby od nich niezłe lanie!

                      Sądzisz, że nie dostanie? Chciałabym w to wierzyć, mam jednak wrażenie, że
                      przemiana tych chłopców z młodocianych przestępców w ułożone dzieci była
                      zrobiona na potrzeby programu. Może niepotrzebnie wietrzę spisek tam, gdzie go
                      nie ma, a naprawdę nie wierzę. No nie wierzę i już.
                      • wenus2006 Re: po poprzednim odcinku mówiłyście.... 05.11.06, 20:25
                        mooh masz rację wcale nie jestem na 100% pewna tego,że w tym domu wszystko
                        wróciło do normy.Nie jestem pewna czy matka będzie zawsze stanowcza i
                        konsekwentna dla takich potencjalnych przestępców.Nie jestem pewna czy matka da
                        radę w wychowaniu dzieci NORMALNIE i SPOŁECZNIE.
                        Ufam jednak i trzymam kciuki za tę rodzinę i mam nadzieję ,że wizyta superniani
                        cos pomogła i zmieniła...
                      • edytek1 Re: po poprzednim odcinku mówiłyście.... 05.11.06, 21:55
                        Ale mama na końcu powiedziała, ze nie wie czy wytrwa w konsekwencji sad. Sama
                        sobie bat na dupsko kręci...
                        Nie wyobrażam sobie mieć takich dzieci w domu ( bogaty słownik, kipiąca
                        agresja) zero samodzielności( nakarm mnie) i szacunku do czegokolwiek
                        (niszczenie rzeczy), ale to juz kolejny program gdzie dzieci mają problemy
                        logopedyczne
                        "mowę " tych prawie 6 letnich dzieci tłumaczano w postaci napisów.
                        Kiedy oglądałam poprzedni odcinek( powtorkę) widziałam zapowiedź w pokoju
                        była moja corka powiedziała: za tydzień będzie jeszcze gorzej i było...
                        • pandora_ Re: po poprzednim odcinku mówiłyście.... 05.11.06, 22:46
                          A mnie mimo wszystko przeraża to, że dom był piękny, wnętrza dobrze umeblowane
                          i wyposażone (nie bedę się wypowiadać na temat tego, czy w moim guście i czy
                          gustownie w ogóle) - i w tym wszystkim ta miotająca się kobieta i mąż obecny w
                          weekendy. Przez pół roku nie przyszło mu do głowy, żeby z żona gdzieś wyjść?
                          Żeby wziąć synów na wycieczkę? Poza tym, dlaczego te dzieciaki nie miały nic do
                          roboty poza tv i komputerem? Oczywiście nie uważam, że dzieci powinny miotać
                          się od zajęć do zajęć, ale mama by odpoczęła i miała czas dla starszego, gdyby
                          bliźniaki raz w tygodniu poszły z tatą na basen, albo starszy na jakieś judo,
                          karate albo lepienie garnków smile
                          Zagraniczne wersje superniani uświadamiały mi, że wiele sposobów stosuję
                          podświadomie, a polska, choć widziałam raptem 1 cały odcinek i kawałeczki
                          reszty - że wiem, co to znaczy ułożyć dziecku dzień, nie poświęcając się przy
                          tym bez reszty tylko "wychowaniu dzieci".
                          Mój dwuipółlatek nie jest aniołem, ma czasem takie dni, że chętnie zamknęłabym
                          jego albo siebie w szafie na kilka godzin... Ale szanuje jego, a on - mam
                          nadzieję - mnie i liczę na to, że za parę lat nie spotka mnie los tej mamy.
            • ania.silenter Re: a ja proponuję 05.11.06, 19:23
              aga55jaga napisała:


              > A na ile pozwalamy wobec siebie małym dzieciom, które już jako
              > kilkumiesięczniaki próbują bicia, ciągania za włosy i gryziena?

              Ola nigdy nie była agresywna, nigdy nie biła i nie ciągnęła za włosy. A Adę
              nauczyłam, że zamiast bicia robi się lala. I wygląda to następująco - Adka
              podchodzi z zamachem i zamiast bicia robi lala czyli głaskasmile.
              pozdrawiam
              • kattkak Re: a ja proponuję 05.11.06, 20:00
                po obejrzeniu ostatniego odcinka wiem już jak wygladałby nasz syn za 5-6 lat
                gdyby nie żelazna wręcz konsekwencja i nieakceptowanie agresji.
                Takie zachowanie jak w dzisiejszym odcinku na pewno jest abstrakcją do rodziców
                dzieci spokojnyhch z natury.
                Niestety mój syn do spokojnych nie nalezał, spał po 7-8 godzin na dobę,
                wrzeszczał, bił, wymuszał wszystko mega histerią, kopał,znęcał się nad naszym
                psem.
                a jedna można, bez super niani, poradzić sobie z dorastającym terrorystą.
                Zatastanawiam się, dlaczego matka chłopców pozwoliła sobie na takie
                traktowanie, bicie, plucie, itd.
                A co się działo w weekendy, jak pan tata był w domu. Co oni ślepi byli?
    • mamand Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 20:14
      o rzesz w mordkę...

      ci rodzice bardzo ciężko zapracowali sobie na takie zachowanie dzieci i na
      takie traktowanie

      szokiem dla mnie była rozmowa najstarszego syna z ojcem, gdy ten wrócił z pracy:
      krzyczałem na mamę, naplułem na nią itp, a tatuś na to: dobrze synku, to było
      brzydkie, nie rób tak więcej
      szok! szok! szok!
      • zuzia_i_werka Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 20:23
        Dobrze że nie powiedział-nie rób tak więcej bo się spocisz. Ech..
        • mamand Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 20:27
          nooooooo

          ja to bym tego ojca odesłała na dywanik
      • yenna_m Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 20:53
        No ok, ale mlody mial obiecane, ze ojciec mu nie wtlucze i potraktuje jak
        czlowieka jesli sam sie przyzna

        poza tym takie ponizenie sie przy telewizji i opowiedzenie ojcu co sie zlego
        robilo przy obcych ludziach dla takiego starszego dzieciaka to naprawde
        obciach - zwlaszcza, ze teraz gosciu bedzie miec przekichane w szkole i na
        podworku - przeciez kazdy go rozpozna i zobaczy, jak facet sie potrafi
        zachowywac w domu (ale wstyd)

        mam wrazenie, ze niektore matki zapominaja, ze w tym odcinu widzielismy dzici
        starsze - czyli 10-latka i 5-latki (dla ktorych 10-latek z racji wieku jest
        guru i ktorego sie z tego powodu nasladuje)

        poza tym nastolatek (a 10-latek to nastolatek) to juz specyficzne dziecko. Juz
        nie maluch, jeszcze nie dorosly. Mysle, ze w niektorych przypadkach zapomnial
        wol jak cieleciem był i zapomnialo sie, jak sie czlowiek zachowywal czasami w
        stosunku do rodzicow, gdy sie mialo -nascie lat.
        No dobra, moze nie az tak. Ale jednak - chyba nie bylysmy swiete jako
        nastolatki, prawda? (ja w kazdym razie nie raz potrafilam dac popalic rodzicom,
        bo pyskata bylam straaaaasznie)

        z wlasnych przemyslen - niestety, rodzicielstwo to nie jest latwe zajecie. Im
        starsze dzieci, tym problemy z tymi dziecmi powazniejsze i tym sposob
        komunikacji oraz system kar coraz bardziej wysublimowany.
        Zaczelam sie bac dorastania moich chlopakow - przeciez bunt u nastolatka to
        norma. I z tym bedzie trzeba sobie poradzic, brrr.... wink
        • yenna_m Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 20:55
          > poza tym takie ponizenie sie przy telewizji i opowiedzenie ojcu co sie zlego
          robilo przy obcych ludziach dla takiego starszego dzieciaka to naprawde
          obciach - zwlaszcza, ze teraz gosciu bedzie miec przekichane w szkole i na
          podworku - przeciez kazdy go rozpozna i zobaczy, jak facet sie potrafi
          zachowywac w domu (ale wstyd)


          i to jest IMHO gorsza kara dla 10-latka niz opierdziel od ojca.
          • sowa_hu_hu bardzo mądrze powiedziane yenna n/t 05.11.06, 21:01

        • mama_kotula Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 21:57
          yenna_m napisała:

          > przeciez kazdy go rozpozna i zobaczy, jak facet sie potrafi
          > zachowywac w domu (ale wstyd)
          Yenna, obawiam się, że dla niektórych jego kolegów będzie to powód do dumy, że
          "potrafi się postawić starym". Bo oni tylko to wyniosą z programu.

          > poza tym nastolatek (a 10-latek to nastolatek) to juz specyficzne dziecko. Juz
          > nie maluch, jeszcze nie dorosly. Mysle, ze w niektorych przypadkach zapomnial
          > wol jak cieleciem był i zapomnialo sie, jak sie czlowiek zachowywal czasami w
          > stosunku do rodzicow, gdy sie mialo -nascie lat.
          > No dobra, moze nie az tak. Ale jednak - chyba nie bylysmy swiete jako
          > nastolatki, prawda? (ja w kazdym razie nie raz potrafilam dac popalic
          > rodzicom,

          Yenna, czy sądzisz, że mówienie do matki per "szmato" mieści się w zakresie
          pojęcia "burzliwe dojrzewanie" czy "pyskowanie"? W moim się nie mieści.
          • yenna_m Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 11:33
            się nie mieści, owszem

            ale jako rodzice, pomimo wymagania szacunku od dzieci, nie jestesmy panami ich
            dusz i nie gwarantuje, ze dzieciak sobie niewybrednie (niekoniecznie w
            kategoriach: ty szmato, ale jednak jakos niezbyt elegancko) pomysli o matce

            pytanie rowniez, jak wyglada klotnia tych ludzi - byc moze ten brak szacunku
            dzieci do matki sie z niczego nie bierze

            co nie znaczy, ze wychowywanie nastolatka jest latwe - nie jest latwe, bo
            nastolatek sie buntuje i buntowac sie bedzie - co pewnie trudno sobie wyobrazic
            niektorym mamom, ktore same zapomnialy juz, jak to jest (niefajnie) byc
            nastolatkiem
      • lola211 Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 15:37
        Chyba nie ogladalas calosci, bo nie wiesz w czym rzecz- rodzice zostali
        pouczeni przez nianie, jak maja sie zachowywac.Chlopiec mial sam sie przyznac
        do swoich ekscesów, mimo strachu przed ojcem.Uwazasz, ze powinien wowczas
        dostac w leb? I czego by to go nauczylo? tylko tego, zeby za nic w swiecie nie
        przyznac sie do niczego, bo i tak wpierdziel murowany.
        Mnie najbardziej zastanowilo jedno: ze ci chlopcy w ogole nie byli przez
        rodzicow chwaleni.Zero pozytywnych bodzcow, same kary, gledzenie, tylko nie rob
        tego i tamtego.
    • lidia23 Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 21:06
      Dla mnie takie zachowanie dzieciaków to wina wyłącznie rodziców. Gdzie byłi gdy
      dzieci tyrzeba było wychować. Mój syn też jest nieznośny, nie zawsze chce
      jeść, dokucza jest złośliwy, ale nigdy nie usłyszałam takich strasznych słów w
      stosunku do m nie. A jak już coś powiedział to odrazu reagowałam. Lidia
    • g0sik Re: super niania - to niemożliwe 05.11.06, 23:07
      Mnie zszokowało w przedostatnim odcinku, że małe dzieci mają w pokoju telewizor
      i matka pierwsze co robi wchodząc wieczorem to go włącza...I takie maluchy
      oglądają jak leci program aż zasną.....Dzisiejsza mamusia to totalna żenada,
      gotowa przeprosić wyzywające i opluwające ją dziecko byle mieć spokój...Dla mnie
      takie zachowanie rodziców to totalna abstrakcja...
    • joanna_poz Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 09:35
      zachowanie dzieci mnie zszokowało.
      i po obejrzeniu tego odcinka częściowo znalazłam odpowiedź na pytanie, skąd
      tyle agresji, okrucienstwa i zwyrodnienia np. w gimnazjach - niestety jak widać
      czesto wynosi się to własnie z domu, z tzw. porzadnej normalnej rodziny(bo
      przecież nie jakiejs patologicznej, menelskiej). przerażające...
    • twarz2 Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 10:10
      Taa...Psychopaci, debile, potencjalni przestępcy, mordercy...
      Proponuje całą rodzinę wywieżć do obozu zagłady, bo im się nie udało i szans
      zadnych nie maja.
      W końcu kazdy musi być idealnym rodzicem, prawda?

      Oceniać, oceniać, oceniac - ugryżć, kopnąc, wyśmiać, opluć - bo inni.
      Część osób piszacych zachowuje sie dokładnie jak te dzieci - tylko w bardziej
      "wyrafinowany" sposób.

      • agamamaoli Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 15:12
        > Taa...Psychopaci, debile, potencjalni przestępcy, mordercy...
        > Proponuje całą rodzinę wywieżć do obozu zagłady, bo im się nie udało i szans
        > zadnych nie maja.
        > W końcu kazdy musi być idealnym rodzicem, prawda?

        Niestety rodzicielstwo jest ogromną odpowiedzialnością. Tak koszmarnych dzieci
        nigdy nie spotkałam. Nie wytyczanie granic dzieciakom, spełnianie wszytskich
        ich zachcianek jest słabością i pójściem na łatwiznę.
        No niestety jeżeli nikt nie pomoże pozbierać się matce, zaangażować ojca i
        konsekwentnie postępować - kto wyrośnie z takich dzieci - to dla rodziców walka
        o nich samych - za 10 lat mogą oberwać od swoich dzieci.
        I nie wiadomo nic o wzorcach w samej rodzinie - co z tego że mieli zadbane
        dostatnie mieszkanie, może ojciec podobnie bez szacunku zwracał się do matki -
        tego nie wiemy - ale mówić do matki ty szmato - sorki.
        Wiadomo że ważne jest też środowisko - podwórko - wiadomo - w tej dzielnicy
        różni mieszkają. Szok - najstarszy bardzo inteligentny ale co z tego. rośnie
        bandyta. Pozdr A
    • mamamonika Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 12:37
      Programu nie oglądałam (u nas TV w zaniku, dzieciaki mówią, że to nudy wink, my
      oglądamy wiadomości i tyle), ale widziałam kiedyś migawki zapowiadające.
      Masakra sad((( Mam wrażenie, że to było reżyserowane...
      Poproszę tą trójkę na tydzień wink, podejrzewam, że superniania by się
      schowała wink
      P.s. - u nas jest czwórka wink
    • volta2 Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 14:58
      A ja obejrzałam dopiero dziś i w/g mnie niania sobie nie poradziła, ta rodzina
      potrzebuje terapii, i to raczej długotrwałej, kogoś, kto będzie wzmacniał matkę.
      • mathiola Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 15:01
        DOKŁADNIE. Wzmacniał matkę ale i włączał ojca w wychowanie dzieci...
        W tym przypadku wizyta super niani na kilka dni nie pomoże.
        • ochotka69 Re: super niania - to niemożliwe 06.11.06, 20:08
          A zachowanie dzieci niby skąd? Od ojca, juz widac na pierwszy rzut ze zony nie
          szanuje. Dzieci bije (starszy boi sie bicia). Biedna ta kobiecina sama sobie
          zostawiona z papieroskiem w ustach "ja nie daje rady". A karmienie 5 latka,
          skąd to znam, moja kolezanka nadal karmi swojego i karmiła 7 latka, skonczyla
          jak jej zrobilam wykład.
          W weekend byłam u swojej kuzynki do ktorej przyjechała dwojka wnuków. Sami
          zaczęli temat "Niani" jakie to teraz dzieci są i w ogole. Jak zobaczyłam jak
          sie do niej odnoszą jej własne wnuki (5 lat i 2,5 ) to ręce opadają, zupełnie
          jak w telewizji. Jedyny jej komentarz: "to jeszcze dzieci, mogą wszystko". A ja
          sie pytam kiedy nie będą mogły wszystkiego? I od kiedy zacznie od nich wymagać?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja