II etap porodu - pozycja

IP: *.* 07.05.01, 12:12
Co o tym sądzicie?Tyle sie mowi ostatnio o rodzeniu w pozycji pionowej, ponoć bardziej fizjologicznej itd. A tymczasem rozmawiałam ostatnio (jestem właśnie w 7 miesiącu ciąży) z lekarzem połoznikiem ze szpitala położniczego w Gliwicach i drugim ze Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej (oba w ankiecie "Rodzic po Ludzku" deklarują ze można rodzić w dowolnej pozycji) i oboje stwierdzili, ze owszem w pierwszej fazie porodu nie ma sprawy, ale drugą spędza się na plecach, ew. w pozycji półsiedzącej lub na boku. Wszelką dyskusję na temat innych możliwości skwitowali pytaniem "Czy chciałaby pani, żeby dziecko wypadło na podłogę?" i "Takie pozycje opisują znachorzy a nie lekarze". Po takiej wymianie zdań poczułam się jak piąte koło u wozu, która nie będzie miała żadnego wpływu na przebieg porodu, bo na tym znają sie przecież tylko profesjonaliści. ;-(
    • Gość edziecko: Yoda Re: II etap porodu - pozycja IP: *.* 07.05.01, 12:41
      I tak naprawde sie do tego przyzwyczaj, albo zmien szpitalja rodzilam drugie dziecko na takim specjanym lozku w pozycji kucznej, czyli jeszcze nie siedzialam, ale niewatpliwie miednice mialam nizej niz reszte ciala, a nog nie mialam za glowa. Na takim specjalnym lozku lekaze sobie mnie podniesli o pol metra do gory, zeby na kolanach porodu nie odbierac i po sprawie. Ale czasami im sie nie chce, bo prawda jest taka ze dla lekarza to i tak najwygodniej jest na fotelu ginekologicznym, albo cesarka. Tylko, ze oni sa dla rodzacych a nie rodzace dla nich. Wkurzylam sie strasznie. Znachorzy..... w domu bym wolala dziadowi urodzic.....
    • Gość edziecko: Adzia Re: II etap porodu - pozycja IP: *.* 07.05.01, 13:41
      Jeśli o mnie idzie, bardzo dobrze mi się rodziło w pozycji leżącej, tylko nogi miałam wysoko podniesione i przyciśnięte do brzucha (a właściwie do boków)i głowę przyciśniętą do klatki piersiowej. Słyszałam, że nie jest to pozycja fizjologiczna, ale akurat mój poród trwał około 10 minut(mówię o II etapie, bo ten pierwszy....olaboga...), więc chyba nie jest to taki zły pomysł?
    • Gość edziecko: Agnieszka Re: II etap porodu - pozycja IP: *.* 09.05.01, 04:48
      Czescsmile)Ja jestem tez w 7 mc bede rodzila w domu i wlasnie w pozycji pionowej na tak zwanym stolku porodowym (na kucaka)A moze na stojaco lub na kleczaco zobacze jeszcze .Mieszkam w amsterdamie i ztego co czytam i slysze w Polsce powoli sie zmienia ale powoli.Lekarz twoj jest glupi i wygodny ,jestem ciekawa jak on by rodzil gdyby byl kobietka ,ja mam teraz problemy z lezeniem na plecach a co dopiero mowic jak mam rodzic.Moja przyjaciolka rodzila 2 mc temu tez na kucaka i mowi ze nalezaco jej nie szlo ,a na kucaka o wiele latwiej i szybciej .i mozesz mu powiedziec temu lekarzowi ze wcale nie znachorzy tylko najlepsze polozne w europie(tutaj lekarz ginekolog dochodzi do glosu jak ciaza nie przebiega prawidlowo,a tak to caly czas chodzisz do sojej poloznej i ona jest tez z toba przy porodzie ,czy to w domu ,czy tez w szpitalu,gdzie ty chcesz)Jak rodzisz w domu to polozna radzi nawet isc i siedziec na kibelku w toalecie bo tam wygodnie i swojsko.Ajak juz prawie dziecko wychodzi to musisz wyjsc z kibla.W holandi wracaja i propaguja na nowo pionowe porody jako najbardziej naturalne i latwe .To tyle powodzenia
    • Gość edziecko: Kasia Re: II etap porodu - pozycja IP: *.* 10.05.01, 09:05
      A ja się postawiłam! Rodziłam w szpitalu, który nie preferuje nowoczesności. Ty rodzisz, położna czyta gazetę, II faza - na plecach... Zero pomocy. Podczas parcia jakieś siły kazały mi przesuwać się do siadu. Kiedy położne wkurzone starały się pchać mnie na plecy, nagle oprzytomniałam i powiedziałam: "Nie! Tak mi jest wygodniej!!! Inaczej wykończę się...". Lekarz asystujący powiedział: "Zostawcie tę Panią... Ta Pani chce rodzić po amerykańsku!". To był porządny lekarz... Rodziłam na początku 1998 roku. O znieczuleniu olbrzymiego cierpienia nawet nie było mowy...
Pełna wersja