Gość edziecko: Wojtek z \"Dziecka\" IP: *.* 24.05.01, 11:20 Czy czytacie artykuły z cyklu "Szkoła rodzenia Jeannette Kalyty"? Czy się przydają? O czym chciałybyście w nich jeszcze przeczytać? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: Karo Re: Szkoła rodzenia w "Dziecku" IP: *.* 24.05.01, 11:45 Jak przekonać lekarza, ze istnieją pozycje inne niż tylko na plecach? Czuję ze bedę musiala spowodować małą burzę w trakcie porodu, tylko czy starczy mi na to sił?I nie radzcie mi, żebym zmieniła szpital bo rozmawiałam już z kilkoma lekarzami z różnych szpitali i efekt ciagle ten sam. Straszni konserwatyści ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Beata Ciepłowska Re: Szkoła rodzenia w "Dziecku" IP: *.* 24.05.01, 12:16 A czy ktoś będzie z Tobą w czasie porodu? Mąż, mama, siostra albo przyjaciółka? W takiej sytuacji naprawdę mogą się przydać. Będą walczyć za Ciebie (bo ty rzeczywiście możesz nie mieć na to siły). I nie dadzą się ani lekarzowi konserwatyście czy opryskliwej połoznej (niestety takie też się zdarzają). powodzenia Beata z "Dziecka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Kasia Re: Szkoła rodzenia w "Dziecku" IP: *.* 24.05.01, 18:03 Jak przekonać lekarza, że boli za bardzo, że już nie wytrzymuję, że potrzebuję pomocy, a nie biernej, czytającej jakiś brukowiec, położnej i lekarza, który powtarza: "Radzi sobie Pani zupełnie dobrze" (będę rodziła drugie dziecko)??? Czy to humanitarne nie podać znieczulenia, gdy takowe istnieją i nie wyrządzają dziecku krzywdy???PozdrawiamKasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Monika_W Re: Szkoła rodzenia w "Dziecku" IP: *.* 25.05.01, 09:17 Wojtku !Otoz na nr czerwcowy "Dziecka" czekalam o tyle niecierpliwie, ze w "Szkole rodzenia" mial byc omowiony III trymestr (jestem w 34 tyg. ciazy). Jak wreszcie pojawil sie w kiosku, lekture zaczelam wlasnie od tego artykulu i .....Jestem bardzo ale to bardzo rozczarowana. Dlaczego ? Otoz tak naprawde znalazlam w nim info nt. rozterek i watpliwosci jakie przechodzi przyszla mama i tata. Wybacz ale o ich istnieniu i rodzaju to obydwoje z mezem wiemy i doskonale sobie zdajemy sprawe, po takim artykule raczej oczekuje sie sposobu radzenia sobie z nimi, swego rodzaju poradnikia a nie potwierdzenia, ze to co przechodzisz jest absolutnie standardowe i dotyczy wiekszosci kobiet i mezczyzn. Poza tym III trymestr (przynajmniej dla mnie) to rowniez czas narastajacego strachu przed tym co czeka. I ten strach dotyczy tak naprawde wszystkiego - poczynajac od tego, czy bedzie miejsce w szpitalu, poprzez umiejetnosc rozpoznania zaczynajacego sie porodu (owszem jest to opisane w ksiazkach, ale mi tak naprawde brakuje informacji prosto z tzw. "zycia"), porod a na pologu skonczywszy .....Takie w skrocie byly moje oczekiwania, ktore niestety nie zostaly spelnione .... i tylko smutne wrazenie na koniec, ze jesli chce znalezc odpowiedz na swoje pytania to musze zadzwonic do p. Janette i umowic sie na konsultacje.Proponuje tylko dopisac czy ma ona podpisana umowe z Mazowiecka Kasa Chorych czy tez nie. Wlasnie moze w "Dziecku" - on line zamiescicie taka informacje, tzn. co jest wykupywane przez kasy a co nie (wiem, wiem, ze to zalezy od kasy ale jest jakis standardowy pakiet ?). Ja mam ostatnia informacje ze stycznia, ze szkoly rodzenia maja byc refundowane ..... ale co dalej (?) nie mam zielonego pojecia np. czy maz tez ma refundacje czy nie itp. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Katasia Re: Szkoła rodzenia w "Dziecku" IP: *.* 25.05.01, 09:23 Zgadzam się z moją przedmówczynią. Jestem w 31 tygodniu i też spodziewałam się czegoś bardziej życiowego i konkretnego. Mocno mnie rozczarował ten artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Wojtek z \"Dziecka\" Re: Szkoła rodzenia w "Dziecku" IP: *.* 25.05.01, 09:49 Dzięki za uwagi, choć mnie zmartwiłyście . Przekażę Jeannette. Mam nadzieję, że z artykułów o porodach będziecie bardziej zadowolone. I że dotrą do Was na czas . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Kasia Re: Szkoła rodzenia w "Dziecku" IP: *.* 25.05.01, 19:07 Radzę zajrzeć do wydania specjalnego Claudii - Rodzice, artykuł "Ciąża i poród - co opłaci kasa chorych". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś