Gość edziecko: aga IP: *.* 29.05.01, 21:02 czesc!jestem w 17 tyg ciazy,wlasciwie od poczatku mialam silne stresy,osstre klotnie z rodzina,lzy.Czy to moze wplynac na moje dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: Monika_W Re: nerwy IP: *.* 29.05.01, 21:10 Sa rozne szkoly w tym zakresie .... jedna z nich mowi, ze dziecko rodzi sie juz z okreslonym temperamentem, druga, ze jest ksztaltowany w czasie ciazy .....Moim osobistym zdaniem wszelkie nerwy, przykrosci, stresy - czy tez generalizujac silne emocje ale zarowno te zle jak i dobre sa odbierane przez dziecko (na pewno dociera do niego adrenalina wytwarzana przez Twoj organizm).Uwazam, ze zle emocje negatywnie wplywaja na maluszka, aczkolwiek trudno jest wyrokowac, ze z tego powodu bedzie nerwuskiem trudnym do uspienia etc. bo na pewno dziewczyny beda w stanie przytoczyc przyklady z zycia wziete udowadniajace dokladnie cos odwrotnego ........Tak czy owak, ja po 6 miesiacach dramatow w pracy poszlam na zwolnienie i od tego czasu malenstwo jest bardzo bardzo spokojne, nie szamocze sie, nie kopie bardzo mocno, ewidentnie jest spokojniejsze ..........Pozdrawiam i zycze Wam duzo spokoju, na pewno bardzo go potrzebujecie ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Anja Re: nerwy IP: *.* 30.05.01, 08:06 Hej,Słyszałam że stan psychiczny matki w czasie ciąży wpływa na psychikę malucha. Ponoć matki spokojne rodzą spokojne dzieci, te nerwowe rodzą maluchy płaczliwe i niespokojne. Wiem ze zapanować nad sobą nie jest łatwo bo też miewam stany depresyjne i dużej nadpobudliowści. Aczkolwiek popijam herbatkę z melisy i słucham spokojnej muzyki to mnie wycisza. Wydaje mi się że mój maluch przeżywa każdy mój stres.Pozdrawiam Anja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: agata Re: nerwy IP: *.* 30.05.01, 09:21 Ja nie o statystyce, tylko o sobie. W pracy bardzo się stresowałam, po 6 miesiącu poszłam na zwolnienie. Liczyłam, że się wyluzuję i dziecko będzie spokojne i zrelaksowane. Niestety, wtedy właśnie odebrałam wynik badania AFP, który rodził podejrzenia o wadę układu nerwowego u mojego synka. Przeżyłam najtrudniejsze 2 tygodnie w moim życiu, bo tyle musiałam czekać na specjalistyczne USG. Dało ono dobry wynik, ale przecież układ nerwowy to delikatne urządzenie i lekarz powiedział mi, że nie wszystko można wykryć w USG. W międzyczasie dowiedziałam się, że to badanie (AFP) nie jest zbyt miarodajne, jest tylko jednym z badań, jakie się robi, aby wykryć ew. wady. Jednak do końca ciąży czułam strach i denerwowałam się. Urodziłam zdrowe dziecko. Jednak mój synek mnie należy do spokojnych dzieci. Zwłaszcza pierwsze miesiące życia były dość trudne. Myślę, że moje usposobienie (jestem z natury dość nerwową osobą i przejmującą się wszystkim) wpłynęło na mojego synka. Aha, oczywiście nie tylko ciąża, ale również nasz nastrój w pierwszych tygodniach życia dziecka ma znaczenie. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Jagna Re: nerwy IP: *.* 30.05.01, 16:38 Cześć Aga,Jestem mamą siedmioletniego chłopca. Całą ciążę miałam fatalną sytuację osobistą i praktycznie byłam nerwowo wykończona. Był to najgorszy okres w moim życiu i tylko radość z macierzyństwa utrzymała mnie przy zdrowych zmysłach. Sytuacja unormowała się dopiero, kiedy Julek miał dwa miesiące. Aguś, nigdy nie widziałam spokojniejszego i pogodniejszego niemowlaka. Nawet kolek nie miał, pięknie spał i budził się uśmiechnięty od ucha do ucha. Wszystkie koleżanki mi zazdrościły i mówiły, że powinnam do iść na kolanach do Częstochowy za takie kochane dziecko. Teraz jest bardzo energiczny, ale nadal czuły i wesoły. W tej chwili oczekuję narodzin drugiego syna i nie zdziwię się, jeżeli urodzę małego nerwusa, mimo, że sytuację w domu mam idealną Tak więc, głowa do góry i życzę zdrowego, wesołego dziecka.Jaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Agaa Re: nerwy IP: *.* 30.05.01, 21:50 Ago !! Nie przejmuj się faktem,że się denerwujesz. Ja przez pierwsze 4 m-ce ciąży chodziłam cały czas zdenerwowana i nieźle dałam się mężowi we znaki (kłótnie, płacze itp) Potem wszystko jakoś ucichło. Dzidziuś urodził się spokojny, nie płacze zbyt często nie budzi się w nocy. Więc widzisz niekoniecznie ma to wpływ. Więc nie martw się bo wtedy jeszcze bardziej się przejmujesz. Uśmiechnij się !!!Pa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Kinga Re: nerwy IP: *.* 30.05.01, 22:36 Osobiście jestem nerwusem książkowym i moje dziecię do aniołków nie należy, ale moja przyjaciółka, człowiek, którego wzruszyć może trzęsienie ziemi i niewiele więcej zdenerwować urodziła córkę, która jest diabłem wcielonym i rozdartym bachorem. To autentyczny cytat z jej własnego ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Rexi Re: nerwy IP: *.* 31.05.01, 09:06 Ja też jestem raczej nerwowa i ciążę miałam taką "wybuchową". Po pierwsze szarpałam się z wielkim szczeniakiem (30-40 kilo) mastifem, którego w ciązy usiłowałam wychować, po drugie miałam na głowie 2 fakultety studiów, a potem jeszcze przeprowadzka w 7 mies. A mój mąż w dodatku ma taką pracę, że musi wyjeżdżać, więc zostawałam dużo sama. Aha, zapomniałam jeszcze o prawie jazdy, które robiłam w ciąży i o moich początkach jeżdzenia samochodem po egzaminie (też w ciążY). Synek urodził się zdrowy, choć nie powiem, ze jest super spokojny, ale taki nerwus też nie jest. Pewnie przeżycia matki mają wpływ na dziecko, ale niekoniecznie. Moja znajoma, wielka choleryczka, ciągle wrzeszcząca i wnerwiona urodziła pół roku temu dziewczynkę tak spokojną i słodką, że wszysy sie śmieją, że to po mamusi!!! Odpowiedz Link Zgłoś