Gość edziecko: guest IP: *.* 29.06.01, 23:03 a tak na marginesie-podzielcie się proszę swoimi refleksjami na temat "technik oddychania"w czasie porodu. Czy wam pomogły, czy coś dały.Będę wdzięczna... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 30.06.01, 10:50 Zapisując się do szkoly rodzenia bylam przekonana i mocno wierzylam w to, ze jak sie naucze oddychania to bol, ktorego sie tak panicznie balam bedzie mniejszy. Niestety w moim przypadku na nic sie to zdalo,spanikowalam i gdyby nie maz, polozna i wspanialy lekarz, ktorzy byli przy mnie, to chyba wogole przestalabym oddychac. Chociaz wydaje mi sie, ze wplyw na to mialo przedwczesne rozpoczecie porodu (33 tydzień, a 2 dni wczesniej na wizycie lekazr twierdzil, ze wszystko jest w porzadku ) oraz to ze bylam juz bardzo zmeczona ( w sumie wszystko trwalo 36 godz.). Jednak nie zaluja uczeszczania do szkoly rodzenia, cwiczenia i wyklady wspominam bardzo milo, pozatym moj malzonek doskonale sie bawil. Natomiast mojej kuzynce i szwagirce techniki te bardzo pomogly.Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 30.06.01, 13:42 Annuszka !! Naprawdę warto uczyć się technik oddychania. Mnie w pokonaniu bólu porodowego pomogły właśnie oddechy. kiedy zaczynał się skurcz to oddychałam przez cały czas i przez to niedość, że ból był mniejszy to jeszcze tak skupiłam swoją uwagę na oddechach, że nie miałam czasu myśleć o tym, że boli. No i oczywiście prawidłowe oddychanie pomaga dziecku. Mój poród był ciężki - 3,5 godz parcia i myślę, że to dzięki temu że dotleniałam dzidziusia do końca miał idealne tętno i zdołałam urodzić siłami natury. Aha przez to, że oddychałam nie miałam czasu nawet pokrzyczeć. Pozdrawiam. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 30.06.01, 21:02 dwa razy rodzilam i za kazdym razem inaczejza pierwszym razem to byl koszmar, kiedy przychodzil skurcz zamiast oddychac "kulilam sie" w sobie, nie wspolpracowalam z lekarzem... za drugim razem poprzez oddychanie tak sie wsluchalam w siebie, tak wczulam w rytm mojego organizmu ze nie zauwazylam kiedy a juz bylo po krzyku oddychaj! naprawde warto! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: MH Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 30.06.01, 21:47 Czesć!Sumiennie ucząszcaliśmy z mężem do szkoły rodzenia , trenowaliśmy oddychanie w domu , przy zmywaniu itd.Myslę , że w dużej mierze dzięki temu nasze dziecko urodziło się takie wspaniałe i zdrowe.Gdy kilka razy spanikowałam i miałam ochotę wyjśc z sali porodowej , mój mąż uświadamiał mnie i przypominał ,że dziecko potrzebuje bardzo mojego oddychania ,a panika na nic się nie zda. I w ten sposób przetrwałam , nie wyobrażam sobie porodu bez męża i oddychania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 30.06.01, 22:36 Codziłam do szkoły rodzenia. Uczyłam się oddychania. I co. Nic. W czasie porodu stwierdziłam, że to całe oddychanie to wielka głupota. Dopiero po otrzymaniu znieczulenia ZO zaczęłam współpracować z lekarzem, czyli prawidłowo oddyvchałam i parłam. Nie dałam rady myśleć o oddychaniu bez znieczulenia.Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 30.06.01, 23:08 Kiedy moja córeńka już bardzo mocno cisnęła się na świat, półprzytomna powtarzałam sobie: Pomagaj dziecku! I oddychałam, oddychałam, aż położne zaczęły mnie powstrzymywać. Doszło do hiperwentylacji, co było niebezpieczne. Oczywiście chodziłam do szkoły rodzenia (przed poprzednim porodem) i miałam to przećwiczone, nawet w praktyce. Co tam! Rodziłam teraz bez znieczulenia, a to hiperoddychanie działało jak najlepsze znieczulenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: warpstone Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 01.07.01, 09:21 Hej!Trening na szkole rodzenia dał mi naprawdę bardzo wiele. Odczułam ból (a raczej rozdrażnienie nie do zniesienia...) tylko wtedy, gdy spanikowałam i nie chciałam przez jakąś chwilę oddychać. A poza tym - patrzyłam sobie na TKG (aparat mierzący tętną dziecka i siłę skurczy) i oddychałam, bo to było moje zadanie i tak mogłam pomóc córeczce. Tętno było śliczne, cały czas około 140, ja byłam z siebie dumna i taka się czułam szczęśliwa - moje dziecko jest dotlenione, super! Co do samych technik, to są oddechy dotleniające, oddechy relaksacyjne a nawet takie, dzięki którym można powstrzymać parcie (gdy jest na to za wcześnie, a masz Wielką Ochotę przeć!). Zresztą, po dobrej szkole masz taką świadomość swojego ciała - umiesz nad nim zapanować, rozluźnić lub napiąć pojedyncze partie mięśni i w ogóle wreszcie czujesz się w swoim ciele "od środka". To się potem też przydaje, choćby w seksie .Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 01.07.01, 12:36 Hej! Mysmy wlasnie skonczyli zajecia w szkole rodzenia, ale o oddychaniu bylo bardzo malo. Powiedziano nam tylko ze w pierwszej fazie nalezy oddychac gleboko a w drugiej plytko... Moze ktos by opisal blizej same techniki oddychania? Z gory dziekujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 02.07.01, 08:07 Hej!Raaatuuunku!!! Co to za szkoła rodzenia?! Nie mogę w to uwierzyć... ale cóż, ja też słyszałam o kiepskich szkołach...Litości, jak można nie _trenować_ oddechów... sama informacja nie wystarczy... ja nawet nie wiem, jak to wytłumaczyć na piśmie... bez demonstracji... Sprawdzę, mam taką całkiem niezłą książkę na temat, postaram się przepisać fragmenty, albo jak chcesz (daj znać) zeskanuję i na priva, a teraz tylko co z pamięci."Głęboko" - też niezupełnie, żeby nie hiperwentylować... Te głębokie mniej więcej wyglądały tak:- wdech przez nos (chociaż ja miałam szczelnie zakorkowany jakimś katarkiem alergicznym i nie dawałam rady), powoli, ze skupieniem, jakbyś chciała wyobrazić sobie drogę powietrza w Twoim ciele,- łapka na przeponie - bo oddychasz przeponą, wpuszczasz powietrze "do brzuszka", na przeponę, i w miarę powoli, spokojnie,- wydech powoli ustami- wszystko w miarowym rytmieTe płytkie - hmm, jak to opisać? Było zresztą kilka typów - np. takie posapywanie pieska. Lepiej sprawdzę w książce. (O, właśnie zasapałam sobie, aż się młoda i małżonek spojrzeli, ale nie wiem jak to napisać.)Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 10.07.01, 12:28 Hej! Dziekuje za odzew - potem nie moglam znalesc tego postu aby poczytac odpowiedzi (nie pamietalam tytulu) i dopiero wyszukiwarka mi pomogla...Bardzo prosze o wiecej informacji na priva lub moze wiesz gdzie na I-necie moge znalesc jakies opisy.Dziekuje bardzo.PS. A co do szkoly rodzenia - to i tak mialam szczescie, ze chodzilam. W Emiratach nie ma takiego zwyczaju i w calym miescie (stolicy) jest to jedyna szkola rodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: AnnuszkaWrocl Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 03.07.01, 22:01 Podpisuje się pod tą prośbą.Annuszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 02.07.01, 08:18 Ja jak to ladnie napisala jedna z was tez nauczylam sie otwierac na skurcz. Czulam ze idzie i powtarzalam sobie zeby rozluzniac miesnie, ze jeszcze chwilke, jeszcze chwilke, trzeba oddychac, krecilam mlynki biodrami, kucalam, tanczylam lambade.....W pierwszej fazie oddych sie gleboko, czyli przepona. w rytm skurczu, czyli jesli trzyma i nie puszcza to powoli gleboko, a kiedy pojawiaja sie takie male falki, on trzyma, ale jego naterzenie sie zmienia, trzeba oddychac w rytm tych falek, najlepiej skakac sbie jeszcze na pilce, wtedy czlowiek automatycznie dopasowuje sobie tempo. Trzeba cwiczyc oddech w ten sposob, ze kladzie sie reke na przeponie i uczy sie tak oddychac, zeby ona [pracowala przy kazdym oddechu- i szybszym i wolnym. W fazie parcia nabiera sie powietrza, zatrzymuje i spycha w dol, polozne obrazowo i chyba skutecznie oddaja istote tej czynnosci ("prosze zrobic kupe " a w przerwie miedzy pardziamy jaoddychalam powoli, wiec dalej gleboko, przeponowo. Ale jesli ktos dyszy wzorem amerykanskich filmow, to lepiej plytko, bo wlasnie hiperwentylacja i mozna odleciec....w omdlenieu ciezko przexc. moim zdaniem do kitu ta szkola. Umowcie sie moze z polozna w szpitalu gdzie bedziecie rodzic, zeby was nauczyla cwiczen?Acha i te wszystkie metedy, ktore opisalam nie sa zadnym obowiazujacym jedynie slusznym postepowaniem....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 03.07.01, 08:55 Stuprocentowo! Oddychanie przeponą (tak mocno, że aż brzuch boli) pozwala złagodzić ból przy rozwieraniu szyjki macicy. Co prawda nie ćwiczyłam tego przed porodem, ale myślę, że doświadczenia ze śpiewania w chórze mi pomogły. Dzięki oddychaniu (tak myślę) nie wywieźli mnie prosto z porodówki do wariatkowa, poród trwał 20 godzin i przebiegał naprawdę spokojnie. A kiedy zabolało jakoś straszniej i zachłysnęłam się powietrzem, wtedy traciłam kontrolę nad bólem. Naprawdę warto się tego nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: poród i ból/oddychanie IP: *.* 05.07.01, 13:27 Nie wyobrażam sobie porodu bez technik oddechowych, zwłaszcza że trafiłam do szpitala, gdzie nie można było chodzić ani pić, tylko siedzieć na łóżku z KTG - całą noc. Tylko mąż i oddychanie uczyniły te chwile łatwiejszymi, choć pod sam koniec dostawałam już zadyszki i traciłam rytm z bólu, ale nie musiałam prosic o znieczulenie, krzyczeć a dzidzia mimo długiego porodu była dobrze dotleniona. Po porodzie byłam zadowolona, że tak to się rozegrało. Odpowiedz Link Zgłoś