Gość edziecko: guest
IP: *.*
10.07.01, 00:18
Mój synek (rok i 7 mies.) z dnia na dzień "odstawił się" od piersi. Wcześniej bywało już, że na propozycję cycusia słyszałam:"-nie, nie", ale miałam nadzieję, że zakończymy karmienie stopniowo. Tymczasem dwa dni temu Kacper rozciął sobie wargę i (przypuszczam,że z powodu bólu przy ssaniu)całkowicie zrezygnował z piersi. Moje piersi niestety zupełnie nie były na to przygotowane no i zaczęły się problemy. Mam wciąż jeszcze dość dużo pokarmu, popyt (do niedawna jeszcze całkiem spory) zanikł i potrzebuję porady mam, które spotkało coś podobnego. Czy na początku odciągać trochę pokarmu, by nie dopuścić do zastoju? Czy używałyście może "Bromergonu" by laktacja zanikła i jak na ten lek reagowały Wasze organizmy (słyszałam,że bywa z tym różnie)? Chciałabym się generalne dowiedzieć jak postępować(bandażowanie piersi(?)) , by zakończyć laktację w miarę bezproblemowo. Będę wdzięczna za opisy Waszych doświadczeń w tej kwestii. Pozdrawiam serdecznie. Asia