Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy

IP: *.* 10.07.01, 00:18
Mój synek (rok i 7 mies.) z dnia na dzień "odstawił się" od piersi. Wcześniej bywało już, że na propozycję cycusia słyszałam:"-nie, nie", ale miałam nadzieję, że zakończymy karmienie stopniowo. Tymczasem dwa dni temu Kacper rozciął sobie wargę i (przypuszczam,że z powodu bólu przy ssaniu)całkowicie zrezygnował z piersi. Moje piersi niestety zupełnie nie były na to przygotowane no i zaczęły się problemy. Mam wciąż jeszcze dość dużo pokarmu, popyt (do niedawna jeszcze całkiem spory) zanikł i potrzebuję porady mam, które spotkało coś podobnego. Czy na początku odciągać trochę pokarmu, by nie dopuścić do zastoju? Czy używałyście może "Bromergonu" by laktacja zanikła i jak na ten lek reagowały Wasze organizmy (słyszałam,że bywa z tym różnie)? Chciałabym się generalne dowiedzieć jak postępować(bandażowanie piersi(?)) , by zakończyć laktację w miarę bezproblemowo. Będę wdzięczna za opisy Waszych doświadczeń w tej kwestii. Pozdrawiam serdecznie. Asia
    • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 10.07.01, 12:30
      Mniej pić, nosić dobrze dopasowany stanik, odciągać tylko tyle pokarmu żeby przynieść sobie ulgę. Po Bromergon do lekarza, on powinien pomóc zadecydować o konieczności zastosowania. Pozdrawiam, równie nagle odstawiona mama.
      • Gość edziecko: guest Re: ZakoEczenie karmienia z dnia na dzieE-pomocy IP: *.* 10.07.01, 13:55
        ja baralam zimne prysznice i wmowilam sobie ze juz nie bede miala mleka - znikl po 24 godzinach bez sensacji bo laktacja to przede wszystkim kwestia glowy..........
    • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 10.07.01, 16:11
      A nie lepiej odczekac az sie synowi zagoi warga i przystawic? W tym czasie odciagac tylko do uczucia ulgi i reszta normalnie. 7 miesiecy to jeszcze male dziecko - nie zaszkodziloby jeszcze possac... Po co masz sie faszerowac tak ciezka chemia jak Bromergon?
      • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 10.07.01, 19:21
        tak, mamusia wie najlepiej kiedy ma zakończyć karmien ie. Jak być może czytałaś Asi dziecko już przedtem nie za bardzo tęskniło za cyckiem. No więc gdzie ta naturalność karmienia piersią jeśli dziecko samo nie ,może zadecydować o zakończeniu?
        • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 10.07.01, 23:09
          Alez jak najbardziej dziecko ma decydowac o koncu karmienia. Tyle, ze dziecko Asi jest za male na taka decyzje - zazwyczaj podejmuja ja dzieci od 2 lat wzwyz.Synek Asi przezywa kryzys (strajk) mleczny, co skutecznie ulatwila mu rozbita warga.
          • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 11.07.01, 11:56
            No tak, dziecko wie co chce od drugiego roku życia. Super. Przedtem nie potrafi podjąć decyzji. Ekstra. Skąd taka opinia? Jeszcze się powtórzę , że karmienie piersią JEST aktem naturalnym i dziecko ma prawo rozpocząć i zakończyć go w dowolnym dla siebie terminie. Trudno to uznać w dobie gdy w co drugiej gazecie czyta się o tzw. promocji karmienia naturalnego, gdzie autorytety wiedzą najlepiej co jest dzieciom potrzebne i jak długo. A co z tymi wcale nie tak nielicznymi dziećmi które same odstawiły się od piersi przed 2 rokiem życia? Nienormalne, naddojrzałe czy co, bo nie rozumiem w świetle tego co napisałaś dlaczego mój synek też przestał ssać gdy miał 13 miesięcy, bez żadnej zachęty z mojej strony. Gdzie jest naturalność kiedy matka zmusza do ssania wyrywającego się malucha, dla mnie to ma więcej wspólnego z przymusem. Może jednak warto uznać, że są dzieci które nie potrzebują cycka wczesniej i z niego rezygnują same,.A jeśli matce to też odpowiada, to tym bardziej.Pozdrowienia.
            • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 13.07.01, 07:49
              Oczywiscie, ze karmienie jest aktem naturalnym i nikt temu nie zaprzecza. Uwazasz, ze 2 miesieczny maluch potrafi podjac decyzje? Najczesciej dzieci ok. roku urzadzaja sobie strajk i duzo matek bierze to mylnie za koniec karmienia.Nie chodzi o to, by malucha na sile przy piersi trzymac (zreszta uwazam to za niewykonalne) ale aby czesto proponowac karmienie. Nawet jesli odmawia tydzien, dwa, cztery. Przeciez matki to nic nie kosztuje, a korzysci sa ogromne. Mozna tez podtrzymac laktacje i odciagac a na mleczku robic kaszki czy podawac w kubeczku. Nie atakuj Gosia, karmienie to akt milosci, a ja przeciez nie mam zamiaru zmuszac Asi na sile by karmila, tylko pisze, ze to wcale nie musi byc koniec... :)
              • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 14.07.01, 18:57
                Hmm, a ja się zgodzę z Gosią poniekąd. Nie sposób odmówić dzieciom rozumu i wolnej woli, a często ich decyzje są dla nas zaskakujące. A jak bardzo to przekonała się moja kuzynka karmiąca piersią bliźnięta. Maciek bezpowrotnie zrezygnował z piersi gdy miał 9 mcy, a Tomek jak miał półtora roku, może dlatego że byli "dwujajeczni"... :). A tak wogóle to ta Kaśka jest doradcą laktacyjnym, niejednej kobiecie już pomogła,a nawet pomogła rozbudzić laktację kobiecie która adoptowała dziecko, i wg niej kryzys laktacyjny to stan kiedy dziecko chce jeść a mama chwilowo nie ma wystarczającej ilości pokarmu, i pod tę definicję nie podlegają stany kiedy dziecko może jeść a rezygnuje, i nie ma innych uchwytnych powodów. A ztym podtrzymaniem laktacji przez odciąganie... To trudne, wtedy właściwie nic innego się nie robi tylko odciąga, a laktacja i tak się nieodwołalnie zmniejsza. Przekonałam się po sobie, że najlepszy laktator plus herbatki plus odpoczynek nie zastąpią dobrze ssącego dziecka, i dla mnie podtrzymanie laktacji " na sucho" przez 4 tygodnie jest graniczące z fikcją. Zresztą dzieci chyba szybko zapominają o przyjemnościach ssania piersi i możliwa jest sytuacja gdy mama się jednak namęczy z laktatorem i uzyska jakąś laktację a dziecko będzie to miało w nosie, bo ssanie jest męczące, więc nie zgodzę się z tym że matki to nic nie kosztuje. W tym wszystkim nie chodzi przecież tylko o mleko. Oczywiście nie mówię tu o maluchach z problemami przy karmieniu, które wymagają i pomocy i rozbudzania laktacji. Też u dziecka które w normalny sposób rozszerzało sobie dietę pokarm matki ma tam jakieś korzystne właściwości, choć nie określałabym ich jako ogromne, ale nie jest już podstawą wyżywienia, a potrzebę bliskości można realizować i na tysiąc innych sposobów miast bezrefleksyjnie wciskać pierś do buzi. Moje młode również odstawiło się w wieku 13 mcy systemem "wycie i wicie się" i nie wykazywało potem najmniejszego zainteresowania piersią. I tak jest do dziś. Cieszę się że zrobił to sam, i szanuję jego decyzję.
    • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 10.07.01, 22:06
      Ja brałam ten lek. Lekarka kazała mi go brać przez ok. 2 miesiące, ja brałam tylko miesiąc. Początkowo musiałam jeszcze często odciągać pokarm, potem coraz mniej.Acha! w pierwszym dniu zażywania leku czułam się okropnie: nudności i potworny ból głowy.
    • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 11.07.01, 00:00
      Mojego syna odstawiłam od piersi z dnia na dzień gdy miał dziesięc miesięcy i dziesięć dni. Przez 4 dni nie mogłam dotknąć się do dekoltu, takie miałam nabrzmiałe mlekiem piersi, odciągałam odrobinke, tyle, żeby poczuć ulgę, po kilku dniach już było lżej, ale jeszcze przez kilka tygodni coś tam się wydzielało. W sumie odbyło sie to lekko i bez problemów.Do tego piłam szałwię, którą ktos mi doradził. Ohyda, swoją ścieżką, ale idzie przywyknąć. :)Sukcesów zyczę :) Mika
    • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 11.07.01, 22:21
      Witam i dziękuję za odzew. Problem stopniowo staje się teoretyczny, bo warga w miarę szybko się goi i mały Smok znowu zaczyna się przysysać. No, może trochę rzadziej niż przedtem. Wasze rady jednak na pewno mi się przydadzą, bo przecież nie będę karmić mojego Ssaka do matury. Tym bardziej, że czas już na niego nadszedł- ma 1 rok i 7 miesięcy, a nie- jak przeczytałyście -7 miesięcy. Poza tym zgadzam się, że dziecko może zdecydować o końcu karmienia. Przecież nie zmusi się małego uparciucha do piersi jeżeli nie będzie jej chciał. Pomimo, że zwykle to nam się wydaje, że wiemy, co jest najlepsze dla naszego dziecka. Lepiej niż ono samo. Ale to nie zawsze jest regułą. Jeszcze raz serdeczne dzięki i pozdrowienia. Asia.
    • Gość edziecko: guest Re: Zakończenie karmienia z dnia na dzień-pomocy IP: *.* 12.07.01, 21:27
      Kiedy chcialam zakonczyc karmienie polozna poradzila mi zebym raz a porzadnie naduzyla alkohoku(doslownie cwiartka bez popitki).poniwaz alkohol scina bialko udalo mi sie.Nie radze obwiazywac piersi bo zanik pokarmu trwa bardzo dlugo.Mozesz jeszcze sprobowac hormony np.Prapidyl.Pozdrawiam
Pełna wersja