Alergia karmiacej piersia mamy

IP: *.* 10.07.01, 13:04
czy ktos ma z tym jakies doswiadczenie??
    • Gość edziecko: guest Re: Alergia karmiacej piersia mamy IP: *.* 10.07.01, 13:52
      zajrzyj pod zdrowie i wszystko o jedzeniu, tam jest mnostwo o alergiach, karmieniu etc. trzymaj sie. jojo .............
      • Gość edziecko: guest Re: Alergia karmiacej piersia mamy IP: *.* 10.07.01, 16:22
        serdeczne dziekismile
    • Gość edziecko: guest Re: Alergia karmiacej piersia mamy IP: *.* 13.07.01, 17:55
      Nie znalazłam nic na forum o alergii mamy, same o dzieciach, więcpiszę tu.Oj, ja mam doświadczenia. Dwa miesiące okropnej wysypki WSZĘDZIE.Dermatolodzy rozkładają ręce: nie ma mnie czym leczyć!!! I nie wiadomona co uczulenie.Jak Cię to interesuje daj znać, napiszę Ci więcej.Czy Ciebie też dopadła jakaś alergia?Aneczka
      • Gość edziecko: guest Re: Alergia karmiacej piersia mamy IP: *.* 13.07.01, 19:14
        Hej,Mi sie to tez przytrafilo i to wlasnie po ostatniej ciazy,gdy niunia miala juz 3 miesiace. Jeden lekarz przepisal cos z antyhistamina twierdzac,ze dziecku nic nie bedzie( przynajmniej nie ma na to dowodow- ale jednoczesnie dal mi do zrozumienia,ze to tak naprawde moja decyzja.:()Drugi to kazal odstawic i bylo zdecydowane NIE i pocieszenie,ze to jedna z tych rzeczy podczas karmienia i ze prawdopodobnie minie wraz z zaprzestaniem karmienia albo po prostu samo z siebie. Dostalam krem ale pokrzywka byla tak rozpowszechniona,ze nie daloby sie tego kontrolowac kremem. Pomijam juz fakt,ze jakos nie mam przekonania do tych kremow. Pomogl mi lek homeopatyczny (chyba), wit C i...unikanie czestych kapieli.Okazalo sie,ze to tak naprawde powodowalo alergie. I dotad powoduje jesli sobie pozwole na zbyt czesta kapiel. Mozliwe,ze to woda jest problemem(bardzo twarda). Dotad nie wiem. Wczesniej stosowalam diete wykluczajaca i nie bylo poprawy. Wygladalo na to,ze to alergia kontaktowa raczej niz pokarmowa. W tej chwili juz jest wspaniale. Az odetchnelam. A ze to byl moj pierwszy przypadek alergii to naprawde bylam w szoku, szczegolnie gdy pomyslalam,ze to juz tak moze zostac. Ponoc w czasie ciazy i pozniej przy karmieniu system sie bardzo uwrazliwia (tak tlumaczyla lekarka)i to dlatego jest sie o wiele bardziej podatnym na tego typu niespodzianki. Czytalam gdzies ze w czasie ciazy, o ile jest sie wystawionym na dzialanie potencjalnego alergenu, to, poniewaz odpornosc jest mniejsza, mozna rozwinac tez alergie pierwszy raz w zyciu.Moja kolezanka, plywaczka zreszta, podczas karmienia miala cos podobnego. Weszla do basenu i natychmiast pokryla sie wysypka. W tej chwili juz jest lepiej choc z plywaniem jako takim skonczyla.:(
        • Gość edziecko: onka Re: Alergia karmiacej piersia mamy do Bogusi IP: *.* 15.07.01, 22:22
          Bogusiu, możesz napisać jakie były objawy tej alergii na wodę (pewnie wysypka, ale gdzie?). Jak długo to trwało?Dziękujęonka
          • Gość edziecko: guest Re: Alergia karmiacej piersia mamy do Bogusi IP: *.* 15.07.01, 22:52
            Wiesz, ja mialam to wszedzie, najbardziej chyba na rekach i nogach. To byla taka pokrzywka- zaczerwienienie i przy drapaniu zaczynalo puchnac (tak jak po poparzeniu pokrzywa z tym,ze na wiekszej przestrzeni). Czesto w miejscach ktore byly w kontakcie z czymkolwiek pojawialo sie tego wiecej(ubraniem np). Raz nawet zaczely mi puchnac usta i to juz przestalo byc zabawne.Ponoc gdy skora jest sucha (a pod wplywem wody czasem to sie dzieje)latwiej o podraznienia i tego typu alergie- i wtedy moze to sie pojawic pod wplywem byle czego(wody m in)Z tego ,co czytalam to woda moze byc albo bezposrednim albo posrednim alergenem. Mozna bezposrednio reagowac pokrzywka na ciepla badz zimna badz wogole jakakolwiek wode. W innych przypadkach woda moze po prostu wysuszyc i uwrazliwic skore i wtedy wysypka bedzie sie pojawiala zarowno po kapieli jak i np w kontakcie z kurzem, plastikiem, jakas substancja chemiczna,pod wplywem wyzszej czy nizszej temperatury...dokladnie w kazdej sytuacji.Raz np malowalam z dziecmi farbkami i po minucie mialam takie spuchniete dlonie...a to pieczenie...ufffW moim przypadku tak bylo ale odkad zredukowalam nieco kontakt z woda ,zniknela suchosc skory i przestalam reagowac uczuleniem na wszystkie mozliwe rzeczy.Teraz gdy przesadze z moczeniem sie to tez wraca minimalnie ale juz nie tak i przynajmniej wiem,ze mam nad tym kontrole.Poza tym mialam jeszcze jakies dziwne przewrazliwienie na wszelkiego rodzaju zgrzyty, styropianowo-tekturowe odglosy. Wiem,ze to smiesznie brzmi ale towarzyszylo mi to niemal po kazdej ciazy przez jakies 2 miesiace. Moze to sie wiazalo z uczuciem suchosci ale mialam wrazenie,ze to bylo bardziej w mojej glowie niz fizycznie.Tyle moge powiedziec ale jesli masz jakies inne pytania w tym temacie to chetnie odpowiem (o ile bedzie to mozliwe).Pa.:hello:
    • Gość edziecko: guest Re: Alergia karmiacej piersia mamy IP: *.* 13.07.01, 20:57
      Mnie się zaczęło już w ciąży. Takie mała w dole łokciowym.Posmarowałam trochę Clotrimazolem i przeszło.Potem 10 dni przed porodem. Okropnie. Wszędzie, swędząco...W szpitalu podczas porodu nie chcieli mi nic dać poza oxytocyną, nawet z jodyną się bali. Ale wszyscy chodzili i kiwali głowami zamiast ściągnąć jakiegoś dermatologa (to a propos chorowania na położnictwie). A było gorzej i gorzej...W domu przyszła doktorka taka jedna (deramtolog) do mnie na wizytę domową, obejrzała, kazała niemal nic nie jeść, myć się w szarym mydle i przepisała mnóstwo mazideł + wapno. Z własnej inwencji jadłem jeszcze wit. C. W końcu przeszło, ale aż bolały mnie ręce od drapania.Po dwóch tygodniach znowu. Poszłam do innego lekarza, wszystko patrz wyżej, tylko inne mazidła.W sumie źle było przez dwa bite miesiące. Myślałam, że to :1. truskawki (uwielbiam i faktycznie dużo wtedy jadłam), ale w tym roku zeżarłam więcej i nic mi nie ma;2. pomodory - też wykluczone;3. ogórki kiszone - też zjadłam już z tonę;4. jak pisała Bogusia: woda, ale nigdy juz się nie powtórzyło, a byłoto rok temu;5. słońce - też nie jestem przekonana.Aha, i moja dzidzia też dostała wysypki, gdzieś koło początku 2 mies., bo naogół wysypki zaczynają się po piewszym miesiącu. Wtedy z kolei wszystkiego zabronił mi jeść pediatra. ( i tak juz niemal nic nie jadłam)I jeszcze wyczytałam, ze pokrzywkę albo wyprysk alergiczny można mieć na WSZYSTKO, nawet na własne hormony (dlatego 6. oxytocyna - bo ja wiem?)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja