Gość edziecko: usia
IP: *.*
18.07.01, 14:13
w pracy, jakby mało mi było kontuzjowanego dziecka.Pracuje u nas taki nieużytek rolny, paskudnie samolubna dziewucha, która potrafi byc fałszywa i złosliwa, a jednoczesnie uchodzić w oczach tych , na których jej zależy (czytaj szefa)za wzorzec moralny.Nie bedę Was zanudzac opisem zachowan w/w, ale nie potrafie sobie radzic z takimi osobami - zdolnymi do intryg i chamstwa.ja chyba mam za mało skomplikowana osobowość, bo nie potrafię knować i motać. A unikac tej.....nie mogę, kurde.czy ktos wie jak zachować się w takich sytuacjach?Bo wygarnąć prosto w oczy nie umiem - mamobiekcję, że zrobię jej przykrość, idiotka ciężka, ona jakoś nie ma w drugą stronę. Jestem bezradna.