Studia zaoczne a dziecko, praca, itd.

IP: *.* 02.08.01, 13:15
Mam na imię Marzena. Jestem od niedawna wielbicielką forum na stronie e-dziecko. Nie wiem, czy już ktoś poruszał ten temat, ale chciałabym zasięgnąć Waszych opinii. Otóż pomimo "zaawansowanego" już wieku rozważam możliwość podjęcia studiów zaocznych. Wychowujemy z mężem niespełna 2,5-letniego synka. Oboje pracujemy na pełen etat. Oczywiście, praca zajmuje nam więcej niż standardowych 8 godzin dziennie. Póki co, przez jeszcze ok. 1 rok napewno będą nam pomagać w wychowywaniu syna moi rodzice. Prawdę mówiąc przeraża mnie perspektywa "dołożenia" sobie nowych obowiązków. Jestem pewna, że jest wśród Was wiele mam pracujących i studiujących. Byłabym wdzięczna za kilka słów jak radzicie sobie w takiej sytuacji.
    • Gość edziecko: guest Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 02.08.01, 13:47
      Jestem mamą pracującą i za chwilę studiującą. Czyli podobnie, jak ty. Ale u mnie dochodzi coś jeszcze - jestem w ciąży. Już dwa lata temu chciałam zdawać na studia magisterskie (uzupełniające), wtedy zrezygnowałam z jednego powodu błahego (wylosowałam wycieczkę do Włoch akurat w momencie, kiedy miał być egzamin wstępny), a potem doszedł jeden niebłahy, bo okazało soę, że jestem w ciąży (fakt, że okazało się już po egzaminie). Za studia chciała zapłacić moja firma. Po powrocie z macierzyńskiego znowu temat powrócił, oni znowu chcą mnie wspomóc w finansowaniu studiów, złożyłam papiery mimo, że okazało się, że ... znów jestem w ciąży. Uznałam, że teraz już nie mogę się wycofać. Zresztą w pracy nie wiedzą jeszcze o ciąży. Ale pomyślałam sobie, że jak teraz tych studiów nie zacznę, to już chyba nigdy. Skaczę do głębokiej wody. Fakt, bardzo mi smutno, jak pomyślę, że z weekendów, które spędzam z synkiem i mężem (w tygodniu praca i dojazdy zajmują mi 10 godzin) połowa odpadnie ze względu na studia. Nie wiem też, jak zniosę wielogodzinne zajęcia w zawansowanej ciąży. Ale wszyscy wkoło mówią mi, że dam radę. To i ja zaczynam w to wierzyć. Trochę się tego boję, ale muszę próbować.Moje dziecko urodzi się pod koniec marca, więc mam nadzieję, że zaliczę I semestr, potem niewielka przerwa w zajęciach (jak ja sobie poradzę z karmieniem gdy wrócę na zajęcia!!!), potem kolejna sesja. Boże, jednak zaczynam wątpić. I tak to ze mną jest. Jednak nie chcę się już wycofywać. Zawsze istnieje nadzieja, że nie zdam egzaminu wstępnego. :)
      • Gość edziecko: guest Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 02.08.01, 14:00
        Wiecie, ja osobiście nie miałam doświadczeń ze studiami i dzieckiem (zdążyłam je skończyć zanim przyszło mi zostać mamą) ale moja koleżanka urodziła w sierpniu, a już w październiku pojechała z mężem i małym do akademika i studiowała dziennie. Medycynę! I do tego utrzymała pokarm przez osiem miesięcy.Piszę to dlatego, że chciałam podkreślić, jak ważna jest motywacja. Jest takie przysłowie: Pan Bóg dał dzieci, da i na dzieci.... Oczywiście nie da pieniążków, ale coś w tym jest, żedziecko jest dla nas motorem do działania, że człowiek dostaje taką siłę i tyle energii, że by się nawet nie podejrzewał...Trochę może zboczyłam z tematu, może jednak coś Ci to pomoże, Marzeno. Pozdrawiam!
    • Gość edziecko: guest Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 02.08.01, 13:54
      Marzenko, ja byłam na ostatnim roku licencjatu gdy zaszłam w ciążę (też pracowałam). Pracę licencjacką pisałam w szpitalu, bo leżałam na podtrzymaniu. A obroniłam się jak synek miał 1 m-c. Potem od września na magisterkę, no i oczywiście praca.Nie ukrywam, że było troche ciężko i czasami myślałam, że nie dam rady. Ale udało się. Skończyłąm studia, obroniłam magisterkę i teraz bardzo sie ciesze, że nie przerwałam studiów, a nawet jestem z siebie troszke dumna - a co :-)). Tak więc i w twoim przypadku może się udać, dlaczego nie ? życze ci tego.
    • Gość edziecko: guest Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 02.08.01, 14:00
      Nie wiem ja to jest na "normalnych" piecioletnich studiach, ale ja w tym roku skonczylam SUM (Studia Uzupelniajace Magisterskie) na AE w Poznaniu (chyba nie powinnam tego pisac), i naprawde zajec bylo okropnie malo (az bylam wkurzona, ze tyle kasy place i za co)Nie powiem, tyle sie mowi o poziomie AE w Poznaniu, ale to szczegol. Po za tym zjazd w najlepszym wypadku co drugi tydzien, praktycznie zadnych cwiczen, wiec w ostatecznosci mozna od kogos wziac notatki z wykladow. Jedynie w okolicach sesji trzeba sie bylo troche bardziej przylozyc. Dodam ze nie naleze do zadnych orlow, ktorym to wszystko tak latwo przychodzi ze wcale nie musza sie uczyc. Po prostu nie bylo zle. Faktem jest ze dzieci jeszcze nie mamy (bo wtedy zdaje sobie sprawe, ze jest trudniej), ale mezatka juz bylam (i nadal jestem) i pracowalam na caly etat (i nadal pracuje...). Wszystko jest do zrobienia jak sie chce, tylko trzeba troche zacisnac zeby. Potem bedziecie sie cieszyc!PowodzeniaKasia
      • Gość edziecko: guest Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 02.08.01, 14:19
        ja tez koncze wlasnie w tym roku poznanska AE na SUMiegdy bylam na 2 roku bylam w ciazy - na trzecim urodzilam i w sumei musze przyznac ze jak zreszta zauwazyli moi znajomi ze studiow w ciazy mialam wiecej checi do nauki i lepsze wyniki - ogolnie lepsza motywacje do tego jeszcze wiekszosc wykladowcow podchodzila ulgowo i nie meczyli mnie za bardzo moglam sobie np dowolnie wydluzac sesje i przesuwac egzaminy :) napewno nie zaluje tego no moze troche tego czasu straconego bez malej ale mimo wszystko uwazam ze warto :)
      • Gość edziecko: guest Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 03.08.01, 08:10
        No właśnie jak to jest z tą AE w Poznaniu, ja kończę w tym roku WSZiB w Poznaniu też SUM (obrona we wrześniu)ale szczerze mówiąc nie wiem czy dałabym sobie radę gdybym miała jeszcze dziecko na głowie, być może tak (silna motywacja), ale i bez tego było ciężko. Na ostatnim sem miałam 4 egzaminy i 4 zaliczenia na prawach egzaminu i musieliśmy się sporo napracować z mężem żeby przejść przez to wszystko bez bólu. Udało się, ale przez to nie mamy już latem urlopiku. Wracając do tematu to na studiach zaocznych było dużo mamusiek i przyszłych, z brzuszkami mniejszymi czy większymi. I wiecie co jestem pełna podziwu dla tych kobitek, bo nie było im lekko, ale krok po kroku przechodziły kolejne semestry i jest to dowód na to, że silna motywacja potrafi góry przenosić, bo studiowanie i wychowywanie dzidzi to nie lada wyzwanie. Pozdrawiam wszystkie studiujące mamuśki :)PS. Tak "gwoli uzupełnienia to właśnie z mężem zabieramy się do powiększenia naszej rodzinki :)
    • Gość edziecko: guest Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 02.08.01, 14:19
      WitamJa mam trzyletnia córeczkę i jestem na trzecim roku studiów zaocznych pracuje na całym etacie i jestem w ciąży.Pozatym gdy byłam w ciąży z córką też byłam na trzecim roku studiów zaocznych licencjackich tyleże na innej uczelni w 9 miesiącu zdawałam końcowe egzaminy - (8) potem zaczełam nowe studia - te obecne i jakos do tej pory sobie radzę co prawda co jakis czas przezywam chwile zwątpienia, ale studia zaoczne naprawde nie zajmuja mi tak wiele czasu.jestem więc przykładem takiej matki która godzi pracę studia i macieżyństwo - nie jest to napewno najlepsze rozwiązanie ale zostało mi juz niewiele teraz bede na maciezyńskim więc czasu dla dzieci bedzie więcej i z nauka mysle że jakoś to pogodze (tylko jak!!!)Jak to przreczytałam to stwierdziłam że chyba jestem nienormalna.PozdrawiamKasiaK
    • Gość edziecko: guest Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 02.08.01, 14:21
      Marzeno Twój synek jest już prawie dorosły na to żebyś poszła na studia. Na prawdę jest świetnie. Ja również jestem mamą 1,5 rocznej Marysi i rodziłam w sesjii zimowej na trzecim roku studiów licencjackich pracując na cały etat. Wróciłam szybko na uczelnię, pomoc koleżanek,w yrozumiałość wykładowców (ale tyko niektórych). Uczyłam się z małą na kolanach. Ale przyznam się z pracą licencjacką było trudniej. Mała w tym okresie zaczynała chodzić przy meblach lecz sama jeszcze nie chciała, brak komputera w domu byłam zmuszona prosić o pomoc. Kończąc napisałam, obroniłam się i 15 września zdaję na USM. Dodam, że jestem samotną matką. Pa,pa i jakby to powiedziała Ula NA STUDIA MARZENO!!!!
    • Gość edziecko: wioleta Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 02.08.01, 15:10
      Kiedy studiowałam i uczyłam się przy dziecku pomagała mi rodzina - cała - moi rodzice, rodzice męża, mąż oczywiście też . Najczęściej było tak, ze weekendy w które miałam zjazdy moi rodzice zabierali Kubusia do siebie. kiedy miałam sesje to teściowa z mężem go kąpali i dawali mu kolację i potem babcia go usypiała - a ja w tym czasie ślęczałam nad ksiązkami lub przy komputerze. W tygodniu oczywiście pracowałam - chociaż nie tylko w tygodniu bo pracowałam w tzw. ruchu ciągłym - czyli wg. grafika - niezależnie od tego czy to sobota niedziela czy też święto. Czasami musiałam kombinować jak załatwić w pracy by pójść na zajęcia - bo pokrywały mi się z godzinami pracy. Czasem było tak, ze szłam w piątek na noc do pracy - rano na zajęcia z zajęć na noc do pracy i w niedzielę znowu na zajęcia - wtedy wracałam do domu dopiero w niedzielę po południu (lub czasem w poniedziałek rano) i padałam na pysk - a moje maleństwo stęsknione właśnie się budziło i chciało się do mamusi poprzytulać i pobawić. Kładłam się a On się przytulał i tak zasypiałam.Wiem jedno - bez pomocy rodziny nie udało by mi się.....Przerąbane i męczące ale jednego jestem pewna - WARTO.
      • Gość edziecko: wioleta Re: Studia zaoczne a dziecko, praca, itd. IP: *.* 02.08.01, 15:11
        Kilka razy - ku uciesze innych studentów - udało mi się przysnąć na wykładzie :-))) nawet
Pełna wersja