Gość edziecko: guest
IP: *.*
06.09.01, 11:54
mam cięzką sytuację, bo kocham męża, i chciałabym z nim być, ale moj mąz chyba bardziej ceni sobie zdanie swojej ciezarnej siostry, oraz mamy niz moje.To co one powiedzą jest rzecz jasna swięta, moje zdanie się nie liczy , cieszy się zejego siostra jest w ciąży, a sam nie chce miec dziecka(ja bym chciała).Jest mi okropnie przykro bo dowiaduję się ze jeszcze mnie oczernia do mojej mamy, robiąć ze mnie głupią, poniewaz się kłócę z nim i walczę aby liczył się z tym ze ma zonę.Ostatnio nie rozmaiamy ze sobą, chyba juz nie mam sił walczyć z teściową ktora mnie mod początku nie akceptuje, i jej córkami, oraz męzem który nawet pieniądze daje mamusi i siostrom...