chipsi
13.11.06, 13:03
Przed chrzcinami naszej córeczki wszyscy pytali nas co jej dać w prezencie.
Oboje z mężem wyraźnie mówiliśmy co myślimy n/t biżuteri i kolczykowania
niemowląt tzn. jesteśmy przeciwni. No i oczywiście od mojej teściowej maleńka
dostała złoty łańcuszek (ok, ładna pamiątka), od teścia maleńką branzoletkę z
wygrawerowanym " M. NIKOLLA" zapakowane w kopertę z napisem "dla Nikol" (córka
nazywa się Nikola, przez jedno "L".Teść stwierdził że napis na branzoletce
jest taki bo mu się tak bardziej podoba

) , a od szwagierki złote kolczyki
oczywiście... No i tu małe spięcie bo szwagier oznajmił że zabiera małą na
przekłucie uszu. Na moje protesty odparł że się mnie pytał o zgodę nie bedzie
bo te kolczyki to oni specjalnie dali zrobic no i pozatym przecież on za to
zapłaci! No i już wiem że dziecka z nimi na minutę nie zostawię.
Co wy, drogie mamy, sądzicie na temat kolczykowania małych dzieci? Czy wasze
rodziny tez mają obsesje na punkcie tak "praktycznych" prezentów w postaci
złota dla małych dzieci?