Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery?

13.11.06, 16:26
Czy Wasi męzowie/partnerzy zabierają swoje dzieci na spacery, wychodzą gdzies
z nimi?Pytam bo dla mojego męza powyzsze jest niemal karą , nie lubi , musze
go prosic zeby raz na ruski rok wzioł gdzies dziecko, zawsze odmawia zawsze
ma wymówke.nademna nikt sie nie uzala ze musze wszedzie brac małego , do
marketow do urzedów za to on wiecznie jeczy to dla niego problem.
Nie mam juz na niego sposobu zatem siegnełam po ten ostateczny zapowiedziałam
ze w ramach motywacji sex bedzie za kazdym razem gdy wezmie ze soba dziecko i
o dziwo prosze jakos dzis poskutkowało...
    • aluc Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 16:30
      z wózkiem - rzadko
      ale ja mu się nie dziwię, sama nienawidzę wózkowych spacerów

      natomiast starszego zabiera w różne inne miejsca, niekoniecznie w celu spaceru,
      ale na przykład na zakupy, do fryzjera (swojego, nie dziecięcego), na
      południowe spotkanie z kumplem, na mecz, na weekend wink
      • elejna Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 16:32
        A ile lat ma Twoje starsze dziecko? Widzisz moje ma 3 latka wiec nie jest
        niemowlakiem dla ktorego niezbedny jest wózek , co wiecej moj maz jesli juz
        (przekupiony) raz na ruski rok wezmie dziecko to broni sie rekami i nogami abym
        tylko nie zabraniałą mu brac wozka ,bo dla niego to problem, nie chce mu sie
        latac za małym, nie chce mu sie trzmac go za reke itd ...
        • aluc Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 16:35
          5 lat
          niech go na mecz weźmie, mój zaczął chodzić w tym wieku mniej więcej
          niezadaniowe spacery rzeczywiście mogą być dla niego katorgą
          • elejna Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 16:39
            Moj mąz nie lubi piłki nożnej , w ogole nie interesuje go żaden sport , jego
            hobby to gry komputerowe a tych zainteresowan zdecydowanie nie moze dzielic z
            3latkiem, zwłaszcza ze to kilkugodzinne sleczenie w domu przed monitorem ehhh
            • aniakuz1 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 09:18
              Oczywiście bo przecież to też jego dziecko i jego obowiązek!! A zresztą on to lubi...takie mam szczęście!!
    • boziaj Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 16:39
      ale masz program motywacyjny, musze rozwazyc smile
      moj tez nie lubi, ale zabiera (w weekendy, bo w tygodniu za dlugo pracuje),
      jęczy przy tym, ale sie nie lituję wink
    • gacusia1 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 16:55
      Tylko do sklepu.Na spacer nigdy sam z dziecmi.
    • monia145 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 17:36
      Ja też nie przepadam, za takim łażeniem bez celu, no jaką przyjemność z
      codziennego spacerowania może mieć dorosły człowiek? Celowo nie mówię o pożytku
      dla zdrowia, bo ten istnieje, rzecz jasna. Nie każdy jest bowiem fascynatem
      pieszych wycieczek. Nawet tego Twojego męża rozumiem...
      Dlatego u nas nigdy nie ma łażenia bez celu- zawsze jest to wyprawa " do lasu,
      obejrzec mrówki, nazbierać liści, kasztanów- zależy od pory roku- wyprawa do
      muzeum- bez korzystania ze śrdoka lokomocji, jeżeli się da, itp). Łączymy
      pozyteczne( spacery) z przyjemnością dla mnie i dziecka. Mój mąż postępuje
      podobnie.......I jakoś się sprawdza.....

      "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
      • zuzanna56 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 18:14
        I na spacery chodzi i na rowerze jeździ a nawet na rolkach.
      • elejna Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 19:24
        Chyba mnie nie zrozumiałaś , moj mąz nie lubi zabierac dziecka wcale nawet jak
        jest to wyprawa w konkretne miejsce ,on nawet do głupiego sklepu go nie chce
        wziasc a co dopiero do kolegi czy w inne miejsce w ktore sie wybiera...!
        rozumiem ze moze nuzyc takie bezcelowe łazenie ale o takim nie ma mowy.
    • 76kitka Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 18:42

      Ale masz metody wychowawcze smile Mój mąż bywa z nami tylko w weekendy i wtedy spacerujemy rodzinnie, ale czasem wybywają tylko we dwójkę, jeżdzą sobie na wycieczki, do babci, do kolegów męża, którzy mają dzieci, na lotnisko, poskakać na trampolinie u znajomych, na plac zabaw, wozi małego w soboty na takie zajęcia przygotowujące do przedszkola, choć ostatnio jeździmy tam razem.
      • l.e.a Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 18:55
        Zabiera, a jakże smile
        latem na kąpielisko, razem jeżdżą nad jezioro wędkować, razem myją samochód tongue_out.
        chodzą na plac zabaw

        jesienią: po kasztany i żołędzie, od 3 lat chodzą razem do lasu na grzyby, na
        zakupy, koszą razem trawę w ogródku, malowali opony na placu zabaw

        zimą : masa śmiechu na śniegu smilei chodzą łabędzie nad zalew karmić

        wiosną: jeżdżą na basen, pierwsze spacery na plac zabaw, czasem piłkę pokopią,
        było też strzelanie z łuku i procy smile
        • zuzia_i_werka Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 18:59
          POd tym względem mam supersmile Mała ma 3,5 roku a tata zabiera ją ze sobą żeby
          mnie odciążyć kiedy tylko może. W praktyce wygląda to tak,że głównie w
          weekendy zabierają się gdzieś na kilka godzin dziennie-na spacer,do parku
          pokarmić kaczki(hehe), na zakupy, do babci na obiad a ja mam w tym czasie
          wolnesmile
          • edycia274 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 19:24
            Tak. Wraca po 18 z pracy i czasem ją bierze. A w niedziele to juz na bank bo
            jest w domu.
            • akseinga Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 20:08
              Zabiera częściej niż ja i tak od urodzenia się Martyny.Chodzą na wyprawy , jak
              pada deszcz to są tzw przez nich deszczowe spacery.
    • ik_ecc Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 20:10
      Moj zabiera i nie marudzi - woli isc z mloda (17 mies) na dwor niz siedziec z
      nia w domu. A zajmuje sie nia regularnie, bo ja w weekendy i wieczorami pracuje.
    • lidia23 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 21:07
      mój mąż nie przepada za spacerami z dziećmi, ale jak go ładnie poproszę to chodzi.
    • martika06 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 22:02
      Gratuluję prostytucji malżeńskiej.
      Smutne tosad
      • elejna Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 09:16
        No wiesz prostytucją bym tego nie nazwała mylisz pojecia uzywasz
        uproszczen ,wszak nie puszczam sie z własnym mezem dla korzysci materialnych ,
        to nie jest na zasadzie - dam Ci jak dostane pieniazki na wstązki - fakt ze
        egzekwowanie od faceta wykonywania obowiazków ( bo przeciez to tez jego
        dziecko) uciekanie sie do sposobów jest smutne...
    • kathee Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 22:04
      bardzo często
      może wtedy spokojnie porobić fotkismile
      • peggy1 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 22:15

        Od poniedzialku do piatku - codzinnie - maz odbiera synka z przedszkola i ida na
        spacer.

        Ja chodze tylko w weekendysmile) Ale wtedy najczesciej chodzimy we trojke big_grin

        Gdy synek byl maly maz bardzo lubil spacery z wozkiem. Ja natomiast tego
        niecierpialam big_grin Wiec chodzil on smile))
    • babsee Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 22:12
      Jasne ze bierze!Nie wiem z jakich pobudek-pewnie dlatego ze ma fioła na punkcie
      swiezego powietrza.Absolutnego.
      Sam z siebie-tez. Na zjezdzalnie, na plac zabaw z nią jezdzi(taki z dala od
      domu),na hustawki.Sam lubi łazić to i ją ciągnie.
    • endzi11 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 13.11.06, 22:33
      Mój chodzi z małą do lasu,pokazuje jej przyrode,robi zdjęcia,lubi z nią
      wychodzicsmile
    • blanez16 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 00:09
      Jeśli tylko jest, a jest w zasadzie tylko w weekendy zabiera Małego ze sobą na
      jakiś czas (syn ma 14 mies.). Do brata z wizytą, do galerii handlowej, na jakiś
      pokaz, na spacer z psem, do piaskownicy, na mecze i treningi swojej drużyny
      piłkarskiej, na tzw. imprezy masowe, etc. etc.
      • zojkaojka Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 07:56
        Mój to 3 i 5 latka na spływ kajakowy zabrałsmile)))Sam to wymyślił. Córa była za
        mała więc razem wszyscy byśmy nie pojechali.Wszędzie ich ciąga na rowerach lub
        pieszo. Ale do urzędu , sklepu itp to i ja nienawidzę chodzić z dziećmi
        (czwórką ) ale jak muszę lub on musi to trudno...A czy u was to problem
        spacerów czy mąż w ogóle nie lubi spędzać czasu z dzieckiem ?
    • julia246 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 08:17
      Mój nie wychodzi z córką, ale to niestety brak czasusad
      • kubara1 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 08:26
        Wychodzi, zawsze, musze go prosic raczej, żeby nie przesadzał z tymi
        szaleństwami na dworze z małą, bo on mógłby ja brać na całodzienne wycieczki i
        czasami nie umie oszacować, że Marysi sie poprostu nie chcesmile). Ale normalnei
        błogosławię jego chęć spędzania czasu z cóką. NIgdy nei jest na to zmęczony. I
        nawet w kucyki Pony sie z nią bawi co już szczerze podziwiam bo przy tym nawet
        ja wymiękamsmile)
        • zonazona Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 09:28
          Cudne smile), naprawde smile)
    • wieczna-gosia Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 09:36
      a maz ma dzieciatych kumpli? Bo moj sie ukatywnil jak sie kumple zaczeli
      rozmnazac. Poza tym na spacer spacer tez nie lubi- mamy rowery- jezdza na
      rowerach w dziwne miejsca, na basen, plac zabaw jest jedyny w Warszawie, na
      ktory moj maz wyraza zgode smile)) bo jest swietny smile)
      Moj maz poza tym cierpi na nadmiar wyobrazni- gania za dziecmi jak oszalaly,
      zwoje mu pracuja, widzi rozciete glowy, zlamane kregoslupy, a ja ksiazke czytam
      smile takze mu sie nie dziwie ze nie lubi smile
      Ale byl taki czas ze ja po prostu wymysalam miejsce i mowilam- pojdziesz z
      dziecmi do kina. A dzisiaj pojdziecie na rowery, bo ja musze odpoczac/
      popracowac/ pobyc sama. I maz sie nauczyl ze mozna, ze sie da i ze jest fajnie.

      Aluc a gdzie niemaz chodzi na mecze? bo ja bym swojego wyslala tylko sie cykam
      ciupinke..... na Legie? Bezpiecznie jest?
      • kubaskowa Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 09:55
        bardzo rzadko, jak go po prostu wygonię z krzykiem - rozumiem cię b. dobrze -
        mi po prostu ręce opadają i nie chce mi się z nim już wogóle rozmawiać - bo to
        nie chodzi tylko o spacery, ale o całokształt - kąpanie usypianie, karmienie
        itd itc. szkoda, że mimo 30 stki na karku nie czuje się tatusiem, i że tego nie
        da się przed śubem przetestować...
    • kubaskowa Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 09:58
      tu raczej nie znajdziesz wsparcia...wszyscy mają super mężów, ojców i kochanków.
      • kubara1 Re: Czy Wasi męzowie zabierają dzieci na spacery? 14.11.06, 10:07
        nieprawda, ze tu są sami wspaniali, odbieram to jako złośliwośc. Mój mąż jest
        akurat super tatą, ale dużo mu brakuje w różnych innych dziedzinach.I o tym też
        piszę - jeśli jest na temat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja