delegacja do Łodzi

IP: *.* 15.10.01, 15:25
w przyszły poniedziałek jadę służbowo na dwa dni do Łodzi, pewnie będę bardzo pzreżywać ten wyjazd, gdyż pierwszy raz zostawię mojego 16 m-cznego synka "samego" na noc, niby to tylko jedna noc, ale... - same wiecie. A może wreszcie sie wyśpię - cała noc przespana, nie to chyba nierealne bo myślami będę przy Nim. Ciekawa jestem czy wyjeżdzałyśie w delegacje i zostawiałyście swoje dzieci? Wiem że mogłabym odmówić bo przecie matki dzieci do lat chyba 4 nie mają obowiązku wyjeżdzania w delegacje, no ale... z pracą ciężko!I co tam robić samemu wieczorem? Mam prośbę do Mam z Łodzi - poradzcie gdzie są jakieś sklepiki dziecięce w okolicach stacji Łódż Fabryczna? no i nie tylko dziecinne. Wczoraj kupiłam sobie fajny ciuch i dopiero w domu zauważyłam że producentem jest zaklad w Łodzi - nie wiedziłam że polski wyrób może być taki fajny.ktoś kiedyś na forum napisał że jeździ na zakupy z W-wy do Łodzi dziwiłam się po co aż tam, ale teraz już wiem. Czekam na rady gdzie połazić po sklepach w Łodzi? a może jakać e-mama miała by się ochotę sppotkać 23 lub 24 ?pozdrawiam agnieszka `agarad
    • Gość edziecko: guest Re: delegacja do Łodzi IP: *.* 15.10.01, 15:49
      Byłam niedawno pierwszy raz w delegacji, nie było mnie w domu 1 noc. Ale mój synek był już beze mnie aż dwa tygodnie z tatą na wakacjach. Szymcio ma 17,5 miesiąca. Może to ja jestem jakaś nienormalna matka, ale nie czułam żadnego specjalnego niepokoju z tego powodu. Mój mąż opiekuje się synkiem bardzo często, ja pracuję, a w co drugi weekend mam studia, więc dla naszej rodziny to nie była niezwykła sytuacja. Ale sama rozumiesz, po 2 tygodniach zaprawy taka jedna noc to żadna sprawa. Była ze mną w tej delegacji dziewczyna, która rozstała się z synkiem 2 lata i 8 mies. po raz pierwszy. Co ona wyprawiała! Ale ona nawet z pracy dzwoni do domu około 6-7 razy, aby kontrolować sytuację. Więc na wyjeździe też tak samo robiła. Oczywiście okazało się, że dziecko zniosło to świetnie, był grzeczny, jadł, spał i bawił się z tatą lub nianią. Koleżanka na początku cierpiała, ale w końcu była zadowolona, że "przecięła pępowinę".Ja nie wiem, czy ja jestem niedobra matka, czy pokładam tak wiele zaufania w mężu i opiekunce, ale dość obce są mi takie cierpienia przy rozstaniu. ierzę, że oni sobie świetnie poradzą z Szymkiem (a on z nimi), krzywdy mu nie zrobią. Oczywiście, jak szłam do pracy, to klęłam w żywy kamień, że powinnam siedzieć z nim w domu, a nie pałętać się po biurach, ale takie jest to życie. Teraz już do tego przywykłam.Nie mieszkam w Łodzi, więc nie proponuję spotkania.Pozdrawiamagata
    • Gość edziecko: guest Re: delegacja do Łodzi IP: *.* 16.10.01, 08:05
      Agnieszko, przeżyjesz i twoje dziecko na pewno tez jeśli tylko zostaje z osoba, którą bardzo dobrze zna. Chyba nasze dzeci są bardziej samodzielne niz nam się wydaje. Mój synek zawsze wieczorem musiał mieć mnie do usypiania, nawet wtedy kiedy przestałam karmić piersią i wydawało mi się rzecza niemozliwa zostawić go wieczorem i gdzies wyjść. Ale postanowiłam spróbować. Poszlismy z mężem wieczorem do kina, a mały (1,5 roku) został z moja mamą, z która widzi się codziennie. Wrócilismy o 23.30, mały smacznie spał i obyło się bez płaczu itp. Teraz już wiem, że mogłabym go zostawić z mama nawet na całą noc i pewno nic złego się nie stanie. Kiedyś musi być ten pierwszy raz i często okazuje się, że to nie takie straszne, jak nam się wydaje.Życzę spokojnej, wyspanej nocy i udanego wyjazduATA
    • Gość edziecko: guest Re: delegacja do Łodzi IP: *.* 16.10.01, 12:13
      Agata - podaję rękę - ja chyba również jestem niedobrą matką - bo oto zostawiłam swojego synka na całe cztery dni, kiedy ten miał 7 miesięcy! Co więcej - nie mogłam doczekać się tego wyjazdu (międzynarodowa konferencja w Kazimierzu n/Wisłą) bo: primo - odpocznę, secundo - zmienię klimat, tertio - swiat się nie zawali, kiedy nie będzie mnie przez te cztery dni w domu. No i nie zawalił się. Ja odpoczęłam, porozmawiałam z ludżmi z branży, pospacerowałam po wąwozach, wieczorem poczytałam sobie książkę. Dodam, że sama się wysłałam na tę konferencję. Mąż wyjechał po mnie na dworzec razem z Piotrusiem i znowu nasze życie wpadło w znajome trybiki.
      • Gość edziecko: guest Re: delegacja do Łodzi IP: *.* 16.10.01, 12:17
        Lilly, podwójnie podaję rękę. A dlaczego? Bo moja delegacja to też był wyjazd do Kazimierza!!!
    • Gość edziecko: guest Re: delegacja do Łodzi IP: *.* 16.10.01, 14:25
      Ja mój pierwszy wyjazd bardzo przeżyłam bo trwał aż miesiąc! I to od razu po rozpoczęciu pracy, gdy Fitek miał prawie roczek, bezpośrednio po prawie roku bycia w domu z moim synusiem. Musiałam wyjechać do Niemiec, by lepiej poznać moją nową firmę. Mogłam wprawdzie przylecieć na week-end do Polski, ale to było jeszcze gorsze... Filipek nie dał poznać po sobie czy to przeżył, ale ja... Całe dnie po pracy spędzałam latając po sklepach bo w hotelu myślałam tylko o moim skarbie, całowałam zdjęcia... W związku z tym wyjechjałam z Essen z 3 torbami (przyjechałam z 1 małą) pełnymi zabawek i ubranek dla Fitka :) Oczywiście nie było to zadośćuczynienie za rozłąkę lecz krzyk tęsknoty. EWA
      • Gość edziecko: guest Re: delegacja do Łodzi IP: *.* 17.10.01, 11:51
        Dzięki dziewczyny za słowa otuchy, a mały zostaje z tatusiem więc też na pewno dadza sobie radę. Czekam jeszce na odzew Mam z Lodzi, które doradzą mi jak miło spędziś czas odreagowując rozłąkę( w sklepach), haha!agnieszka
        • Gość edziecko: guest Re: delegacja do Łodzi IP: *.* 17.10.01, 12:18
          Generalnie sklepy w Łodzi są na Piotrkowskiej. Jeżeli chodzi o ciuchy dziecinne, to nie jestem super ekspertem, bo:1)miałam mnóstwo ciuchów używanych po znajomych,2) kupuję na swoim osiedlu lub w supermarketach.Obawiam się że na Piotrkowskiej może być drożej, ale przypuszczam, że w porównaniu z Warszawą i tak sporo taniej.Na pewno masz sklep, który nazywa się Dino i jest na Piotrkowskiej po stronie nieparzystej między numerami 77-103 (między ul. Struga a pasażem Rubinsteina, jeżeli znasz trochę Łódź). Kiedyś (latem?) wystawiali przed niego dużego dinozaura więc trudno go było przegapić. Tam jest chyba spory wybór ciuszków.Ładne rzeczy (ale nie pamiętam czy dużo ciuchów, na pewno sprzęt typu łóżeczka, zabawki itp.) są w sklepie na Piotrkowskiej po parzystej stronie na przeciwko Centralu. To jest róg Piotrkowskiej i Piłsudskiego, róg południowo-wschodni jeżeli bez kłopotu łapiesz kierunki, róg na którym teraz wybudowano kino Silver Screen i Orange Plaza. Wejście od Piotrkowskiej. Jeszcze niedawno na tym rogu stała tylko sama kamienica, w której jest sklep, teraz dobudowano do niej wymienione wyżej budynki.Zresztą jak się przelecisz po Piotrkowskiej, to na pewno coś jeszcze znajdziesz.Napisz gdzie będziesz nocować to może coś jeszcze wymyślę.Pozdrowienia z Łodzi - Ewa, mama Klary.
          • Gość edziecko: guest Re: delegacja do Łodzi IP: *.* 17.10.01, 14:50
            nocować będę w hotelu Centrum a od 15 mam juz czas wolny, więc mogę szaleć - a Łodzi nie znam nic a nicagnieszka
Pełna wersja