Gość edziecko: guest
IP: *.*
16.10.01, 11:10
Drogie emamy! Sytuacja banalna: prosimy babcię, żeby nie dawała dziecku słodyczy, babcia zarzeka się, że oczywiscie nie, a Marianna (rok i 9 miesiecy) mówi mi, że babcia daje ciuciu na spacerze (co najmniej słowo ciuciu musi znać od babci, my go ani cukierków nie używamy). Co robić? Jestemy zdecydowanie przeciwni cukierkom, babci zdarzało się już mówić nieprawdę w różnych sprawach i sama uwielbia jesć cukierki (przekonywała nas, że na spacer nosi cukierki tylko dla siebie i je, gdy Marianna spi). Babcia jest mało komunikatywna i czasem wybiera niesłuchanie, rezygnując z własnej argumentacji. Proszę o radę, bo chodzi mi po głowie nawet zakaz sam na sam babci z Marianną.zdenerwowana mama