Gość edziecko: guest
IP: *.*
17.10.01, 06:13
Od stycznia idę do pracy. Żuk będzie miał 7,5 m-ca. Zastanawiam się dlatego, czy lepiej jest żeby opiekunka przychodziła do domu czy też lepiej jest wozić dziecko do opiekunki. Mam 2 z których muszę wybrać jedną. Pierwsza z nich by przyjeżdżała spod Warszawy i była z dzieckiem dopóki ja nie przyjdę (wychowała już swoich 3 dzieci). Druga natomiast mieszka zaraz obok, jest również emerytką i zajmowałaby się Małym ze swoim mężem (też na emeryturze). Ponadto mieszka w tym samym budynku co moja 77-letnia babcia.Pytanie wyda się Wam może śmieszne, ale zastanawiam się nad tym, bo nie wiem co będzie lepsze. W pierwszym przypadku żuk byłby ciągle u siebie, w drugim u kogoś obcego, w nowym otoczeniu. W pierwszym przypadku nie musiałabym go ubierać i ciągnąć rano (ok. 8.00)do opiekunki, ale za to jakby się coś nie daj Boże stało, to (tu gdzie mieszkam wszyscy są nowi i jak wszędzie-widzą tylko siebie. Ponadto moich sąsiadów prawie nigdy nie ma więc nawet nie byłoby do kogo z prośbą o pomoc pójść). W drugim przypadku byłby rano ubierany, w nowym otoczeniu, ale zawsze możnaby się było zwrócić do mojej babci. (Niestety babcia jest zbyt schorowana by się nim samodzielnie zająć a do doraźnej pomocy jest OK). Ponadto w drugim przypadku będzie w jego otoczeniu również mężczyzna, co jest również istotne przy wychowaniu chłopca. No i dalej - jak byłby u siebie, to bym wiedziała, że jest tylko z opiekunką i nikt inny do domu nie przychodzi (np. przeziębiony, chory itp.) a u opiekunki może do niej przyjść każdy z jej znajomych i Mały może się przeziębić. Nie wiem, może za bardzo się tym przejmuję, ale same przez to przechodziłyście jak miałyście iść do pracy.Dlatego powiedzcie, jeśłi już macie doświadczenie z opiekunkami, gdzie lepiej i jakie rozwiązanie byłoby najlepsze.DziękiBrygida