Gość edziecko: guest
IP: *.*
07.11.01, 23:29
Koleżanki drogieMoże macie pomysł na pocieszenie mnie? Jestem mamą niepełnosprawnego chłopca .Nie miałam okazji być zwykłą mamą. Nie wiem co to rozmowa z dzieckiem ( ostatnio to się zmienia), nie mogę cieszyć się normalnym macierzyństwem. Moje macierzyństwo stało się publiczne. Kiedy moje dziecko zachowuje się źle, nikomu do głowy nie przyjdzie, że to wina choroby , raczej winą obarcza się mnie. W ośrodku terapeutycznym , który nota bene sama wraz z innymi rodzicami stworzyłam ,zobowiązana jestem do czynnego uczestniczenia w terapii i jestem z tego rozliczana. Nad moim zachowaniem w roli matki odbywają się sądy, udzielane mi są ciągłe rady, wymaga się ode mnie, żebym była idealną matką- terapeutką. Muszę być spokojna, konsekwentna i w ciągłej gotowości, nie mogę sobie pozwolić na jakikolwiek błąd. Muszę pracować z dzieckiem według bardzo rygorystycznych reguł. Non stop, nie ma chwili przerwy, zawsze muszę stosować określone procedury i zasady. Nawet kiedy śpi muszę przygotowywać dla niego pomoce naukowe i analizować swoje postępowanie. Z moim dzieckiem pracuje dużo osób, uczą się być terapeutami na jego przykładzie, uczą się też jak rozmawiać z matką na moim przykładzie. Dużo czytam i jeszcze więcej myślę o jego chorobie , ale rzadko uzyskuję wsparcie. Każdy mnie ocenia . Jestem tym strasznie zmęczona i upokorzona.Kto mnie pocieszy ?Chwilowo zdołowana Megi