Gość edziecko: guest
IP: *.*
15.11.01, 21:04
To pytanie zadajemy sobie wspólnie z mężem od 3 miesięcy. Nasz synuś Bartosz skończy jutro swój 7 miesiąc życia, nadal karmię go piersią jednak zaczeliśmy już wprowadzać pierwsze posiłki: deserki, zupki... Problem w tym, że Bartek w nocy budzi się co godzinę, a czasami nawet co 30 min.!!! Wtedy przystawiam go do piersi, chwilę pośsie i śpi dalej.Próbowałam też nie przystawiać go ale wtedy zaczyna się płacz.Próbowałam brać go do siebie, kładę go do łożeczka, nic nie pomaga. Wietrzymy,spacerów też mu nie brak! A my padamy!!! Chyba głodny nie powinien być!? bo prubóję mu na noc dawać kaszkę - bezskutecznie, nie ma na nią żadnej ochoty tak jak na inne posiłki, ewentualnie w ciągu dnia zje troszkę owoców.Waży nieżle, bo 9,5kg i jest dużym dzieciaczkiem. Prawidłowo się rozwija i jest pełen energii, czego nie mogę powiedzieć o sobie czy mężu. W dzień też nie śpi! Dopołudnia czasem godzinkę i poobiedzie 30min.Niestety nie ma z nami dziadków ani żadnej bliskiej osoby, która by zajęła się synkiem przez chwilę, a ja mogłabym odpocząć. Na niańkę nas niestać. Mieszkamy w małym miasteczku, a ja jak narazie nie miałam możliwości znalezienia sobie tutaj koleżanki, która przyszłaby od czasu do czasu. Nie wiem już co robić??? nie skutkuje ani makowiec zjadany przezemnie ani też podawany dziecku luminal, który przepisała pani doktor. Zresztą po 2 razach przestałam go synkowi podawać, bo po co go truć jak i tak nie skutkuje?. Mówili mi, że jak ząbki wyjdą, to minie. Mu już wyszły 3, a my dalej nie śpimy!!! Może wy coś doradzicie? proszę Was!