Czy jestem przewrazliwiona???

IP: *.* 27.11.01, 17:41
Dziewczyny,w sobotę wybraliśmy się z mężem na spotkanie do znajomych, byłam tam jedyną mamusią - ciężarówką- reszta dziewczyn oglądała mnie jak cyborga - nie mogły uwierzyc chyba, że to nie wpadka, one nie myślą na razie o dzieciach. Ale nie o tym chciałam - było dla mnie jasne, że skoro wpadliśmy do nich na chwilę ( godzinkę ) to przez tę godzinkę można powstrzymać się od palenia - ale nie, skądże, zero pytania, czy mogę zapalić, etc.Jedna nawet powiedziała cos w stylu " o, to troszkę Cię potrujemy!!! Z czterech dziewczyn, z którymi siedziałam ( Panowie przeniesli sie do innego pokoju), tylko jedna miała obiekcje!!! Kiedy w końcy trzy na raz zaczęły palić, po prostu bez słowa wstałam, zgarnęłam męża po drodze i sobie poszliśmy. NIe wiem, jak kobiety 25 letnie, które też będą matkami mogą być tak bezmyślne!!!!!W samochodzie wracając aż mi łzy stanęły w oczach, jak pomyślałam jak nasza mała córeczka musiała się czuć w oparach nikotyny.Czy je jestem przerważliwiona? Owszem, moglismy tam nie iść, ale przecież to nie byli obcy ludzie, tylko nasi bliscy znajomi, trudno przecież z nikim sie nie spotykać przez 9 miesięcy!pozdrawiamGosia
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 27.11.01, 18:00
      Nie jesteś przewrażliwiona. Ja bym poprostu powiedziała wręcz, że przy mnie się nie pali. My mamy musimy być stanowcze a jeżeli na tak normalną prośbę ludzie się obrażą to już wiadomo kto jest kim naprawdę. Pozdrawiam :)Kruszynka
      • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 27.11.01, 18:53
        Popieram. Co prawda nie jestem w ciazy, ale jak mnie ktos truje na przystanku autobusowym to dostaje "wscieklizny". Ludzie sa wstretni- jak juz musza sie truc to niech nie truja innych !
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 27.11.01, 21:08
      Nie Jesteś przewrażliwiona. Te dziewzyny jakieś puste są, że chcą palić przy ciężarnej kobiete.Dobrze zrobiłaś, że wyszłaś! I nie przejmuj się!Całuski dla Ciebie i brzusia!
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 27.11.01, 22:40
      Jeszcze się zastanawiasz, że może coś z Tobą nie tak??? Trafiłaś na bezmyślne (żeby nie powiedzieć wprost: głupie), niewychowane dziewczyny. Coraz więcej wśród nas ludzi z różnymi problemami zdrowotnymi: astma, alergie, etc. Ja nawet jak nie jestem w ciąży, bardzo źle znoszę dym i nienawidzę go, w dodatku robi mi się niedobrze na sam jego "zapach" (choć wiadomo, jak idę gdzieś do pubu, to nie da się go uniknąć). W zasadzie więc zawsze należałoby się zapytać, czy komuś papieros nie będzie przeszkadzał.A już palić przy kobiecie w ciąży???Zawsze sie zastanawiam, co powiedzieliby tacy zatwardziali palacze, gdybym wyciągnęła z torby jakiś super śmierdzący psikacz i zaczęła psikać dookoła. Bo skoro oni mogą smrodzić to dlaczego ja nie?Pozdrawiam,Magdzi
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 27.11.01, 23:19
      Nastepnym razem pocwicz przed lustrem i spokojnie powiedz, zeby moze poszly do kuchni, jak musza palic :)Mam zatwardzialych pzyjaciol palaczy- kiedy przychodzili domojego malutkiego mieszkania- palili na klatce schodowej, teraz kiedy zaczynaja sie krecic to ja musze im trzy razy powiedziec ze moga....
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 27.11.01, 23:45
      Nam przeszkadza nawet gdy ktoś pali na klatce schodowej lub na balkonie piętro wyżej (pomimo zamkniętych drzwi - czujemy ten smród), a jednak nie uważamy się za przewrażliwionych. Twoje koleżanki zachowały się bardzo egoistycznie :-(
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 28.11.01, 08:24
      >Owszem, moglismy tam nie iść, ale przecież to nie byli obcy ludzie, tylko nasi bliscy znajomi, trudno przecież z nikim sie nie spotykać przez 9 miesięcy!A może nie tak bliscy za jakich ich uważasz? Napiszę ostro, ale możesz :1)jednoznaczniemoże określić swoje stanowisko w tej sprawie 2) jeśli nie poskutkuje, to może pora zmienić sobie grono znajomych?
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona-paląca teściowa IP: *.* 28.11.01, 12:14
      Ja miałam i mam ten sam problem, ale o dziwo z teściową, która jest palaczem-nałogowcem. Chodzi mi o wizyty u niej. Jeszcze jak jest sama to pali w kuchni (ale w całym domu jest okropny smród bo do tego dochodzi jeszcze pies). Najgorzej jest na wszelkiego rodzaju spotkaniach rodzinnych, bo wtedy moze palić przy dziecku a i innym na to pozwala. Przerażają mmnie najbliższe Święta, nie wiem jak mam to zrobić, żeby przy dziecku nie palono. Dodam, że jak byłam w ciąży to też wszyscy z rodziny męża palili przy mnie a ja w środku oż zieleniałam ze złości. Nie chcę mieć znowu popsutych świąt, może poradzicie jak to zrobić.Anuś
      • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona-paląca teściowa IP: *.* 28.11.01, 13:17
        Trudno jest mi coś ci poradzić. Ja zraziłam do siebie niemal cała rodzinę bo kazałam myć ręce, odmawiałam wizyt zakatarzonym itp a w domu jeszcze w ciązy wprowadziłam całkowity zakaz palenia. Sama byłam palaczem ale planujac dziecko rzuciłam palenie rok przed zajściem w ciążę. problem przewrażliwienia nie dotyczy tylko palenia wielu innych rzeczy także. Przede wszystkim tego , że przez większośc ludzi to my jesteśmy przewrazliwione. Moja dieta - przesada, jedzenie ze słoiczka - do czego to doszło, itd...I nie mówie tu o pokoleniu naszych mam (choć moja jest bardzo "nowoczesna" i bardzo chwali moje metody postępowania z maluchem) ale o wielu moich rówiesnikach. Ja swoją "walkę" z otoczeniem zaczełam już w szpitalu. Do szału doprowadzały mnie stada cioć, babć, kolezanek, sistrzeńców itd. odwiedzajacych młode mamy. Mało kto w fartuchu, każdy z bukietami kwiatów itd. Był nawet tatuś, który przyprowadził do maleńkiej siostrzyczki braciszka z ospą. Szybko przestąłam przejmować się opinią innych. Kategorycznie domagam sie swoich praw i praw mojego dziecka. Może jestem "Kwoka" jak mówią o mnie w rodzinie ale mało mnie to obchodzi. Niedługo w rodzinie urodzi się nowe dziecko a ponieważ punk widzenia zależy od punktu siedzenia nie bedzie już sytuacji zapalnych.Ewa
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 28.11.01, 13:51
      Oczywiscie, że nie jestes przewrażliwiona. Ja nigdy nie palilam i wszyscy znajomi wiedzą, że u mnie w domu trzeba wychodzić na zewnątrz. A gdy byłam w ciąży zakazywałam palenia nie tylko u siebie, ale również u innych przy mnie i dzidziusiu. Wyjątkowo puste i bezmyslne te Twoje znajome.Więcej odwagi!!! Wiem z doswiadczenia (choć często trudno mi to samej przychodzi bo należę raczej do osób łagodnych), że lepiej być trochę mniej lubianym ale bardziej szanowanym niż odwrotnie, szczególnie gdy chodzi o dzidziusia!!! Ze zdziwieniem kilka razy stwierdziłam, że jesli w słusznej sprawie "pokrzyczę" na kogos, to wcale się na mnie nie obraża.
      • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 28.11.01, 14:50
        ja tez z przerazeniem obserwuje niefrasobliwosc palaczy a widok mamy z dzidziusiem i petem w pieknej twarzyczce nie nalezy do rzadkich. sama kiedy troche palilam (zawsze z wyrzutami sumienia), ale odkad stalam sie mama nie pozwalam przebywac dziecku w oparach rakotworczych substancji. kiedys kolezanka ze szkolnej lawy zaprosila mnie na obejrzenie swojego synka kilkutyg. miala malenki pokoik (jakies 8 m) kiedy zaczelysmy pic herbate ona wyciaga papierosy i zaczyna mnie czestowac. mowie wiec , ze nie bede palic przy jej malenstwie. ona na to, ze nie ma problemu, bo otworzy oknao po czym zapalila sobie, po ciezkim dniu sie nalezy, nie. w wielu domach sie pali papierosy w obecnosci malych dzieci i rodzice nie maja bynajmniej problemu. oczywiscie, ze dotyczy to osob mniej swiadomych , niewyksztalconych. ale zdarza sie , ze chodzace "madrosci" takze nie sa w stanie pozbawic sie tej przyjemnosci. to jest egoizm. na szczescie coraz wiecej mowi sie o szkodliwosci palenia i moze powoli w tym wzgledzie przesuniemy sie troszke na zachod.pewna mama, ktora palila przez cala ciaze i wszyscy w domu pala, zadaje pytanie:dlaczego moje dziecko ciagle choruje i ma problemy z gornymi drogami oddechowymi. pobyt w szpitalu jakos mamusi nie dal odpowiedzi. czy lekarze nie robia wywiadu w tym kierunku?
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 28.11.01, 16:20
      Nie jesteś przewrażliwiona i masz absolutną rację a te Twoje koleżanki to po protu Egoistki POZBAWIONE WSZELKIEJ KULTURY.Ja wprawdzie nie jestem teraz w ciąży,ale ją planuję i mam ten sam problem. W firmie, w której pracuję jestem JEDYNĄ osobą , która nie pali. Jak póbowałam delikatnie wyganiać szefową albo innych z mojego pokoju, bo palą to szefowa stwierdziła,że jestem DELIKATNA i PRZEWRAZLIWIONA. Teraz pisząc ten post też siedzę w oparach dymu, bo nie moge zamknąć dzrwi, bo co chwilę ktos włazi a o otworzenkiu okna nie ma mowy bo będę na przeciągu tak więc zatoki z głowy. Nie uważam,żeby dbanie o własne "marne" w dodatku zdrowie było przestępstwem a co dopiero dbałość o życie dziecka, które ma przyjść na świat. Tak więc nie wyobrażam sobie jak ja będę w ciąży, chyba będę 9 miesięcy na zwolnieniu.Gosia napisała/ł:> Dziewczyny,> w sobotę wybraliśmy się z mężem na spotkanie do znajomych, byłam tam jedyną mamusią - ciężarówką- reszta dziewczyn oglądała mnie jak cyborga - nie mogły uwierzyc chyba, że to nie wpadka, one nie myślą na razie o dzieciach. Ale nie o tym chciałam - było dla mnie jasne, że skoro wpadliśmy do nich na chwilę ( godzinkę ) to przez tę godzinkę można powstrzymać się od palenia - ale nie, skądże, zero pytania, czy mogę zapalić, etc.Jedna nawet powiedziała cos w stylu " o, to troszkę Cię potrujemy!!! Z czterech dziewczyn, z którymi siedziałam ( Panowie przeniesli sie do innego pokoju), tylko jedna miała obiekcje!!! Kiedy w końcy trzy na raz zaczęły palić, po prostu bez słowa wstałam, zgarnęłam męża po drodze i sobie poszliśmy. > NIe wiem, jak kobiety 25 letnie, które też będą matkami mogą być tak bezmyślne!!!!!> W samochodzie wracając aż mi łzy stanęły w oczach, jak pomyślałam jak nasza mała córeczka musiała się czuć w oparach nikotyny.> Czy je jestem przerważliwiona? Owszem, moglismy tam nie iść, ale przecież to nie byli obcy ludzie, tylko nasi bliscy znajomi, trudno przecież z nikim sie nie spotykać przez 9 miesięcy!> pozdrawiam> Gosia
      • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 28.11.01, 19:22
        Dziwne są zwyczaje w Twoim miejscu pracy. Ja pracuje w szkole i np. w pokoju nauczycielskim nie pali się już od lat, nawet przed ustawą. Palaczy jest coraz mniej i chronią się w innych pomieszczeniach, gdzie trują się w swoim gronie. Pozdrawiam Kruszynka
        • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 29.11.01, 10:59
          Myślę, że to po prostu jest tzw. brak kultury, nie ma specjalnego pomieszczenia dla palaczy bo przecież PANI PREZES nie będzie wychodziła na korytarz ... rozumiesz. Niestety praca pracą a ludzi sobie człowiek nie wybiera (to 4-osobowa firma prywatna tak więc przepisy tu nie obowiązują a stanowisko szefa jest "jak Ci sie nie podoba to ...).Pozdrawiam
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 28.11.01, 16:48
      Myslę, że przydałoby Ci się poczytać o asertywnosci. Jest teraz dostępnych wiele książek, a asertywnosć przyda Ci się również jak juz urodzi się Twój maluszek.A tak poza tym to nie rezygnuj ze spotkań towarzyskich, każdemu są potrzebne.
      • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 28.11.01, 19:00
        Uważam , że nie jesteś przewrażliwiona. Godzinkę bez papierosa na pewno da się wytrzymać, można też wyjść chociaż do innego pokoju(pomieszczenia). To nie chodzi nawet o kobietę w ciąży , ale o kulturę.Ja ostatnio byłam u mojej koleżanki w odwiedzinach, z moją córcią (16 m-cy). Koleżanka (w tej chwili 9-ty m-c ciąży) paliła jak smok , może bym jej zwróciła uwagę, gdyby była sama. Ale jej mama też z nami siedziała i również paliła. W końcu nie jestem u siebie w domu i nie wypada starszej osobie zwracać uwagi (mieszkanie ma trzy poikoje- jest gdzie pójść zapalić). Wyszłam po godzinie z potwornym bólem głowy i cała przesiąknięta dymem. Wczoraj znów dostałam zaproszenie od tej koleżanki, ale tym razem jej odmówuiłam. Powiedziałam, że jak przestanie palić to do niej przyjadę, i że po ostatniej wizycie wyszłam od niej z bólem głowy. Była bardzo zdziwona, bo przecież prawie nie paliła ( 1 godz. - 4 papierosy * 2 (bo jeszcze mama). Szkodami jej, nawet nie jej, ale nienarodzonego dziecka. Jak ona może je tak truć :what:Ewa
    • Gość edziecko: guest Re: Czy jestem przewrazliwiona??? IP: *.* 29.11.01, 09:11
      Gosiu, aż mnie zatrzęsło na słowa "Teraz cię potrujemy". Myślałam, że takiego ciemnogrodu już w Polsce nie ma..Wiesz co, zastanów się, na jakiej stopie jesteś z tymi koleżankami. Pamiętam sytuację, gdy mój kolega chciał zapaliś papierosa przy mnie i drugiej ciężarnej koleżance - zwymyślałyśmy go od ostatnich ;-) ...Ale się nie obraził, bo jesteśmy tzk zwanymi przyjaciółmi, i możemy sobie takie rzeczy mówić.Jeśli Twoje znajome obraziłyby się na szczerze zwróconą uwagę - to znaczy, że nie ejsteście naprawdę blisko - w takiej sytuacji ja darowałabym sobie dalsze spotkania. Natomiast jeśli jesteście przyjaciółkami - one MUSZĄ Cię zrozumieć i szanować Twoje prawa.Asertywność, to dobre słowo. Nigdy nie zaszkodzi.Pozdrawiam Agnieszka
Pełna wersja