Gość edziecko: guest
IP: *.*
30.11.01, 20:54
Witajcie!Czuję się molestowana seksualnie przez mojego męża i nie wiem czy mam prawo do takich odczuć ,czy to moje subiektywne zdanie na ten temat.Dlatego proszę was o opinie .Jest to dla mnie bardzo trudna kwestia i w bardzo negatywny sposób wpływa na moje małżeństwo i na moje życie.Jesteśmy małżeństwem z 7 letnim stażem a jestśmy razem 9 lat.Seks był zawsze ważny i udany,jak często bywa po porodzie nasze kontakty bardzo osłabły.Mąż nie potrafił zaakceptować tego faktu i jak tylko sięgam pamięcią -to właśnie wtedy się zaczęło.Otóż mąż nigdy nie dotyka mnie inaczej jak tylko w miejca intymne,każde przytulenie kończy się na pośladkach lub piersiach.Nie mogę spokojnie przejść koło niego zawsze jestem zaczepiana.Nasze kontakty są coraz rzadsze ,czuję się zmuszana ,mąż zawsze jest niezadowolony kiedy wieczór nie skończy się w łóżku i mam wrażenie ,tak to czuję (i jest to ciężki balast) że przez całe popołudnie jedynym pytaniem jest -czy dziś pójdziemy do łóżka .Często te pytanie jest zadawane wprost,mąż jest bardzo niezadowolony kiedy wieczór spełza na niczym.Wielokrotnie próbowałam z nim na ten temat rozmawiać ,tłumaczyć że jest to dla mnie przykre ,że czuję się jak przedmiot i jestem pod ciągłą presją.Mąż twierdzi że robi to ,bo niema seksu!Jest młodym mężczyzną i ma swoje potrzeby. Ja to rozumiem ,ale blokada narasta .....i małżeństwo się sypie.Proszę powiedzcie mi czy ja jestem przewrażliwona ? Czy każdy mężczyzna tak okazuje swoje potrzeby

Olivia