Czy to jest molestowanie?

IP: *.* 30.11.01, 20:54
Witajcie!Czuję się molestowana seksualnie przez mojego męża i nie wiem czy mam prawo do takich odczuć ,czy to moje subiektywne zdanie na ten temat.Dlatego proszę was o opinie .Jest to dla mnie bardzo trudna kwestia i w bardzo negatywny sposób wpływa na moje małżeństwo i na moje życie.Jesteśmy małżeństwem z 7 letnim stażem a jestśmy razem 9 lat.Seks był zawsze ważny i udany,jak często bywa po porodzie nasze kontakty bardzo osłabły.Mąż nie potrafił zaakceptować tego faktu i jak tylko sięgam pamięcią -to właśnie wtedy się zaczęło.Otóż mąż nigdy nie dotyka mnie inaczej jak tylko w miejca intymne,każde przytulenie kończy się na pośladkach lub piersiach.Nie mogę spokojnie przejść koło niego zawsze jestem zaczepiana.Nasze kontakty są coraz rzadsze ,czuję się zmuszana ,mąż zawsze jest niezadowolony kiedy wieczór nie skończy się w łóżku i mam wrażenie ,tak to czuję (i jest to ciężki balast) że przez całe popołudnie jedynym pytaniem jest -czy dziś pójdziemy do łóżka .Często te pytanie jest zadawane wprost,mąż jest bardzo niezadowolony kiedy wieczór spełza na niczym.Wielokrotnie próbowałam z nim na ten temat rozmawiać ,tłumaczyć że jest to dla mnie przykre ,że czuję się jak przedmiot i jestem pod ciągłą presją.Mąż twierdzi że robi to ,bo niema seksu!Jest młodym mężczyzną i ma swoje potrzeby. Ja to rozumiem ,ale blokada narasta .....i małżeństwo się sypie.Proszę powiedzcie mi czy ja jestem przewrażliwona ? Czy każdy mężczyzna tak okazuje swoje potrzeby :what: :)Olivia
    • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 30.11.01, 20:59
      Miało być :( przepraszam za pomyłkę ,rzadko wysyłam posty.Olivia
      • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 30.11.01, 22:45
        Hej Olivia! Moim zdaniem zachowanie twojego męża nie jest normalne tzn. dane temu gatunkowi. Nie jesteś narzędziem do zaspokajania jego potrzeb. NIech pomyśli o twoich potrzebach. Po to w seksie wymyślono grę wstępną, tak mi się przynajmniej wydaje. Kobieta nie jest gotowa do seksu na pstryknięcie palcem. Uświadom mu, że by wrócić do szczęśliwego współżycia potrzebujesz czasu, czułości i zrozumienia, a nie złości i wymówek. Poza tym niech się postara zachęcić cię do seksu, uwodzić, prowokować, a nie "nogi na bok i hajda".Jego zachowanie cię odpycha, nie pozwalaj mu na nie. Może wieczór przy świecach i winie, stworzy odpowiedni nastrój. Poproś, by pieścił twoje ciało omijając te części, które szarga zapamiętale dla swoich potrzeb. W końcu chyba zależy mu na tym byś chętnie wskakiwała z nim do łóżka, więc powinien się postarać. Jaki kochanek taka kochanka. Należy ci się szacunek, do twoich obowiązków małżeńskich nie należy leżakowanie pod mężem, seks ma wam obojgu sprawiać przyjemność. Ja po pół roku od porodu zaczęłam z mężem seksić, wcześniej próbowaliśmy, ale jakoś nie wychodziło, pozostały pieszczoty i też było miło. W taki sposób też można się zaspokoić, oczywiście bez przymusu z w dwie strony. Nie pozwól by swoim zachowaniem zniszczył wasz związek. Trzymam kciuki . Agucha
        • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 08:54
          Podpisuję się pod poprzedniczką, to nie jest normalne i nie powinnaś mu na to pozwalać. Nic dodać nic ująć....Sprawa delikatna i musisz sie postarac załatwic to delikatnie- ale pewnie o tym wiesz.Trzymam za ciebie kciuki.
          • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 11:11
            Dziewczyny,ja akurat nie odebralam wypowiedzi Oliwii w ten sposob. Zrozumialam raczej ze jej maz na swoj sposob prowadzi gre wstepna z tym,ze rozlozona w czasie. Nie wiem czy to jest az tak nienormalne poniewaz nawet z opisu Oliwii nie wiem do konca ja to wyglada.Faktem jest,ze czeka do tego wieczoru(czy tak?) a nie rzuca sie na nia tu i teraz czyli w jakis sposob respektuje jej zdanie.Ja nie nazwalabym tego molestowaniemBardzo mozliwe,ze problem lezy w ogromnej roznicy temperamentow i tu juz trudniej. Dodatkowo wydaje mi sie Oliwio,ze wspomnialas o ochlodzeniu relacji tak wogole,czy tak? W takiej sytuacji trudno bys palala pragnieniem seksy. Dla kobiety seks jest jak najbardziej polaczony z miloscia duchowa.Jesli tej zabraknie wowczas trudno sie spodziewac,ze bedziesz pragnela tego samego co Twoj maz. Oczywiscie do tego dochodza:zmeczenie,spadek libido wogole itd-i tu z kolei potrzeba wyjasnienia sobie wielu spraw,rozmawiania o tym szczerze. Jesli jestes zmeczona to przeciez maz moze cie wyreczyc w wielu obowiazkach,jesli to spadek libido to albo powinien to zaakceptowac i czekac albo ew szczegolnie sie zaangazowac w gre wstepna ale juz w odpowiedniej chwili a nie na przestrzeni calego dnia gdy akurat na czyms sie koncentrujesz.Inaczej jesli jest cos w Tobie co ochlodzilo twoja milosc do meza. Moze zbyt malo roz,mawiacie,zbyt malo czasu spedzacie razem...juz sama nie wiem.Skoro tak,to moze na to trzeba zwrocic uwage.Rozumiem,ze zachowanie meza w tym nie pomaga i byc moze czujesz sie w jakis sposob zobowiazana do seksu(a to nie jest dobra droga z pewnoscia). Jednak moze warto usunac raczej mysl o molestowaniu(to strasznie ciezki kaliber) i zaczac pracowac nad problemem emocjonalnym. Mozliwe,ze ktos moglby Wam w tym pomoc-psycholog?Ktos kto pozwoli Wam spojrzec nieco z boku na caly problem.Mezczyzni wierza,ze wlasnie w ten sposob najpelniej wyrazaja swoja milosc do ukochanej osoby i nawet sposoby zastepcze nie beda nigdy w stanie zastapic pelnego seksu.Tylko w nielicznych przypadkach jest to dla nich zaspokojenie wlasnych potrzeb i wtedy akurat takiemu delikwentowi wszystko jedno z kim sie kocha.Moze Twoj maz rowniez szuka tego wyrazenia.Zwlaszcza,ze to ty i tylko Ty jestes obiektem jego pragnien. Jakos nie odebralam z Twojej wypowiedzi by to bylo ukierunkowane na zaspokajanie wlasnych potrzeb. Z drugiej strony jesli Ty nie czujesz,to gra wstepna ,owszem,moze cie stopniowo przelamac ale czy pozniej nie bedziesz miala uczucia,ze zrobilas cos wbrew wlasnej woli i to wlasni zniecheci Cie do meza bardziej niz jego nalegania? Bo tak naprawde decyzja jest w Twoich rekach.Zycze pomyslnego rozwiazania problemu.To tak delikatna sfera,ze niewiele tu chyba mozna pomoc. Namieszalam troche ale chcialam poruszyc rozne aspekty bo ta sytuacja, jak kazda nie jest czarno-biala.PSMoj maz tez czesto zachowuje sie tak jak Twoj ;) Z ta roznica,ze czesto o tym mowi,jednoczesnie wyraza co czuje,nazywa swoje uczucia i adoruje mnie a mi to sprawia przyjemnosc. Jesli rzeczywiscie sytuacja nie jest odpowiednia czy mi akurat trudno sie sklonic do nastroju(ot chocby zmeczenie) to z powodzeniem(aczkolwiek ze smutna mina) to zrozumie ale nastepnego dnia bedzie mi usuwal pylek sprzed stop byleby tylko przygotowac nastroj. Nie wykorzystuje tego bynajmniej ale czuje,ze to jego zachowanie jest wyrazem milosci i dlatego wlasnie jest w stanie brac na siebie dodatkowe obowiazki. Inna sprawa,ze nasze temperamenty sie pokrywaja, mamy bardzo bliska,przyjacielska relacje,rozmawiamy duzo i oprocz partnerstwa seksualnego jestesmy przede wszystkim pokrewnymi duszami.Moze to jest wlasnie ten brakujacy element w Waszej relacji?Sama nie wiem.Powodzenia OliwioBsmile
            • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 18:25
              Olivia!Doskonale wiem co czujesz. U mnie jest dokładnie tak samo (i tez 7 lat po ślubie). To ciagłe dotykanie, a w zasadzie obmacywanie jest bardzo męczące.Od powrotu męża z pracy nie słyszę nic innego tylko, że myślał o tym jak bę dziemy sie kochać i czy dzisiaj wieczorem będziemy To robić.Żadnej tajemniczości niespodzianki. Tylko "rozkładaj nogi i lecimy" (chociaż gdy juz do tego dojdzie też dba o moje potrzeby).Już od rana stresuję się myślą o wieczorze i jestem bardzo niespokojna.Oczywiście w przypadku odmowy wielkie niezadowolenie ze strony męża.Jak z nim o tym rozmawiam mówię, że czuję się osaczona, bo tak to odbieram.Też jestem już tym zmęczona i nie wiem co robić.Pozdrawiam i trzymajmy się!!!!!!!
              • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 19:06
                Dziewczyny u mnie jest tak samo. Mój mąż próbuje mi w mówić, że to ze mną jest coś nie tak, że nie akceptuję jego sposobów wyrażania uczuć i zachęcania do wieczornych uciech tj. ciągłego natarczywego obmacywanie. Może dać mu do przeczytania wszystkie posty? Boże,cieczę się że jestem NORMALNA!!!!! (albo z wami tż coś nie w porządku ..)
        • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 09:42
          Problem w tym ,że mój mąż jest łóżku bardzo dbający również o moje potrzeby .Problem dotyczy jego zachowania w ciągu dnia ,tych ciągłych "obmacywanek" i presji seksu.To trwa już bardzo długo ,mamy duże dziecko i tak sobie coraz częściej myślę ,że będzie to bariera nie do przeskoczenia.Dzieki za odzew dziewczynyOlivia
          • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 18:40
            Oliwio, ja też odebrałam to w ten sposób, że może on przez to ciągłe dotykanie Cię w wiadome miejsca chce cię sprowokować, myśli, że właśnie w ten sposób wprawi Cię w nastrój. Być może kiedyś, przed porodem, inaczej zareagowałabyś na takie zaczepki. Prawdę mówiąc, ja przed ciążą byłabym zachwycona, gdyby mój ukochany cągle mnie tak zaczepiał. Teraz jestem w ciąży i oczywiście wszystko sie dla mnie zmieniło, ale wcześniej zdarzało się, że to ja byłam tą stroną, która przez całe popołudnie myślała o wieczorze i również byłam zła, kiedy kończyło się niczym. Wiec nie dziwię sie tak bardzo reakcjom Twojego Męża. Może on nie wie, jak do Ciebie teraz trafić, czego oczekujesz? A może Ty sama tak się "zablokowałaś", czując sie ciągle pod presją? Magdzi
            • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 18:59
              Magdzi!problem polega na tym że on doskonale wie że ja tego nie akceptuję,to nie jest nastolatek który nie potrafi pewnych rzeczy zrozumieć.Do tego dochodzi też kwestia dziecka ,które nie jest już małe i nie mam ochoty aby kontakt cielesny między matką a ojcem kojarzył się ,wyłącznie z takim z takim rodzajem dotyku.Co do zablokowania to owszem całkowicie się zgadzam,mam nawet odruch warunkowy -mąż się zbliża ręce szybko do piersi ,mało przyjemne zapewniam cie.Papatki Olivia
              • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 19:22
                Oliwio, nie miałam zamiaru atakować Ciebie i bronić Twojego męża. Co do dziecka i tego, co widzi, masz podwójną rację. Ja dopiero jestem w ciąży i dopiero od kilku miesięcy wiem, że można nie mieć ochoty na seks. Wcześniej nie potrafiłabym tego zrozumieć i gdyby mój partner mnie unikał czułabym się odrzucona i upokorzona. Próbuję więc tylko na chwilę spojrzeć na to z takiego punktu widzenia, choć na pewno Ameryki nie odkrywam. Oczywiście on nie jest nastolatkiem i pewnie wie, że dzieck, obowiązki, zmeczenie itp. Tylko "wiedzieć" a rozumieć jak to jest, to dwie różne sprawy.Jeśli jesteś tak zablokowana, to na pewno bardzo zły sygnał. Ale zastanów się, co mogłabyś zaproponować mężowi, czego oczekujesz od niego, żeby Twoje nastawienie i odczucia wobec niego i seksu się zmieniły. Bo przecież chyba Ty również chciałabyś uzdrowić tę sytuację, zwłaszcza, że jak piszesz kiedyś była to mocna strona Waszego związku.Magdzi
              • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 19:23
                Moj temperament seksualny po porodzie spadl do zera ,rowniez draznily mnie ciagle zaczepki i pytania mojego meza,do tego stopnia ze ze strachem myslalam o wieczorze.Kiedy to wszystko stalo sie nie do zniesienia,zaczelam sie zastanawiac co jest przyczyna spadku mojego zainteresowania seksem i doszlam do wniosku ze to poprostu zmeczenie i jedyna rzecza ktora chce robic w lozku jest sen.......Wiec ktoregos sobotniego poranka ,kiedy dzieci jeszcze spaly obudzilam meza i sprowokowalam go do seksu,bylo wspaniale jak za dawnych czasow :) a maz caly dzien mial dobry humor ,wiele mi w domu pomogl i ani razu nie klepna mnie po tylku :) od tego czasu kochamy sie rano ,kiedy nie jestem zmeczona,a fakt ze moj maz czesto wczesnie wstaje uniemozliwia to seks codzienny,rowniez kochamy sie czesto wczesnym wieczorkiem,kiedy dzieci wlasnie zasnely,ale nie w lozku,ktore o tej poze kojazy mi sie tylko ze zmeczeniem,poprostu wszedzie tylko nie w sypialni :) pozniej biezemy kapiel i ogladamy"romantycznie"TV w lozku z butelka wina.A wiec poszukaj przyczyny w sobie nie w twoim mezu,bo on napewno sie nie zmienil w tej kwestii,tylko ty.Zycze powodzenia Kelly
                • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 19:33
                  Magdzi myślę że oczekuję normalności która polega na okazywaniu uczuć adekwatnie do sytuacji.Tzn wybieramy się do łóżka czule się dotykamy.okazujemy sobie uczucie w ten sposób od czasu do czasu .Oczekuję ciepła ,oczekuję tego że obejrzymy wspólnie film w łóżku i zdołam obejrzeć go spokojnie do końca i zrozumienia, że w trakcie zmywania naczyń niekoniecznie mam ochotę na dotykanie piersi ,że przechodząc w drzwiach, nie zostanę zatrzymana na na macanie mnie.Taki dotyk boli i sprawia niemal fizyczną przykrość.Tu chyba działa powiedzenie że można "zagłaskać na śmierć"Cóż Kelly cieszę się że tak Ci odpowiada seks rankiem.Olivia
                  • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 20:07
                    Olivio, zgadzam się z Tobą, poza tym myślę, że rozumiem, że trudno jest mieć ochotę na seks, jesli czujesz się pod presją.Ale wydaje mi sie też (choć oczywiście tego nie wiem, nie znam Was), że gdyby sytuacja była normalna, tzn. regularny seks i to z obustronnej chęci, bez żadnego "wymuszania", to Twój maż nie "zaczepiałby" Cię przy każdej okazji. Wygląda to na takie błędne koło, które sami jakoś musicie przerwać. Nie wiem co Ci doradzić, najlepiej oczywiście rozmawiać i sobie wyjaśniać, ale jestem przekonana, że już próbowaliście. Zresztą z większością facetów ciężko jest konstruktywnie porozmawiać, oni od razu doszukują się w naszych wypowiedziach żalów, pretensji i krytyki pod swoim adresem :(.Magdzi
                    • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 20:18
                      Magdzi nic dodać nic ująć :(Pozdrawiam Olivia
    • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 01.12.01, 21:47
      Faceci tacy są. Moj też mnie zaczepia, przytula, podszczypuje, ale mnie to nie przeszkadza. Podobnie jest w moim domu-rodzice mają 24 letni staż małżeństwa-tata od kiedy pamiętam "zalecał" się do mamy jak młody chłopak, ale ją też to raczej cieszyło. Ja też cieszę się, że mąż się mną interesuje... To Ty sama wiesz najlepiej, jak to wygląda u Was. Jeśli Ci to przeszkadza, to coś jest nie tak. Tak przez internet-post nie da się wytłumaczyć, czy to jest złe czy normalne... Mnie się wydaje, że Twój mąz jest Tobą zainteresowany-jako kobietą-podobasz mu się. A piersi i posladki podniecają facetów... I oby tak było. Ale jak jest tak naprawdę-musisz to sama przemyśleć. A może zapytaj wprost męża-gdy Cię zaczepia-czy mu się podobasz? Jeśli nadal będziesz czuła, że coś jest nie tak-udaj się do seksuologa. Najpierw sama- a jeśli będzie trzeba to z mężem... Powodzenia. Ania
    • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie?Do Olivii! IP: *.* 03.12.01, 15:36
      Olivio, wysłałaś swój post na forum, więc pokazałam go swojemu mężowi. Chciałam, aby wypowiedział się mężczyzna. I wiesz co powiedział? Że powinnaś być dumna. Bo takie zachowanie (czasami jak słoń w składzie porcelany) świadczy o tym, że szalenie podobasz się mężowi i że go podniecasz. To, że się tak zachowuje, powinno Cię uspokoić, bo oznacza, że nie szuka "ukojenia" w innych ramionach... A teraz ode mnie. Mam za sobą nieudane małżeństwo, a teraz 7 lat drugiego, w miarę szczęśliwego. Gdy chodziłam w ciąży z synkiem, byłam gruba jak beka (utyłam 22 kilo!), mąż łaził za mną jak psiak i podszczypywał, za przeproszeniem wkładał mi rękę pod spódnicę, łapał za biust itd, itp... I miał w oczach ciągły głód. Czułam się piękna!!! Po urodzeniu Misia zaczęło mi to przeszkadzać. Ile było kłótni i awantur na ten temat wiem tylko ja i mój mąż. Zrobilismy eksperyment, a właściwie zrobił go mój mąż. Otóż na pewien czas zaprzestał takich praktyk. Na początku ulżyło mi, że wreszcie jestem "bezpieczna", że spokojnie mogę się schylić przy Nim, rozebrać, czy w ogóle przejść koło Niego. A potem ...... chciał mnie szlag trafić!!!! Z tęsknoty! Brakowało mi tego. Czułam się... no nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, jakoś tak pusto.... I sama poprosiłam męża, aby powrócił do swoich praktyk. I jest mi wspaniale! Nawet bez makijażu, miniówki i innych "niezbędnych" akcesoriów czuję się piękna i porządana, to niesamowite, że po tylu latach mój mąż chce MNIE i tylko mnie, że po tylu latach podniecam Go tylko JA. A sprawę z przytulankami i pieszczotkami załatwiam jak kot: tzn egoistycznie - sama przychodzę i biorę to czego potrzebuję, ocieram się jak kociak i miziam i tulę i całunkuję itp itd. I mężowi to się zaczęło podobać. Po prostu wreszcie dotarło do mnie, że jesteśmy inaczej skonstruowani, że On inaczej okazuje uczucie, co innego dla Niego jest dowodem na miłość, a to na czym mnie zależy jest bardzo łatwe do wyegzekwowania. I jakie przyjemne!!! Pozdrawiam serdecznie Gosia1
      • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie?Do Olivii! IP: *.* 05.12.01, 10:59
        Gosiu1pieknie to napisalas.Dokladnie oddaje tez nasze odczucia.Mi rowniez,jak Magdzi,nie przyszlo wczesniej do glowy,ze ochota na seks moze spasc i dlatego zrozumialam mojego meza gdy juz to sie stalo.Bo ja tez bym to potraktowala jak odrzucenie wtedy jeszcze.Teraz juz wiem,ze to nie o to chodzi ale tylko dlatego,ze doswiadczylam spadku libido i zrozumialam,ze nie ma to nic wspolnego z miloscia czy jej brakiem.Nasi mezowie natomiast tego nie doswiadczyli wiec trudno wymagac by to teoretycznie rozumieli.My zrobilismy dokladnie taki sam `eksperyment` i wynik byl jak u WassmileNie wiem,ale jakos nie traktuje mojego meza jak kogos spragnionego seksu i uwazalabym raczej ze stwierdzeniem `tacy sa mezczyzni`bo to ich jednoznacznie stawia w pozycji wroga.Gdyby tacy byli-ukierunkowani na seks to z pewnoscia znalezli by wiele metod zastepczych by te potrzeby zaspokoic. A jednak,pomimo naszych oporow i fochow,usilnie staraja sie o nasze wlasnie wzgledy.A ze robia to jak potrafia...coz,okazuje sie,ze my tez ich do konca nie zglebilismy.;)Olivio,wspomnialas,ze martwi Cie to jak nie male juz dziecko bedzie odbieralo zachowanie taty wobec mamy. Nie bede kwestionowac Twojego podejscia do sprawy choc osobiscie nie sadze by rodzice mieli w tej sferze wszystko ukrywac - w koncu seks miedzy mama i tata jest zrodlem istnienia dziecka i czytalam nawet,ze widzenie rodzicow w bardziej intymnych sytuacjach (nie mowie tutaj o eksponowaniu sie z seksem na calej linii)dziala wrecz kojaco na dziecko-daje mu ogromne poczucie bezpieczenstwa.Mniejsza o to.Rozumiem,ze masz inne zdanie.Pomysl tylko:czy Wasze niesnaski(nawet ukrywane przed dzieckiem)nie wplywaja na nie niegatywnie? Moim zdaniem tak i to bardzo.Nie wiem czy ktokolwiek z nas Ci pomoze bo jak widzisz,kazda ma moze podobna sytuacje ale zdecydowanie rozne podejscie.Ja np przyjmuje pomoc meza(podobnie jak Gosia26)i ,wierz mi,nie ma to nic wspolnego z `handlem wymiennym`.Dotyczy przede wszystkim spraw niecierpiacych zwloki a,ze maz ochoczo przy okazji wypucuje kuchnie to juz wylacznie jego inicjatywa.A przy okazji jest w stanie zrozumiec mnie odrobine bo na mezczyzn zmeczenie wplywa tak samo jak na kobiety-choc moj ukochany sie zaklina,ze nigdy!!!! Hehe..pamietam ten raz gdy byl tak wykonczony,ze ...zasnal w trakciewinkTo,ze kazda z nas wypowiedziala swoje zdanie to i tak niewiele zmienia w Twojej sytuacji.Pytanie czy Ty chcesz zmienic obecny stan czy raczej sklonic meza by zaprzestal tego zachowania no i przede wszystkim;jak byc okreslila to co jest miedzy Wami w chwili obecnej(w sensie emocjonalnym),co Ty do niego czujesz pomijajac juz te cala sytuacje?Odpowiedz na to sobie bo to jest ,moim zdaniem ,klucz.I zycze pomyslnego rozwiazania problemu.PozdrowieniaB
    • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 03.12.01, 22:03
      Kiedys mialam ten sam problem,( staz mam w tej chwili plus 10 lat).W czasie ktorejs z koleji rozmowy maz powiedzial- ze nic na to nie poradzi ze mnie pragnie i ze uwaza ze jak najbardziej na miejscu jest to okazywac. Ale z mila checia bedzie mnie tylko przytulal, jesli ja pozwole mu sie kiedys poczuc tak aby i on mial ochote na tylko i wylacznie pieszczoty. Przemyslalam sprawe i doszlam do wniosku ze on nie wierzy w to ze zmienil mi sie temperament, a wiec moze faktycznie mi sie nie zmienil a przyczyny sa zewnetrzne.Zaczelam wykorzystywac jego "napalenie" do angazowania sie w sprawy domowe w opieke nad dzieckiem ( na zasadzie- jesli mam sie z toba kochac- musze najpierw odespac te trzy noce...) a z drugiej strony- zaczelam miec ochote. Na przekor sobie. Z milosci do niego. Szalelismy tak z miesiac codziennie a naet czesciej. I w pewnym momencie zauwazylam, ze on mi faktycznie duuuzo wiecej pomaga, majac swiadomosc, ze korzysci z pozmywanych naczyn sa niewymierne.... a ja z kolei wcale nie potrzebuje tych dodatkowych zachecaczy typu chwila spokoju,bo to ja mam teraz ochote. Po ladnych paru tygodniahch w sumie doszlismy dozlotego srodka. Ja- po prostu mam ochote, czuje sie porzadana, a jego tulenie przy zmywaniu naczyn. On zas wie ze jedynym powodem odmowy jest nie- moj sapdek temperamentu, ale fakt ze- no, powiedzmy to sobie szczerze- odpuscil sobie to i owo i ja zwyczajne nie moge pracowac przy trojce dzieci i byc namietna kochanka, wiec wina jest jego.... Tak wiec on drapie mi plecy a nastepnego dnia w domu lsni....
      • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 05.12.01, 07:24
        Ja też tak miałam, ale - czy ja wiem, czy to był problem? Sprawa dotyczyła przymusowego "podzieckowego" celibatu - mój kochany, rozbestwiony w czasie ciąży mężuś naprawdę ciężko to znosił, więc w ten sposób odreagowywał. Ale to było raczej w formie żartu - on szczypał, ja chichotałam ;-)i w zasadzie wspominam to z rozrzewnieniem. Olivio, wyobrażam sobie, że jesteś bardzo zmęczona. Opieka nad małym dzieckiem wyczerpuje fizycznie i psychicznie. Może spróbuj znaleźć mężowi jakąś formę aktywności - może wtedy wyrównają się Wam potencjały: on się troszkę zmęczy, a Ty z kolei wypoczniesz. I przede wszystkim - powiedz mu wprost, że takie zabawy działają negatywnie na Twoje odczucia, że robi Ci się odruch warunkowy, z którym trudno sobie będzie poradzić. Mężczyznom trzeba nieraz mówić takie rzeczy prosto w oczy - ja, od kiedy się tego nauczyłam, bardziej się z moim rozumiem, zarówno w łóżku, jak i poza nim.Trzymaj się! Pozdrawiam Agnieszka
      • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 05.12.01, 09:32
        Gosia26 napisała/ł:>On zas wie ze jedynym powodem odmowy jest nie- moj sapdek temperamentu, ale fakt ze- no, powiedzmy to sobie szczerze- odpuscil sobie to i owo i ja zwyczajne nie moge pracowac przy trojce dzieci i byc namietna kochanka, wiec wina jest jego.... Tak wiec on drapie mi plecy a nastepnego dnia w domu lsni....<mówiąc szczerze Gosiu troszkę to wygląda ja handel wymienny domek posprzątany idziemy do łóżka -nie posprzątany nie idziemy.To zupełnie nie w moim stylu.Kiedy chcę się kochać ze zlewu mogą wychodzić brudne naczynia chcę pragnę i już.Kiedy nie mam ochoty(tudzież inne przyczyny) pozmywana podłoga nie jest w stanie zachęcić mnie do szaleństw :)Kwestia to chyba podejścia do tych spraw,sfera bardzo intymna i chyba również bardzo indywidualna.Dziękuję wszystkim za odpowiedzi Olivia
        • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 05.12.01, 10:14
          nas spotkało to samo i tez jestesmy siódmy rok po ślubie. Sielanka skończyła się po urodzeniu pierwszego dziecka. Po upływie sześciu tygodni mąz zabrał się ochoczo do rzeczy a jedyne co ja czułam to straszliwy strach i w końcu ból. Lekarz powiedział że skutkiem ubocznym nacięcia i szycia krocza jest czasami ból przy współżyciu i powinno przestać po okresie około jednego roku, ale nawiasem mówiąć syn ma juz 4 latka i nie przestało. Stosowalismy rózne żele i nawilzacze, ale nic nie pomagało. Mój apetyt na seks spadł do zera, bo jak mozna chciec coś robić jeżeli sprawia to okropny ból. mąż tego oczywiście nie zrozumiał i domagał sie spełniania obowiazków małżeńskich, potem zaczął sobie to poprostu zabierać nie bacząć ani na moje uczucia, ani na mój opór. Miałam juz tego dosyć i nazwałm rzeczy po imieniu. powiedziałam mu że to poprostu gwałt, a on się ze mna zgodził. Tłumaczył się że nie jest w stanie nad sobą zapanować i że to moja wina. Miarka się przebrała i powiedziałam dośc. Teraz śpimy sobie osobno i praktycznie przestaliśmy byc małżeństwem. Wychowujemy dzieci, planujemy wydatki itp. w wiekszości wątków pojawia sie "musicie ze sobą szczerze porozmawiać" i my rozmawialiśmy czasami godzinami, ale to jak rzucanie grochem o ściane. ja mówiłam że mnie boli, że potrzebuje czułości, że to nie tak ma wyglądac, mąz się ze mną zgadzał i w łóżku nawet 10 minut później zachowywal się tak samo. więc jak widzicie rozmowa nie zawsze pomaga.I też nie znosiłam tego kiedy dopadał mnie w mieszkaniu i dotykał oczywiscie w jedno miejsce, próbowałam mu wytłumaczyć ,że moje ciało składa się z wielu elementów, ale jak widać z marnym skutkiem.
    • Gość edziecko: guest Re: Czy to jest molestowanie? IP: *.* 05.12.01, 00:51
      to właśnie są mężczyźni- seks to chleb powszedni muszą go mieć jak codzień obiad , kolację potem seks ,mój nie robi już tego tak demonstracyjnie bo jestem kobietą zdecydowaną i powiedziałam że to mnie nie bawi i żeby liczył się ze mną ,-właśnie nie jestem przedmiotem do uprawiania seksu , zrozumiał ale teraz się często obraża i daje mi to poczucie winy ,a to tylko moje hormony, a raczej ich brak powodują że mam coraz mniejszą chęć, + półtora etatu ,dom i córka która żyć nie daje -Pamiętaj ,przyjemnośc powinna być wspólna masz prawo czuć się żle, lecz przestrzegam nie możesz chłopa odstawić od koryta skutki mogą być różne
Pełna wersja