...z dzieckiem!!!...w góry???

IP: *.* 12.12.01, 12:16
No wczoraj po prostu teściowa mnie rozlużniła!!!Poinformowałam ją, że mamy zamiar - ja, mój partner i dzidzia (w lutym skończy roczek) jechać sobie w lutym na tydzień w góry.I co ona na to?- "Z dzieckiem??? W góry??? Wy chyba jesteście nienormalni!!! Mozcie zapomnieć o górach co najmniej do czasu gdy mała skończy 3 latka. :ouch:Ja się jej pytam - a z jakiegoż to powodu??? :what:Na co ona : - "bo tam są mrozy, wiatry i w takich warunkach z dzieckiem nie można wychodzić na dwór".:eek:No to ja jej na to, że lekarz zalecił.Na co ona mi w odpowiedzi: - "to ten lekarz jest głupi".Słuchajcie, rece i majtki mi opadły!!!Zapytałam się jej tylko " a co? w Zakopanym albo Karpaczu to się dzieci nie rodzą??? A jak się rodzą to matki w zimie nie chodzą z nimi do lekarza, żłobka, na zakupy??? A może się przeprowadzają na trzy lata na Karaiby???Napiszcie co o tym sadzicie bo ja mam wrażenie, że ta baba (wyższe wykształcenie) sie uwstecznia i zachowuje sie tak, że ... nawet nie mam do czego porównać! :gun:Sv
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 12.12.01, 12:38
      Co do Twojej tesciowej wiele Ci nie pomoge, najwyzej tyle abys robila swoje. A jesli chodzi o wyjazd w gory to z Dawidem bylismy pierwszy raz gdy mial 4,5 miesiaca (w lutym) w Szczyrku, wjechalismy wyciagiem na Skrzyczne, oczywiscie w nosidelku. Przez kilka dni byl prawie caly czas na dworze i zyje, ma sie dobrze a ma teraz 3 lata. Polecam, dobrze robi na odstresowanie np. od tesciowej. Poza tym po takim calodziennym spacerku maly swietnie spi i mozecie miec sporo czasu dla siebie. Pozdrawiam i zycze milego wyjazdu. Gabi
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 12.12.01, 12:41
      Mój synek dokładnie 31 stycznia kończy roczek, ale na szczęście nie wpadaja jej takie pomysły, chociaż nie wiem czy ma wykształcenie zawodowe (jak widać wykształcenie nie ma tu większego znaczenia)POwiedz jej , jeżeli jeszcze chce Ci się z nią gadać, że dzieci powinny przebywać na świeżym powietrzu nawet w zimę, a w związku z tym , że nie jesteście Eskimosami, nie będziesz z dzieckiem 10 godzin, a np. 2-3 (zakładając, że nie będzie -20 stopni). A co na to tatuś dziecka? MOże to on powinien porozmawiać ze swoją mamusią, bo ty możesz zostać "złą synową", a synowi zawsze bardziej wypada. Pozdrowienia i życze dużo, dużo śniegu (sobie oczywiście też)P.S. A gdzie jedziesz?
      • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 12.12.01, 14:29
        Ha! my tez jedziemy z Gaja z gory. Nawet mielismy zamiar zjezdzac z nia na nartach (ma 10,5 miesiaca), oczywiscie ona by byla w nosidelku, ale w koncu stwierdzilismy, ze nasze umiejetnosci narciarskie nie sa na tyle dobre, ze gwarantuja brak wywrotek, no i w tym roku z nartami musimy odpuscic. Ale zupelnie nie rozumiem, jak mozna stwierdzic, ze dziecko moze w gory dopiero po ukonczeniu 3 lat?! Brawo Sylwio za argument z wychowywaniem dziecka w Karpaczu czy Zakopanem - mnie by zamurowalo na tak bezsensowny zarzut!PozdrawiamPS Marzeno - Gaja tez skonczy roczek 31 stycznia - napisz prosze do mnie na priva, bo Ty swojego nie podalas.. Pozdrowienia
      • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 13.12.01, 17:36
        Dzięki ci losie za to że nie mam takiej teściowej...Byliśmy w Tatrach tego roku, Filip miał 6 miesięcy, na plecach taty przeszedł wiele szlaków. Tylko jedna historia mi się przypomina: kiedy szliśmy w stronę Czarnego Stawu Gąsienicowego mijana przez nas pani zapytała: czy serce takiego maluszka to wytrzyma???!! Na szczęście wytrzymało!!PozdrawiamEdyta
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 12.12.01, 12:58
      Tatuś dziecka patrzy sie tylko na swoją mamusię z odpowiednim poważaniem, a do mnie puszcza oko. Ma takie samo zdanie jak ja tylko się nie odzywa. Generalnie zawsze robimy swoje. Mi chodziło o to skąd u niej takie durne przekonanie co do niektórych spraw np. wyjazd z dzieckiem w góry.A"propos - myślę o jakimś Karpaczu czy Szklarskiej lub okolicach.Sv
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 12.12.01, 13:55
      Olać, po prostu olać, nie dyskutować, nie kłócić się, pojechać , zrobić mnóstwo zdjęć, babci przysłać kartę o treści " mały uwielbia jazdę na sankach, lepienie bałwana i wreszcie się zahartował". Po przyjeżdzie zaprosić babcię ,dać drobną upominek z gór i przez godzinę zasypywać fotografiami i zamęczać radosnymi opowieściami o tym jak to wspaniale było...
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 12.12.01, 14:17
      To Ty jesteś mamą i sama wiesz co jest najlepsze dla dziecka. Teściowa, z całym szacunkiem, niech pielęgnuje Teścia lub kota/psa/chomika. Słuchaj, kiwaj głową dla spokoju i rób co uważasz za stosowne. Mój mały ma 9 miesięcy i również chcemy z nim jechać w góry na kilka dni.Moi teściowie też mają często inne zdanie na temat wychowania dzieci. Podsuwam im gazety o współczesnym wychowaniu dzieci ( np. Dziecko), bo jak przeczytają coś w gazecie, to uważają to za bezsporną prawdę. Traktuj Teściówkę, jeśli się da, z pobłażaniem i miłej zabawy w górach!
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 12.12.01, 14:28
      Dla umocnienia Twojej decyzji powiem, że z mają niespełna pięciomiesiączną córeczką pojechałam w góry w okolice Zakopanego(sama). Mieszkam w Słupsku więc najpierw pojechałam do W-wy pociągiem, a stamtąd samochodem z przyjaciółką do Zakopanego. Z powrotem podobnie. Dodam,że był listopad. Mała zachowywała się fantastycznie. 3 go listopada przeszliśmy Kościeliską 2 godz w jedną stronę na pyszny jabłecznik. Mam nadzieję, że była jedną z najmłodszych uczestniczek tamtej trasy. W górach zapomniałam co znaczy katar, z którym się wiecznie borykam w moim mieście. Lepiej spała tam w nocy. A kominek zrobił na niej niezatarte wrażenie.Pozdrawiam Agata.
      • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry???do Agaty IP: *.* 12.12.01, 14:36
        Rozumiem, że małą nosiłaś w nosidełku?W maju ma się urodzić moje pierworodne, a ja już planuję z nim wypad zimowy ;-) i się właśnie zastanawiam jak się z takim maluchem przemieszczać. Będę wdzięczna za rady!
        • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry???do Agaty IP: *.* 12.12.01, 15:46
          Jechałam tylko z dużym plecakiem, fotelikiem samochodowym, który był mi potrzebny w samochodzie z Wawy do Zakop. No i miałam pożyczone nosidełko kiepskiej jakości. Jeżeli nie masz jeszcze kupionego nosidełka to poszukaj na aukcjach jakiejś firmówki no i trzeba dodać, że moja mała jest bardzo drobna 6 mcy- około 6 kg i plecy mi wysiadały. Nosidełko było na brzuchu. Na szczęście szliśmy we trójkę i było spoko, zmienialiśmy się mała przez cały czas spała. Dlatego teraz od momentu kiedy usiądzie kupią nosidełko ze stelażem na plecy. i z nim hej przygodo witaj - może jakieś narty w tym roku :o).pa Nastka2001
      • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry - no pewnie!!! IP: *.* 12.12.01, 16:31
        Mój syn był w górach, gdy maił 6 miesięcy. Wnieslismy go (w nosidełku) do Doliny Pięciu Stawów, to był październik. Wszyscy swietnie to wspominamy, a bohater oglada zdjęcia z fascynacją w oczach (ma prawie 7 lat). Był też z nami na nartach gdy miał 11 miesięcy, zjeżdżał u taty na plecach ze Szrenicy, było super!!!Zatem powodzenia, odwagi i udanego wyjazdu!
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 12.12.01, 17:42
      Jedźcie bez obaw :) My byliśmy w ubiegłym roku z półtorarocznym bąblem w górach... było wspaniale, Patryś miał apetyt, chęć do szaleństw po śniegu, do głaskania koni... miał tam tyle atrakcji że brakowało nam słów... Nawet wycieczkę nad Morskie Oko zniósł wspaniale i muszę się pochwalić że prawie połowę drogi przeszedł sam, na własnych nóżkach :) Polecam taką wycieczkę... zobaczysz przywieziecie ze sobą piękne wspomnienia :DA teściową się nie przejmuj :hap:Słuchaj co ma do powiedzenia i rób swoje :)Pozdrawiam, Basia
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 12.12.01, 19:39
      tylko jedno zdanko...Ismenka w wieku trzech miesięcy wjechała z nami na Kasprowy i... jak do tej pory - świetnie się miewa. A miało to miejsce we wrześniu i mamy zdjęcia w śniegu :))
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 13.12.01, 08:27
      Sylwester!Podaruj teściowej na gwiazdke link do strony o klimatach w Polsce( na ksiąążkę szkoda kasy...). Wydaje mi się , że to w Szczecinie właśnie są wiatry okrooopne i wilgoć. W górach nie czuje się tego ponieważ nie wieje tak jak u nas i nie jest wilgotno. Ja jako dziecko chorowałam wiele i jeździłam właśnie w góry do prewentorium ( do Nowego Targu)na 2 lub 4 miesiące w roku , i teraz jestem zdrowa....Tylko ta podróż załamuje...Pozdrawiam GIERA
      • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry???-do giery IP: *.* 13.12.01, 09:15
        giera napisała/ł:> Tylko ta podróż załamuje...hehe, a ja mieszkam w Rzeszowie i mam góry o rzut beretem! Tylko...co z tego - boimy się wybrać na dłuższą przechadzkę, bo choć mamy fantastyczne nosidełko na plecy, to nasza mała po pół godzinie zaczyna kwękać, potem się nudzi i płacze...i tu mam pytanie do mamuś - wędrowniczek: jak radzicie sobie z nudzącym się szkrabem? na pewno macie jakieś sposoby, bo nie sądzę, żeby wszystkie Wasze dzieci były spokojne i potulne? Będę wdzięczna za odpowiedzi, może coś mi podsuniecie i na wiosnę wybierzemy się w Bieszczady?
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 13.12.01, 09:10
      No tak, to ja już jestem wyrodna matka... 2 miesiące - huczny Sylwester4 miesiące - wesele6 miesiący - weekend za miastem8 miesięcy - podróż nad morze, rajd Kormoran i miesiąc na mazurach w dzikich ostępach9 miesiący - dwa weseliska14 miesięcy - drugi Sylwester1,5 roku - rajdzik rowerowy w Szczawnicy, spływ Dunajcem , a o wjeżdzie kolejką krzesełkową nie wspomnę.. a potem też różne atrakcje.W końcu zapisałam dwulatka do szkoły angielskiego!Ale czy biedne to moje dziecko ? SKĄD !!! uradowane każdym wyjazdem!!Teraz jedziemy na tydzień w góry... no i założę mu narty i powierzę instruktorowi......no tak, ale zapomniałam że ja nie mam teściów... pozytywny aspekt bycia samotną matką :-)
    • Gość edziecko: Lucyna Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 13.12.01, 13:54
      Moi drodzy ja na waszym miejscu nawet bym się nie zastanawiała. Pakować się i w góry. Nie ma jak górskie świeże powietrze. Ja marzę o takim wypadzie ale finanse nie pozwalają a swoją drogą to jestem ciekawa ile taki wypad kosztuje, może wcale nie tak dużo. Pozdrawiam Lucyna.
    • Gość edziecko: guest Re: ...z dzieckiem!!!...w góry??? IP: *.* 13.12.01, 14:45
      No co Wy? Pewno, ze jechac! To wspanialy wypoczynek, dla wszystkich. Mysmy w gory (Alpy, na narty) pojechali pierwszy raz jak corcia miala 8 m-cy. Byloby wczesniej, ale ona jest z czerwca, wiec te 8 m-cy wlasnie osiagnela w najlepszym dla nas narciarskim sezonie! Ja tylko jednego nie popieram, a mianowicie wozenia dziecka w nosidelku na nartach, bez wzgledu na to jakie sie ma umiejetnosci. Uwazam to za bardzo niebezpieczne. My sobie radzimy do tej pory tak, ze jezdzimy ze znajomymi i albo my albo oni siedza z dziecmi. Jezdzi sie mniej, ale sie jezdzi, a spacery tez sa fajne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja