dzieci i pies-wasze doświadczenia

17.11.06, 11:37
Proszę o radę doświadczonych sytuacją rodziców.Mam zamiar kupić dzieciom psa
(chłopcy w wieku 3,5 i 8 lat.)Wybraliśmy rasę golden retriever.Pomijając
obowiązki i warunki oraz finanse jakie trzeba psu poświęcić chciałabym
zapytać:Czy jeśli dzisiaj mielibyście podjąć jeszcze raz decyzję o zakupie
szczeniaka to czy zdecydowalibyście się bez wahania ?Chodzi mi o to czy
dzieci faktycznie lepiej się wtedy rozwijają,czy radość nie mija po paru
dniach,czy gdy przyjdą wakacje to pies przyjaciel będzie na pierwszym miejscu
a nie nasze plany wakacyjne.My dorośli mamy pełną świadomość podejmowanej
decyzji ale trudno wymagać od dzieci odpowiedzialności.Chłopcy bardzo chcą
mieć pieska ale my rodzice bierzemy pod uwagę wszystkie za i
przeciw.Napiszcie jak to było u was ?
    • gosia673 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 11:51
      z góry przepraszam za literówki!

      witaj... co prawda ja mam młodsze dzieci niż ty,ale problem ten sam...mam
      nadzieję,że pomoge ci podjąć tą trudna dezyzje.z własnego doświadczenia wiem,że
      trzeba bardzo przemyślec decyzje o kupnie psa.na pewno wazne jest to,że dzieci
      chcą,ale czy na pewno?!pies to wielki obowiązek i pewne problemy!na dzień
      dzisiejszy nie zdecydowłabym się na psa i nie chodzi o finanse i warunki...po
      prostu to obowiązek.trzeba miec duzo czasu i cierpliwości zwłaszcza przy
      szczeniaku.taki mały skarbek wszystko gryzie(u
      nas:zabawki,buty,ubrania,kanapy),bo mu zęby wychodzą.drugasprawa to
      wychowani,wychodzenie tresura.trzeba mieć mnóstwo czasu,na prawdę a 8-latek to
      mimo wszystko dziecko i weź pod uwagę,że większość obowiązków spadnie na ciebie
      bądx męża.taki szczeniak musi np. wychodzic co 2-3 godziny,po
      jedzeniu...potrzebuje zabawy.my na przykład pomimo częstego wychodzenia
      mieliśmy zasikane i zas..ne mieszkanie...mimo naszych szczerych chęci.
      po ponad 6 miesiącach oddalismy naszą suczkę,bo (ocena weterynarza) piesek nie
      mógł się zaaklimatyzowac przez dzieci...nie wiem!?było nam bardzo cięzko z tego
      powodu,ale i ulżyło...
      decyzje zostawiam tobie to tylko moje sugestię!
      pozdrawiam
      • tysia77 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 12:20
        Ja mam psa i 14msc. synka.Pies to kłopot dla mnie,trzeba wychodzić z nim na
        dwór i muszę dziecko zabierać ze sobą(przy brzydkiej pogodzie jest
        problem).Czasem jest tak,że pies nagle chce na dwór i wtedy też problem z
        dzieckiem...Mój pies ma już 10lat,dziecko na jego widok b.się cieszy,częściej
        przytula się do psa niż do nassmileMam wrażenie,że faktycznie lepiej się
        rozwija,szybko nauczył się raczkować i przenosił w ustach różne
        przedmioty.Twoje dzieci są starsze,więc nie będziejsz miała problemu ze
        spacerami.Ja miałam psa jako dziecko,więc napewno polecam!Jednak jest dużo
        obowiązków i kłopotów tak jak napisała Gosia.
      • hannabartek Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 12:28
        Zazwyczaj dzieci namawiają na psa a później niestety na rodziców spada
        obowiązek. Odkąd skończyłam 7 lat zawsze był u nas pies (a nawet 2) - głównie
        obciążona spacerami była niestety moja mama. W chwili obecnej mam olbrzymią
        sukę, za którą mój 16sto miesięczny syn przepada ale gdybym mogła cofnąć czas i
        wszystko przewidzieć (pies był dużo wcześniej niż dziecko), to pewnie bym się
        mocno, mocno zastanowiła. Tyle że ta radość w oczach małego na widok naszej
        psiny ... smile
    • joanna_poz Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 12:18
      Po pierwsze kupcie psa dla całej rodziny, a nie dzieciom. To zobowiązanie
      przede wszystkim dla dorosłych, nie dla dzieci.

      My zdecydowalismy się na labradora, kiedy synek skończył 1,5 roku.
      I tym sposobem od roku mamy dwójkę dzieci w domu - i synka i psa trzeba tak
      samo pilnowac, uwazać, podobnie broją i mają podobnie zwariowane pomysły.

      Decyzji absoltnie nie załujemy, choc z perpektywy czasu myślę, że można było to
      zrobic z pól roku, rok później.
      Synek jest bardzo przywiązany do psa, bardzo go kocha, bardzo przezywał
      wakacyjną rozłąkę z psem.
      Labradory to z kolei wspaniałe psy do rodziny z dziećmi - sa wyjatkowo
      cierpliwe, łagodne i opiekuncze. Az za uczuciowesmile

      Pierwsze wakacje były problemem - skorzystaliśmy z hotelu dla psów, na
      szczęscie trafilismy okey.
      Obowiązków jest sporo, ograniczeń również.
      Poki co w ciagu pies ma towarzystwo w postaci niani i synka, więc unikneliśmy
      zniszczeń wynikających z nudy.
      Problemem przy małym dziecku bywa zapewnienie odpowiedniej ilości spacerów, na
      szczescie mamy dom z ogrodem, wiec w najgorszym wypadku pies "buszuje" w
      ogródku. Mieszkając w bloku nie zdecydowałabym się.

      Ogólnie przeważają "ZA", a naszego labka uwielbiamy.

      Pozdrawiam
      Joanna



    • kalina_p Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 12:41
      hehehe, u nas najpierw były 2 psy a potem dziecko. Zreszta mała jest jeszcze
      mała, ale spodziewam się, że będzie psy kochała bardzo, bedzie dbała...o koty
      pewnie tezwink
      8 lat to juz duzy chłopak, obowiazki typu karmienie, czesanie, zabawa- może
      psokojnie temu sprostac. A mały będzie sie uczył.
      • karinex1 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 13:36
        My mamy psa 4-letniego i syna 11-miesiecznego.Mieszkamy w bloku,nie ma dla mnie
        problemu ze pies musi wyjsc na dwor,normalnie w swiecie ubieram malego w wozek
        i na spacer.To dobrze robi jak oprocz normalnych spacerow wychodze z
        psem ,zreszta nawet jak ide do sklepy to biore psa.Pies nigdy nie psocil,czesem
        jak sie zle czuje to zwymiotuje smile,ale nie ma problemu.Mysle ze to zalezy od
        podejscia,ja od dziecka mialam psa w domu,u babci zawsze bylo duzo psow ok
        3,teraz ma 2 i jestem przyzwyczajona.Dla mnie jest to bardzo naturalne i nie
        mam klopotow,ale to jest indywidualna decyzja,jezeli kochasz zwierzaki to
        bedziesz zadowolona i dzieciaki tez.
        • kalina_p ;) 17.11.06, 14:05
          moje psiaki poza żyganiem - pierdząsmile
          A koty wysypuja żwir na pół łazienki.
          Ale i tak je wszystkie kochamwink
          To w dodatku schroniskowe bidaki albo [przybłędy, fajniutkie. jeden rasowy, ale
          ten akurat jest nagłupszy tongue_out
          Ja sobie domu bez zwierzat nie wyobrazam.
          I tak, jak Ty latalam z wózkiem, dzieciakiem, zima, snieg, deszcz a na siku z
          psami trzeba...i chyba nam wszystkim to wyszlo na zdrowie, dziecko zdrowe,
          odporne, psy zadowolone a ja nigdy problemów z nadwaga nie miałamsmile))
    • shamsa Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 13:40
      wlasnie kupuje drugiego. corka swietnie sie z psem dogaduje. choc jest mala
      widze jak pies oddzialywuje na nia wychowawczo.

      ale: psa nie kupujesz dzieciom, bo pies nie jest dla dzieci. zastanow sie czy
      ty chcesz miec psa i wszystko mu zapewnic. nie oczekuj od dzieci wielkich
      poswiecen. golden retriever potrzebuje codziennie 2 godzinnego spaceru i
      wybiegania. lubi bloto, smierdzi, brudzi, zrzuca siersc. jesli kupisz
      goldena-kundelka po charakterze i eksterierze spodziewaj sie wszystkiego.

      chlopcom (starszemu) proponuje dac zadanie wychodzenia z kapciem codziennie o 6
      rano wokół domu przez miesiac. jak przetrwa znaczy, ze jest zmotywowany i do
      tego poczuje, ze zapracowal na tego psa.

      na twoim miejscu nie wahalabym sie, ale przylozylabym sie do odpowiedniego
      dobrania psa.
    • lollypop Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 14:52
      Dzieci z cala pewnoscia skorzystaja na kontakcie z psem. Ale zastanow sie nad
      wlasnym stosunkiem do psow bo napewno to na Ciebie spadnie wiekszosc obowiazkow
      z nim zwiazanych wiec powinnas naprawde tego psa chciec a nie kupowac go tylko
      dla dzieci. Ja jestem zatwardziala psiara wiec kupilam psa z powodow
      egoistycznych, tzn dla siebie. To bylo ponad rok temu, suka wymarzonej rasy
      bernenski pies pasterski. Dzieci bardzo ja pokochaly i naprawde przyjemnie
      patrzec jak przytulaja sie do niej, jak biegna rano wpuscic ja do domu z
      ogrodka (spi na dworzu, mieszkamy w cieplym klimacie). Jest to idealny pies do
      dzieci, znalismy kilka rodzin z dziecmi bojacymi sie psow i w chwili obecnej
      ani jedno z tych dzieci nie zna juz strachu przed psem po kontakcie z nasza
      Sawa. Regularnie przebywa u nas wiele osob z dziecmi i Sawa jest ulubienica
      wszystkich krasnali. Ale fakt ze na spacery chodze ja, karmie ja, czesze ja,
      do weterynarza jezdze ja, kapie ja. I dlatego pisze ze to albo Ty albo maz
      musicie byc naprawde zapaleni do projektu bo inaczej pies moze byc meczacym
      nabytkiem. Ja bez wahania kupilabym ja ponownie (wlasnie szukam jej meza do
      towarzystwa bo jest samotna gdy jestesmy w pracy, wiec niedlugo beda dwa) ale
      tak jak pisze - ja bardzo kocham psy. Aha - dla mnie korzyscia uboczna bylo
      schudniecie 10kg przez ten rok. Bo wczesniej nie mialam motywacji do ruchu, a
      teraz obowiazkowo chodze z Sawa przez 45 minut codzien, bez wzgledu na pogode
      czy zmeczenie.

      No i jako ostatni punkt - golden retriever to dobry wybor, to zrownowazona
      rasa, pod warunkiem ze wezmiesz z dobrej hodowli a nie mieszanca. Szczeniaki
      sa bardzo zywe i potrzebuja duzo ruchu, lepiej jesli masz dom z ogrodkiem bo
      jak mieszkanie to naprawde musisz z nim chodzic codzien conajmniej godzine. W
      hodowli popros o wyniki przeswietlen stawow rodzicow pieska. Nie wiem czy w
      Polsce jest taka sama punktacja jak w Australii ale wynik lokci powinien byc
      0:0, a pozadany wynik bioder w przypadku tej rasy lacznie nie wiekszy niz 25.
      Niestety ta rasa ma ogromne problemy z dysplazja stawow, prawie najwieksze ze
      wszystkich ras.
    • ik_ecc Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 17:06
      Zamiar "kupienia dzieciom psa" nie jest specjalnie madry. Kup psa jesli Ty
      chcesz miec psa, bo to na Ciebie spadna obowiazki. Obowiazki nie tylko zwiazane
      z opiekowaniem sie psem (a szczeniak wymaga mniej wiecej tyle samo opieki co,
      powiedzmy, roczne czy 2-letnie dziecko), ale rowniez z uczeniem dzieci szacunku
      do psa.
      To, czy im pies bedzie przeszkadzal w wakacje zalezy tylko od Was - rodzicow.
      Nie zrzucalabym na dzieci odpowiedzialnosci za wybor miejsca gdzie sie spedza
      wakacje.

      Ja mam dziecko (mlodsze niz Twoje) i 3 psy. Moje dziecko od poczatku uczone
      jest szacunku do psow, prostych czynnosci typu karmienie czy czesanie psow,
      razem wychodzimy na spacery gdzie jednego psa "prowadzi na smyczy", wie ze na
      wiekszy kontakt pozwala jej tylko jeden pies a pozostale dwa nie sa tym
      zachwycone, wie ze nie wolno psow maltretowac. Interakcje z psami sa dla niej
      jedna z najwspanialszych rzeczy (ma na te okazje zarezerwowany specjalny
      smiech, ktory nie pojawia sie w zadnej innej sytuacji), ale nigdy bym jej nie
      zmuszala do zajmowania sie nimi. To sa moje psy, moja odpowiedzialnosc.
    • ptasia30 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 21:00
      PIESEK jak najbardziej...ale...jeśli
      -masz warunki
      -bedziecie razem sie opiekować(nich nie spadnie ten obowiazek tylko na ciebie)
      dzieci nie są uczulone(bo szkoda was i piesia jak was pokocha a dzieci
      alergikami
      -weterynarz,spacerki-to są obowiazki
      Ja odkąd pamiętam miałm w domu psy.Tyle że jestem posiadaczką domu z ogrodem i
      nie ma problemu aż tak duzego.Miałam piesie przygarniętą,mówię ci nikt tak
      wiernie nie patrzy ci w oczy.Potem mielismy bokserkę POLECAM bardzo dobra rasa
      dla dzieci(jeśli dobrze je się wychowa-a to sie tyczy wszystkich psów)Bokserkę
      tez przygarnęliśmy.Teraz mamy labradorkę też super rasa dla dzieci.Mam starsze
      dzieci od twoich,ale nauczyły się poprzez kontakt z zwierzeciem,takim psim
      przyjacielem,wile dobrego.Dzieci ucza się
      obowiązków,troskliwości,łagodnieją.Nigdy nie byłam zwolennikiem miętoszenia
      puchatych pupili.A na wakacje też mozna z takim czworonogirm,co prawda troche
      nerwów i wyrzeczeń moze nas to kosztować ale kto zostawi takiego kochanego
      przyjaciela domu u sąsiadki lub w hoteliku??Ale polecam jak najbardziej.Idą
      święta i taki mały lub duzy członek rodzinki fajna sprawa.Ale przemyslana!
      • marcysia51 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 21:52
        Pierwszego psa kupilismy gdy nie było jeszcze dziecka.Miesiąc po zakupie
        okazało sie,że jestem w ciąży.Pies i dziecko byli z tego samego roku.Najlepsi
        przyjaciele pod słońcem.Synek uczył się przy psie siadać,wstawac i chodzić.Pies
        mu we wszystkim pomagał,nawet jedzeniem się z nim dzielił (hihihi).To był
        syberian husky,bardziej cierpliwego psa nie widziałam.Gdy trzebabyło iść na
        dwór,ubierałam dziecko,psa na smycz i na dworek.
        Kilka dni temu synek skończył 3 lata mamy 5 miesięcznego goldenka,dzieko
        wychodzi na spacer po przyjści z przedszkola i gdy ma wolne dni (oczywiście
        razem z nami),sam daje psu jeść i pić,podtyka mu pod nos smakołyki.Codziennie
        rano pies budzi maluszka do przedszkola i jest wielkie przytulanie na łóżku.
        Kupilismy oba psy z mysla o tym,że będą członkami naszej rodziny.Gdybym mogła
        cofnąć czas zrobiłabym dokładnie to samo.
    • martika06 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 21:25
      Powiem tak...sama wychowywalam się z dwoma psami, a dostalam je w wieku 5 lat.
      i to bylo dobre, bo nauczylam się co to znaczy obowiązek- oczywiście na
      początku to wychodzilam z nimi tylko w poludnie, milości do zwierząt, poznalam
      co to znaczy najpiękniejsza milość- milość bezinteresowna, a tak potrafią
      kochać tylko zwierzęta.

      no, gorzej mialy te pieski ze mną na początku. wiedzialam, że nie można np,
      zawiązać psu dzwoneczka do obroży, bo wtedy baaaardzo byly zakręcone od tego
      dzwięku, ale...dziecko to tylko dziecko.
      jeszcze trochę im uprzykszalam życie, ale z rozsądkiem aż w końcu wyroslam z
      tej przekory i zostaliśmy przyjaciólmismile)
      i tak do tej pory jest z nami jakiś pies. i jestem przyzwyczajona do tego
      obowiązku od malego.
      teraz mam 10msc córkę, która już fantastycznie dogaduje sięsmile i reaguje na
      naszego 4 letniego psa. zresztą z wzajemnością.

      ale jeśli chcesz kupić psa tylko ze wzlędu na opinię, że dzieci się lepiej
      rozwijają i nie pies tu będzie na pierwszy planie ,to odradzam.
      pies to nie "zabawka" dla dzieci tylko czlonek rodziny.

      a, i przemyśl czy będzie mial z kim zostać na wakacje, czy jesteś w stanie na
      początku poświęcić dla niego dywany, kilka par butów, tonę skarpetek, zasikane
      i obsrane podlogi, może jakiś mebel,nie mówiąc o pogryzionych rączkach i
      zabawkach Twoich dzieci, masz cierpliwość na naukę zalatwiania na dworzu...

      jeśli tak...to gorąco polecam
    • montechristo4 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 22:13
      tak jak dziewczyny wyżej - zastanów się poważnie, bo na początku nie jest
      różowo. Moim zdaniem - warto. Jednak na Twoim miejscu zastanowiłabym się, czy
      na pewno goldena? Może labrador? Charakter bardzo podobny, a mniej gubią
      sierści. Może w ogóle mniejszego pieska, bo labradory sa duże i nawet Twoje 8-
      letnie dziecko nie da sobie rady z półrocznym szczeniakiem. Kilka lat temu
      miałam goldena, ale teraz zdecydowałam się na yorka, tym bardziej że młodszy
      syn jest alergikiem.
      Szczeniak psoci, sika, gryzie, ale wszystko w mniejszym stopniu niż golden.

      Pozdrawiam, Magda
      • marcysia51 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 22:17
        Golden to tez labrador.
        • shamsa Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 22:24
          chyba jednak nie to samo smile
          • berecik7 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 22:38
            Pies i dzieci to wspaniała sprawa. Sama pamiętam, jak kochałam moją suczkę
            kundelkę jako dziecko. Teraz mamy boksera i dwulatka i też jest fajnie, nie
            narzekamy. Tylko jedna rada, jeśli chcecie kupić szczeniaka, to zróbcie to
            raczej na lato niż na zimę. Ze szczeniakiem trzeba częściej wychodzić, a w zimę
            jednak się nie chce. Latem ten proces wychodzenia jest bardziej naturalny i
            przyjemny. Poza tym na początku piesek będzie jednak trochę sikał na podłogę,
            trzeba zatem częściej wietrzyć mieszkanie. W zimę to też nieprzyjemnie tak z
            otwartym oknem. Polecam na wiosnę. Mniej się umęczyciesmile
          • marcysia51 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 17.11.06, 22:54
            To czemu mój pies jest rasy labrador golden retriever?
            • ptasia30 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 18.11.06, 00:04
              marcysia51 napisała:

              > To czemu mój pies jest rasy labrador golden retriever?

              Jest rasa Labrador Retriever(czarny,biszkoptowy,brązowy) i Golden Retriever
              (złoty,żółty jak kto woli)
              • aga1911 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 18.11.06, 15:49
                u mnie najpierw był pies, a później dziecko. Najważniesze to uświadomić sobie,
                że nasze dzieci nie podołają same wszystkim obowiązkom związanym z posiadaniem
                psa (również tej rasy). Goldeny są bardzo towarzyskie, serdeczne, ale mają
                również cechy, które ciężko zaakceptować, szczególnie mieszkając w bloku. Nasz
                Campek (również golden) uwielbia się kąpać w błocie i potrzebowaliśmy dwóch
                lat, aby umieć tę chęć u niego poskromić. Sierść mu wyłazi na potęgę, gluty są
                na ścianach, podłodze, pijąc zalewa pół kuchni i bardzo często choruje. Pod
                łapami przynosi tony piachu do domu i praktycznie codziennie trzeba odkurzać.
                Uwielbia zjadać ludzkie odchody, chociaż doskonale wie, że mu tego nie wolno
                robić. Ale i tak nie zamieniłabym go na chmika, czy rybki. A naszego dzieciaka
                uwielbia i pilnuje jak oka w głowie.
            • ik_ecc Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 18.11.06, 01:51
              marcysia51 napisała:

              > To czemu mój pies jest rasy labrador golden retriever?

              Nie wiadomo czemu. Takiej rasy nie ma. Moze mamusia byla labrador a tatus
              golden? wink

              I golden i labrador to retriever, ale labrador retriever a golden retriever to
              2 rozne rasy.
              • shamsa Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 18.11.06, 20:14
                to jest jak Jan Kowalski i Janina Kowalska, ale nie Jan Janina Kowalska wink

                pozdrawiam flatowo smile)
    • a_melia Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 18.11.06, 15:57
      A ja mam małą grzywaczkę chińską i nie wyobrażam sobie życia bez niej.
      Jednak kupowaliśmy psa pod kątem dzieci, a pies od początku jest mój, tylko
      mnie się słucha, tylko za mną chodzi i mnie pilnuje. Nie widzę jakiegokolwiek
      wpływu na dzieci, ale te moje dzieci chyba jakoś mało uczuciowe są. Akurat ten
      piesek nie jest kłopotliwy w żadnym aspekcie psiego i mojego życia. Znowu też
      nie wyobrażam sobie mieć modnego labradora czy retrievera, one są duże i
      sierściuchy i na razie w nich się nie zakochałam.
      Podsumowując: kupujecie psa, kupujecie sobie dużo obowiązku, a z dziećmi to
      róznie bywa. Pewnie spora część dzieciaków zacznie angażować się, alenie na
      pewno. A to zierzę jest żywe i bardzo potrzebuje miłości i akceptacji, jak tego
      zabraknie, to lepiej psu nie zawracać głowy
    • blanez16 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 18.11.06, 20:44
      Baaardzo poważnie bym się zastanowiła. Pies to jest przede wszystkim obowiązek,
      obowiązek i jeszcze raz obowiązek. Radośc oczywiście też, ale obowiązek
      najpierw. Na masę pytań musisz sobie odpowiedziec, jeśli traktujesz sprawę
      poważnie :
      - czy cię stac (dobra karma, lekarze)
      - czy masz warunki - to są bardzo żywe psy i jeśli nie masz domu ze sporym
      terenem, to się zastanów - wg mnie golden to najmarniej 3 intensywne spacery
      dziennie po godz.- 45 min. CODZIENNIE - masz czas ?(któras tu napisała, że
      godzina dziennie - to czyste kpiny, tak to można wyprowadzac pudla
      mniniaturkę). Jeżeli siedzisz w domu to ok. jeśli pracujesz, dzieci w szkole i
      przedszkolu, a mąż w pracy to umęczysz zwierzaka i tyle.
      - siersc wszędzie
      - demolka (przynajmniej na początku, potem może sobie wychowasz)
      - problem, żeby dzieci nie wykończyły psa nerwowo ciągłym zaczepianiem i nie
      spowodowały, że on się stanie nieznośny
      - wyjazdy wakacyjne (czy masz na 200% gdzie i z kim zostawic)
      - sprawy alergiczne
      - problem transportu - przy dwojgu dzieciach i psie musisz miec duże kombi,
      żeby w ogóle gdzieś wybrac się razem
      - koniec wolności w sensie "A dzisiaj cały dzień spędzamy w centrum
      handlowym/muzeach/zwiedzając zabytki/idąc na basen" - bo ktoś musi wyprowadzic
      psa
      - kłopoty ze zdrowiem (insekty, robaki, kłopotliwe choroby - grzybice,
      gronkowce) i płciowością (cieczki - jak pies to ucieczki, jak suka to wiadomo)
      - itd.itd.

      Nie chcę cię broń boże zrazic, sama od wielu lat mam psy i bardzo wielu
      znajomych psiarzy, ale przeanalizuj to sobie sto razy. To jest radośc, ale i
      kłopot na kilkanaście lat. My mamy 14 mies. syna (pies był pierwszy) i
      oczywiście wszystkie kłopoty ww. Kocham moją sunię i nie ma mowy o jej oddaniu
      (co za pomysł w ogóle?!), ale gdyby najpierw było dziecko, to psa bym raczej
      nie wzięła. Tzn. może tak, ale jak dzieciaki skończyłyby 10-12 lat, wtedy były
      bardziej rozumne, rzeczywiście można by scedowac na nie częśc obowiązków i
      wytłumaczyc dziecku np. że nie polecicie na wakacje na Kretę, bo nie ma z kim
      zostawic psa (czarny scenariusz, ale się zdarza - hoteli dla psów nie biorę pod
      uwagę).
      • shamsa Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 18.11.06, 23:22
        ale czarny scenariusz... smile

        juz nic wiecej przeciw psu nie da sie wymyslec
      • ik_ecc Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 19.11.06, 00:13
        blanez16 napisała:

        > - czy masz warunki - to są bardzo żywe psy i jeśli nie masz domu ze sporym
        > terenem, to się zastanów - wg mnie golden to najmarniej 3 intensywne spacery
        > dziennie po godz.- 45 min. CODZIENNIE

        Odwaze sie powiedziec, ze do czego psa przyzwyczaisz, to bedziesz miala. Jesli
        przywyczaisz do 3 45-minutowych i intensywnych spacerow dziennie, pies bedzie
        sie tego domagal (wpadlam bylam kiedys w te pulapke, teraz bardzo na to
        uwazam). IMO jeden dlugi i intensywniejszy spacer i ze 2 krotsze/mniej
        intensywne dla doroslego psa sa ok. Szczeniak potrzebje duzo wiecej wyjsc (ale
        krotszych), najgorzej jest tak 7-18 mies (suka, pies z reguly troche dluzej
        jest narwany).
        Temperament zalezy tez od linii, do miasta nie bierze sie psa pracujacego
        (chyba ze sie ma plany na prace). Wsrod goldenow mozna spokojnie znalezc takie
        co sie nie ruszaja. wink
    • liberata Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 18.11.06, 23:47
      Dodam do tego, że szczeniaki naprawdę dotkliwie gryzą w ramach zabawy. Mają
      zęby jak igiełki i jesli dzieci nie będą mogły przed nim się schronić, to będą
      po prostu pogryzione. Kiedy mój pies był mały, nasze siostrzenice (lat 8 i 10)
      siedziały u nas na stole, bo się bały. A pies wyrósł na spokojnego,
      zrównoważonego, mądrego psa. Moja córka (4 lata) go uwielbia, "rozmawia" z nim,
      prowadzi na smyczy, oczywiście pod kontrolą, chociaż pies jest 2x cięższy od
      niej. Ale pies był pierwszy. Na szczeniaka bym się nie zdecydowała.
    • magdalenka117 Re: dzieci i pies-wasze doświadczenia 20.11.06, 12:27
      Dziękuję Wam bardzo za cenne rady i podpowiedzi.Przemyśleliśmy wszystko i
      zdecydowaliśmy się kupić psa.Warunki finansowe mamy,mieszkanie za ok 1,5 roku
      zamienimy na wymarzony domek z ogródkiem,dziciaki rosną i są corax bardziej
      samodzielne,ja pracuję w domu a mąż ma nienormowany czas pracy.Myślę więc że
      sobie poradzimy i piesek przyniesie nam wiele radości.Mam świadomość
      ograniczeń,zniszczeń,sikania,brudzenia itp ale życie jest takie
      krótkie...trzeba się cieszyć jego dobrymi stronami a nie myśleć
      pesymistycznie.Przede mną dużo pracy,wiem że moja cierpliwość zostanie
      wystawiona na ciężką próbę ale radość w oczach moich dzieci jest dla mnie
      najważniejsza.Pozdrawiam wszystkich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja