GDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ :( ...

IP: *.* 14.12.01, 09:31
Czy są mamy, które nie karmią piersią ( z różnych przyczyn) - chodzi o mamy maluszków.Jak sobie z tym radzicie, jakie mleko kupujecie, herbatki?... Doradźcie coś bo i tak jest mi strasznie smutno z tego powodu, że nie mogę karmić piersią :cry: (problemy z piersiami, które o mało nie zakończyło się zapaleniem i zabiegiem - cały czas biorę jakieś silne leki )
    • Gość edziecko: guest Re: GDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ :( ... IP: *.* 14.12.01, 09:48
      PETRAMoja przyjaciółka urodziła dzidzię w październiku i dostała właśnie zapalenia , w efekcie zabieg za zabiegiem i zakaz karmienia. Tragedia była oooogromna ale przeszło. Wiem , że karmi NAN- em , ale dziecko jest bez alergii, a do picia rumianek i herbatki HIPP. Pozdrawiam i głowa do góry, dziecko kocha Cię najbardziej na świecie nawet jeśli dostaje papu z butelki, pamiętasz o tym????BUZIAKI GIERA
      • Gość edziecko: guest Re: GDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ :( ... IP: *.* 14.12.01, 09:55
        Ja również nie karmiłam pierią, brałam całą ciąże leki niedopuszczające do laktacji (jako dziewiętnastolatka powiekszyłam sobie biust).Karmiłam nanem i wszystko było OK>
    • Gość edziecko: guest Re: GDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ :( ... IP: *.* 14.12.01, 10:08
      PETRA,Przede wszystkim gratulacje!!! Zdrówka i spokoju!!! Piszę nie po to aby Ci poradzić co zrobić gdy się nie karmi, ale żeby Cię troszkę pocieszyć. Niech Ci nie będzie smutno, wiem że łatwo tak mówić, ale spróbuj z tej sytuacji wyciągnąć jakies pozytywy. A jest ich kilka:- możesz karmić na zmianę ze swoim mężem i w ten sposób on będzie nawiązywał więź z dzidziusiem a Ty będziesz miała trochę czasu dla siebie,- możecie wstawać w nocy do karmienia na zmianę i dzięki temu będziesz bardziej wyspana,- gdy zacznie dopadać Cię smutek lub cos w rodzaju depresji, możesz wyjsć z domu i odreagować (kino, zakupy, koleżanka, cokolwiek) i zostawić maluszka na 2-3 godziny np. z babcią lub inną zaufaną osobą. Ja przez trzy tygodnie w ogóle nie wychodziłam z domu i wizja zakupów w supermarkecie (których normalnie nie znoszę) była dla mnie jak wakacje na Karaibach,- no i Twoja dieta, nie musisz się martwić o to, czy akurat posiłek na który masz ochotę jest dozwolony dla dzidzi. Ja do dzisiaj nie jem tylu rzeczy, że nawet nie chcę ich wymieniać, bo slina będzie mi kapała na klawiaturę na samo wspomnienie.No a najważniejsze to to, że jestes mamusią i dla swojego maluszka najważniejszą osobą na swiecie. I nawet gdy go nie karmisz, możesz go poprzytulać do gołego ciałka. To też jest miłe. Dla niego i dla Ciebie.A jak tam z imieniem? Pewnie już wybraliscie. Ja mam synka Maksymiliana, polecam, ma wiele odmian.Martula
      • Gość edziecko: guest Re: GDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ :( ... IP: *.* 14.12.01, 10:22
        Uważaj z mlekami. Ja miałam zapalenie piersi gdy baśka miała 6 tygodni i przez dwa dni jej nie karmiłam, tylko odciągałam, a ona dostała niestety bebilon - bo to mieliśmy w domu na wszelki wypadek, po którym dwa dni wyła z bólu (nietolerancja mleka podłoże chyba alergiczne). Natomiast Nan HA znosiła bardzo dobrze. Zgadzam się z ta więzią z obojgiem rodziców, bo obecnie moja córka gdy tata jest w domu wieczorem je mleko tylko od niego - bo jak przeszliśmy na butelkę, to on ją karmił (za dnia czasem też mnie olewa).Trzymaj się zdrowiutko, jak już przejdziesz wszystkie zapalenia. I podpisuję się pod porzedniczką: możesz jeść do woli...:-)))ruda kasia
      • Gość edziecko: guest Re: GDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ :( ... IP: *.* 14.12.01, 11:56
        Popieram argumenty Martuli! Czasami też marzę o tym, żeby nie karmić piersią, choć robię to dopiero od 7 tygodni! Wprawdzie "maratony cycowe" (półtorej godziny jedzenia i ssania dla przyjemności) już się zdarzają coraz rzadziej, a dziś rano jadła tylko 10 minut, to i tak jestem bardzo uwiązana. Wypady do sklepu to jak gwiazdka z nieba, głównie siedzę uwiązana w domu, bo Luisia nie bardzo chce jeść z butelki ściągany pokarm... Poza tym monotonia diety też mnie męczy, ostatnio wystawiłam na stół czekoladki dla gości i ślinka mi cieknie za każdym razem, jak je widzę. Muszę je schować!!!Jak widzisz, są plusy karmienia z butelki! No i oczywiście to, że możecie na zmianę wstawać w nocy, jeśli Twój mąż jest tak miły!:hello:Kasia R mama Luizy mającej już 7 tygodni i 2 dniPS. Gratulacje Petro z powodu narodzin cudownego Dziabączka - nie wpisałam się na forum Ciąża i poród, to przyjmij życzenia na eMamie :)!
    • Gość edziecko: guest Re: GDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ :( ... IP: *.* 14.12.01, 12:08
      Hej AguśPodpisuje się pod poprzedniczkami-Ty jesteś najważniejsza dla synusia i nieważne czym będziesz karmić-na pewno dasz mu mnóstwo miłości. No i jeszcze Twój mąż też może odegrać tu swoją rolę :-))) Co do rodzajów mlek, to jak Kuba w wieku 6 m-cy odrzucił pierś i przeszedł na butelkę to karmiliśmy go Milupą. Ale myślę, że wybór mieszanki najlepiej uzgodnić z lekarzem.Głowa do góry -ciesz się swoim maleńkim skarbkiem i stresuj niepotrzebnie :-)))Zyczę zdrówka i uśmiechu, jakby co to dzwoń lub pisz na privaAga
      • Gość edziecko: guest miało być: "nie stresuj niepotrzebnie" -sorry IP: *.* 14.12.01, 12:10
        Hej AguśPodpisuje się pod poprzedniczkami-Ty jesteś najważniejsza dla synusia i nieważne czym będziesz karmić-na pewno dasz mu mnóstwo miłości. No i jeszcze Twój mąż też może odegrać tu swoją rolę :-))) Co do rodzajów mlek, to jak Kuba w wieku 6 m-cy odrzucił pierś i przeszedł na butelkę to karmiliśmy go Milupą. Ale myślę, że wybór mieszanki najlepiej uzgodnić z lekarzem.Głowa do góry -ciesz się swoim maleńkim skarbkiem i stresuj niepotrzebnie :-)))Zyczę zdrówka i uśmiechu, jakby co to dzwoń lub pisz na privaAga
    • Gość edziecko: guest Re: GDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ :( ... IP: *.* 14.12.01, 12:37
      Ja moich (wtedy) maluszków tez nie karmilam piersią, bo zanim wyszły ze szpitala, to po pokarmie w moich piersiach zostało tylko wspomnienie... Karmiłam ich milumilem i czasami udało mi się napoić ich jakaś herbatką ( ale generalnie ich nie znosili i tak juz im zostało, wolą wodę albo soczki). Jakoś nie chorują i rozwijają się świetnie.Nie sadze, żeby jakoś kontakt między mną a dziecmi na tym ucierpiał. Czasami przeklinałam to, że nie karmię piersią, ale głównie ze wzgledów "technicznych" -np. gdzieś jechalismy i trzeba było zabierac ze sobą tyle rzecz- butelki, mieszanke, podgrzewacz...PozdrawiamGosia
    • Gość edziecko: guest Re: GDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ :( ... IP: *.* 14.12.01, 20:56
      Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia Ale ja tak bardzo byłam nastawiona na karmienie piersią, że zbyt długo zwlekałan z pójściem do lekarza. Ale wszystko jest na najlepszej drodze - karmić jednak na pewno nie będę.PETRA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja