zazdrość o teściową

17.11.06, 21:06
zastanawiam się od jakiegoś czasu nad tym i stwierdzam, że odbilo mi.
a chodzi o to, że jestem zazdrosna o teściową kiedy spędza czas z moją córką.
a jak pomyślę o opcji, że będzie może musiala zostać z nią przez min miesiąc
kiedy wrócę do pracy, to aż mną trzęsie.
więc szulkam opiekunki...ale...
wiadomo, obca baba nie zastąpi rodzonej babci.
a babcia jest zakochana we wnuczce.
no, gorzej ze mną...ja po prostu nie lubię tej kobiety.

a może to "naturalna" reakcja, że matka się boi, że dziecko może pokochać
kogoś bardziej?
aż strach pomyśleć co będzie dalej z tą moją chorą zaborczą milością...ale
walcze z tymsmile
    • demarta Re: zazdrość o teściową 17.11.06, 21:13
      ja ponad babciną miłość (której za bardzo w tesciowej nie dostrzegam) bardziej
      przejmuję się jej czarnymi pazurami, niedomytymi naczyniami, jej chodzeniem po
      domu non stop z fają w zębach... jak sobie wyobrażę, że miałaby moje dziecko
      nakarmić ciasteczkami nafaszerowanymi papuzimi piórami i kupami, bo ptaki s.ają
      na blaty kuchenne, a jej się sprzątać nie chce, to mną trzęsie. sama nie jadam
      jej produkcji, a jak jadam, to zawsze mam problemy natury żołądkowo -
      jelitowej, dziecku tego nie życzę. bleeee. jest odrażająca, nieszczera i taka
      nie babciowa babcia z niej.
      • sanna.i Re: zazdrość o teściową 22.11.06, 14:34
        O rany,jakbym o swojej tesciowej czytala,przy czym moja ma jeszcze 7 kotow i 2
        psy,ktore wylizuja talerze po obiedzie...
        • demarta Re: zazdrość o teściową 22.11.06, 20:11
          moja ma 1 psa, 1 kota, 2 papużki i rybkę.... a do tego pleśń w lodówce i
          grzybicę w uszach (to chyba od spania razem z kotem i psem).
          • sanna.i Re: zazdrość o teściową 25.11.06, 16:04
            Tak,ale twoja przynajmniej nosa nie wścibia,a moja chce na siłę mojego syna z
            tymi psami zaprzyjażniać...Poza tym głaszcze,całuje i sprząta po kotach,potem
            nie myjąc rąk zabiera się za np.gniecienie ciasta albo robienie obiadu.Może
            powinnyśmy stworzyć osobny wątek na Forum Humorum?wink
    • syriana Re: zazdrość o teściową 17.11.06, 21:27
      > wiadomo, obca baba nie zastąpi rodzonej babci

      to krzywdząca opinia
      rozumiem, że nie masz żadnego doświadczenia z nianią

      wiele przykładów opisywanych na forum pokazuje, że najbardziej nawet kochający
      dziadkowie, nie sprawdzają się jako opiekunowie wnucząt (tzn. nie sprawdzają
      się w oczach rodziców)

      weź pod uwagę, że teściowa możę niekoniecznie chętnie zastosować się do Twoich
      metod wychowawczych, a Ty będziesz miała opory przed powiedzeniem jej wprost,
      że coś Ci się nie podoba

      z nianią układ jest zawsze czysty - Ty ją zatrudniasz, Ty ustalasz zasady, ona
      ma się dostosować

      a w temacie Twojego wątku..
      to tak, taka reakcja na teściową jest najzupełniej normalna
      na nianię też by była - w końcu większą część dnia nie będziesz miała dziecka
      przy sobie
      • martika06 syriana 17.11.06, 21:38
        > > wiadomo, obca baba nie zastąpi rodzonej babci
        >
        > to krzywdząca opinia
        > rozumiem, że nie masz żadnego doświadczenia z nianią
        >
        Masz rację . kompletnie rzadnego i jakoś trudno mi to sobie wyobrazić: kręcącą
        się po moim domu obcą osobę, nie mówiąc już o opiece nad Majką.
        a co do egzekwowania zasad to rzeczywiście prostrze od niani.
        buuu, cholera, a za miesiąc do pracy muszę iść a jestem calkowicie nie
        przygotowana psychicznie do rozląki z moim dzieckiem.
        Mala histeria mnie ogarniasmile)
        • sebaga demarta 17.11.06, 21:45
          W Twoim opisie "Mamusi" brakuje mi tylko chatki na kurzej łapce smile)))

          pozdr.
          aga
          • demarta Re: demarta 17.11.06, 22:01
            kurze łapki ma ona sama, a chatka ... rozpada się, ale jej z tym dobrze, bo
            taka chatka pasuje do jej image'u.
        • triss_merigold6 Re: syriana 17.11.06, 21:57
          Moja niania jest boska. Będę głosić peany na jej cześć po wsze czasy.smile Starsza
          pani, spokojna, zrównoważona, w drogę sobie nie wchodzimy, opanowuje spokojem i
          pomysłowością mijający (hurra) bunt dwulatka, kupuje mu drobiazgi z okazji
          urodzin, imienin, Mikołaja, integruje z innymi dziećmi, uczy piosenek i
          wyliczanek. Dziecko się cieszy jak ją widzi, ja też.D
          • katklos Triss 17.11.06, 22:08
            Czyżbyśmy miały tą samą nianię?? Opis zgadza sie co do jotysmile
            • triss_merigold6 Re: Triss 17.11.06, 22:15
              Cudne są takie nianie, prawda? Niania była z polecenia i jeśli zechce w
              przyszłości będę ją reklamować.smile
              • flea_pm Re: Triss 17.11.06, 22:18
                nie dziwie sie, ze masz wzorcowa nianie
          • chupachups1 Re: syriana 22.11.06, 15:42
            Moja niania test identyczna. Taka nainia jest lepsza niż 100 babć. To nie jest
            obca osoba, przez 3 lata zajmowania się moim dzieckiem jest bardzo związana z
            nią emocjonalnie.
    • panna.sarabella Re: zazdrość o teściową 18.11.06, 10:24
      znam twój problem doskonale bo z autopsji. Nie przepadam za moja teściową, ale
      to moja wina bo jestem do niej po prostu uprzedzona - od początku ciaży
      uzurpowała sobie do mojego dziecka duze prawa (wg za duze) i tym mnie do siebie
      zraziła. Byłam wręcz chora na myśl że będzie zostawała z małą jak wrócę do
      pracy, wytykałam jej błędy, we wszystkim znajdowałam cos co robiła źle. Stale
      sie czepiałam - a bałam sie tego, ze mała będzie bardziej przywiazana do niej
      niz do mnie (a tego bym nie zniosła). Faktycznie, był czas ze Monia płakała jak
      teściowa wychodziłą z pokoju, ale trwało to bardzo krótko. Teraz Monia ma 13
      miesiecy, jest bardzo towarzyskim dzieckiem, lubi obie babcie, mamę, tatę smile A
      ja sie cieszę że nie mam "przylepy" w domu, bo nigdy nie ma problemu żeby wyjsć
      gdzieś a dziecko zostawić pod opieką babci. Też chciałam zatrudnic opiekunkę,
      potem chciałąm oddać małą do złobka ale głupio mi było tak otwarcie okazać
      swoja niechęć do tesciowej (całkiem zreszta nieuzasadnioną - patrząc z
      perspektywy czasu).
      Ja myslę ze to taka naturalna reakcja, nie przejmuj się tym - ale nie daj się
      zdominować temu uczuciu. Przejdzie ci i będziesz wdzieczna że teściowa zajmie
      sie dzieckiem.
    • karin.dsi Re: zazdrość o teściową 22.11.06, 15:32
      Polecam żłobek albo nianię.

      też uważam, że zostawianie dziecka z teściową dzień w dzień to zły pomysł.
      Moje dziecko (1 roczek) b. lubi chodzić do żłobka a przede wszyskim ma tam
      kolegów i kolezanki z którymi pięknie się bawi.
      • dorpyp do martika06 i demarta 22.11.06, 16:00
        wiecie co? normalnie widzę swoją teściową. czarne paznokcie, pełno sierści w
        domu (ma psa) i fajka w zębach prawie non stop. też to mam, że się denerwuję
        jak mój synek z nią przebywa. całe szczęście, że "tęskni" za wnukiem baaardzo
        rzadko. mimo, że ma 10 minut do nas to ostatnio była może jakieś 3 m-ce temu.
        co prawda mój mąż czasami pójdzie z małym do nich, ale tez rzadko bo powiedział
        że jak oni nie beda sie bardziej interesowac wnukiem to on nie bedzie
        przychodził do nich. nawet nie zadzwonią się zapytac jak się wnuk chowa. ale to
        inna historia. ja mam problem z głowy. też miała mi teściowa siedziec od
        stycznia z synkiem, ale wymyśliłam z meżem, że on będzie chodził do pracy na
        17.00 a ja codziennie na rano do 14.15. nagadałam mężowi, że nasz synek nie zna
        dobrze "babci" i że robi się mały brojarz i że jego mama sobie nie poradzi
        (niby tak z troski o nią). zgodził się na mój układ i jestem baaardzo
        szczęśliwa. tak już chyba musi byc. synowe i wnuki od synowych to podobno nie
        rodzina dla ludzi prymitywnych (któraś e-mama mi tak napisała). coś w tym jest.
        pozdrawiam
        • myelegans niania zdecydowanie 22.11.06, 20:09
          Moja niania tez z tych jaka ma triss. Pracowala wiele lat w przedszkolu, do
          dzieci ma anielska cierpliwosc, sama ma dwie corki nastolatki, jest mloda i ma
          duzo energii na zabawy na placu zabaw. Zabiera malego na spacery, sa na placu
          zabaw po 5 godzin dziennie, gotuje dla niego, spiewa, bawi sie, stymuluje,
          kupuje ubranka jak widzi cos fajnego na wyprzedazy i ... duzo pomaga mi w domu:
          obiady, pranie, prasowanie.
          Juz kombinuje, jakby ja zatrzymac jak maly pojdzie do przedszkola, moze go
          posle na 3-4 godziny i reszte czasu z niania.
          Wlasciwie uwazamy ja za czlonka rodziny, jest z nami od roku i nie bylo
          najmniejszego zgrzytu, moje instrukcje traktuje powaznie i sie dostosowuje.
          Tesciowej chociaz mam z nia idealne uklady, nie powierzylabym opieki nad
          dzieckiem, bo trudno byloby mi to tak ustawic, zeby warunki gry byly czyste i
          zeby nie wplynelo to na nasze stosunki.
          Jak Twoje stosunki z tesciowa nie sa najlepsze teraz, to na pewno sie nie
          poprawia jak zacznie opiekowac sie dzieckiem. Zaoszczedz sobie tego i
          rozgladnij sie za niania.
Pełna wersja