karolina19872
18.11.06, 09:38
Witam.Chciałam was zapytać o zdanie.Ponad rok temu jak przyjechałam do
dublina pokłuciłam sie z siorką mojego męża ,tak naprawde powaznie.Ona
uważała że ja zniszczylam jej brata, że stał sie jakiś dziwny jak
przyjechalam.Oczywiśćie sie obraziła ,że nie pojechalismy na jej urodziny
(byl alkochol ,którego ja nie toleruje ,a mąż lubi popic-rozumiecie mam
nadzieje)mimo to że bylismy dzień wcześniej z prezetem ,obrazila sie ze nie
przyjezdzam co pare dni ale ona za autobus nie musiala placic i duzego
brzucha tez nie nosila ,mialam rozne afery gdzie ona i jej kuzynka probowaly
udowodnic ze oklamuje meza.Obrazilam sie na amen.Calej histori tych okropnych
zajsc nie opisze bo za duzo tego bylo.Nie jezdzimy do niej juz dlugo
dlugo.Teraz ona jest pod koniec ciazy z trzecim dzieckiem i nie wiem czy
jechac czy nie ,wybaczyc jej chociaz ona skruchy nie wykazuje.sama nie wiem
poradzicie mi cos?

z gory dziekuje