Gość edziecko: Arwen
IP: *.*
25.01.02, 23:58
Smutno mi dzis.

Najlepsza przyjaciołka, którš uwazałam za siostrę uswiadomiła mi wlasnie, że nie jestem atrakcyjna towarzysko. W zasadzie przyjaciele przestali przychodzić, krótko po narodzinach Kuby( ma 1,5 roku). pomimo moich zaproszeń dzis nie przychodzi prawie nikt a znajomi ograniczyli się do tych co majš dzieci. A "przyjaciólka" - bywa u mnie raz na pół roku a dzwoni jeszcze rzadziej.A może to moja wina? I za dużo się spodziewam po ludziach zajętych swoimi codziennymi sprawami? Choćby telefonu raz na tydzień, wsparcia przy ciężkiej chorobie dziecka, zyczeń na urodziny?smutna Arwen