Położna na Madalińskiego

IP: *.* 30.01.02, 17:00
Wiem, nie można tego tolerować, żeby moderator sam bałaganił na swoim forum i zamieszczał temat, który powinien być na Ciąży .... Ale jestem w potrzebie. A temat potem skasuję.A więc:Kochane dziewczynynadeszła chwila wyboru miejsca porodu. Wahałam się między dwoma opcjami, ale chyba zdecyduję się na szpital na Madalińskiego. Wiem, że opinie o nim są różne, ale tam pracuje mój lekarz prowadzący, poza tym byłam tam wczoraj. Sala porodowa i spotkanie z położną zrobiły na mnie dość dobre wrażenie. Położną przyprowadził mój lekarz, kazał dać wizytówkę, abyśmy mogli dzwonić, jeśli się zdecydujemy. Mam do mojego lekarza pełne zaufanie, więc spytam go jeszcze o tę położną. Wiem, jaki jest jego stosunek do pacjentek, pracował wiele lat za granicą a w Warszawie w prywatnej klinice. Teraz trochę narzeka na personel na Madalińskiego, że mnóstwo jeszcze ma do zrobienia. Mam więc nadzieję, że polecił mi najlepiej, jak mógł. Postanowiłam jednak zapytać jeszcze Was, te które rodziły w tym szpitalu lub znają go z opowieści, o tę osobę. Nazywa się Agnieszka Bebel. czy ktoś może mi coś powiedzieć o niej? Czy jest życzliwa, pomocna, wspierająca? Interesuje mnie wszystko.Pozdrawiamagata
    • Gość edziecko: justyna_redaktor Re: Położna na Madalińskiego IP: *.* 30.01.02, 17:23
      Mozesz zadzwonic do dziewczyn z Fundacji Rodzic Po Ludzku, one maja dosc dobre rozeznanie.
    • Gość edziecko: Bachotek Re: Położna na Madalińskiego IP: *.* 30.01.02, 21:47
      Cześć, pół roku temu rodziłam na Madalińskiego. Szczerze polecam. Nie rozreklamowany szpital ale moim zdaniem na nasze warunki doskonały. Nie znam połoznej, o którą pytasz. Mogę natomiast uczciwie polecić panią Wiolettę Gwiazdę (była polecana zarówno przez mojego lekarza jak i niezależnie wypytywałam w szkole rodzenia). Byłam z nią umówiona przed porodem, super kontakt, dzwoniłam z różnymi swoimi wątpliwościami. Kiedy na półtora miesiąca przed porodem wylądowałam na patologii "moja" położna przychodziła, interesowała się mną i wspierała w moich histeriach. Pani cudowna !!!!. Ponieważ okazało się wtedy, że nie będę rodzić naturalnie i nie skorzystam (tym razem z Jej pomocy) nadal była pomocna. Po urodzeniu dziecka leżąc w szpitalu udzielała mi niezliczonych rad, które bardzo mi pomogły w trudnych początkach macierzyństwa. Kilka miesięcy po mnie u pani Wioletty rodziła moja koleżanka. Jak mi mówiła tylko dzięki umiejętnościom położnej nie skończyła na stole operacyjnym. Urodziła zdrowego zucha. Obydwie kolejne porody zamierzamy odbyć przy pomocy pani Wioletty. Jeśli masz jakieś pytania pisz na mój adres albo się zdzwonimy. Pozdrawiam Kasia
      • Gość edziecko: Muchgrab Re: Położna na Madalińskiego IP: *.* 07.03.02, 18:20
        Cześć, wiem, ze na Madalinskiego sa dwie szkoly rodzenia. Czy mozecie ktoras z nich polecic ?PozdrawiamGoska
        • Gość edziecko: Yoanka Re: Położna na Madalińskiego IP: *.* 11.03.02, 11:15
          Chodziłam do szkoły rodzenia na Madalińskiego. To była szkoła o nazwie "Idea". W zasadzie nie powinnam jej polecać, bo są podobno lepsze. Wiem to od moich koleżanek, które w tym samym czasie co ja rodziły swoje dzieci. Namawiałabym Cię na tą szkołę w tylko jednej sytuacji - zapisz się tam, jeśli zamierzasz rodzić właśnie na Madalińskiego. To się przydaje. Będziesz miała możliwość poznać i wybrać sobie położną, która będzie z Tobą przy porodzie. Może poznasz lekarzy, anestezjologa. Na pewno będziesz miała możliwość zwiedzenia szpitala, a zwłaszcza sal do porodów rodzinnych i sal poporodowych płatnych. Poznasz również inne pary, które mają termin porodu zbliżony do Twojego i być może spotkacie się poźniej na sali porodowej. Jeśli chodzi o ćwiczenia to w zasadzie nic nie mogę o nich powiedzieć, bo praktycznie ich nie było. Dziewczyny z mojej grupy, nie mogły ćwiczyć (łącznie ze mną)bo ich ciąże były zagrożone , albo po prostu były zbyt zmęczone. A położne nie nalegały. Nie wiem jak to wyglądało w innych grupach, czy tam ćwiczenia się odbywały czy też nie. Jeśli chodzi o część teoretyczną, to muszę powiedzieć, że położne prowadzące te zajęcia były całkiem nieźle przygotowane i naprawdę sporo się dowiedziałam. Potrafiły odpowiedzieć w zasadzie na każde pytanie.Mam nadzieję, że Ci pomogłam. Pozdrawiam i życzę powodzeniaJoanka
          • Gość edziecko: Ewusiek Re: Położna na Madalińskiego IP: *.* 11.03.02, 21:04
            Ja rodziłam na Madalińskiego 1,5 roku temu (poród rodzinny)- polecam. Ja byłam zadowolona. Moja położna nazywała się Agnieszka Plak i też była wspaniała.Ewa
            • Gość edziecko: 20001222 Re: Położna na Madalińskiego IP: *.* 13.03.02, 11:49
              Można powiedzieć, że i ja jestem zadowolona z porodu na Madalińskiego. Położna Agnieszka Plak jest rzeczywiście świetna. Chodziłam do szkoły rodzenia prowadzonej w pobliskim liceum przez położną z Madalińskiego z Patologii Ciąży (Anna Kopeć) i również jestem zadowolona, teoria chyba jak wszędzie ale można było zadawać dużo pytań i jeśli położna nie znała odpowiedzi zapisywała pytanie i odpowiadała na następnych zajęciach, gimnastyka była prowadzona przez bardzo fajną rehabilitantkę Kasię - poza ćwiczeniami pokazywała ona różne sposoby radzenia sobie z bólem np masaż - bardzo fajna i kompetentna - polecam. Jedyne co mi sie nie podobało to wykład psychologa niby utrzymany w żartobliwym tonie, jakoś jednak nikogo nie bawił.Pozdrawiam
        • Gość edziecko: Yoanka Re: Położna na Madalińskiego IP: *.* 15.03.02, 09:34
          Cześć Małosiu,co do lekarza, to moim był doktor Grzegorz Radiukiewicz i jego z całym sumieniem mogę polecić. Odbierał mój poród. No ale ja miałam inną sytuację - rodziłam przez cesarskie cięcie i lekarza ...po prostu nie mogło zabraknąć. Natomiast przy zwykłym porodzie lekarz pojawia się pod sam koniec...po to tylko, żeby założyć szwy. Cały poród od początku do końca odbiera położna. Tak więc radziłabym Ci się poważnie zastanowić raczej nad wyborem dobrej położnej, a nie lekarza. Bo to ona będzie Ci masować plecki, podawać wodę do picia, poprawiać poduszki, ścierać pot z czoła ... itp, itd. Całą więc "czarną robotę" odwala położna, a nie lekarz...no chyba, że chodzi o cesarskie cięcie, ale to zupełnie inna bajka. Jeśli zaś chodzi o szkoły rodzenia, to słyszałam pochlebne opienie na temat Żelaznej. Ale podobno jest tam kilka tych szkół. Myślę, że w zasadzie w każdej szkole dowiesz się tego samego, albo prawie. Program musi być podobny...dotyczy przecież tego samego tematu, hihihi. Poza tym, moim zdaniem, szkoły rodzenia są raczej dla męża/partnera rodzącej. Ty, napewno przeczytałaś już wszystko co się da, rozmawiałaś na ten temat z wszystkimi możliwymi osobami i w zasadzie powinnaś być "jako tako" przygotowana. Natomiast On, chodząc do szkoły rodzenia nie tylko zaznajomi się z tematem ale też nabierze pewności siebie i przede wszystkim psychicznie przygotuje się do obecności przy porodzie. Życzę podjęcia dobrej decyzjiPS. Na kiedy masz terminJoanka
    • Gość edziecko: Mała Re: Położna na Madalińskiego IP: *.* 13.03.02, 13:55
      My rodziliśmy z tą położną, jest super! Nie umawialiśmy się z nią, została nam przydzielona do porodu rodzinnego. Jestem pewna, że to dzięki niej (i zzo) poród wspominam jako fantastyczne przeżycie, a dużo mniej przyjemnie pobyt na oddziale. Powodzenia.
      • Gość edziecko: Ewusiek Re: Położna na Madalińskiego IP: *.* 13.03.02, 17:23
        My też się nie umawialiśmy z tą położną, dostaliśmy ją z "przydziału" ;)
Pełna wersja