Gość edziecko: MiGoTkA
IP: *.*
10.02.02, 11:46
Hej,Dziewczyny, czytajac watek "Czy ja jestem nienormalna" zaczelam sie zastanawiac jak to robicie ze stac Was na to zeby wziasc urlop wychowawczy? Ja jestem zalamana - Zoska ma dopiero 4 miesiace a ja juz za dwa musze wracac do pracy. Do poludnia z mala bedzie zaufana i polecona przez znajomych opiekunka (na inna chyba nigdy w zyciu bym sie nie zdecydowala) a po poludniu bedzie przychodzila do niej moja mama (bo pracuje na pol etatu). Sytuacja jesli chodzi o opieke nad mala jest komfortowa, ale... No wlasnie... Serce mi sie kraje jak sobie pomysle ze mam ja zostawic... Strasznie chcialabym z nia zostac ale jakbym nie liczyla to mnie na to nie stac... Zarabiamy oboje nienajgorzej ale splacamy trzy kredyty ktore miesiecznie zjadaja polowe mojej pensji, do tego dochodza rachunki za mieszkanie, swiatlo, telefon itd i jedna pensja znika zaraz na poczatku miesiaca... Po "wyjsciu" z banku wszystkich przelewow na moim koncie zostaje 500 zlotych... Gdybym nie pracowala to tymi wszystkimi wydatkami obciazona bylaby pensja meza i zostawalo by nam tyle samo...Dziewczyny jak wy sobie radzicie? Wiem ze to takie szukanie wyjscia na sile i za wszelka cene ale chce miec pewnosc ze przemyslalam wszystko zanim ostatecznie zdecyduje sie wrocic do pracy...Zrozpaczona ANia.