KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE

IP: *.* 15.02.02, 19:55
WITAJCIE DZIEWCZYNY!Jako przyszła mama - termin na 9 III - piszę z zapytaniem i nadzieją, że doradzicie mi jako doświadczone już osoby, w sprawie koszul nocnych po porodzie? Czy koniecznie trzeba je nosić, czy też mogę ubrać się w piżamę. Po prostu nie cierpię spać w koszulach,i nawet teraz do tego nie moge się przyzwyczaić, czy jednak w szpitalach wymagają, aby nosić koszule. Oczywiście, te piżamy czy koszule muszą być rozpinane z przodu, aby ułatwić karmienie. Widziałam też takie, które mają specjalne rozcięcia na piersi. Które są Waszym zdaniem wygodniejsze? Czekam na opinie i rady i życzymy z Dzidzią miłego wieczoru.
    • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 15.02.02, 20:11
      Cześć !!!Ja co prawda piszę z Kanady, więc nie wiem czy piżamy są zabronione w polskich szpitalach :) ale głosuję na piżamę.Wygodne, szerokie spodnie i góra zapinana na guziki.Było mi ciepło, wygodnie, intymnie. Tylko najlepiej wziąć do szpitala parę par, tak aby mieć na zmianę, w razie gdyby się coś zabrudziło.Powodzenia,Agnieszka :hello:
      • Gość edziecko: Hipcio Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 15.02.02, 21:12
        W polskich szpitalach naciska się na koszule, nie wiem, czy nie bez racji (sama też koszul nie lubię), ponieważ po porodzie nie powinno się nosić bielizny. Koszula jest wtedy miomo wszystko wygodniejsza, ponieważ w łóżku można leżeć swobodnie bez bielizny, co ułatwia gojenie, szczególnie po nacięciu. Piszę to, co mówią położne i lekarze, nie wiem, jak by to było z piżamą, czy rzeczywiście gojenie jest wtedy dużo gorsze. Rodziłam dwa razy i nie widziałam ani jedej kobiety w piżamie po porodzie. Niezależnie od tego, co to będzie, z pewnością trzeba mieć dużo... A co do rozcięć, to nie wypróbowałam tych z wycięciem na piersi, ale wydają się wygodniejsze i nie wymagają chyba takiego obnażania się, co szczególnie w dobie permanentnych odwiedzin w niektórych szpitalach ma duże znaczenie, ale radzę przymierzyć przed zakupem.
        • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 15.02.02, 21:35
          Po obu porodach nosiłam bieliznę i podpaski, nie miało to żadnego wpływu na gojenie rany też miałam nacięcie . 7 lat temu, kiedy urodziłam córkę, w szpitalach dawano takie majteczki z siateczki, które podtrzymywały podpaski, w ubiegłym roku nawet z tego zrezygnowano, kobiety używały własnej bielizny. Sama jestem tutaj pielęgniarką, chociaż po skończeniu szkoły nie miałam nic wspólnego z położnictwem, i nie przypominam sobie konkretnych przeciwskazań do noszenia bielizny po porodzie. Ale faktem jest że dostęp powietrza do jakiejkolwiek rany jest korzystny. Tylko że akurat wietrzenie rany krocza, w warunkach braku prywatności, jest, niestety, prawie niewykonalne.
    • Gość edziecko: anfi Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 15.02.02, 21:16
      W większości naszych szpitali trzeba ukrywać majteczki, więc chyba piżama (choć z pewnością wygodna) nie jest najlepszym pomysłem. Ja też nie uznawałam wcześniej koszul, ale można się przyzwyczaić. Koszulę na pewno poprą położne, które każą często wietrzyć ranę, a i lekarze podczas obchodu mają ułatwiony dostęp do "obiektu zainteresowania" ;). No właśnie a na wizytę lekarzy musiałabyś czekać bez spodni, a czasem dłuuuuugo się czeka. Przypuszczam też, że po ewentualnej cesarce w spodniach od piżamy może być niewygodnie. To tyle moich spostrzeżeń (i wyszłam niechcący na orędowniczkę koszul nocnych). Pozdrawiam i życzę zdrówka dla Ciebie i maleństwa :hello:
    • Gość edziecko: olaart Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 15.02.02, 22:47
      Cześć, ja mam termin na 7 marca i do niedawna miałam ten sam problem. Tym bardziej, że do tej pory nie używałam ani piżam ani typowych koszul nocnych, miałam tylko parę króciutkich, satynowych. Położna, która będzie sie mną opiekować wszystko mi wyjaśniła. Piżama nie jest najlepszym pomysłem bo , jak już wcześniej dziewczyny pisały, dostęp powietrza do rany jest jak najbardziej wskazany ( jest to prawda ogólnie znana ), a spodnie go utrudniają, poza tym podobno po porodzie są ciągłe krwawienia i zazwyczaj wszyskie kobiety łatwo się brudzą, te odchody są dosyć obfite i majtki też łatwo się brudzą. Na przykład w szpitalu, w którym będę rodzić można przynieść sobie własną koszulę do porodu - nie trzeba zakładać tej krótkiej, szpitalnej - tylko może się zdarzyć, że po porodzie nie uda się z niej sprać plam. I chyba dobrze jest mieć coś rozpinanego z przodu - bo po przeczytaniu postów o odwiedzinach wyobraziłam sobie, że wylądowałam powiedzmy w czteroosobowej sali, do każdej babki przychodzą odwiedzający a moje dziecko płacze, jest głodne i muszę je nakarmić. I co, obnażyć przy ludziach całą pupę (umazaną krwią) by dostać się do piersi? Chyba lepiej rozpiąć parę guziczków.
      • Gość edziecko: AgaI Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE - A PODPASKI IP: *.* 15.02.02, 23:11
        Cześć,Dołączę tutaj pytanko o podpaskach. No właśnie jakie kupić?Możecie polecić jakieś konkretne firmy?AgaI
        • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE - A PODPASKI IP: *.* 15.02.02, 23:23
          W aptece popros o podklady Belli po porodzie, beda wiedzieli o co chodzi.Pizame odradzam, lezalam w szpitalu 4 dni i codziennie dostawalam czysta koszule, czasami dwa razy dziennie, strasznie sie brudzila. Tak na prawde nie zwracalam uwagi na odwiedzajacych, bylam wpatrzona w Stacha i meza :) wez sobie kilka par cieplych skarpetek, przydadza sie.pozdrawiam,MonikaA/P.
        • Gość edziecko: YennaM Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE - A PODPASKI IP: *.* 15.02.02, 23:26
          Generalnie - im bardziej naruralne podpaski, tym lepsze. Im mniej plastiku, worka tym rana lepiej oddycha, goi sie no i tak nie boli.Mi w pologu przydaly sie podpaski ria ultra air active. Po innych (coz, inne to sam plastik) bolalo zszyte naciecie.Alwaysy jakiekolwiek odradzam na wejsciu.Mysle, ze dobre moga okazac sie najzwyklejsze belle.A najwieksza rewelacja to szpitalne podklady.Choc najlepsze jest po prostu bieganie bez bielizny po domu - nic Cie nie uwiera, rana wietrzona goi sie blyskawicznie. A co najwazniejsze - sie nie paprze. No i mycie szarym mydlem rany za kazdym razem, gdy korzystasz z toalety lub poczujesz taka potrzebe.Przy nastepnym porodzie wyniose kilka szpitalnych podkladow do domu. Bo nigdzie w aptekach nie da sie czegos takiego kupic, a lignina to nie to - kruszy sie dziadostwo strasznie...PozdrawiamYennaM
          • Gość edziecko: nastka2001 Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE - A PODPASKI IP: *.* 16.02.02, 00:06
            Pozwolę sobie odpowiedzieć. Więc jeżeli chodzi o bieliznę to najlepsze są takie z siateczki (dostępne w sklepach ze sprzętem medycznym) nie te jednorazowe tylko właśnie z siateczki (przepuszczają powietrze są z takiej elastycznej siateczki pierze się je momentalnie w zlewie w razie czego, schną też momentalnie. One są pełne i do nich najlepsze są podpaski duże właśnie Belli ale bez skrzydełek bo skrzydełka się do nich nie przyklejają, a jak się zawiną i przykleją do skóry to bardzo boli. No i jeszcze po samym porodzie bardzo przydaje się taka pielucha dla dorosłych - wtedy bardzo się krwawi a dzięki takiej pieluszce można po porodzie leżec i dwie trzy godziny bez lęku, że się przemoknie.No i jeszcze z tymi koszulami i pizamami - ja wziełam do porodu taką starą wielką koszulkę męża - tak po to by czuć się bardziej domowo (uparłam się też na skarpetki co dało mi poczucie panowania nad porodem i że o czymś mogłam decydować). No a po porodzie piżama o tyle się nie sprawdzi, że lekarze czy położne oglądają miejsca intymne dość często i zdejmowanie spodni może być dużym problemem - po nacięciu naprawdę dobrze i wygodnie jest ograniczyć zbędne ruchy, zresztą nawet pójście do toalety, czy pod prysznic -łatwiej jest zdjąć koszulinę (przez głowę) niż spodnie od piżamy. To tyle a wietrzenie też jest ważne.Nastka2001
    • Gość edziecko: Lilka Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 16.02.02, 01:17
      Pozwolę dołączyć również swoje spostrzeżenia.Mianowicie co chodzi o koszulę i podpaski to już chyba wszystko zostało powiedziane ( sama używałam podpasek bella i byłam zadowolona, zainteresowały mnie natomiast te majteczki-siateczki i pieluchy dla dorosłych).Chcę tylko dodać, że bardzo się sprawdziła w moim przypadku koszula z rozpinanymi guziczkami do pasa - gdy dzieciątko było głodne rozpinałam ileś tam guziczków i wszystko było już pod ręką i było nam razem wygodnie.A więc polecam zaopatrzeć się w taką koszulkę.Życzę szczęśliwego rozwiązania.
    • Gość edziecko: NAB Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 16.02.02, 01:24
      Na pewno koszula z powodów jak wyżej, rozpinana na wysokości piersi. A podpaski to Belli pieluchy jednorazowe, idealne na pierwsze dni po porodzie. Są większe od podpasek i można utrzymać je między nogami gdy się chodzi i nie nosi bielizny. (w szpitalu, w którym rodziłam dwukrotnie bielizny nie można było nosić z powodu wietrzenia krocza)Sylwia
      • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 16.02.02, 04:50
        No właśnie, to pamiętam z praktyk na położnictwie kupę lat temu - drepczące mamusie starające się utrzymać podpaski czy wkładki między nogami. Totalnie nie rozumiem tego zakazu bielizny... :what: A tak swoją drogą, spędziłam dwa dni w szpitalu ( standard w Kanadzie ), i potem, w domu, nie bardzo stosowałam się do zasady wietrzenia krocza, po prostu tak wyszło. A moje nacięte ( dwa razy ) krocze zagoiło się normalnie, zero bólu, braku komfortu, itd. Stosowałam się za to z pełnym nabożeństwem do zasady spryskiwania i mycia krocza przy każdym oddaniu moczu, stolca, czy zmianie wkładki, w tym celu każda położnica dostaje plastikową butelkę. Ale popieram sugestię Yenny - chodzić po domu bez bielizny, świetny pomysł. No i polecam każdemu kupienie siatkowych majteczek !Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
    • Gość edziecko: MartaN Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 16.02.02, 13:43
      Ja polecam koszulę i to szpitalną (zawsze można dostać czystą i nie trzeba się martwić o plamy) Planowałam coś wziąć do szpitala, ale zrezygnowałam - nie warto. Poza tym przez te kilka dni nie robi to żadnej różnicy, a znacznie obniża koszty (niedoprane plamy itp.) Koszule, które ja dostawałam były przystosowane do karmienia piersią (odpinały sie z przodu tak jak staniki dla kobiet karmiących). jezeli chodzi o podpaski, to ich nie uzywałam (nie wiedziałam o belli :-( ), ale dostawałam podkłady w szpitalu i stosowałam ręczniki papierowe. A piżamka będzie niezastąpiona w domu, gdy krwawienie będzie mniejsze :-)(po porodzie jest się zresztą tak obolałym, że podniesienie się sprawia dużo kłopotu, a co dopiero ściąganie spodni ;-) )Pozdrawiam i trzymam kciuki:hello:OnkaP.S. Po porodzie możesz być głodna, a niewiadomo kiedy kuchnia będzie otwarta ;-) , więc proponuję wziąć ze sobą biszkopty i sok jabłkowy.
    • Gość edziecko: Lilka Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 16.02.02, 14:59
      Muszę zaoponować na temat tego soku bo może się to różnie skończyć.Nie polecam soku jabłkowego ani żadnych jabłek i pochodnych ponieważ ( wiem z własnego doświadczenia i z opini pediatrów), może powodować wzdęcia a co się z tym wiąże ból i płacz dzieciątka. Będzie i tak ciężko więc sobie nie utrudniaj. Z jabłkami możesz poczekać aż się lepiej poznacie z maleństwem. Najlepsza jest zwykła woda mineralna niegazowana no i oczywiście biszkopty lub suchary.
      • Gość edziecko: ingroz Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 16.02.02, 16:15
        Popieram w sprawie jabłek - wszyscy zachwalali sok jabłkowy jako bezpieczny dla niemowląt. A moja Luiza wreszcie przestała mieć okropne wzdęcia w dzień, jak przestałam jeść jabłka i pić sok jabłkowy.Co do koszul - na początku w szpitalu chodziłam w szpitalnych, bo ciągle były mokre albo od krwi, albo od mleka, jak mnie dopadł nawał-gigant. Dopiero po 3 dniach od porodu zaczęłam chodzić w swoich koszulach rozpinanych do pasa, tylko mąż musiał na zmianę zabierać do domu i prać (leżałam aż 12 dni z powodu żółtaczki Luisi :( ). Jeśli zaś chodzi o karmienie przy odwiedzających, to trudno, moje dziecko było ważniejsze niż mężowie pozostałych 3 położnic. Jak chciało jeść, to dostawało cyca i już.Jestem jak najbardziej za tym, że ranę po nacięciu krocza powinno się wietrzyć, ale w naszych warunkach szpitalnych bieganie bez majtek z wysuwającą się podpaską jest nierealne. Wyobraźcie sobie wyczołgiwanie się BEZ MAJTEK tyłem na czworakach z łóżka, częściami intymnymi w kierunku męża sąsiadki, bo z ciągnącymi szwami na kroczu inaczej z łóżka zejść się nie dało. Pewnie, że nosiłam majtki! Tylko przed wizytą lekarską przychodziły uczennice-pielęgniarki i przypominały, żebyśmy zdjęły!!!Podpaski - belli duże, zwykłe, bez siateczek typu dry-weave. Podkłady szpitalne były dobre, tylko że był koniec miesiąca i w aptece szpitalnej nie było, więc po kilku dniach dawali tylko ligninę. Brrrr!:hello:Kasia R mama Luizy, która, choć dzień, to ŚPI!!!!!! :)
        • Gość edziecko: MartaN Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 16.02.02, 19:45
          upsss.... o jabłkach nie wiedziałam, a szkoda :-(Ale, aby moja Iga nie miała kolek piłam BOBOFEN no i pomagało, kolki były umiarkowane (trochę popłakała i pomarudziła i po ok. 2 h już spała). Może gdybym nie piła soku z jabłek, toby kolek nie było... nie wiem ..Jezeli chodzi o wodę mineralną to niegazowana i niskosodowanaPozdrawiam:hello:Onka
    • Gość edziecko: squbi Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE: DZIĘKI SQUBI IP: *.* 16.02.02, 20:57
      Wiatajcie ponownie!Dziękuję Wszystkim mamom, które zechciały mi odpowiedzieć i podpowiedzieć. Na pewno skorzystam z Waszych rad i podpowiedzi, bardzo cennych zresztą. Na początku tygodnia wybieram się więc by zakupić koszule, nie wiem ile co prawda, pewnie ze trzy. zyczcie mi szczęścia. Mam nadzieję, że uda mi się kupić coś gustownego w miarę, bo podobna takie koszule rozpinane z przodu nie jest łatwo spotkać, ale zobaczymy. Miłego wieczoru i przyjemnej niedzieli, Squbi z Dzidzią.
    • Gość edziecko: AsiaR Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 16.02.02, 21:49
      Polecam taką specjalną koszulę do karmienia z rozcięciami. Pozatym przy obchodzie u mnie w szpitalu trzeba było pokazywać krocze i w piżamie byłoby niewygodnie.
    • Gość edziecko: Polcia Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 17.02.02, 21:43
      Niedawno powróciłam ze szpitala. Koniecznie weź kilka koszul, te z rozcięciami są kiepskie-miałam i wypróbowałam- mogą nie mieścić się piersi, materiał drapie dzidziusia, gdy karmisz i bez przerwy musisz poprawiać "ułożenie" tych wycięć. Najlepsza tania ( nie będzie później już taka ładna) koszula rozpinana z przodu. Pamiętaj o "wietrzeniu " rany - jak najmniej podpasek i okłady z gazików moczonych w riwanolu, w piżamie nie będzia to takie proste. Pozdrawiam, udanego porodu. Paulina
    • Gość edziecko: Gosia26 Re: KOSZULA I PIŻAMA PO PORODZIE IP: *.* 18.02.02, 00:14
      Nie lubie koszul do spania i prawde mowiac pidzame uwazam za wygodniejsza- do karmienia sie to to rozpina do pasa, sciagania do obchodu zajmowalao 10 sekund w porywach do 5 ;), pod koldra sobie lezalam ze spodniami opuszczonymi do kolan (to wietrzenie) i zadna polozna zlego slowa nie powiedziala. Teraz rodzilam w domu i oczywiscie tez uzywam pidzam, nie wietrze sie jakos pecjalnie, a mimo to krocze sie zagoilo a dodatkowe spodnia daja mi poczucie wiekszej intymnosci :)
      • Gość edziecko: gutki Re: Podpaski - patent IP: *.* 18.02.02, 13:52
        Nie pamietam juz, czy gdzies to wyczytalam, czy sama tak genialnie wymyslilam ;) - w kazdym razie jako komplet do podpasek/podkladow wzielam sobie do szpitala... podwiazki. Koronkowe, a jakze! Lezac w lozku wietrzylam, co trzeba, a kiedy chcialam wstac i pochodzic, przypinalam podklad do podwiazek i juz nie musialam sie gimnastykowac z trzymaniem miedzy nogami albo wciaganiem i sciaganiem majtek. Polecam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja