MARTWY NOWORODEK NA ULICY - PRZECZYTAJCIE!!!

IP: *.* 16.02.02, 16:10
Po małej przerwie ukazała się znowu na polskim rynku Marie Claire. Kupiłam ją bo kiedyś bardzo mi się podobały zdjęcia tam zamieszczane. Kartkuję ją sobie przy kolacji i nagle widzę zdjęcie: na ulicy leży noworodek, mijają go dzieci. Potem widzę następne zdjęcia i serce mi staje. Już nie mogę jeść, już płaczę i patrzę z rozpaczą na moją 3-miesięczną Majeczkę jak śpi sobie słodko w leżaczku.Nie spałam całą noc widząc to dziecko nagie leżące w Chinach na ulicy. Ono tam umierało, mijali go ludzie spieszący do pracy. Opis pod zdjęciem był tak obrazowy, że niedobrze mi się robiło.Co mam z tym zrobić, jak żyć? Ciągle widzę te maleńkie łapeczki umierające na ulicy. Już nie wspomnę o treści tego artykułu. Nie czytałam nigdy niczego tak przerażającego. Wszystkie horrory świata to w porównaniu z tym tekstem głupawe komedie.Pomóżcie mi to znieść, może zapomnieć, może walić łbem w ścianę, może już nie mieć nigdy dzieci. Po co im taki świat?!!!
    • Gość edziecko:  Dorka Re: MARTWY NOWORODEK NA ULICY - PRZECZYTAJCIE!!! IP: *.* 16.02.02, 18:08
      Anno, na pewno Cię nie pocieszę.Chyba każdy wrażliwy człowiek umiera po trochu każdego dnia, gdy widzi cudzą krzywdę, a przede wszystkim krzywdę dzieci. Nie tylko w Chinach umierają noworodki. Boli nas to, co widzimy, o czym przeczytamy w gazecie, usłyszymy w radiu, telewizji. O ilu jednak zbrodniach nie mamy pojęcia?Doprawdy nieznośne jest życie ze świadomością, że na świecie dzieją się złe rzeczy. Nie wolno jednak wątpić w sens istnienia naszych dzieci. To ludzie czynią Dobro i Zło. To my wychowujemy przyszłych dobrych lub złych ludzi. Tamtemu noworodkowi nie pomożesz, ale możesz uratować kogoś kto cierpi tuż obok Ciebie. Tak samo Twoje dzieci mogą w przyszłości dokonać czegoś Wielkiego i Dobrego. Przeczytałam ostatnio list pewnej kobiety, która marzyła o wielodzietnej rodzinie, domku z ogródkiem... Marzenia zaczęły się spełniać - dom, pierwsze dziecko. Nagle katastrofa - wrześniowa historia w USA. Ta kobieta zaczęła podobnie jak Ty wątpić w sens rodzenia kolejnych dzieci. Napisała, że nie chce, by jej dzieci żyły w takim świecie i podjęła decyzję , że nie będzie mieć ich więcej.Uważam, że myślenie takimi kategoriami może przynieść wiele szkody. Życie samo w sobie posiada ogromną wartość. Każde stworzenie, bez względu na warunki życia, będzie dążyć do przetrwania. Istnieją ludzie o określonej konstrukcji psychicznej, emocjonalnej i osobowościowej, którzy są o wiele mniej odporni na stres, świadomość zła, wojen, śmierci i ta śmierć ich dopada (samobójstwo, choroba psychiczna). Nie możemy podejmować decyzji za nasze dzieci - warto, czy nie warto żyć w takim świecie. Oprócz tego Zła, które nas tak przeraża jest nieskończone Dobro, dla którego warto istnieć, które trzeba czynić.Dorka m. Eleonory i Marceliny
      • Gość edziecko: wioleta Re: MARTWY NOWORODEK NA ULICY - PRZECZYTAJCIE!!! IP: *.* 18.02.02, 00:21
        Ale jestem zła ... miałąm iść spać ..już wiem,ze długo nie zasnę .. będę patrzyła na Krzysia jak śpi, oddycha i będę się znowu modliła,zeby nigdy nic mu się złego nie przydarzyło.Zawsze tak robię kiedy usłyszę , zobaczę lub przeczytam o krzywdzie jakiegokolwiek dziecka .. tak mi go żal, a jako matka odrazu wyobrażam sobie moje dziecko w takiej sytuacji. I jedno i drugie ciśnie mi tylko łzy do oczu.Aż mi się wszystko gotuje w środku, jak można , nierozumiem. My tu opisukjemy osiągnięcia naszych pociech, wiele z nas cierpi po utracie ciąży, czy nie daj boże dziecka a tutaka znieczlica.Nie potrafię sobie wyobrazić tych ludzi którzy prezechodzą obok - gdzie oni mają serce, co oni czują? Boże co to mszą być za potwory!!!!wioletaps.przepraszam za literówki ale emocje mnie poniosły
    • Gość edziecko: Zuzanna Re: MARTWY NOWORODEK NA ULICY - PRZECZYTAJCIE!!! IP: *.* 18.02.02, 01:52
      Dobrze że tego nie widziałam, lecę do maluszka, popatrzeć jak śpi i oddycha. Pomódlmy się za te niewiniątka, które za szybko odeszły.........
      • Gość edziecko: mamula Re: MARTWY NOWORODEK NA ULICY - PRZECZYTAJCIE!!! IP: *.* 18.02.02, 13:51
        Przepraszam, ale jesli chodzi o Chiny to juz mnie nic nie zdziwi. Faktem jest, ze zlo czynione jest wszedzie w kazdej sekundzie.Czesto jest tez tak, ze nam sie to wydaje zlem, gdy tymczasem roznorodnosc swiata kaze nam dostrzec inne jego pojmowanie przez ludzi, zyjacych gdzies daleko w innej kulturze.Czesto tez ludzie każa nam godzic sie ze zlem przypisując je naturalnym prawom danej kultury.Dlatego myślę,że wyjsciem jest pielęgnować to, co się ma na codzien.I bezwzglednie reagowac na zło wokoł dziejące sie. Choć to trudne i najczesciej nas przerasta.
    • Gość edziecko: MARtula_m_Maksa Re: MARTWY NOWORODEK NA ULICY - PRZECZYTŁAM I NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ IP: *.* 19.02.02, 10:39
      Widziałam, przeczytałam i cały wieczór ryczałam. Nie pamiętam, żeby cos kiedykolwiek zrobiło na mnie takie wrażenie. Niby słyszałam o tych chińskich praktykach wczesniej, ale te zdjęcia, w szczególny sposób mi uswiadomiły jakie to barbarzyństwo. Wczoraj gdy kąpałam a potem usypiałam mojego Maluszka cały czas miałam przed oczami zdjęcia tej dziewczynki i myslałam, że ona też powinna być całowana, pieszczona i otulana ciepłą kołderką... ale niestety w tym swoim króciótkim zyciu nie dostała nawet jednego przyjaznego gestu, dotyku, usmiechu... Musiała umrzeć golusieńka, zmarznięta i całkiem sama przy krawężniku i nikt TAM nie wylał pewnie nawet jednej łzy nad jej losem - pewnie głównie dlatego, że była DZIEWCZYNKĄ. I w taki lub podobny sposób zginęło tam 17 mln dzieci!!!!! Żadne słowa nie są w stanie oddać tego co teraz czuję.Nie chce mi się żyć na takim swiecie. Co za koszmar...
    • Gość edziecko: Aluc Re: MARTWY NOWORODEK NA ULICY - PRZECZYTAJCIE!!! IP: *.* 19.02.02, 10:54
      Wydawało Wam się, że widzicie martwego noworodka na ulicy. A tak naprawdę zobaczyłyście poczatek końca rynku luksusowych magazynów dla kobiet w tym pięknym kraju.We wczorajszym Njuzłiku był artykuł (zresztą chyba zamówiony ;) ale to inna sprawa) na ten temat. Nakłady TS i podobnych spadają na łeb na szyję, marie claire właśnie dlatego zniknęła na jakiś czas z rynku, w związku z tym redaktorzy naczelni mydlą oczy nową strategią "chcemy być bliżej normalnych kobiet i ich problemów" czytaj "pitulenia na temat nowych szminek Chanel nikt już nie kupi, bo babek na to nie stać - wrzućmy im coś a"le Super Express". Po ostatnich przetasowaniach na rynku olbrzymia większość tych tytułów znalazła się w rekach niemieckich wydawnictw, produkujących kolorowe pisemka dla gospodyń domowych (pamiętacie? - była o tym zabawna dyskusja na emamie).Nie zrozumcie mnie, że dla mnie ten martwy noworodek nie porusza - chodzi mi tylko o sposób przedstawiania takich bolesnych problemów - w stylu brukowca, czyli wg redakcji "bliżej normalnych kobiet". Gratulacje!
    • Gość edziecko: janeczka Re: MARTWY NOWORODEK NA ULICY - PRZECZYTAJCIE!!! IP: *.* 19.02.02, 10:58
      Mój Boże! Niepotrzebnie to przeczytałam...Ale dlaczego tak jest?! Dlaczego?!Dlaczego ktoś wydaje majątek, by mieć dziecko a inny wyrzuca jak smieć albo zabija narodzone czy jeszcze w swoim łonie? Dlaczego?!
      • Gość edziecko: horac Re: MARTWY NOWORODEK NA ULICY - PRZECZYTAJCIE!!! IP: *.* 19.02.02, 12:59
        Janeczko,Dlatego, że w Chinach można mieć tylko jedno dziecko.Jeśli ktoś zdecyduje się na drugie (czyli nie przeprowadzi aborcji i nie wyrzuci, o zgrozo!!, jak to o którym mowa), staje się pariasem, wyrzutkiem społecznym - zabierają mu wszelkie świadczenia, z pracy won, bez emerytury czy tego czegoś co oni mają zamiast, bez opieki lekarskiej - cała rodzina na tym cierpi.To nie jest wina ludzi. To wina tych komunistycznych półgłówków, które najpierw nawoływały lud chiński do prokreacji bez jakichkolwiek ograniczeń, aktykoncepcję uważając wówczas za przestępstwo, a teraz traktują jak przestępców tych, którym przytrafi się drugie dziecko. Oczywiście pierwsze wymyślił jeden półgłówek, drugie następny.Co do praktycznej pomocy, można wiele zrobić, ale przecież my generalnie wolimy pobiadolić, popłakać w poduszkę i na tym zakończyć naszą działalność w kwestii pomocy porzuconym dzieciom, prawda? Matylda
    • Gość edziecko: Misiek Re: MARTWY NOWORODEK NA ULICY !!! IP: *.* 19.02.02, 12:25
      Myślę trochę tak jak Aluc - nie mogę wprost uwierzyć, że gdziekolwiek na świecie (nieważne Chiny czy Nigeria) NIKT nie zauważył płaczącego maluszka... A ten kto fotografował dziecko? Jak zareagował? Co zrobił? Nie czytałam tego artykułu i nie mam zamiaru (z czystego egoizmu - nie będę pogłębiała swojej niewiary w ludzkie uczucia). Osobiście zamordowałabym gołymi rękoma wszystkich, którzy krzywdzą dzieci - od tych najmniejszych po te dużo większe. Nie potrafię poradzić sobie z krzywdą i cierpieniem dzieci. Kiedyś w Anglii widziałam ulotkę jakiejś organizacji kobiecej - kobieta usunęła ciążę i nie mogła się tym pogodzić. Walczyła o każde nienarodzone dziecko. I ta ulotka... ze zdjęciem stóp maluteńkieo dziecka w dłoni dorosłego człowieka. Maleńkie stopki kilkutygodniowego dziecka, którego życie skończyło się zanim się jeszcze zaczęło. Dlaczego świat jest taki okrutny? (pytanie retoryczne)
Pełna wersja