Gość edziecko: GocAnna
IP: *.*
16.02.02, 16:10
Po małej przerwie ukazała się znowu na polskim rynku Marie Claire. Kupiłam ją bo kiedyś bardzo mi się podobały zdjęcia tam zamieszczane. Kartkuję ją sobie przy kolacji i nagle widzę zdjęcie: na ulicy leży noworodek, mijają go dzieci. Potem widzę następne zdjęcia i serce mi staje. Już nie mogę jeść, już płaczę i patrzę z rozpaczą na moją 3-miesięczną Majeczkę jak śpi sobie słodko w leżaczku.Nie spałam całą noc widząc to dziecko nagie leżące w Chinach na ulicy. Ono tam umierało, mijali go ludzie spieszący do pracy. Opis pod zdjęciem był tak obrazowy, że niedobrze mi się robiło.Co mam z tym zrobić, jak żyć? Ciągle widzę te maleńkie łapeczki umierające na ulicy. Już nie wspomnę o treści tego artykułu. Nie czytałam nigdy niczego tak przerażającego. Wszystkie horrory świata to w porównaniu z tym tekstem głupawe komedie.Pomóżcie mi to znieść, może zapomnieć, może walić łbem w ścianę, może już nie mieć nigdy dzieci. Po co im taki świat?!!!