CHODZĘ NA JOGĘ!!!!!!!!

IP: *.* 18.02.02, 13:06
Hej!!Chodzę na jogę :)), a dzielę się tym z Wami, bo zaskakują mnie efekty. Po 3 zajęciach, mam energii dużo więcej, tak, że wieczorami mam już siłe posprzątac kuchnię, poczytać dzieciom, przygotować wszystko na rano, w pracy sie nie stresuję, nie wracam padnięta, a przede wszystkim we mnie zagościł spokój. Co jak możecie się domyślać wpływa znakomicie na atmosfere rodzinną. I nawet znienawidzone studia podyplomowe, stały się ciekawe. Brzmi trochę jak bajka, sama się dziwię :))Może macie podobne doświadczenia? Podzielcie się :))
    • Gość edziecko: Ania_G Re: CHODZĘ NA JOGĘ!!!!!!!! IP: *.* 18.02.02, 14:52
      Gratuluję!!!Ja nazajutrz po trzecich zajęciach potrzebowałam reanimacji. Nie wiedziałam wcześniej, że mam aż tyle mięśni, które mogą tak boleć.Ale przyznaję, gimnastyka świetna.Polecam.
      • Gość edziecko: malanda Re: CHODZĘ NA JOGĘ!!!!!!!! IP: *.* 18.02.02, 14:57
        hi, hi, hi :)coś w tym jest Aniu. JA tez nie wiedziałam, zwłaszcza w okolicach kręgosłupa.A czy chodzisz nadal? Jak długo?
        • Gość edziecko: Ania_G Re: CHODZĘ NA JOGĘ!!!!!!!! IP: *.* 18.02.02, 14:59
          Ja już nie chodzę...buuuu... bo muszę leżeć i oszczędzać brzuszek dzidziusiowy. Ale bardzo za tym tęsknię i chciałabym móc ćwiczyć w ciąży. Ale będę, jak tylko urodzę i dojdę do siebie :-)Pozdrawiam!!!!
    • Gość edziecko: Aluc Re: CHODZĘ NA JOGĘ!!!!!!!! IP: *.* 18.02.02, 15:20
      Nigdy nie spróbowałam jogi, ale identyczną reakcję miałam w zeszłym roku, jak zaczęłam chodzić na aerobik, i to taki "zdychulec", do ostatniej kropli potu :D ćwiczenia były dwa razy w tygodniu o 21 :ouch: plus w sobotę o 9 :ouch: :ouch: jakby mi ktoś wcześniej powiedział, że mi się będzie chciało, to bym go wyśmiała. Przestałam marudzić, zapałałam ochotą do pracy (właściwie to już w tym momencie powinnam położyć się do łóżka i poczekać aż mi przejdzie :lol:) potem jak zaszłam w ciążę, to chodziłam na basen i do niedawna na aerobik dla ciężarówek, żeby podtrzymać nastrój i już kombinuję, kiedy zacząć po porodzie.Trzymaj tak dalej, tylko nie przesadź z entuzjazmem, bo zawsze znajdzie się jakiś padalec, który to wykorzysta :lol: czego najlepszym przykładem jest mój luby, który do dziś (dwa dni po terminie) oczekuje ode mnie, że rano to ja biegam na dół po gazetkę i bułeczki :lol:
Inne wątki na temat:
Pełna wersja