Kłopoty połogowe - pomóżcie!

IP: *.* 19.02.02, 11:30
Jestem 10 dni po porodzie i miałam zrobione dość głębokie nacięcie. Problem w tym, że parę szwów mi sie rozeszło i nadal boli. W szpitalu leżalam 6 dni, bo czekałam aż wypuszcza mojego Synka i 2 razy dziennie oglądali mnie lekarze. Nie wyglądali na przejetych tymi puszczajacymi szwami, kazali tylko wietrzyć. A ja mam wrażenie że one sie rozłażą jeszcze bardziej. W dodatku od wczoraj czuję ból w okolicy cewki moczowej i odrobinę przy siusianiu. Martwię sie czy nie złapalam jakiejś infekcji dróg moczowych. Nie wiem co robić, przeczekać czy biec do lekarza ? A może są na to jakieś domowe sposoby? Bardzo sie boję powtórnego szycia, bo to mnie bolało bardziej niz sam poród. Czy któraś z was miała podobne problemy? Aguszka
    • Gość edziecko: giera Re: Kłopoty połogowe - pomóżcie! IP: *.* 19.02.02, 12:30
      AgnieszkoJA także miałam głębokie nacięcie i moje szwy także puściły, popekały, nie wiem dlaczego (nie oszczędzałam się?). Ale do mnie po porodzie a właściwie do mojego maleństwa przychodziła położna środowiskowa i ona mnie także oglądała. To ona stwierdziła, że szwy puściły, kazała mi podmywać się wodą z kalią(nadmanganian potasu), oraz robić okłady z lodu(najlepiej watę namoczyć w wodzie i do zamrażarki), oraz kazała też aby lekarz rodzinny wypisał mi(recepta), nie pamietam teraz dokładnie ale to był roztwór soli, ale nie wiem po co, chyba też do przemywania rany.I to pomogło, nie musieli mnie szyć powtórnie, rana się zasklepiła i teraz jestem jak nowa. A co do cewki moczowej i infekcji to tu już raczej lekarz, bo nie wszystkie zioła i leki matka karmiąca może wcinać. Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia. GIERA
    • Gość edziecko: kasiap. Re: K?opoty po?ogowe - pomóz˙cie! IP: *.* 19.02.02, 12:59
      Faktycznie dobry jest nadmanganian potasu, ajeszcze lepsze Tantum Rosa do kuoienia w aptece (w szaszetkach, mozna kupic na sztuki, jest instrukcja). Sprobuj szybko tych rzeczy, a ajk pieczenie Ci nie minie to piorunem do lekarza. Aha, chodz w domu bez majtek, powietrze czyni cuda, naprawde. Pieczenie powinno przejsc.Wydawalo mi sie ze juz nie uzywaja w szpitalach szwow nierozpuszaczalnych? ja rodzilam 3,5 roku temu i 2 la6ta temu i specjalnie wybralam sobie szpital (w Warszawie) gdzie uzywaja tylko rozpuszczalnych. Sa rewelacyjne.szybkiego dochodzenia do siebieKaska
      • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: K?opoty po?ogowe - pomóz˙cie! IP: *.* 19.02.02, 13:31
        Albo kup w aptece rivanol i przykładaj namoczoną w nim watkę albo płatki kosmetyczne, tak na 10-15 minut kilka razy dziennie, tylko rób to w rękawiczkach jednorazowych, bo będziesz miała żółte palce. Pomogło mi także przemywanie zaparzoną korą dębu, myślę że jest skuteczna. Szwy się rozchodzą, tak mi powiedziała pielęgniarka ale po czasie wszystko ładnie się ściągnie. Mam to już za sobą.pozdrawiam,Monika A/P
    • Gość edziecko: <Jagna> Re: Kłopoty połogowe - pomóżcie! IP: *.* 19.02.02, 15:28
      Ten ból przy siusianiu też może być normalny. Jeżeli w tym miejscu miałaś otarte/szyte, to w tej chwili szczególnie przy rozpuszczaniu się szwów, gojenie może być bolesne. Ja miałam dokładnie tak samo, zadzwoniłam przestraszona do położnej a ona kazała mi używać polecanej wyżej Tantum Rosa i po kilku dniach wszystko minęło.No, niestety, takie są uroki porodu..:)Jagna
    • Gość edziecko: Malandzia Re: Kłopoty połogowe - pomóżcie! IP: *.* 19.02.02, 19:39
      hejja też byłam nocno poszyta po każdej wizycie w toalecie podmywałam się płynem do higieny intymnej to przynosiło ulgę a wieczorami robiłam sobie okłady z wody z sodą oczyszczoną(1/2 szkl.wody i 1 łyżeczka sody)roztwór na watę i przyłożyć do krocza na 15 minutstaraj się jak najmniej dźwigać ja trochę siebie przeforsowałam i popękałam obok szycia byłam u pani ginekolog i ona jakimś płynem "przypaliła" rankę(która krwawiła 3 miesiące po porodzie),pomogło.idż do ginekologa niech cię zobaczy aby nie było komplikacji i polecam podmywanie płynem i okłady z sody(mi podawano okłady z sody już w szpitalu)Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do formyMalandzia mama M&M
    • Gość edziecko: gepik Re: Kłopoty połogowe - pomóżcie! IP: *.* 22.02.02, 00:44
      Mialam podobne problemy w miejscu zszycia zrobil mi sie duzy krwiak i powturnie musieli mnie rozciac KOSZMAR powtornie juz nie zszyli bo podobno sie drugi raz tego nie robi. Myslalam ze sie wsciekne z bolu atu dzidzius czekal. Polozna kazala mi po kazdym sikaniu plukac dlugo prysznicem ( dobry jest w tym przypadku bidet )I plukac woda z koncentratem z rumianku ( na alkoholu ). Kidy juz tak bardzo nie krwawilam polozna powiedziala mi :"poprostu choc bez majtek i susz to miejsce". po 6 tyg wszystko sie zroslo a wygladalo na poczatku paskudnie. Podobno to miejsce wbrew pozorom szybko sie goi. Powodzenia Gaba
    • Gość edziecko: lisica Re: Kłopoty połogowe - pomóżcie! IP: *.* 22.02.02, 15:58
      Cześć Aga,Miałam ten sam problem co Ty. Położna stwierdziła, że mi się rozchodzą szwy. Wróciłam do szpitala i zszyli mnie jeszcze raz. Ale po kolei w szpitalu zszyto mnie rozpuszczalnymi nićmi i wew. i zew. i zrobiła to studentka (potem się dopiero zorientowałam :( ). Prawdopodobnie wdano mi jakieś zakarzenie (dlatego tkanki sie nie chciały połączyć). W szpitalu lekarze, którzy mnie szyli po raz drugi, pytali sie z przestrachem "Ja chyba Pani nie szyłem ?", bo miałam to szycie spaprane. Potem to drugie szycie też bolało, ale szybko wróciłam do siebie. I teraz jak sobie przypomnę ból po 1-szym i po 2-gim szyciu to stwierdzam, że ten 1-szy był intensywniejszy i prawie nie prechodził, a drugi trochę pobolało i przeszło i na szczęście się wszystko zagoiło. I o bólu juz nie pamietam. Ja Ci polecam, żeby się zgłosiła do lekarza, może to b. małe pęknięcie i nic się złego nie dzieje, ale zawsze warto zasięgnąć rady fachowca.Pozdrawiam,Basia
Pełna wersja