co robić aby spał?

IP: *.* 26.02.02, 12:29
Hej! licze bardzo na pomoc emam!!moj uroczy (w dzień) syn za 2 tyg. skończy rok!!jest wesoły i wogóle super. ale niestety jeśli chodzi o spanie w nocy - to dramat! Zasypia bardzo ładnie, sam, połozony do łóżeczka, ale potem to koszmar budzenia co godzinę lub dwie. jeszcze nie zdarzyło się aby przespał 4 godz. (choćby). wypija 2 butelki mleka "w między czasie" budzi się wyspany i zadowolony , a ja nieprzytomna pędze do pracy!! co robić? licze na skuteczne rady. będąc samodzielną (tak lepiej brzmi) niż samotną matką nie mogę liczyć na wyręczenie!! pozdrawiam!!agata
    • Gość edziecko: Olenka Re: co robić aby spał? IP: *.* 26.02.02, 12:50
      zaopatrz sie w ksiazeczke "Usnij wreszcie" - ok. 15 zlotych - swietne rady, ktore przetestowano na znanych mi bliznietach - po 3 dniach zaczely przesypic bez budzenia.W ksiazeczce jest mowa o nocnym jedzeniu czy piciu, czyli tresowaniu rodzicow przez dzieckosmile)))))F.
    • Gość edziecko: KarolinaKurpinska Re: co robić aby spał? IP: *.* 26.02.02, 16:10
      Sama właśnie korzystam z tej książeczki (Jasiek ma 11 miesięcy) i działa! Jest jeszcze druga "Każde dziecko może nauczyć się spać", metoda ta sama. Powodzenia (i dobrej nocy)
    • Gość edziecko: malanda Re: co robić aby spał? IP: *.* 26.02.02, 16:32
      Oczywiście nie dawać w nocy jeść, postaw butelkę z wodą, w końcu sam weźmie. Ja zawsze mówiłam cierpliwie, że w nocy wszyscy śpimy i że kotki śpią i ptaszki i pieski i dzrewa i... cały świat śpi. Nie zapalając światła, nie podnosząc głosu, żeby było leniwie i spiąco. Nauczy się tego od Ciebie, dzieci wszystkiego uczą się od nas przez... naśladowanie.Powodzenia, a może będziecie spać razem? :D
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: co robić aby spał? IP: *.* 26.02.02, 17:14
      Agato, u mnie też tak było i mnie pomogło odstawienie Krzysia od jedzenia i picia nocnego. Tzn zamiast mleka zaczęłam podawać Mu wodę z sokiem (robionym w domu). I wtedy nastąpiła duża zmiana na lepsze. Ale za to wkopałam się w następny kłopot (nie powtórz zatem błędu) - Misiu nauczył się dużo pić w nocy. Budził się co 2 godziny, co godzina a w czasie choroby, nawet lekkiej, co pół godziny. Szło zwariować! I koleżanka poradziła mi, abym stopniowo rozcieńczała picie. Zaczęłam nalewać Mu do wody coraz mniej soczku, stopniowo aż doszliśmy do czystej, a więc już nie tak atrakcyjnej smakowo, wody. I - o niebiosa - skończyły się wszystkie kłopoty! Oczywiście awantur było co niemiara, ale warto się pomęczyć kilka nocy, by potem miec święty spokój i nockę w miarę przespaną. Pozdrawiam i życzę dużo siły w odmawianiu dzieciaczkowi Gosia1
Pełna wersja