Gość edziecko: malanda
IP: *.*
26.02.02, 12:51
Hej wszystkim zabieganym na wszystkich frontach

Interesuje mnie jak sobie radzicie łącząc pracę na pełny etat, studia i pełnienie roli żony i matki.Ja pracuję, wracam do domu ok.18-tej. co drugi weekend zajęty

, nawet niedziele

To oznacza 12 dni pracy pod rząd. Mój mąż po moim humorze rozpoznaje, że zbliża się weekend, w który mam zajęcia. Siedze tam na tych zajęciach i zwłaszcza gdy ładna pogoda tak mi strasznie żal, że nie mogę być z dziećmi na spacerze, zjeżdżać razem z nimi na sankach, czy jeździć na rowerku BMX mojego 7-mio latka

A jak mam już wolny weekend, to tyle jest do nadrobienia w domu, że i tak cały czas coś robię.Ostatnio znalazłam rozwiązanie jak sobie polepszyć samopoczucie (i fizyczne i psychiczne), ale zanim napiszę jakie, podzielcie się, czy Wam też cieżko i jak sobie radzicie.Pozdrowienia