niania i powrót do pracy

IP: *.* 02.03.02, 21:01
Dziewczyny, niedługo wracam do pracy i prawdopodobnie zatrudnię panią do opieki nad dzieckiem. Tylko strasznie się boję, przecież to zupełnie obca osoba, sama przez cały dzień w moim mieszkaniu, z moim dzieckiem....Na pewno też miałyście takie wątpliwości...Boję się, że coś będzie nie tak, że czegoś nie sprawdzę, nie dopilnuję...Jak Wy sobie z tym radziłyście ??? Spać nie mogę, bo cały czas o tym myślę i najczarniejsze scenariusze mi do głowy przychodzą...pełna wątpliwości Kasia B.
    • Gość edziecko: Ania_Rokicinska Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 02.03.02, 21:51
      Dołączam się... :-(Chociaż wybrałam spośród prawie 30 kandydatek tą jedną, wydaje mi się, że doskonałą, ze świetnymi referencjami i dużym doświadczeniem... Chociaż byliśmy dziś z mężem u niej w domu, poznaliśmy jej 13-letnią córkę i widać, że to bardzo zadbana dziewczyna... Chociaż Emilka "kupiła ją" od pierwszego wejrzenia, to ja i tak się gdzieś w głębi serca boję...Cóż, przestanę chyba dopiero gdy pochodzę trochę czasu do pracy i wszytko będzie ciągle w porządku...Pozdrawiam,Ania z Emilką (5 miesięcy)
    • Gość edziecko: Sylwia,mamaJuli Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 02.03.02, 22:15
      To ja tez sie dołączę. Wracam do pracy 14. Pani do opieki jest sprawdzona i z polecenia, ale ja i tak czuję się okropnie. Mam wrażenie że robię małej krzywdę :(
    • Gość edziecko: Italia Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 03.03.02, 00:02
      Kasiu, najlepiej zatrudnij sobie opiekunkę co najmniej miesiąc wcześniej, tak żeby mieć czas ją poobserwować i przekonać się jaka jest dla twojego dziecka. Myślę, że nie da się udawać przez cały miesiąc. Jak bedziesz uważna to wyczujesz czy jest OK. Poza tym mam wrażenie, że w niektórych przypadkach pewna odmiana moze wyjść maluchowi na zdrowie. Ja siedzę z małą już siedem miesięcy non stop i zaczynam popadać w coś w rodzaju depresji. Sama zauważam, ze tracę inwencję w zabawach z Mają i że ona wyczuwa tę moją osowiałosć. Jak przyszła tydzień temu pani do opieki na próbę to Maja bardzo była zadowolona (pani poswięcała jej bardzo dużo uwagi, chyba więcej niż ja ostatnio) , a potem jeszcze bardziej się cieszyła jak ja "przejęłam" opiekę po południu, bo ja z kolei byłam wypoczęta i steskniona za kontaktem z moim misiem.Pozdrawiam,Anika
    • Gość edziecko: Zilka Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 03.03.02, 19:03
      Ja co prawda narazie nie mam dziecka (będzie w sierpniu) ale napewno mam perspektywę szybkiego powrotu do pracy i też jestem przerażona perspektywą szukania niani...:(
    • Gość edziecko: bridgett Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 03.03.02, 19:58
      Cześć Kasiu,wcale Ci się nie dziwię. Myślę, że ten pomysł z zatrudnieniem opiekunki już miesiąc wcześniej jest świetny - Twój dzidziuch przyzwyczai się stopniowo do obcej osoby a Ty będzesz miała okazję przyjrzeć się opiekunce lepiej. Poza tym, czy nie masz możliwości zatrudnienia kogoś znajomego? Ja swego czasu zatanawiałam się nad panią, która jest dobrą znajomą mojej mamy. Znam ją już od wielu lat i z różnych sytuacji i miałabym do niej pełna zaufaNIE. Może i Ty masz kogoś takiego w pobliżu?MonikaS
    • Gość edziecko: Sylwia2 Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 04.03.02, 00:54
      Ja jestem właśnie w trakcie "testowania" pani dla Michasia. Pani przyszła pierwszy raz tydzień temu, oczywiście miałam milion obaw, ale widzę, że chyba wszystko będzie OK. Jeszcze dwa tygodnie będziemy razem w trójkę, a później na głebokie wody - wyjeżdżam na tydzień :(. Michasia oswajam stopniowo z panią, jeszcze go nie zostawiałam sam na sam. Ale widzę, że bardzo pozytywnie reaguje, gdy ją widzi rano to pysio mu się smieje :). A pani wzięła sobie na weekend literaturę do poczytania. Mam nadzieję, że wkrótce dam sobie spokój z większością moich podejrzeń...Pozdrawiam,Sylwia
    • Gość edziecko: KK Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 04.03.02, 07:56
      CześćMy teżtestowaliśmy panią a raczej dziewczynę wcześniej ( dwa tygodnie). Karolinka była zachwycona, bo Agnieszka sięz nią bawiła,wymyślała nowe zabawy itp. Jak rano przychodzi to mała się do niej śmieje, że już jest. Chociaż popołudniami jest tak stęskniona, że wisi tylko na mnie i nie daj Boże, żebym siedziała bezczynnie a Karolinka np. u dziadka albo babci.Tylko, że ona zajmuje sięmała przed południem na zmiany z moim mężem (pracuje na zmiany), a na dodatek mam "szpiega" w domu pod postacią prababci po osiemdziesiątce, więc jestem spokojna, że małej się nic nie dzieje Pozdrawiam Kaśka
    • Gość edziecko: agatalesnik Re: niania i powrót do pracy-mam to za sobą IP: *.* 04.03.02, 12:51
      hej! ja mam poszukiwania za sobą!! szukałam przez ogłoszenie w kablówce na osiedlu. objechałam wszystkie kandydatki w ich domach. wybrałam panią, która moim zdaniem była najlepsza, ale.... moja córka (pół roku) pani szczerze nie lubiła. i byłam "skazana" na panią na szybko, bo 1 dzień do pójścia do pracy! i okazało się, że pani którą od początku typował mój mąż :) jest najwspanialszą ciocią na świecie :bic: moja córka ma obecnie lat prawie 5 , a syn 1!! zawsze chętniej oddaje dzieciaczki do Niej niż do babć!! zdarzają się wspaniałe osoby, czasem trzeba zaufać dzieciom ( trudno uwierzyć!) trzeba być czujnym, ale zdarzają się wspaniałe bezinteresowne osoby!!
    • Gość edziecko: sally Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 04.03.02, 18:40
      Cześć Kasiu!!! Głowa do góry, wszystko będzie OK, ty odżyjesz, Michaś będzie miał urozmaicenie, a ja przyjaciółkę do narzekań na pracę.
      • Gość edziecko: tygrys Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 04.03.02, 18:49
        Oj tak Sally, oj tak.....Dzięki za wsparcie :)
    • Gość edziecko: Italia Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 05.03.02, 09:33
      Przy okazji, ile płacicie opiekunkom w Warszawie? Mam na myśli 8-10 godzin dziennie. Anika
      • Gość edziecko: Elik Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 05.03.02, 11:21
        Cześć!Wróciłam do pracy po 6- miesiącach, niania była z polecenia, było porawnie. Nowy rok i nowa niania, "stara" chciała podwyżkę, nas nie było stać. Teraz rozejrzałam si dokładniej, pytałam więcej i strasznie sie bałam. No i nie ma teo złego. Pani Maria jest wspaniała, pukam w niemalowane ;).Ma mnóstwo energii na zabawy z Olcią, chętnie gotuje. Wczoraj aż ją ucałowałam bo ugotowała nam obiadek, a wiecie jaka to ulga dla pracującej mamusi. Jest u nas już miesiąc na stałe i Olik często gęsto mówi , że kocha ciocię. Na pierwszej rozmowie z nami Pani Maria nie była ani zbyt napastliwa w stosunku do Oli, ani zbyt ostrożne tak akurat. Zdaliśmy się na intuicję naszą i córeczki, no i oczywiście był okres próbny 2- tygodnie. Kilka dnia mąż , i resztę ja. Pani jest po piędziesiątce. Trzymam kciuki, będzie dobrze.
      • Gość edziecko: seabrown Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 05.03.02, 12:42
        Ja co prawda nie skorzystalam z uslug warszawskiej niani, ale te ktore sie zglaszaly chcialy od 1200 do 1600 za 10 godz. dziennie.Teraz mieszka z nami opiekunka z mojego rodzinnego miasta Pisza i placimy jej 500 zl i kazdy jest szczesliwy.
    • Gość edziecko: AniaSK Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 06.03.02, 11:28
      Tak... dobrze, że ja już mam ten problem za sobą... też przerażała mnie perspektywa obcej kobiety z moim dzieckiem i w moim domu!!! Śnił mi się płaczący synuś i okradzione mieszkanie. Tymczasem pani przychodziła do nas miesiąc przed moim pójściem do pracy. I... jak najbardziej ją sprawdzałam tzn. podglądałam w parku, wysłałam nawet kogoś z rodziny, kogo opiekunka nie zna, wracałam niespodziewanie z pracy itp. Wiem, brzmi okropnie, ale... przeraźliwie się bałam, czy aby małemu nie dzieje się krzywda. I jest OK, pani nie zawiodła na żadnym etapie, zauważyłam też, że ma dużo więcej cierpliwości niż ja. A teraz po prostu widzę po małym, że lubi jak przychodzi "to to" (tak nazywa ciocię, choć to śmiesznie brzmi), ja na tyle ją poznałam, że po prostu jej ufam. Wiem, że trudno zaufać obcej osobie, ale mnie się udaje, jestem spokojna o dziecko, czego i Wam życzę.Ania :hello:
    • Gość edziecko: asia_t Re: niania i powrót do pracy IP: *.* 06.03.02, 11:42
      Kasiu,proponuje zatrudnic opiekunke wczesniej. Do mnie przychodzi niania od poczatku stycznia, gdy dzieci skonczyly miesiac. Moze wydam sie Wam okrutna: pierwszego dnia troche z nia pobylam, drugiego zas... ucieklam na zakupy!!! Bylam tak wykonczona siedzeniem w domu, niedospaniem, ich kwekaniem... mialam wyrzuty sumienia, a jakze. Ale dzieciom nic sie nie stalo. Teraz niania przychodzi codziennie, fakt, jestem w innej sytuacji - mam ich dwoje na raz. Ale dzieki temu mam czas zrobic cokolwiek, niania sie do dzieci juz przyzwyczaila i je uwielbia. One ja tez chyba lubia, bo sie smieja na jej widok czesciej niz do mnie.:-( A zanim pojde do pracy (jeszcze kilka dobrych miesiecy przede mna), dzieci beda nianie uwielbiac. I o to chodzi!!!! Pozdrawiam i zycze wytrwalosci. Niania i tak jest lepsza niz zlobek i ciagle choroby dziecka... asiaT
Pełna wersja