nie cierpię lizania.....

22.11.06, 16:37
.... mojej osoby przez pieski, kotki i inne wszelakie. Żadnych buziaków w
twarz, żadnego lizania po rekach czy nogach. Wzdragam się nawet, kiedy moj
psiak chce mnie wycałować, nie pozwalam. Całe życie prawie miałam zwierzątka
i jakos sie nie oswoiłam. Taka jakaś nietykalska jestem, błee
A Wy pozwalacie sie polizać wink))??
    • edycia274 Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 16:38
      tak pozwalamy smile))
    • driadea Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 16:40
      Fuj, nigdy w życiu. A już absolutnie niedopuszczalne jest jedzenie (lizanie?) z
      mojego talerza - widziałam takie coś (wtedy to nie był mój talerz, ale
      wlascicelki psa) i myślalam, ze zwymiotuję.
      • skubany_kotecek Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 16:48
        a dziś własnie moja bratowa zemdlała w domu(jest w 6 miesiacu ciazy) i ocuciła
        ją jej kotka liżąc ją po policzku.... więc czasem takie lizanie pomocne jest
        bardzo...
    • oxygen100 Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 16:47
      pozwalam, ale po tym zawsze dostaje parchow
    • edycia274 Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 16:50
      a co to a parchy?
      • joanna35 Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 16:58
        pozwalam i jak dotąd jeszcze nic mi nie wyskoczyłosmile
      • oxygen100 Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 17:11
        wykwity skórne. A to pokrzywka a to czerwone plamy prawie jak plamy opadowe na
        nieboszczyku
    • shady27 tak, a pozniej ide sie umyc 22.11.06, 17:12

      • ochotka69 Re: tak, a pozniej ide sie umyc 22.11.06, 17:27
        Pozwalam, nie przepadam, potem lece sie umyc. Mam goldena, ktora ma fizia ma
        moim punkcie chodzi za mną jak cień. To mnie bardziej meczy. Ja w kuchni ona,
        tez, jak w łazience, ona nosem otwiera sobie drzwi i włazi.
    • aluc Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 17:29
      pozwalam znajomym zwierzom, ale my nie mamy zwierza i większość naszych
      znajomych nie ma (a raczej tylko jedni mają) więc jest to lizanie sporadyczne i
      naturopoznawcze smile
      obcym zwierzom nie pozwalam
    • mathiola Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 17:31
      ja też. Dostaję szału.
    • pamelia Re: nie cierpię lizania..... 22.11.06, 17:31
      Ja też! Mogę przytulać twarz do psiej mordy ale nie znoszę jak mnie liże! nawet
      po dłoni czy nodze. A psa mam od kilkunastu lat i tak wogóle to zwierzaki
      uwielbiam.
      Ale mojemu synkowi lizanie przez naszego psa bardzo się podoba i "parchów "nie
      dostaje smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja