Wiosenno - letnia konkurencja :-(

IP: *.* 14.03.02, 16:05
Dopiero co się przywitałam, a już przychodzę do Was w poradę :crazy: Zbliża się wiosna, potem przyjdzie lato.. Kiedyś kochałam te pory roku, a teraz.. A teraz się ich obawiam. Pomimo tego, że jestem młodziutka, to boję się tak zwanej konkurencji :sweat:To właśnie wiosną i latem kobietki bardziej dbają o siebie, zaczynają się krótkie spódniczki, obcisłe bluzeczki, ogromne dekoldy, a faceci się oglądają. Robi mi się dziwnie jak mój mężczyzna idzie ze mną za rękę, a mierzy inną kobietę. Chyba wtedy głupio się czuję. Czuję się brzydka, gruba i z takim małym biustem, zupełnie bez wyrazu :-( Wiem, że on mnie kocha, przecież jest ze mną, ale to nie zmienia mojego podejścia, tego głupiego uczucia bycia brzydszą, mniej atrakcyjną, mniej pociągającą. Czy Wy też coś takie czujecie, też to macie? Jeśli tak to poradźcie Kochane jak mam sobie z tym poradzić. Boję się tego, że zawsze będą młodsze, ładniejsze, zgrabniejsze.. Heh, pozdrawiam.. i pa :hello:
    • Gość edziecko:  Dorka Re: Wiosenno - letnia konkurencja :-( IP: *.* 14.03.02, 17:44
      Ama, uwierz poprostu w siebie. Pokochaj siebie, a wtedy zobaczysz w oczach innych zainteresowanie, a może coś więcej. Wiesz, to widać, kiedy kobieta siebie akceptuje. Nawet śliczna dziewczyna - ale zakompleksiona z powodu małego (jej zdaniem) biustu, będzie mniej atrakcyjna wizualnie od zaokrąglonej, puszystej (czy jak tam zwał)kobietki - akceptującej swoje kształty. Bo w oczy rzuca się nie tylko detal, ale ogólne wrażenie - zadowolenia, pozytywnego nastawienia do innych, optymizmu, akceptacji siebie. To widać. Moja koleżanka z lat młodzieńczych miała straszliwe kompleksy i niską samoocenę, chcąc to zatuszować stosowała dwa wybiegi: bycia niezauważoną (spuszczona głowa, skulone ramiona), albo bycia nieosiągalną (uniesiony podbródek, niczym u hrabiny). Uchodziła za osobę nieprzystępną, zarozumiałą, zakochaną w sobie. Tymczasem było to przepiękne dziewczę o długich włosach, zmysłowych ustach i głębokim spojrzeniu, do tego mądre i rozsądne. Jeden podchmielony przechodzień wyznał jej, że jest piękna jak Matka Boska, a on mógłby ucałować duży palec u jej nogi. ;-)Na szczęście poznała mężczyznę, który sprawił, iż pokochała siebie. Zmiana, jaka w niej zaszła zaskoczyła wszystkich, którzy ją znali.Powiem Ci jeszcze, że tak naprawdę to niewiele jest kobiet, które nie mają swojemu ciału nic do zarzucenia.Dorka m. Eleonory i Marceliny
    • Gość edziecko: Aga_1972 Re: Wiosenno - letnia konkurencja-jaka konkurencja ??? ;) IP: *.* 14.03.02, 21:23
      O rany-nie popadajmy w paranoje! Ja się nigdy nie przejmuję bo uważam , że to ja własnie jestem konkurencją (jeśli już używamy takich sformułowań). Troche więcej wiary w siebie i zaufania do faceta! A niech sobie popatrzy (o ile tylko na tym się kończy)-najważniejsze jest gdy do Ciebie mówi "moja żabo, choć porysuj mi literki na plecach". I niech wszędzie nawet milion Miss World-ale on chce właśnie Ciebie bo tylko Ty wiesz co masz mu na tych plecach wyrysować.Głowa do góry i nie zaprzątaj sobie głowy długimi nogami bo Twoje nogi są dla niego najpiękniejsze na świecie :)Aga :hello:
      • Gość edziecko: Honda Re: Wiosenno - letnia konkurencja-jaka konkurencja ??? ;) IP: *.* 15.03.02, 08:17
        Hejdziewczyno więcej wiary w siebie. Ja nie uważam się za pięknośc (gora 36 dół 38 - zupełny rozjazd), mnóstwo śladów po ciązy i porodzie (do tej pory został mi sianik na pośladku a od porodu minął rok) a mimo to nie panikuję. Chodze z głową podniesioną do góry z uśmiechem na twarzy i sama oglądam się za ładnymi dziewczynami. To wszystko nie oznacza, że czuję się gorsza, brzydsza i starsza. Każdy wiek ma swoje prawa. Jak miałam 16-18 to też latałam z brzuchem na wierzchu. Uwierz w swojego "pana" :)pozdrawiameliza
    • Gość edziecko: Adzia Re: Wiosenno - letnia konkurencja :-( IP: *.* 15.03.02, 08:25
      Ama - która z nas tak nie ma? A te ślicznotki z ulic, to myślisz, że są z siebie w 100 procentach zadowolone? e tam...Można tu powiedzieć banalnie - Twój mężczyzna kocha tylko Ciebie, Ciebie właśnie wybrał, i tak dalej...ale to i tak za mało, Ty o tym wiesz i ja o tym wiem. Każda z nas potrzebuje czuć się atrakcyjna nie tylko dla swojego męża, ale tak ogólnie, a dla Niego w szczególności.A moze poszukasz w sobie tego co najlepsze, i spróbujesz to uwydatnić? Ja tak właśnie robię. Kasy na ciuszki co prawda nie mam, więc wczoraj wypadłam sobie na wyprzedaż i kupiłam śliczną mini za 15 zł (serio!) - i wyglądam sobie ślicznie, bo choć mój biust jest praktycznie niedostrzegalny gołym okiem ;-) to nogi mam całkiem całkiem. (uch, nie wiedziałam że jestem taka skromna) ;-)I tak trzymaj! Popatrz na siebie, spytaj męża, koleżankę - oni dostrzegą w Tobie zalety, o których może nawet nie wiesz.Wszystkim paniom życzę, aby na wiosnę były najpiękniejsze!
    • Gość edziecko: GrazynaP Re: Wiosenno - letnia konkurencja :-( IP: *.* 15.03.02, 08:54
      Ja tez sie ogladam za ladnymi dziewczynami. :)Ale ladna to nie tylko ta wysoka, szczupla ale i taka ktora wie co zrobic aby sie podobac. Znam dwie dziewczyny z krzywymi nogami, ale jakie maja mile buzie. Dla mnie sa sliczne.Dziewczyna z duzym poczuciem humoru przebija wszystkie naburmuszone slicznotki.Ogladaj sie za dziewczynami razem z mezem, komentuj jaka ladna itd. Zobaczysz ze go tym zaskoczysz.Zrob makijaz, wciagnij brzuch, wyprostuj plecy a do buzi przyklej na stale usmiech, nie gledz, nie placz przypadkiem. Bedziesz dla niego najladniesza, bo to jestes TY, AMA. Jego dobra dusza.Pa.
    • Gość edziecko: malanda Re: Wiosenno - letnia konkurencja - to ja jestem Ama!!! IP: *.* 15.03.02, 10:50
      Witaj!Śliczny masz nick, kłopot w tym, że uzywam takiego juz od dawna. Czy mogłabyś zmienić, żebyśmy sie nie myliły?
    • Gość edziecko: malanda Re: Wiosenno - letnia konkurencja :-( IP: *.* 15.03.02, 10:56
      A teraz na temat, który poruszyłaś:Mój mąż też się oglądał i ogląda za dziewczynami, pokazuje mi co mu się podoba, a co nie. I wiesz co mi powiedział (po 7-miu latach)? Że te wszystkie dziewczyny wcale nie są ładne. Że jak patrzy na nie i na mnie to zupełnie nie rozumie jak to jest , ze to on ma najładniejszą ;)Może Twój mąz myśli podobnie... :)PozdrawiamAma
Pełna wersja