Gość edziecko: feratu
IP: *.*
22.03.02, 23:36
Hm.. No i się stało.. To był jeden z najlepszych naszych tygodni, same czułości i przytulanki, a ja go właśnie zepsułam. Ale czy na pewno ja? De facto miałam dzisiaj jakiś nerwowy dzień i coś się unosiło w powietrzu, ale żebym wyskoczyła aż tak

Mój Luby jak zawsze wrócił z pracy około 18. Od dwóch dni załatwia jakieś interesy, więc postanowiłam mu w podróżach towarzyszyć

Wróciliśmy o 21, może po i on od razu z tekstem jaki to on jest zmęczony. Chyba naładowała mnie ta myśl, nie pozytywnie

Zaczęło mi się porządnie zbierać.. On zmęczony, czym? Szkoda, że nie widzi, co ja „wydziwiam” od kilku dni w mieszkaniu. Przemeblowania, wszędzie posprzątane, błysk. Pies wyspacerowany, pranie zrobione..

Cud i miód

Ale czy ja mam szanse powiedzieć, że jestem zmęczona? Czym? Przecież to sama przyjemność siedzieć w domu. No i najlepsze jest, że oczywiście nie było ani dziękuję, ani jak ładnie wygląda nowy pokój Kochanie. Tylko, że on jest zmęczony

Wziął kąpiel, przeczekałam. Postanowiłam, że też się po nim wykąpie i zobaczę, czy tknie chociaż te naczynia, które są do umycia. No i oczywiście, że nie. Przecież nawet na to nie wpadł

Więc ja ze zmyłam. Wzięłam poduchy i kołdrę i wyemigrowałam do drugiego pokoju. Zdziwienie, dlaczego ja to robię i za co znowu jestem zła. Znowu?

No i się stało wygarnęłam mu, że nie jestem służącą, ani sprzątaczką, praczką i że on tez ma ręce tylko nie umie z nich korzystać. Dogadałam mu, że mój tato pracował na budowie i po pracy pomagał mamie w domu, a on siedzi przy biureczku i wiecznie zmęczony. A on to skwitował – nie będziesz mnie obrażać

Morał z tego taki, że go kocham.. bardzo, bo jest naprawdę wspaniały, ale chyba wtedy kiedy on ma na to ochotę i wizję. Czemu mnie nikt nie prosi, kochanie zrób łóżko lub pranie, czemu sama muszę wiedzieć, że należy to zrobić? Hm.. Chyba zaczynam się złościć sama na siebie, za to, że jestem kobietą

Przecież to nie moja wina, że nią jestem. Czemu nie mogę żyć sobie tak jak faceci. Opierdzielać się i na końcu zapytać, Ty znowu się złościsz, za co?

He.. Nigdy nie myślałam, że coś takiego napiszę, ale wychodzi na to, że się podłamałam

Może jakieś małe słowa pocieszenia..? A może kubeł zimnej wody.. Czego kobieto marudzisz? No nie wiem cokolwiek, mam tylko Was

Feratu

Ps. 1. Chciałabym iść teraz do niego i powiedzieć mu na spokojnie co mnie boli, heh nawet go przeprosić za te "nerwowe" słowa, ale mam znowu tę głupią dumę w sobie..

Aaaa.. Tak go kocham, no i on mnie

Ps. 2. Z kalendarzyka wychodzi, że już niedługo przyjedzie do mnie ciocia z Ameryki, więc może to jest jeden z powodów, mojej jakiejś takiej, same wiecie

Hehehe, zaczynam bredzić.. Buziak. Feratu