Prezent za urodzenie dziecka

    • marabr !!! 24.11.06, 22:36
      Ja chciałabym,żeby mój mąz mnie po prostu kochał.
      Ale marzenia nie zawsze sie spełniaja.
    • lemiwawa Re: Prezent za urodzenie dziecka 25.11.06, 11:30
      nic nie dostałam, i nigdy nie słyszałam o tym, aby mąż kupował żonie po
      urodzeniu dziecka jakieś prezenty, no, może poza kwiatami
    • calineczka793 Re: Prezent za urodzenie dziecka 25.11.06, 11:49
      Dla mnie najpękniejszym prezentem będzie dziecko...zadne kwiaty, pierscionki,
      branzoletki...brrr...maluszek przy sercu i tyle...i mam nadzieję, że się kiedyś
      doczekam tak cudowengo prezentu
    • jola427 Re: Prezent za urodzenie dziecka 25.11.06, 12:09
      Dla mnie prezentem było dziecko i to, że mąż był przy mnie w tych chwilach.
      Natomiast mile zaskoczyła mnie teściowa. Dzień po porodzie przyszła w
      odwiedziny do szpitala i podziękowała mi, że urodziłam im pierwszą wnuczkę i
      dała mi mały prezencik. To nie chodzi o ten prezent, tylko o to podziękowanie.
      Poczułam się naprawdę wyjątkowo, ona doceniła mnie bardzo tym podziękowaniem.
      Nie wiem, czy rozumiecie o co mi chodzi. W każdym razie nigdy tego nie zapomnę.
    • azille co dostałyśmy? 25.11.06, 16:24
      ja wiem juz co dostanę za noszenie mojego "brzuszka" a w nim kopiacej "dzidzi"
      normalnie maz kupi mi wille z basenem i srebrnego jaguara
      fajnie nie?
      pierścioneczki sobie wsadzcie big_grin
    • 5kasia Re: Prezent za urodzenie dziecka 25.11.06, 18:22
      Mój tato po dał mojej mamie po urodzeniu pierwszego dziecka (jest nas czwórka)
      pierścionek, nie jestem pewna czy po każdym z nas coś dawał ale podejrzewam że
      jakiś drobiazg na pewno. Myśle że to miły zwyczaj, i to czy jakiś mąż coś daje
      żonie to w dużej mierze zależy czy "wyniósł to z domu". Z tego co ja się
      orientuję to u mojego męża nie było takich zwyczajów. Raczej niczego się nie
      spodziewam, On jest kochany ale na taki pomysł sma z siebie to chyba nie
      wpadnie wink, choć miłoby się było pomylić smile))
    • megala Re: Prezent za urodzenie dziecka 27.11.06, 14:03
      Urodzilam 2 dzieci i nie dostalam zadnego prezentu, nawet zlamanego kwiatka.
      Szczerze mowiac, to nie slyszalam o takim zwyczaju.
    • sufenta Re: Prezent za urodzenie dziecka 27.11.06, 15:51
      Dostałam piękny wisiorek z brylantem-myślę,że ciąża i narodziny dziecka to szczególny czas i miło mieć z tego okresu pamiątkę.Dla mojego męża to jeszcze jedna forma okazania radości z narodzin naszego synka.Nie zamierzam dochodzić,czy to za trudną ciążę,czy za cc-to miły gest który pozwolił mi poczuć się jeszcze bardziej kochaną.
    • zuzia125 Re: Prezent za urodzenie dziecka 27.11.06, 19:37
      ja dostałam... za urodzenie córki od męża złoty pierścionek..teraz jestem drugi
      raz w ciąży i też mi sie dostanie..(prezent)
    • kwiatek-21 Re: Prezent za urodzenie dziecka 27.11.06, 21:32
      od męża nie dostałam nic oprucz wiążaneczki z serduszkami ale to dla tego że
      były walętynki jak wychodziliśmy ze szpitala a od mojej mamy dostałam kolczyki
      a od mojego tatusia porcelanowe dwa słoniki połączone ze sobą jeden mały a
      drógi duży
    • majka1979 Re: Prezent 27.11.06, 23:47
      Ja mam termin na 5.12 i cos mi sie wydaje ze pierscionek sie szykuje!! Widzac
      jak sie mecze, nie spie po nocach, jak puchne ... łapie sie za glowe i wtedy
      wlasnie czuje sie bezradny..
      A czemuby nie dostac pierscionka?? Jesli jest to mile i z pewnoscia pozostanie
      szczegolna pamiatka na cale zycie..

      JA tam jestem za !!
    • aguskin Re: Prezent za urodzenie dziecka 28.11.06, 09:35
      uważam że prezent się należy i już, oczywiście nie w nagrode, bo musiałaby to
      być chyba cała kopalnia diamentów i ze 2 tęcze, ale to że facet, przez 9
      miesięcy kombinuje i oszczędza żeby upamiętnic tą najważniejszą chwilę,
      dostałam pierścionek z brylantem i pieknym grawerem i nie ma znaczenia, czy
      diamencik wielkości ukłucia po igle czy jak pięść, ale że za 20 lat pokaże
      synkowie że dla taty i mamy to było ogromne wydarzenie, z jeepa zostanie tylko
      złom no chyba że zdjęcia, gest z rodzinną bransoletą super, i nie wiem co tu
      sie oburzać, że dziecko prezentem największym, dziecko to nie rzecz to człowiek
      nieporównywalny dar nad dary, lepiej napisać chytry mąż nic nie kupił, bo
      uważał że po 9 miesiącach muszę urodzic jak każda, i blle blle,
      kwiaty dla tych co lubią też piękne ale nie trwałe i nie chodzi tu o żaden
      materializm, bo dla jednego kolczyki czy pierścionek to dużo a inny kupi dom
      nad jeziorem i będzie uważał że to drobny gest, mąż koleżnaki niezamożny
      zapisał sie na kursy stolarstwa i w tajemnicy zrobił śliczną kołyskę, która
      jest teraz pamiątką nad pamiątkami,
      przykro mi że niektóre nic nie dostaja, godzą sie na to i jeszcze innym
      wmawjają że dostać cos to nic dobrego, zawsze wzruszam sie na filmach gdzie
      kochany czci swoją kochana i okazuje to na kazdym kroku, a urodzenie traktuje
      jak cud i ciesze się że mój choć w przybliżeniu taki jest walcze o to i nie
      godzę sie na bylejakość bo i tak jej pełno do okoła.
      • marti_ka82 Re: Prezent za urodzenie dziecka 28.11.06, 09:50
        wydaje mi sie, ze ten gest bardziej widoczny jest na slasku i ludzie z tamtego
        regionu bardziej go kultywuja... moj maz od poczatku ciazy chce mi ofiarować
        coś z okazji urodzenia coreczki, za to, ze jestem z nim i że nosze pod
        serduszkiem jego ksiezniczke wink kiedyś tam coś mówil, ze kupi mi mojego
        wymaroznego crossa ale ja sie smieje smile bo wiem, ze owszem go kupimy ale kiedys
        nie teraz smile ale na pewno cos dostane... bo to bedzie nasze male swieto... smile
        tak jak nasza rocznica, urodziny czy chociazby siweta BN... smile
      • mniemanologia Re: Prezent za urodzenie dziecka 28.11.06, 15:36
        Jeśli uważasz, że prezent się zależy - Twoja sprawa, ja uważam, że nie ma tu co
        się należeć i tyle. Dziwi mnie ten zwyczaj, pierwszy raz o czymś takim słyszę.
        A już najbardziej dziwi mnie chwalenie się za 20 lat dziecku biżuterią i
        wmawianie mu, że to jest właśnie dowód na to, że dla Was było to ogromne
        wydarzenie. Mam nadzieję, że moje dziecko wyniesie z domu inne przekonania i
        wartości i nie będę musiała podpierać się pierścionkiem, żeby mu to okazać.
        Przykro mi, że wmawiacie innym, że tak właśnie należy robić, a kto tak nie
        robi, to widocznie jest nieszczęśliwy, bo sam nic nie dostał. Może taka jest u
        Was tradycja po prostu i chcecie ją uzasadnić - ja o takiej tradycji nigdy nie
        słyszałam i nie czuję się przez to gorsza, a diamentów, samochodów ani domów po
        prostu nie potrzebuję, by cenić dziecko i pamiętać, jak wspaniałym jest darem.
        • hanka56 Re: Prezent za urodzenie dziecka 30.11.06, 04:49
          Trwały drobiazg to taki znak dwojga kochających sie ludzi na upamiętnienie tych
          szczęśliwych chwil, gdy pojawia się między nimi owoc ich miłości. To nie ma nic
          wspólnego z materializmem ani z cenieniem dziecka. Nie rozumiem Twojego
          myślenia. Ja jako dziecko byłam bardzo dumna, jak mama opowiadała mi, w jakich
          okolicznościach otrzymała dany pierścionek. Był to dla mnie znak, że oni się
          bardzo w tamtej chwili kochali. Znak, że przyszłam na świat otoczona milością.
          Zwłaszcza, że jedno juz umarło... Szkoda, że Twoje dziecko nie wyniesie z domu
          takich wartości... chyba że zakładasz, że całe życie będziecie się z partnerem
          jednakowo kochać i nic sie nie pogorszy między Wami. Życzę Ci tego z całego
          serca.
          • aguskin Re: hanka 56 popieram!!!!!! 30.11.06, 08:13
            bardzo mądrze hanka 56 napisałaś,
            a tym co sie nie należy, zawsze pozostaje bezgraniczna miłość maleństwa
          • mniemanologia Re: Prezent za urodzenie dziecka 30.11.06, 09:53
            Zastanów się, co piszesz.
            Ja piszę o sobie - a Ty próbujesz obrazić i mnie, i moich rodziców, i rodziców
            męża.
            Wynieśliśmy z domu wspaniałe wartości - obyło się bez pierścionków. Jeśli
            uważasz, że Ty wyniosłaś jakies większe czy lepsze wartości - to moge tylko
            powiedzieć, że nie masz o tym zielonego pojęcia, bo tego nie jesteśmy w stanie
            porównać. Możliwe, że gdyby nie ten pierścionek Twojej mamy - nie mogłabyś
            napisać "był to dla mnie znak, że oni się bardzo w tamtej chwili kochali".
            Możliwe też, że wiedziałabyś o tym nawet gdyby pierścionka by nie było. I ja
            mam właśnie taką sytuację, że wiem o tym bez pierścionka i nie wiem, dlaczego
            miałabym się czuć przez to gorsza czy patrzeć spokojnie, jak Ty, osoba, która
            nic o mnie nie wie, pisze słowa "Szkoda, że Twoje dziecko nie wyniesie z domu
            takich wartości" - to mogłaś sobie naprawdę darować, ale rozumiem, że chciałaś
            mi w jakiś sposób dopiec - bo nie sądzę, byś była na tyle, nie wiem,
            jasnowidząca czy na tyle głupia, by o tym móc z taką pewnością powiedzieć.
            Tak, zakładam, że z partnerem do końca życia będziemy się kochać. Gdybyśmy tak
            nie zakładali - nie pobieralibyśmy się i nie ślubowali sobie tego. Tak zrobili
            i moi rodzice, i jego. I takie wartości wynoszę z domu. Nie opierają sie one po
            prostu na pierścionku, tylko na zaufaniu do siebie.
    • roymiro1 Re: Prezent za urodzenie dziecka 28.11.06, 15:22
      Ja bardzo bym chciała coś dostać-może właśnie jakąś biżuterię i wydaje mi się
      że to nei chodzi o to aby nam dawać coś dlatego, że urodziłyśmy ale dlatego, że
      dziecko poczęte było z miłości, 9 miesięcy odmiennego stanu, poród to cięzki
      czas dla nas kobiet a tym abrdziej po porodzie-nieprzespane noce, lęki i obawy
      czy dobrze się dzieckiem zajmujemy i różnego rodzaju deprechy oraz pogorszenie
      humoru bo źle wyglądamy, bo przytyłyśmy-bo jesteśmy obolałe i niezadbane - taki
      miły typowo kobiecy prezent od naszego mężczyzny to znak, że nas kocha, że
      nadal się podobamy i jesteśmy docenione za trudny rodzicielstwa. W tym cięzkim
      okresie dla nas to piękna sprawa i od razu poprawia humor oraz poczucie włąsnej
      wartoścismile
      Życzę wszystkim mamom takich prezencików
    • hippo55 Re: Prezent za urodzenie dziecka 29.11.06, 15:07
      ja uważam, że to całkiem miły gest i pamiatka. Ja dostałam od męża piękny
      komplet bizuterii ponieważ poród prawie zbiegał się z naszą pierwszą rocznicą
      ślubu. po powrocie do domku były też czerwone róże smile. Ale oczywiście
      najwspanialszym prezentem-jedynym i niepowtarzalnym jest maluszek!!!
    • tinki1 Re: Prezent za urodzenie dziecka 29.11.06, 16:35
      ja dostalam za synka kolczyki,wisiorek i pierscionek ze zlota-komplet a teraz
      za urodzenie coreczki lancuszek ozdobny na ktorym moge ten wisiorek takze
      zawiesic...piekny komplet...mila pamiatka...
    • anmoko Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 10:52
      Hej, 1 grudnia urodzilam piekna, duza (4150 g) coreczke! Moj maz przyznal mi
      sie, ze czytal odpowiedzi na forum. Intrygowalo go, co pisze cichaczem na
      kompiesmile Czytal i chyba wyciagnal wnioski bo po przyjsciu ze szpitala, w
      lozeczku dziecka znalazlam lancuszek z bialego zlota z brylancikiem. Ale nie
      bylo kwiatow! A spodziewalam sie, ze przyleci do szpitala z bukietem. A on
      przyjechal, pomogl mi spakowac sie i dziecko i odwiozl do domu. Nawet troche
      poganial, ze spieszy sie z powrotem do pracy. Nie rozumial, ze dla mnie to byl
      wyjatkowy dzien, ze bylam w euforii. Poryczalam sie, tak mi bylo przykro, ze
      nie podzielal moich emocji i potraktowal przyjazd dziecka jak zwykla sprawe do
      zalatwienia, jak transport. A to przeciez jest wrazliwy czlowiek! Czy naprawde
      wszystko trzeba tym facetom tlumaczyc? I czy tak trudno jest sprawic komus
      radosc od poczatku do konca...?
    • kaaaasiiiiiiiiiiiia Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 10:55
      Kwiatki
      • sebaga Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 11:04
        Gratulacje!

        Ale a propos tematu, nie przesadzasz??? Co to wogóle znaczy prezent ZA urodzenie
        dziecka. To co, sama się zapłodniłaś a mąż ma być Ci wdzięczny za ten cud...
        Dziwaczne podejście.
    • aleksandrynka Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 11:11
      Gratuluję córeczki smile))
      Ja jakiś miesiąc przed terminem zobaczyłam piękny pierścionek i stwierdziłam,
      że go sobie kupię i że to pierścionek porodowy (tak go do dziś nazywam). Tak
      też zrobiłam smile)) Oczywiście kupiłam go sobie od męża, hehe...
    • mamadasia5 nie: "za", a "z okazji" urodzenia dziecka n/t 12.12.06, 12:28

    • nieszkasob Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 12:53
      ja nic nie dostałam od męża "za urodzenie dziecka" (dla niektórych bedzie to
      pewnie wytłumaczenie dalszej wypowiedzismile ale chyba ważnejsze było dla mnie, że
      był ze mną przy porodzie (mimo, że tak do konca nie był do tego przekonany).
      Nie uważam zeby mi się specjalnie za ten fakt coś należało. Wogóle z waszych
      wypowiedzi wynika: to ja sie meczyłam, ja rodziłam w bolach to mi musisz coś
      kupic" - smieszne smile. Wkurza mie, jak tak traktujecie facetów "co oni wiedzą
      przecież nie chodzili w ciązy nie rodzili" i nie doceniają
      waszego "poświecenia". Kurcze co to za poswiecenie (przecież na sile nikt wam
      dziecka nie zrobił)Dla mnie ciąza była jednym z najwspanialszych okresów w
      zyciu a poród dla nas obojga był wrecz traumatycznym przeżyciam ale nawet przez
      mysl mi nie przeszło zeby mi mąż w ramach zadośćuczynienia miał coś kupować....
      A tak na marginesie to co w takim razie kupiłyście mężom za poczęcie
      dziecka ??big_grin
      Pozdrawiam
      PS. Oczywiście to moje zdanie i nie ma obowiązku się z nim zgadzać smile
    • anna-pia Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 13:52
      Zwyczaj uważam za głupi, jak się zdecydowałam na ciążę, to wiadomo, że urodzę ;p

      Jak byłam w drugiej ciąży, dostałam samochód, żeby mi był łatwiej, teraz
      (trzecia ciąża) dostałam nowy, większy wink Ale nie _za_coś_, ale po to, żeby mi
      ułatwić życie smile
    • edorka1 Okropny zwyczaj... 12.12.06, 14:02
      Był tu kilka dni temu wącik o dziękczynieniu małżonków za dziecię.
      Rewelacja, nawet na samochód w ramach podziękowań można się załapać smile))

      Nie dostałam prezentu za poród, ani za ciążę, ani za karmienie piersiami.
      Nie uważam tego za piękną tradycję, raczej za sprowadzenie kobiety do roli rozrodczej - jak dobrze się spisze, należy nagrodzić, takie uprzedmiotowienie.
      Prezent mogę dostać z okazji imienin, albo bez okazji - tak po prostu. Ale za dziecko????
      • moofka Re: Okropny zwyczaj... 12.12.06, 14:10
        edorka1 napisała:


        >
        > Nie dostałam prezentu za poród, ani za ciążę, ani za karmienie piersiami.
        > Nie uważam tego za piękną tradycję, raczej za sprowadzenie kobiety do roli
        rozr
        > odczej - jak dobrze się spisze, należy nagrodzić, takie uprzedmiotowienie.

        a bez prezentu twoja rozrodcza rola jest bardziej uduchowiona niz
        tych "nagrodzonych" uprzedmiotowionych?
        • edorka1 Jakie tam uduchowienie :) 12.12.06, 15:52
          ble, ble z tym uduchowieniem. Ale jedno to przesadna wziosłość, a drugie obspywanie prezentami za urodzenie dziecka. Ja ogólnie nie lubię prezentów "za coś", kojarzy mi się to jakos tak...interesownie. Rozumiem prezent z okazji. Ale "za urodzenie" dziecka....no ekhem...może należy kazać sobie zapłacić - byłoby prościej???
          Urodziłam dwoje dzieci i były to jedne z najpiękniejszych chwil w NASZYM - moim i męża życiu. Ale żeby on mi miał za to coś dawać - no nawet nam to nie przyszło do głowy.
          • moofka Re: Jakie tam uduchowienie :) 12.12.06, 15:55
            edorka1 napisała:

            > ble, ble z tym uduchowieniem. Ale jedno to przesadna wziosłość, a drugie
            obspyw
            > anie prezentami za urodzenie dziecka. Ja ogólnie nie lubię prezentów "za
            coś",
            > kojarzy mi się to jakos tak...interesownie. Rozumiem prezent z okazji.
            Ale "za
            > urodzenie" dziecka....no ekhem...może należy kazać sobie zapłacić - byłoby
            proś
            > ciej???

            moze niefortunnie to dziewczyna nazwala w watku
            a jesli uznamy ze prezentem maz chcial uczcic narodziny dziecka i trud mamy
            to juz nie jest przedmiotowo?
    • lila1974 Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 14:14
      Niedawno był taki wątek a w nim wiele słów oburzenia, ż eco to za pomysł, by ZA
      DZIECKO" obdarowywac prezentem. Nie bardzo rozumiem to oburzenie.

      Dla mnie to sa miłe gest, które świadczą, że mąż docenia ogrom wysiłku, który
      towarzyszy narodzinom potomka. I owszem, jeśli jest to jedynie GEST i na tym
      mąż poprzestaje, to smutne. Jednak wydaje mi się, że większość tych panów,
      którzy obdarowali żonę w tym dniu jakimś drobiazgiem, to tatusiowie jak
      najbardziej zaangażowani w opiekę i wychowanie dziecka.

      Ja dostałam za pierwszą córeczkę łańcuszek z serduszkiem. Dzis ten drobiazg
      cieszy nie tylko mnie, ale i ją. Często podchodzi i z łzami w oczach mówi,
      łapiac za ten łańcuszek - "prawda mamusiu, że to serduszko dlatego, że
      jesteście szczęśliwi, bo ja się urodilam?"
      Widzę, jakie to dla niej wazne.
    • atra1 Tralalalaa.. 12.12.06, 15:09
      tak sobie czytam i sie zastanawiam, co niektórzy pierniczą o "wartościach," że peirścionek po urodzeniu dziecka to materialistyczne podejście, a największym prezentem jest dziecko. Pitu, pitu i kobieta jest sprowadzona do matki li i jedynie, a poza tym wydaje mi się ciut nieszczere bo gdyby rzeczywiście tak było to po porodzie kobieta stawałaby się cyckiem z rękami - do karmienia i przewijania.
      Pamiętajmy, że jednak ten element kobietki/ewentualnej strojnisi/dbającej o siebie dobrze,żeby pozostał, a taki pierścionek może pomóc.

      Poza tym, co komuś szkodzi otrzymać prezent przy okazji urodzenia dziecka? Oczekiwać prezentu jako gratyfikacji to chore wg mnie, ale dostać?

      No i jeszcze jedno - ciekawe ile z tych przeciwnych takim prezentom nie miało pierścionka zaręczynowego. Bo przecież kochają się, chcą się pob rać to pierścionek niepotrzebny, bo to takie materialistyczne i drobnomieszczańskietongue_out.
    • mysiunia2001 Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 15:44
      Rzeczy materialnych nie dostałam ale moim najlepszym prezentem było to że mój
      mąż się wzruszył jak zobaczył małego i od tamtej pory opiekuje się nim
      najlepiej jak potrafi.Takie rzeczy są cenniejsze niż przedmioty.
      • sebaga Atra1 12.12.06, 16:03
        Atra,Ty jak widzę nie rozumiesz w czym problem. Jeśli tu wogóle można mówić o
        problemie. Chodzi o to, że niektóre kobiety uważają, że coś im się należy ZA
        urodzenie dziecka. I to jest głupie. No bo np. czy mąz takiej laski dostał od
        niej prezent za to ,zę stanął na wysokości zadania i zrobił dziecko???? Raczej
        nie. Słowa dziękuję pewnie też nie usłyszał. A dlaczego?? Bo jest to WSPOLNY
        "wysiłek" pary a poród to tylko zakończenie drogi do posiadania potomka.

        A autorka wątku pisze wdodatku, że prezent dostała, ale kwiatków nie , więć się
        poryczała.. Litości..
        • atra1 Re: Atra1 12.12.06, 17:07
          Nie, no racjasmile Zgodzę się w stu procentach, że oczekiwanie, wymaganie prezentu ZA urodzenie dziecka (kurde, jak transakcja ja ci dziecko, ty mi auto) jest co najmniej obrzydliwe.

          Ale

          nie demonizujmy. I tu odnoszę się nie do autorki, ale kilku osób piejącvych, że najważniejsze dziecko itd. Jasne, że tak. Ale nie nalezy negować takiej tradycji, jezeli już jest bo - nie ukrywajmy - chyba przyjemnie jest dostać coś z jakiejkolwiek okazji, a co dopiero z takiej.
          • sebaga Re: Atra1 12.12.06, 17:27
            Ba... Najprzyjemniej to dostawać bez okazji smile) Ja takie prezenty najbardziej
            doceniam.

        • aleksandrynka Re: Atra1 12.12.06, 18:45
          > A autorka wątku pisze wdodatku, że prezent dostała, ale kwiatków nie , więć
          się
          > poryczała.. Litości..

          a wiesz, ja bym zwaliła na hormony smile)
      • jusytka Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 21:57
        Przyznasz jednak, że jedno nie musi wykluczać drugiego ...
        • aetas Re: Prezent za urodzenie dziecka 12.12.06, 22:35
          dostawanie prezentów zawsze jest miłe, za drugiego synka dostałam samochód,
          wprawdzie parę dni przed porodem go odebrałam z salonu, ale to było
          zdecydowanie na tę okolicznośc wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja