kwiatki???

IP: *.* 02.04.02, 21:23
Mój mąż przyniósł mi dziś kwiaty. Ot tak bez okazji, próbowałam go wypytać, jaki był tego powód, ale nic mi nie powiedział. Czasami go nachodzą takie pomysły: a to jakiś drobiazg, typu chustka, czekoladka, coś z biżuterii, kwiatek. Jest to raczej niespodziewane, bo zdarza się kilka razy w roku, poza jakimiś świętami. Notabene takich świąt, jak Święto Kobiet nie uznaje i wtedy nie dostaje nic lub prawie nic (oczywiście ja). Mówi, że nie będzie kupować niczego pod przymusem. Jak będzie chciał to mi zrobi przyjemność. Zaskakuje mnie to, a z drugiej strony chciałabym wiedzieć co się święci. Przychodzą mi do głowy myśli, że może coś już przeskrobał i chce się tymi kwiatkami usprawiedliwić?Czy Wasi mężowie kupują Wam kwiaty?Ewa mama MichałaPS. A wieczorem zrobił kolacyjkę! Oj chyba coś się święci. Tylko na razie nie wiem co!
    • Gość edziecko: asia_t Re: kwiatki??? IP: *.* 02.04.02, 21:29
      Moj mąż przynosi mi często kwiatki bez okazji. Ale ta kolacyjka wydawałaby mi się podejrzana. :-) dostaję też czasem prezenty bez okazji. :-)asiaT
    • Gość edziecko: ikasia Re: kwiatki??? IP: *.* 02.04.02, 21:45
      Jak już wyjaśni się intrygujące zachowanie męża , daj znać ! :)I bądź czujna ;) Nigdy nic nie wiadomo :)
    • Gość edziecko: akacha Re: kwiatki??? IP: *.* 02.04.02, 22:29
      ewG, ja też dostaję kwiaty bez okazji, a nawet o zgrozo! bieliznę - cudną...... i perfumy! czy powinnam sie martwić? Na dodatek syn (12 lat) widząc to potrafi kupić mi różę z kieszonkowego - to dopiero szok!!!! Czy oni coś knują?????zatroskana kacha
    • Gość edziecko: Siunia Re: kwiatki??? IP: *.* 03.04.02, 00:03
      Nie martwcie sie CO PANOWIE KNUJA, tylko cieszcie tym, jak postępująMój mąż kwiatów mi nie kupuje, ani prezentów (prawie).A bez okazji ??????? NIGDYi nigdy zapewne tego nie zrobi, a szkoda.... :(zazdroszczę Wam tego i zycze, aby do końca życia w taki własnie sposób Was zaskakiwali :)- Siunia (zazdrosna, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu)
    • Gość edziecko: monikap Re: kwiatki??? IP: *.* 03.04.02, 07:33
      Ciesz się !Ja też chce kwiaty !monikap
    • Gość edziecko: EwG Re: kwiatki??? IP: *.* 03.04.02, 11:34
      Na razie nie wyjaśnił się powód tych kwiatków. Może to zrobił bezinteresowniesmile)Z drugiej strony zrobił wczoraj jeszcze kilka fajnych rzeczy, np. przywiózł piasek do piaskownicy i zainstalował ją w ogródku, mój Michał dzisiaj nie chciał z niej wyjść; pozmywał naczynia, bez czekania czy ja to będę robić. Nie kwękał, że siedzę tak długo (zwykle wieczorami i po nocach pracuję) i grzecznie poszedł spać.Dziewczyny, oczywiście, że cieszę się, że kupuje mi kwiaty, choć czasm wolałabym, żeby pomógł w domu (ot to taka babska przekorność, jeśli ma się coś, to chce się jeszcze więcej)Ewa mama MichałaPS. nie narzekam na swego męża (za bardzo)
    • Gość edziecko: Mika_P Re: kwiatki??? IP: *.* 03.04.02, 22:16
      Hihih, a mój małzonek jak chce być dla mnie dobry, to kupuje mi batonika albo czekoladkę. Ja się wzuszam i odkładam na później (bo nie przepadam za słodyczami, chyba ze mnie akurat najdzie), a zanim nabiorę ochoty, to mąż ją ode mnie wynegocjuje (łasuch) i tym sposobem dzięki jednej słodyczy jesteśmy oboje uszczęsliwieni - ja jego pamięcią i gestem, on słodkością na języku :)Kwiaty po wieloletnim gadaniu dostałam raz, znienacka (bo tak przy okazji to dostaję) - i byłam tak zszokowana, że od razu zaczęłam węszyć podstęp :lol:
      • Gość edziecko: Adzia Re: kwiatki??? IP: *.* 04.04.02, 07:43
        Hihi, też bym była zszokowana ;-) Kwiatki bez okazji ostatnio dostałam pewnie ze dwa lata temu - a nie, przepraszam, we wrześniu zawsze dostaję wrzos, bo ma dla nas symboliczne znaczenie - no ale wrzesień to też okazja, nie ? ;-)Mój mąż za to uwielbia mi robić prezenty typu "Kochanie, udało mi się wynegocjować 27% upustu na pustaczki od ceny Kupna" - oboje się strasznie cieszymy i jest bardzo milutko. Jak widać, romantyzm ma różne oblicza :-)Pozdrawiam AA
    • Gość edziecko: nikita Re: kwiatki??? IP: *.* 04.04.02, 08:09
      Ha, ha! Ja równiez od lat dostaję kwiatki bez okazji (całe wiąchy) więc jestem przyzwyczajona i nie wzbudza to moich podejrzeń; co prawda ostatnio rzadziej, ale za to mąż pomaga mi więcej w domu :) co mnie wcale nie martwi ;). Romantycznej kolacyjki nie było do tej pory i pewnie nie będzie, po prostu i mnie i męża to za bardzo nie pociąga...Nie martw się na zapas, może kolega opowiedział mu o swojej żonie-heterze i nareszcie docenił, jaki ma skarb w domu :)
      • Gość edziecko: feratu Re: kwiatki??? IP: *.* 04.04.02, 09:40
        He.. Mi też się zdarzają kwiatki „bez okazji”, no może nie do końca tak bez okazji, bo dostaję je wtedy kiedy tak jakoś dziwnie wspomnę, że już ich nie dostaję hahaha :-) A prezentów nie dostaję w ogóle, chociaż nie ukrywam, że chciałabym dostać od czasu do czasu jakoś sexy koszulkę lub flakonik perfum. Niestety mój Luby nie ma gusty, ani czasu, więc pozostaje mi cieszyć się tylko z tego co mam :-) Pozdrawiam Feratu :-)
    • Gość edziecko: Aluc Re: kwiatki??? IP: *.* 04.04.02, 09:51
      ja bymsię cieszyła i nie doszukiwała się podtekstów. Z kwiatów ostatnio dostałam choinkę :lol:no i tulipany do szpitala, jak się Maksio urodził. I to by było na tyle :D ale to już taki nasz wewnętrzny układ, że "koza nie jestem" ewentualnie "kwiatów nie pijam" i z okazji i bez okazji wolę być zabrana na dobry obiad albo kolację :D"za Maksia" dostałam również pierścionek z brylantem (prawdziwym :love:) ale "żebym sobie nie myślała, że [...]" takie to moje szczęście wredne :lol:
    • Gość edziecko: Lilly Re: kwiatki??? IP: *.* 04.04.02, 10:06
      A ja, znając swoją podejrzliwą naurę, chyba zaczęłabym coś węszyć... Tym bardziej, że mojemu lubemu tak jakoś nigdy nie wpadło do tej jego ślicznej i mądrej główki, żeby mi kupić kwiaty ot tak bez okazji. Urodziny - proszę bardzo, ale tak, w normalny dzień...Ale podobnie jak Aluc wolę być zaproszona gdzieś do resturacji na dobry obiad, czy dostać butelkę dobrego wina, które razem wypijemy wieczorkiem. Słowem - macham ręką na te kwiaty...Pozdrawiam Lidka :hello:
    • Gość edziecko: Ania_G Re: kwiatki??? IP: *.* 04.04.02, 17:07
      Ha! Ja dostaję kwiatki jeśli mój mąż dostanie je po koncercie. To potem są dla mnie. Ale czasem zdarzyło się, że kupił, bo wie, że lubię :-)Woli kupować drożdżóweczkim które nie zawsze lubię. Ale on lubi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja