alergia na męża

24.11.06, 08:48
    • helenaaa Re: alergia na męża 24.11.06, 08:50
      Za szybko mi się wcisnęło.

      Dziewczyny czy u was po porodzie tez miałyście problem z mężem?
      Chodzi mi o to, że mija juz drugi miesiąc odkąd urodziłam a ja mam ciągle
      awersję do niego.
      Nie chcę, żeby mnie dotykał, całował nie mówiąc już o seksie, bo na sama myśl
      mnie odrzuca.
      Czy to jest wina hormonów. Kurcze nie wiem co robić.
      Wiem, że zmuszanie się nic tu nie da bo może przynieśc odwrotny skutek.
      • mamciakam Re: alergia na męża 24.11.06, 09:15
        nic na siłę to fakt nie zaprzeczalny ...czy jestes bardzo zmęczona czy dziecko
        jes bardzo absorbujące?czy mąż ci pomaga? trudno cos doradzic kobiety róznie
        odczuwają wiele rzeczy po porodzie a może to strach przed bólem albo następną
        ciązą? trochę więcej informacji ...a może napisząc to sama dojdziesz do tego
        dlaczego.... i przede wszystkim szczera rozmowa z mężęm ...(tylko nie mów mu ze
        masz na niego alergię bo faceci sa gorsi jak dzieci pod tym wzgledem ) jakby co
        to nie wymądrzam sie bez doświadczenia urodziłam czworo dzieci jestem męzatką od
        ponad 13 lat.... jakbys chciała na osobnosci pogadac nie na forum to daj
        znac...pozdrawiamsmile
        • helenaaa Re: alergia na męża 24.11.06, 13:43
          mamciakam na szczęście moje dziecko jest mało absorbujące więc mam czas prawie
          na wszystko.
          Mąż jak tylko może to opiekuje się małym.
          Ja juz próbowałam analizować to pod każdym kątem.
          Z początku myślałam, że to depresja poporodowa więc czekałam aż hormony wyhamują.
          Teraz po 2 miesiącach wydaje mi sie wszystko byc OK.
          A jednak na sama myśl mną trzęsie. Na pewno boję sie drugiej ciąży bo nie
          planuję drugiego dziecka. Boje sie teraz zajść, bo miałam cesarke a wiadomo po
          takim zabiegu nie można zajśc w ciążę przez co najmniej 2 lata. A jak zajdę i
          strace dziecko albo mnie sie coś stanie.
          Nawet na wizytę kontrolną , która miałam mieć po CC jeszcze nie poszłam, bo na
          pewno doktor powie, że mogę już się kochać.
          A druga sprawa:wogóle nie potrzebuje seksu do życia (przed ciążą było wręcz
          odwrotnie).
          No i czekam aż sie znów poprzestawiam i jakoś ta "normalność" nie przychodzi.
          Widac sama sobie odpowiedziałam na swoje pytanie ale nie znam recepty na ten
          problem sad(
          • mamciakam Re: alergia na męża 27.11.06, 13:08
            nikt nie zna recepty bo akiej niema kazdy jest inny .
            moim zdaniem to dlattego ze niechcesz więcej dzieci...ale moja droga chcesz
            spedzic reszte zycia bez seksu>....?
            a co do cc to nie słyszałam ze trzeba czekac dwa lata...
            ale ja rodziłam naturalnie więc moze sie nieznam,
            >a jak zajde....<
            skąd to czarnowidztwo?
            moja droga ,moje pierwsze dziecko syn wazacy ponad 4 kg zmarł w 5 dobie....
            czy w związku z tym powinnam się bać miec następne bo może stac się to samo? po
            trzech latach urodziłam następnego synka (chcielismy prędzej ale się nie
            udało...) byłam bardzo szczęsliwa potem miałam 2 poronienia ale w koncu udało
            się urodził się synek no i potem ku naszemu szczesciu kolejnemu urodziła się
            córeczka....

            a gdybym się bała? to zostałby mi się tylko ....(*)

            zyczę powodzenia
          • kalina_p uszy do góry a mężowi cierliwości;) 27.11.06, 13:15
            mnie przeszlo po roku, hehehe...
            Jakos w ogóle nie mialam głowy do seksu, ochoty, co innego mnie zajmowało. No
            ale ze facet tez swoje potrzeby ma (no i żeby samej sie zupełnie od seksu nie
            odzwyczaić!!!) to radziłabym jednak popróbować, położyc sie wczesniej któregos
            dnia, klimacik zrobic, postarać sie...może sie okazać bardzo fajnie. i po
            trochu, po trochu...
            Mnie się nie chcialo kchac, al ejak juz zaczęlismy, to sie zachciewałowink
            Powodzenia.
      • mathiola Re: alergia na męża 28.11.06, 12:31
        ja też tak miałam, bylam po prostu całą sobą zaabsorbowana dzieckiem, na jakiś
        czas przestałam byc kobietą - żona a stałam się kobietą - matką. Minęło, ale
        musieliśmy potrenować smile I tu właśnie stwierdxzam, że jednak na siłę daje
        rezultaty. Oczywiście nie tak, żebyś miała cierpieć, ale jeśli przełamiesz się
        pierwszy raz i drugi, samo sie potoczy smile
    • helenaaa Re: alergia na męża 27.11.06, 22:07
      Dzieki dziewczy za pocieszenie.
      mamciakam zajścia boję się bardzo bo młodego udało nam sie począć już w
      pierwszym cyklu starania. Nawet nie wiedziałm, że taka płodna jestem smile
      kalina boje się że nawet ten klimat mi nie pomoże a nie chcę męża zrazić swoim
      zachowaniem czy na przykład odrzuceniem.
      Jak narazie mąż nie nalega (na szczęście jest cierpliwy).
      I nie chcę tego robić na siłę by nie nabawić sie i do seksu alergii
      Szkoda, że nie ma na to jakiejś tabletki.
      • agacz2905 Re: alergia na męża 28.11.06, 12:26
        Moim zdaniem jesteś zaabsorbowana nowa rolą (mamy) i nowym członkiem waszej
        rodzinysmile. Dwa miesiące to wcale nie tak wiele czasu. narodziny dziecka to
        przecież jak nie przymierzając rewolucja w rodzinie. osobiście nie miałam
        takich problemów, które opisujesz. trzeba jednak pamiętać, że seks nie jest
        oderwany od reszty życia, tj. jest jedną z jego wielu "dziedzin" i nie należy
        problemów łóżkowych rozpatrywać w oderwaniu od relacji małżeńskiej.
        Pamiętam, jak po pierwszej cesarce "zrobiliśmy to" w 10 dobie po operacjismile - i
        nic się nie stało, choć oczywiście nie polecam na przyszłość.
        ja rodziłam teżprzez c.c. i zaszłam w kolejną ciążę dwa miesiące przed
        2.urodzinami pierworodnego. I co - żyję, nic się nie stało. Nie polecam takiego
        czarnowidztwa, bo nic konstruktywnego takim zamartwianiem się nie osiągniesz.
        Piszesz, że dziecko jest raczej z tych spokojnych - w czym więc problem??
        Polecam rozmowę z mężem, bo to wasze życie i wasz związek. On jest osobą
        kompetentną do rozmowy o waszych czy Twoich obawach, lękach i problemach. A
        może psycholog pomoże Ci to wszystko jakoś usystematyzować?? Pozdrawiam i życzę
        powodzenia
        Agnieszka
Pełna wersja