Gość edziecko: agakarolg
IP: *.*
07.04.02, 10:39
Dawno, dawno temu kiedy jeszcze nie byłam mamą prowadziłam bardzo aktywne życie zawodowe i towarzyskie i nie zdawałam sobie zupełnie sprawy z tego, że życie mamy zajmującej się dziećmi upływa na... czekaniu na męża. Bardzo bardzo kocham moje dzieci i w ogóle życie rodzinne ale tak to już jest, że żebym ja mogła cały swój czas poświęcić dzieciom, mój mąż cały swój czas spędza w pracy. No a to już nie jest życie rodzinne tylko życie prawie samotnej matki (oczywiście bez elementu konieczności utrzymywania rodziny). Ostatnio za sprawą skazy białkowej mojego drugiego dziecka odpadła mi cała seria małych przyjemności związanych np. z wyjściem do restauracji czy zjedzeniem czegoś co lubię (zawsze byłam łakomczuchem). Pomyślałam że muszę jakoś przereformować swoje życie, bo znajduję w nim coraz mniej małych i dużych przyjemności i wiecie co- nie potrafię nic wymyślić! Może macie jakieś pomysły, życie kury domowej nie może ograniczać się przecież tylko do zajmowania się dziećmi (nawet najbardziej kochanymi) i do czekania na męża! Jakie są wasze drobne przyjemności?Agata