Jak zachowuje się dziecko jak jest mama i opiekunka?

IP: *.* 16.05.02, 14:21
Od pewnego czasu mój synek Maciuś (14 miesięcy) ma opiekunkę. (Zajmuje się nim głównie babcia, a opiekunka przychodzi tylko na 4 godziny od rana) Generalnie wydaje mi się, że dobrze się nim opiekuje. Ale mam problem rano, po przyjściu opiekunki. Kiedy trzeba coś przy nim zrobić - np. zmienić pieluszkę, to nie daje się jej dotknąć. Biegnie do mnie lub do babci. Wręcz płacze kiedy ona do niego podchodzi. Upływa dłuższa chwila kiedy w końcu pozwala jej się sobą zająć.Jak uważacie, czy to powód do niepokoju, czy po prostu tak za mną tęskni i normalne jest, że biegnie do kogoś bliskiego. Prawda jest taka, że ostatnio nawet popołudniami jestem zajęta przyszłą przeprowadzką i może po prostu za mało mu poświęcam czasu. Naprawdę już nie wiem czy te poranne płacze są normalne, czy jest to już jakiś niepokojący symptom.Beata
    • Gość edziecko: juliiaa Re: Jak zachowuje się dziecko jak jest mama i opiekunka? IP: *.* 16.05.02, 14:33
      oczywiscie to moze byc pewien sygnal od dziecka...moze niania obchodzi sie z nim niedelikatnie?..czy to tylko dotyczy przebierania pieluchy?..obserwuj dokladnie swoje dziecko a jezeli nic sie nie zmieni poprostu zmien opiekunkepozdrawiamsmile
      • Gość edziecko: AniaSK Re: Jak zachowuje się dziecko jak jest mama i opiekunka? IP: *.* 16.05.02, 14:58
        Ja mam to samo. Od razu, gdy opiekunka wchodzi mały mówi "nie, nie, nie" i oczywiście do mamy na ręce. Zbieram się szybko i wychodzę bez ceregieli, bo to tylko pogarsza sprawę. Oczywiście jeśli tylko ona chce go przebrać w mojej obecności natychmiast podnosi alarm.Opiekunkę sprawdziłam "wzdłuż i wszerz", jest super, nie mam żadnych zastrzeżeń, więc...hm... ja na miejscu mojego synka też wybrałabym mamę!!!Jeśli więc z opiekunką wszystko jest OK (a to się da sprawdzić), to z pewnością mały po prostu tak reaguje, bo chce Ciebie i już.PozdrawiamAnia :hello:
    • Gość edziecko: ATAX Re: Jak zachowuje się dziecko jak jest mama i opiekunka? IP: *.* 17.05.02, 07:48
      A ja myślę, że monże to być normalne. Moje dziecko zostaje w domu rano z tatą a potem przychodzi babcia i hierarchia była nastepująca: jeśli jest w domu mama, to nikt ninny nie może zrobić herbatki, zmienić pieluchy itp. Jesli nie ma mamy, a jest babcia i tata, to tylko tata - jeśli babcia chce to zrobić, to jest płacz. A jeśli nie ma ani mamy ani taty, to babcia jest OK. Kiedy mały budził się rano zanim wyszłam do pracy to obowiazkowo ja musiałam go wyjąć z łóżeczka, ja musiałam zmienić pieluche i ubrać, co powodowało moje spoźnienia do pracy (na szczęście szefów mam wyrozumiałych). Nie ukrywam, że czasem babcię to denerwowało, bo czuła sie odepchnieta, a nie mam powodów przypuszczać, ze nalezy zmienic tatę albo babcię :lol:U nas to chyba była tesknota za mamą, która rano wychodziła z domu o godz. 7.00 a wracała o 17.00. Teraz kiedy synek ma 2 latka nie jest to już taki jasny podział, a zalezy od aktualnego nastroju. Jednak nadal ogólne ja wiode prym, co cieszy ale czasami jest bardzo męczace.ATA
    • Gość edziecko: Agnieszka1974 Re: Jak zachowuje się dziecko jak jest mama i opiekunka? IP: *.* 17.05.02, 08:24
      Moja dwulatka już gada i wygląda to tak: rano jak odwozimy do opiekunki (z reguły tata, wyjątkowo ja) w domu częto ryk: nie chce do Ani, nie chce! - nawet już szanażuje swojego tatę i pyta czy jak zrobi siusiu na nocnik to zostanie z nim w domu!!!!!! A jak ją odbieramy od opiekunki do Nina się chowa i nie chce iść do domu :-) I też nie ma reguły - nie ważne kto odbiera mama czy tata. A czasami Nina nie może się doczekać więc stoją i czekają przed blokiem. I co wy na to?
    • Gość edziecko: 2505 Re: Jak zachowuje się dziecko jak jest mama i opiekunka? IP: *.* 17.05.02, 09:45
      Moja Karolinka konczy wlasnie 2 latka. Opiekunka, czyli "ciocia" bo tak ja nazywa nasze dziecko jest z nami juz dobrze ponad rok. Tak naprawde nie mamy do niej zastrzezen. Co prawda nie kochamy sie namietnie, bo roznia nas bardzo charaktery. Dopoki jednak mam poczucie (bo 100% pewnosci nigdy miec nie bedziemy)ze Karolce nie dzieje sie krzywda, ze jest zadbana, nakarmiona i bezpieczna a pani stosuje sie do naszych prosb i zalecen i daje jej minimum czulosci, zostawiam swoj najdrozszy skarb - wlasne dziecko pod opieka naszej niani. Myslalam ze najgorsze bede poczatki, kiedy po 8 miesiacach musialam wrocic do pracy. Jakze sie jednak mylilam. To ja bardziej przezywalam to rozstanie niz Karolinka, ktora bardzo szybko zaakceptowala swoja nowa ciocie. A ja codziennie odkrywalam jakie nowe rzeczy poznala nasza coreczka. Bolala ze to nie ja pierwsza uslyszalam jej nowe slowka, ze to nie ja trzymalam ja za raczke kiedy stawiala swoje pierwsze kroczki - ale staralam sie wynagradzac jej te rozstania wieczorami i w weekendy. Poza tym mialam te komfortowa sytuacje ze przez pierwszy miesiac po powrocie moglam pracowac na pol etatu (polecam wszystkim ktore maja taka mozliwosc). Nastal jednak dzien kiedy dziecko skonczylo 1,5 roczku i rozpoczal sie, szczegolnie dla mnie, bardzo ciezki okres. Karolinka od wielu juz tygodni bardzo zle znosi rozlaki ze mna. Rano urzadza straszne awantury, trzyma sie mnie kurczowa i krzyczy "mama nie!" Serce peka mi wtedy na pol a musze byc konsekwetna i z usmiechem powtarzac ze mama musi isc do pracy zeby zarabic pieniazki. Oczywiscie zawsze podsluchujemy z mezem pod drzwami - placz trwa najdluzej 2 minuty. Na poczatku zaczelam oskarzac nasza pania, ze moze zaniedbuje Karolke, ze moze juz jej sie znudzilo opiekowanie sie nie zawsze teraz grzecznym a coraz bardziej wymagajacym dzieciaczkiem. Ale gdy zachowanie Karolki powtorzylo sie w momencie gdy musialam wyjsc i zostawic ja z ukochanymi dziadkami, czy nawet z najdrozszym tatusiem ... zwatpilam. Bywaja nawet chwile kiedy nie moge wyjsc do toalety bo Karola chce byc wszedzie i tylko ze mna.Wiem, ze za malo czasu spedzam z Karolka, wychodze z domu o 8.00 a wracam najwczesniej o 18.00. Karolka od pewnego czasu zasypia okolo 23.00 i budzi sie przed moim wyjsciem do pracy. Niestety wiekszosc dzisiejszych matek nie ma innego wyjscia, pracowac trzeba. Caly czas tlumacze sobie ze nie ilosc ale jakosc czasu spedzonego z dzieckiem jest wazna. Ale pewnie wiecie jak bardzo boli serce matki, kiedy odprowadza Cie do windy krzyk, placz i prosba dziecka - "mama oc dodom"(czyli chodz do domu)!!! Coz zrobic??? Nie ma zlotego srodka, ale moze doswiadczenie ktorejs z Was pomoze mojemu dziecku i mi latwiej przejsc przez te okropna trudna dla nas sytuacje.Basia
    • Gość edziecko: asiamamaignasia Re: Jak zachowuje się dziecko jak jest mama i opiekunka? IP: *.* 17.05.02, 13:17
      My mamy podobną sytuację z opiekunką i nawet zaczynałam podejrzewać, że coś jest nie tak, ale ostatnio mąż pracuje w domu i przygląda się, jak niania zajmuje się Ignasiem. Rano Ignaś płacze, "Kasia nie" itd, wisi na mnie zanim wyjdę, a potem ładnie się bawią, je z nią lepiej niż ze mną, ładnie zasypia i generalnie nie ma problemów. U nas ciekawe jest to, że jak pojedziemy do babci(i mojej mamy i męża), to nie możemy wyjść. Ignaś nie chce wyjść, płacze, ciągnie babcię, a nam robi pa pa, nie podnosząc głowy znad zabawek. Nie myślę, że to jest znak, że jestem złą matką. Raczej myślę, że u babć jest mu naprawdę super, przez kilka godzin w centrum świata, noszą go i tylko wymyślają na co ma akurat ochotę, a do tego ma u nich psa albo kota. I tak samo nie myślę, że nasza opiekunka jest zła, bo Ignaś wolałby zostać ze mną. Pozdrawiam. Asia
Pełna wersja