To nie brzmi zbyt dobrze.

IP: *.* 20.05.02, 23:07
Dziewczyny. Nie mogę się już doczekac kiedy przestane karmić piersią.Wiem że to nie brzmi zbyt dobrze i część z was się na mnie oburzy. Ja sama jak o tym myśle to czuje się nieswojo. Ale jestem już troche zmęczona. Mój synek za tydzień kończy 4 miesiące i potrafi jeśc nawet co 1,5-2 godz. w dzień. W nocy na szczęście wytrzymuje i 10 godz. Ale już chciałabym poczuć się wolna w tym że mogę zjeśc co chce (kolka np. po jabłkach), wyjść nie spiesząc się na karmienie, stosować antykoncepcje (hormonalną) i nie być tak caly czas na każde żadanie. Dziewczyny nie zrozumcie mnie źle bardzo kocham moje dzieci, życie bym za nie oddala ale już jestem troszke zmęczona. Mlodszy synek ma 4 miesiące a staszy 2 lata czyli jak policzycie to przez ostatnie trzy lata albo byłam w ciąży albo karmiłam piersią i to się chyba teraz odbija. Na szczęście mój mąż pracuje w domu i może mi pomóc przy dzieciach. Mimo że chciałabym już przestać karmić piersią to nadal będę to robic (do 6 m-ca tylko pierś) bo wiem że to jest najlepsze dla Mikołajka ale musiąlam się wam wyżalić.Czy wy też czasami tak czujecie?VikaP.S. Mikołaj sie wlaśnie budzi po 5 godz. snu czyżby był znowu glodny? Tak było też wczoraj.
    • Gość edziecko: DorotaJ Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 07:13
      Cześć Viki,ja jeszcze nie doszłam do tego etapu :-), ale ponieważ zawsze prowadziłam aktywne życie, to wiem co masz na myśli. Właśnie pod tym kątem zastanawiam się nad kolejnym dzieckiem. Na pewno Ci już ta chwila zwątpienia przeszła :bounce:PozdrawiamDorotaJ
    • Gość edziecko: Adzia Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 07:51
      Wiktorio - nie musisz się tłumaczyć, myślę że wielu z nas doskwiera lub doskwierało poczucie "uzależnienia" od dziecka. Jak by Cię tu pocieszyć...- pomyśl , że już niedługo zaczniesz go dokarmiać i wtedy zacznie się najadać na dłużej (mleko matki jest bardzo lekkostrawne, i my musielibyśmy jeść co godzinę, gdybyśmy po pięć razy dziennie latali za potrzebą, prawda? ;-) ) - i będziesz już mogła sobie zaplanować jakieś wyjście. Poza tym będziesz mogła rozszerzać swój jadłospis w miarę, jak system trawienny małego będzie dojrzewał.Te kilka miesięcy to niewiele, prawda? A ile możesz dać swojemu dziecku...No i myślę, że powinnaś się bardzo bardzo cieszyć, że mały przesypia noce. To duuuuży bonus - uwierz mamie która przez rok wstawała po trzy razy co noc :-)I nie miej wyrzutów sumienia. Jeśli ktoś mówi, że dziecko, obowiązki, karmienie nigdy go nie zdenerwowały i nie zdołowały, to raczej na pewno hmmm..."oszczędnie gospodaruje prawdą" ;-) Każdej z nas ma prawo przydarzyć się kryzysik - jutro będzie lepiej!Pozdrawiam Agnieszka
    • Gość edziecko: Olka Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 07:52
      Alez to normalne! Satysfakcja z karmienia i poczucie, ze daje sie dziecku najlepszy pokarm to jedno, a zmeczenie, oslabienie i poczucie uwiazania to drugie. Trudno (wedlug mnie) czerpac radosc z faktu, ze trzeba byc non-stop do dyspozycji, nie moc sie ruszyc dokadkolwiek, bo dziecko jest jeszcze nawet za male na podanie innego jedzenia. Moj Maly ma teraz 11 mcy i jeszcze troche go karmie, to znaczy rano na dzien dobry i wieczorem do zasypiania, ale wiadomo, przy takim karmieniu mleka jest juz malo, on pociumka tylko troche i odchodzi, wiec mysle, ze do roku bedzie po karmieniu. Przed jego urodzeniem wiedzialam, ze bede karmic, ale nie zakladalam, jak dlugo - i bardzo dobrze. Zdalam sie na nature. Pierwszy kryzys mialam tak, jak Ty - w okolicach 4 miesiecy, bylam slaba i marzylam o tym, zeby mu podac cos innego do jedzenia. Po wprowadzeniu zupek polepszylo sie, ale za to moj kochany syneczek sam, stopniowo zaczal sie odstawiac. Wcale mnie to nie martwi. Juz teraz moje mleko nie sluzy mu do najedzenia sie, a jesli chodzi o przytulanie, to moge to robic, nie wyciagajac cyca ;-). Wiem, ze sa kobiety, ktore karmia po 3 lata i bardzo mi sie podoba, ale ja bym chyba zeszla na galopujaca anemie. Nie masz powodu miec wyrzutow sumienia.PozdrRijke
    • Gość edziecko: agatalesnik Re: To brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 09:18
      tak sobie czytam i przypominam jak to ze mną bywało. mam dwójkę pociech. Pierwsza grzeczna Zuzia, którą karniłam do roku. regularnie, bez problemowo, a potem.... uroczy synek, który do tej pory daje solidnie znać o sobie. teraz ma 14 miesięcy, a ja nie przespałam całej nocy. ja przeciwnik brania dziecka do łóżka, brałam i spałam, bo karmienie odbywało sie non stop. o spaniu powyżej 2 godz. mogłam marzyć po ukończeniu 1/2 roku, a w nocy niestety tak samo. ja postanowiłam mimo wszystko nie poddawać się. brałam małego w nosidełko i jechałam na kawę, którą piłam między ciagłym cycowaniem. oczywiście byłam wściekła, załamana i miałam dość, ale przetrwałam, chyba cudem, bo w tym czasie małżonek postanowił nas zostawić dla ukochanej, ale się udało. trzeba sprawę zaakceptować, co nie zawsze jest ławtwe, ale procemtuje-to pewnie.:hello: masz szczęście, ze wspaniale śpi. naucz sie poruszać i karmić w czasie.....pozdrowionka i powodzenia :)
    • Gość edziecko: il Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 10:26
      Rozumiem Cię i napewno każda karmiąca mama ma takie trudne momenty jak Ty. Ale spójrz na swój problem z drugiej strony - mogłoby być gorzej - mój 7-miesięczny bąbelek budzi się w nocy co 2 godziny, nie jest głodny, chce tylko wtulić się we mnie i sobie pociumkać, jak mleko zaczyna się lać strumieniami, on przestaje ssać. Starszą córeczkę karmiłam 2 lata i również nigdy w tym okresie nie przespała 10 godzin! Przynajmniej 3 razy w nocy chciała sobie possać. I właśnie z nią miałam taki kryzys, z tym, że po 2 latach. Chciałam odpocząć, wiszenie przy cycku mnie dobijało, marzyłam o pigułkach i samotnym wyjeździe. I przestałam karmić, zresztą chyba to był już czas. Z małym jeszcze do poważnego załamania nie doszło, ale wiele razy miałam ochotę wszystko zostawić, nie myśleć, nie przejmować się i odpocząć... Mojego męża nie ma prawie nigdy w domu (nie to co u Ciebie), tak, że ja siłą rzeczy nigdzie nie ruszam się bez dzieciaków.
    • Gość edziecko: Marta_23 Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 13:12
      Viktoria!To wcale nie brzmi tak źle. Posłuchaj co ja Ci powiem... to dopiero wyrodna matka. Nie karmiłam wcale. Mateuszek urodził się w zakażeniu wewnątrzmacicznym przez cesarkę. Zabrali mi go na cały tydzień do szpitala dziecięcego. Mogłam być z nim dopiero jak zdjęli mi szwy. Jak już tam z nim "zamieszkałam" Mateuszek doskonale umiał ssać z butli - z cyca było ciężko. Próbowałam kilka dni, Mateuszek nie ssał, pokarmu nie przybywało. Jak ściągałam było go może z 10 ml z każdego cyca. Zrezygnowałam. Mateuńcio ma 8,5 miesiąca i od urodzenia jest na mleczku modyfikowanym. Do tej pory nie chorował. Ja nie karmiłam i po cichu się przyznam - bardzo się cieszę. Powiem więcej...planujemy drugie dziecko i chyba też nie będę karmiła. Może to brzmi strasznie...ale mimo tego co napisałam kocham mojego bąbelka, ale wcale nie uważam, że właśnie karmienie piersią musi o tym świadczyć.Podziwiam i pozdrawiam wszystkie "cycowe" Mamy.Marta
    • Gość edziecko: Saskia Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 15:34
      No tak, skądś to znam... W swojej 14 miesięcznej karierze mamy karmiącej:nie mogłam się doczekać, kiedy Młody skończy 3 miesiące i bedzie można zacząć dawać mu COS INNEGO (doskonale wiedziałam, że piersią można i pół roku, ale absolutnie sobie tego nie wyobrażałam) pierwszą łyżeczkę tartego jabłka dostał mając 3 miechy i 1 dzień :)w pewnym momencie rozważałam częściowe karmienie butlą (jednak na myśl o sterylizowaniu butelek odezwało się moje lenistwo :) i odpuściłam)przez ostatnie 2 miesiące karmienia prawie modliłam się, żeby Młody jakimś cudownym sposobem nagle zapomniał o cyckui skończyłam karmić z taką samą przyjemnością jak to przez te wszystkie miesiące robiłam.Cieszyłam się, że Młodemu to służy, że w ogóle nie choruje, baaardzo odpowiadała mi wygoda, no ale chwile słabości też się zdarzały i wcale ich się nie wstydzę.Trzymaj się :hello:Ania
      • Gość edziecko: viktoria Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 18:57
        Dziewczyny bardzo wam dziękuję za wsparcie.Jesteście kochane :love:Ale dzisiejszy dzień to było apogeum.Mikołaj (ma 4 miesiące) do skońzcenia trzech miesięcy jadł co ok. 3 godz. w czasie spaceru nawet co 5. Pod koniec 3 m-ca zaczął przesypiać 10 godz. w nocy. Po skończeniu 3 m-ca zaczęło się.Jadl co 2 godz. a nawet czasami co 1.5. Na szczepieniu (3/4 m-c) lekarka stwierdziła że w ciągu ostatnich 6 tyg. przybrał troche za mało (&00 gr.) i mam za dwa tyg. przyjść na ważenie. Przybrał w ciągu 2 tyg. 400 gram (po tym jak jadł co 2 godz.) i ważył 6.300 a urodził się z wagą 3500. Teraz w sobote (po2 tyg.) Znowu mamy iść na kontroli. Także myślę że wage ma dobrą ale to częste jedzenie w ostatnim miesiacu mnie zastanawia przecież im dziecko większe tym rzadziej je. Ale to jeszcze nic. Od dwóch dni już nie śpi 10 godz. ale po 5 godz. w nocy budzi się aby zjeść. Dzisiaj jadł co godzinę :ouch: Rzucał się na pierś jakbym go głodziła i po jakimś czasie ryk jakby nic nie leciało (to nie kolka). Nacisnełam troche mleka poleciało ale może go to nie syci?Moje piersi już nie nadążają produkować. :crazy:Na noc zjadł z dwóch piersi co musie nigdy nie zdarzało.Co się dzieje? Może on potrzebuje już czegoś więcej niż tylko mleko?Pomocy bo niedlugo będę miała biust do pasa od tego mojego ssaka. :lol:
        • Gość edziecko: viktoria Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 19:00
          Chodzi nie o &00 gram a o 700gram.
      • Gość edziecko: viktoria Re: To nie brzmi zbyt dobrze. Do Ani IP: *.* 21.05.02, 19:07
        Aniu właśnie tak się czasami czuje jak ty wtedy. Ale kiedy tak myślę to zaraz napada mnie poczucie winy że przecież lepiej jak tylko pierś do 6 m-ca. Mojego pierwszego synka tak karmiłam ale biorąc pod uwagę to co napisałam wcześniej nie wiem czy nawet mimo dobrych chęci będę mogła karmić tylko piersią do 6 m-ca zważywszy na apetyt Mikołaja.Dziekuje ci.
        • Gość edziecko: Saskia Re: To nie brzmi zbyt dobrze. Do Ani IP: *.* 21.05.02, 20:55
          No co Ty, przecież samo to, ze karmisz bąbla jest b.b.b. ważne. Myślę, że jeśli w rodzinie nie ma alergii ( jak u nas) i ogólnie z dzieckiem OK, to można trochę nagiąć normy żywieniowe (oczywiście w granicach rozsądku). Oprócz wiedzy nie można zapominać o swoim instynkcie. Poza tym Ty też jesteś ważna! Cieszę się, że moje "zeznania" jakoś Ci pomogły. Jeśli będziesz chciała, pisz na priva.Pozdrawiam !!!Ania z Michałem już nie ssakiem :)
    • Gość edziecko: aga102 Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 21:13
      Vika!!!Ja również jestem mamą dwóch szkrabów z różnicą wieku 1,5 roku i też od ponad trzech lat albo jestem w ciąży, albo karmię (tyle, że mój młodszy synek ma 10 miesięcy). Parę miesięcy temu też miałam kryzys, byłam fizycznie wykończona. Nie muszę Ci tłumaczyć dlaczego, sama masz dwójkę dzieci... Karmienie dodatkowo pochłania trochę energii. Ale popatrz na to pod innym kątem: za miesiąc, dwa Twoje mleczko nie będzie jedynym pokarmem Twojego szkraba, będą soczki, zupki, deserki, kaszki... A wtedy ktoś Cię zastąpi przy karmieniu, będziesz mogła wyjść na dłużej i tak z miesiąca na miesiąc będzie coraz łatwiej... A o zaletach karmienia piersią chyba nie muszę Ci pisać... Ja na przykład wolę przystawić malucha w środku nocy do cyca niż biec robić mu flaszkę...Miesiąc temu miałam operację i musiałam na tydzień odstawić małego (miał 9 miesięcy), trudno mi było utrzymać laktację, ale się udało. Bardzo chciałam, bo założyłam sobie, że będę go karmiła do roku.Życzę dobrych decyzjiAga
      • Gość edziecko:  Dorka Re: To nie brzmi zbyt dobrze. IP: *.* 21.05.02, 22:44
        Zgadzam się z Agą.Moje dzieci są w podobnym wieku do Twoich, Viktorio.Starsza ma 2 latka i 3 miesiące, młodsza 4 miesiące.Pierwszą karmiłam prawie 16 miesięcy. Ta mlekopijka do samego końca budziła się na nocne karmienia nawet po 4 razy.Zobaczymy , jak będzie z młodszą. Choć już teraz śmiem przypuszczać, że będzie troszkę lżej - ale tylko dlatego, że śpi ze mną ;-)PowodzeniaDorka mama dwóch Sikorek
Pełna wersja