iwles
27.11.06, 09:36
APEL o odrobinę rozdsądku.
Chodzi mi o dzieci przeziębione, kaszlące, roznoszące zarazki.
Dlaczego rodzice z chorymi dziećmi wychodzą na zakupy ?
Ja rozumiem - w aptece, czy w sklepie skpożywczy trzeba zrobić zakupy,
wracając po drodze od lekarza.
Ale mam na myśli sklepy np. ubraniowe.
Byłam w piątek w Reserved, nie jest to więc sklep z artykułami pierwszej
potrzeby. Rodzice - byli oboje a 2 metry za nimi snuł się ok.6-7-letni syn.
Chłopak z okropnym kaszlem, oskrzelowym, na kilometr słychać jak w płucach
gra. Kaszle bez przerwy na lewo i prawo. Rodzice chodzili sobie między
wieszakami i coś oglądali, nie zwracając uwagi na dziecko. Chłopiec zatrzymał
się na chwilę tuż koło nas i mocno zaczął kaszleć.
Na efekty nie musiałam długo czekać. Minęło 1,5 dnia - i mój syn - budzi się
słaby, boli go głowa - temperatura 39 st.
RODZICE !
Trochę rozsądku, proszę !
Jeśli mozna zostawić w domu z kimś chore dzieco - nie ciągnijcie na siłę do
sklepu.
Jeśli mozna przełożyć zakupy - przełożcie na inny dzień!
Nie dość, że szkoda chorego dziecka, to pomyślcie też, że Wasze dziecko - to
chodząca "broń bakteriologiczna" i może zarażać innych!