Czas na plotki i wspieranie kolezanki?

28.11.06, 04:21
Napiszcie jak sobie radzicie z kolezankami ktore wymagaja od Was wiecej czasu
niz dla nich macie!

W skrocie: pracuje na pelen etat + duzo wyjazdow sluzbowych, mam dwoje
synkow ktorych woze wieczorami na rozne zajecia, ze starszym co wieczor
cwicze na pianinie, w soboty udzielam sie w klubie sportowym synka, mam
ogromnego psa wymagajacego dlugich spacerow. Poza tym prace wokol domu typu
nawal prania z chlopakow itp. Staram sie zachowac jakis kontakt z moimi
hobby - malowanie, fotografika, troche dlubie w srebrze.

Jedna z moich przyjaciolek pracuje na pol etatu, ma jedno dziecko i mieszka z
mama ktora przejmuje duza czesc obowiazkow domowych i tych zwiazanych z
dzieckiem. Dodatkowo dziecko co drugi weekend spedza u swojego taty. Nie ma
zadnych hobby poza tancem towarzyskim. Bardzo sie lubimy ale ona zawsze
miala wieksze potrzeby regularnego kontaktu niz ja. Ja moglabym z nia
rozmawiac 2 x w tygodniu i bym byla zadowolona. A ona wymaga kontaktu 2 lub
3 x dziennie! Strasznie mi to ciazy bo ja po prostu nie mam na to czasu!
Ona potrafi zadzwonic np. o siodmej rano gdy karmie dzieci, ubieram, pakuje
na wyjscie z domu. Nie moze zrozumiec dlaczego nie chce wtedy rozmawiac bo
ona wszystko robi z telefonem przy uchu. A ja chce swoim dzieciom poswiecic
troche uwagi, szczegolnie ze nie widza mnie caly dzien. Potem dzwoni do
pracy i jak mowie np. 'nie moge teraz rozmawiac bo czekam na telefon od
szefa' to odpowiada 'ee tam, powiedz mu zeby poczekal w kolejce bo kolezanka
ma problemy'. Wieczorem dzwoni gdy zdaze wejsc do domu i znowu z przekasem
wzdycha na wiadomosc ze nie chce rozmawiac bo jemy spozniony obiad. Itd,
itp. Dziewczyny, nie daje sobie z tym rady, jak sie rozpadli z mezem to
cierpliwie bylam na kazde zawolanie, bo wiadomo, jest w potrzebie. Pozniej
byla w depresji bo ma 35 lat i nikogo na horyzoncie, potrafila mi z tego
powodu chlipac w sluchawke przez poltorej godziny o polnocy. A teraz ma
nowego narzeczonego i musze 3 x dziennie wysluchiwac jaki wspanialy i
analizowac kazde zdanie ktore amant wypowiedzial tego dnia! Trudno mi nie
reagowac irytacja gdy wracam do domu po 16-tu godzinach pracy (nie codzien
ale zdarza sie) do stesknionej rodziny, marzaca o prysznicu, przytuleniu
dzieci i od progu odbierac telefon pt. 'lezymy pod gwiazdami, pijemy wino, i
masz pojecie jaka super knajpe zalatwil?'. Nie zazdroszcze jej tego
szczescia, Bron Boze, ale nie chce tak im sekundowac kosztem wlasnego czasu!
Nie wiem juz co zrobic, czasami wylaczam telefon wczesnie rano ale to jedyna
moja obrona...
    • be_em Re: Czas na plotki i wspieranie kolezanki? 28.11.06, 07:52
      znam tosmile cóż... ja mówię, że nia mam czasusmile prawdziwa przyjaciółka się nie
      obrazi, w potrzebie może dzwonić o 3.00 w nocy i chlipać do rana w słucahwkę, z
      pierdołami niech spadawink) no chyba, ze mam czassmile na te bardziej upierdliwe i
      mało bystre jest metoda wyłączenia telefonu bądź opcja ignorujwink
      • ledzeppelin3 Re: Czas na plotki i wspieranie kolezanki? 28.11.06, 08:19
        Znów wątek o tym, że kobiety wychowane są na istoty słabe, mające problemy z
        określeniem granic, dające sobie wchodzić na głowę. Sprawą pierwszorzędową dla
        nich jest to, żeby je wszyscy lubili. I żeby tylko nikt się na nie
        nie "obraził"- nawet osoba, która je wykorzystuje i traktuje przedmiotowo- są
        grzeczne, miłe, sympatyczne i wszystkim robią dobrze.
        Nie kumam, że nie można powiedzieć "lubię cię, ale absolutnie nie mogę się
        zgodzć na tak częste twoje telefony. Mam na to za mało czasu" lub coś w tym
        stylu- grzecznie i stanowczo. Jak się obrazi, to zastanów się, po co CI taka
        koleżanka. PO to, żebyś czuła się lubiana i potrzebna? Niewykluczone, że masz
        taką potrzebę emocjonalną- wszak matki nam wtłaczają do głów od dzieciństwa, ze
        kobiety powinny służyć innym- ale musisz zrozumieć, że ona zabiera Ci cenną
        życiową energię i czas, który powinnaś poświęcić sobie i swojej rodzinie.
    • marta76 Re: Czas na plotki i wspieranie kolezanki? 28.11.06, 08:24
      lollypop napisała:
      Potem dzwoni do > pracy i jak mowie np. 'nie moge teraz rozmawiac bo czekam na
      telefon od > szefa' to odpowiada 'ee tam, powiedz mu zeby poczekal w kolejce bo
      kolezanka > ma problemy'.

      Hehehehe niezła jest.Rozumiem,że to trudno powiedzieć komus prawdę w oczy,ale
      Ona sama się o to prosi.Ja z koleji jestem w druga stronę skrzywiona.Dzwonię
      bardzo rzadko do przyjaciółek,które pracują ,bo wydaje mi sie,że zawsze to
      będzie w tej chwili,kiedy sa na maksa zajęte.
    • mysia-mysia Re: Czas na plotki i wspieranie kolezanki? 28.11.06, 10:15
      z twojego opisu widać że ona cię wykorzystuje, teraz poświęczasz jej czas i
      energię, martwisz się żeby jej nie urazić a jak sama znajdziesz się w sytuacji
      kiedy będziesz potrzebować żeby ktoś cię wysłuchał, to od niej się tego nie
      doczekasz
    • willena Re: Czas na plotki i wspieranie kolezanki? 28.11.06, 14:37
      Kup aparat z identyfikacją numeru i jeśli będziesz bardzo zajęta to po prostu
      nie odbieraj jej telefonów smile
    • babsee Re: Czas na plotki i wspieranie kolezanki? 28.11.06, 14:48
      Wyłacznie telefonu nic nie da!tu potrzeba odrobiny asertywnosci.Na Boga,powiedz
      jej.Co w tym zlego!Przeciez niw mowisz jej ze jej nie cierpisz tylko ze nie
      masz czasu na tak częste rozmowy!
      nie rozumiem...A teraz pomysl, byc moze ona nie wyczwa Twogeo
      zniecierpliwienia, Twojego zmeczenia jej telefonami.I jest przekonana,ze to
      lubisz.I nagle bach!bo w koncu sie wkurzysz i jej to wykrzyczysz.
      ja zawsze uwazam ze większosc problemów i nieporozumien bierze sie z tego,ze
      ludzie udają.Po co udawac i grac?jak sie jest szczerym to nie ma
      nieporozumien.Proste.
    • oxygen100 Re: Czas na plotki i wspieranie kolezanki? 28.11.06, 14:49
      zlotego srodka chyba trzeba poszukac w powiedzeniu "trzeba tak umiec powiedziec
      komus spie..j zeby cieszyl sie na podróz" pocwicz to przed lustrem. To
      pomagatongue_out
Pełna wersja