Gość edziecko: bma
IP: *.*
20.06.02, 13:19
Opiekunka, którą zatrudniłam do mojej córci (obecnie 15 miesięcy)i która przychodzi do nas już ponad 8 miesięcy, co i raz podbiera (żeby nie powiedzieć brzydko kradnie)ubranka małej, czasem te, z których mała już wyrosła, ale czasem te jeszcze na nią dobre.Na początku myślałam po prostu, że ciuszki gdzieś się zawieruszyły, ale teraz mam już pewność, chociaż nigdy nie złapałam ją za rękę. Ubranka po córci przechowuję w torbie na pawlaczu (więc trzeba specjalnie szukać, aby je znaleźć), zwykle je sprzedaję (to przeważnie firmowe ubranka, które były dość drogie), aby odzyskać część pieniędzy i móc małej kupić następne, nie są to więc ubranka zbędne. Niektóre ubranka zostały po prostu zabrane z szafki małej. Nie giną jakieś zawrotne ilości, ale co i raz 1 - 3 ciuszki. Strasznie mnie to denerwuje i podważa zaufanie do niani, do której generalnie nie mam innych zastrzeżeń (no może drobiazgi). To pani po 50-siątce, która naprawdę bardzo lubi i dba o małą, chętnie pomoże przy gotowaniu obiadu i drobnych pracach domowych, a co najważniejsze - mała za nią przepada. Opiekunka ma dwoje małych wnuczków, dziewczynkę trochę starszą od mojej córci i chłopca młodszego (ok. 8 m-cy), nie wiem, czy bierze dla nich, czy dla kogoś innego, ale faktem jest, że ubranka giną. Już parę razy dałam jej ubranka po małej (mam takie, które mogę odddać i takie, za które chciałabym dostać parę groszy) i parę dorosłych ubrań, ale samowolne wynoszenie ubrań uważam za niedopuszczalne. Jestem wściekła na nią, ale mąż uważa, że powinnam przymknąć na to oczy, bo jeszcze niania się obrazi i odejdzie, poza tym nie złapałam jej na gorącym uczynku, co nie daje 100 % pewności. Częściowo się z nim zgadzam, ale chciałabym mieć zaufanie do osoby, która opiekuje się moim dzieckiem, no i nie chcę aby ubranka dalej ginęły. Poradźcie co robić.Basia